Poradzicie dorosłej alergiczce?

02.01.14, 22:02
Wiem, że to edziecko, ale może i mnie coś poradzicie... Jestem świeżo upieczoną alergiczką (wiem, alergikiem się jest od zawsze... ale myślałam, że mi się upiekło). W ciągu dwóch miesięcy od wystąpienia kataru pojawiły się dolegliwości oskrzelowe, więc to po prostu nawrót. A katar wystąpił pół roku po wzięciu do domu zwierzaków (szczury). Może ma to związek, a może nie - latami miałam różne zwierzęta, psy, gryzonie, nic się nie działo, a raczej nic, co wskazywałoby mi wtedy, że do końca w porządku nie jest. Katar dostałam w końcówce kwietnia, razem z mężem uczulonym tylko umiarkowanie na różne pyłki.

Mam 31 lat i od grubo ponad 20 lat sądziłam, że moje problemy się skończyły - jako mały dzieciak byłam uczulona na roztocza, pyłki, "sierść zwierząt, w szczególności kotów" - zaczęło się od tego ponoć, że omal nie zeszłam u znajomych rodziców przy kocie. Miałam solidne duszności, ciągłe zapalenia oskrzeli. Ze szczątków dokumentów wynika, że nie zdiagnozowali mi wtedy astmy, tylko przewlekłe obturacyjne zapalenie oskrzeli - ale w sumie jeden pies, objawy te same. Niedawno dowiedziałam się, że nie "mi przeszło", tylko byłam odczulana na roztocza (zaczęło się od kota, ale to roztocza później mnie uczulały najpaskudniej), a reszta alergii zwinęła się sama. Pewnie odczulanie się po prostu przeterminowało i wszystko się odnowiło, poza zwierzętami innymi niż moje.

Wylądowałam u alergologa, gdzie zrobiono wywiad, testy skórne (zestaw standardowy + szczur) - wyszły roztocza, trawy i zboża (te dwie rzeczy są w tej chwili najgorsze, po roztoczu łapa swędziała mnie tydzień), i szczury (umiarkowanie, ale jednak - wiem, że to się może zmienić, pogorszyć). Zrobili mi też milion spirometrii (zawsze wszystko dobrze, powyżej normy, próby rozkurczowe też OK), a w końcu test prowokacji oskrzeli metacholiną - nebulizator po 6 dawce dziadostwa. IgE nie oznaczali.

Rozpoznali astmę, szczury zasugerowali wyautować (o profilaktyce roztoczowej nie wspominając słowem) i "spróbujemy bez leków" (awaryjnie Berotec i Buderhin do nosa) - następną wizytę musiałam przyspieszyć, bo w nocy dusiłam się, właściwie jakieś 3 minuty po pójściu do łóżka, mimo wymiany pościeli. Biorę obecnie steryd wziewny 2x na dobę i jest fantastycznie, na katar nie cierpię albo bardzo słaby.

Tylko, że nie chcę tego tak zostawić i być skazana na sterydy non-stop, bo pewnie do emerytury nie będą działać. Zwierząt, technicznie rzecz biorąc, mogę się pozbyć, ale po pierwsze nie umiem, po drugie uważam, że przy roztoczach to nie jest wyjście i alergie/astma od tego nie miną, choć tak twierdzi lekarz. Wiem, że doświadczenia innych osób nie muszą się przekładać na moją sytuację, ale nikomu z szerokiego kręgu znajomych opiekunów gryzoni uczulonych dodatkowo na roztocza w niczym nie pomogło oddanie zwierzaków, o ile nie były na nie najsilniej uczulone.

Ostatnio dowiedziałam się od kogoś z rodziny o alergiach IgG zależnych, pokarmowych, takich, na które się latami albo nigdy nie wpada, bo nie ma bezpośrednich objawów możliwych do powiązania z alergenem. Dlatego trafiłam tu po wpisaniu w google, bo nie wpadłabym, żeby szukać po IgG... tu znalazłam mniej więcej te same informacje, że często zmiana diety powoduje znaczne albo całkowite ustąpienie objawów alergii czy astmy, a że właśnie one leżą u podłoża wielu chorób czy to kojarzonych z alergiami, czy zupełnie nie. Rozważam przeprowadzenie tych testów - możecie polecić, gdzie to zrobić, który panel wybrać? Od razu "na bogato" czy nie ma sensu, lepiej zacząć od najbardziej "pospolitych"? Czy w ogóle robić te testy, czy eliminować na tzw. pałę gluten, nabiał, jajka + to co może reagować krzyżowo z wziewnymi dziadostwami?
Antyhistaminy nie biorę od 2 miesięcy, ale biorę Symbicort i czasem Buderhin - powinnam odstawić te leki przed testami? A jeśli tak, to czy mogę się ratować Beroteciem?
Poradźcie coś, ten nawrót po tylu latach to jak obuchem w łeb.
    • chalsia Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 02.01.14, 23:03
      no cóż, na Twoim miejscu będąc zrobiłabym co następuje:
      1. działania antyroztoczowe w domu na full od zaraz (czyli także pościel z pierza out)
      2. odczulanie iniekcyjne na trawy i zboża - jak teraz zaczniesz, to zdążysz jeszcze przed sezonem pylenia 2014 i już mogą być tego pozytywne efekty (choć odczulać trzeba kilka lat pod rząd by faktycznie nie mieć objawów w ogóle)
      3. niestety szczury out - o ile pamiętam to akurat mocz gryzoni jest jeszcze bardziej alergenny niż ślina kotów (bo u kotów to ich ślina a nie sierść uczula)
      4. można spróbować z dietą bez testów - ustawiasz dietę zbudowaną z DOSŁOWNIE 5-7 produktów - musi być tam źródło białka, węglowodanów, tłuszczów, trochę witamin - ale to powinny być produkty, jakich NIE JADAŁAŚ czyli np. amarantus, mięso strusia, olej palmowy itp
      i taka dietę stosujesz przez co najmniej 14 dni
      • madzioreck Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 02.01.14, 23:31
        Dziękuję za szybki odzew smile

        1. działania antyroztoczowe w domu na full od zaraz (czyli także pościel z pier
        > za out)

        To już zrobiłam. Oprócz generalnych porządków, przy których dowiedziałam się, co to fest duszności, jak zaczęłam wywalać przydasie z zakurzonych kątów, coby łatwiej sprzątać. Jeszcze tylko łóżko muszę wymienić.

        2. odczulanie iniekcyjne na trawy i zboża - jak teraz zaczniesz, to zdążysz jes
        > zcze przed sezonem pylenia 2014 i już mogą być tego pozytywne efekty

        No ale sama się nie wyślę na odczulanie... poza tym najwredniejsze są dla mnie roztocza. Muszę pokazać lekarzowi te papiery, co znalazłam.

        > 3. niestety szczury out -

        Niestety, taka opcja nie wchodzi na razie w grę. Chyba wolę leczyć astmę niż depresję. Poza tym, jak pisałam, jest sporo przesłanek, że to niewiele zmieni - już przerabiałam pozbycie się zwierząt, pomogło dopiero odczulanie na roztocza. Na wszystko pomogło, kiedyś.

        4. można spróbować z dietą bez testów - ustawiasz dietę zbudowaną z DOSŁOWNIE 5
        > -7 produktów - musi być tam źródło białka, węglowodanów, tłuszczów, trochę wita
        > min - ale to powinny być produkty, jakich NIE JADAŁAŚ czyli np. amarantus, mięs
        > o strusia, olej palmowy itp
        > i taka dietę stosujesz przez co najmniej 14 dni

        A później? Czy aby wyciągnąć jakieś wnioski z samej diety, nie powinnam być bez leków?
        • chalsia Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 03.01.14, 00:09
          to oddaj szczury na przechowanie na 2 miesiące i zobacz
          sory batory

          > A później? Czy aby wyciągnąć jakieś wnioski z samej diety, nie powinnam być bez
          > leków?

          o ile rozumiem bierzesz leki wziewne i to nie na stałe
          one i tak nie rzutuja w kwestii pokarmowej

          co później?
          najpierw to po 2 tyg diety patrzysz czy są jakieś efekty - jeśli jest pokarmówka, to powinno być polepszenie po diecie
          potem pojedynczo (jeden na tydzień) wprowadzasz z powrotem produkty spożywcze, które normalnie jadałaś - czyli jesz to co na diecie i dodajesz jeden na dany tydzień "nowy" (czyli z normalnej diety) produkt - ale taki jednoskładnikowy (czyli nie chleb ale na początek sprawdzasz płatki owsiane potem w następnym tygodniu mąkę żytnią, a w kolejnym mąkę pszenną)
          produkt jest ok jak nie ma pogorszenia
        • kruffa Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 03.01.14, 08:14
          Jeśli chodzi o roztocza to sprawę powinny załatwić pokrowce na pościel i materac.
          Niestety to że kiedyś cię coś nie uczulało nie oznacza że teraz nie będzie.

          Przez wiele lat miałam jodłę w Boże Narodzenie. W tym roku jodła stała 2 godziny, bo mielismy do wyboru ja lub choinka. Dotąd ni miałam prawie żadnych objawów alergii, natomiast w tym roku jodła doprowadziła u mnie w ciągu 2 godzin do duszności.

          Kruffa
    • madzioreck Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 14.09.14, 23:26
      Może się komuś przyda na przyszłość... Zrobiłam te testy IgG i od kwietnia jestem na diecie wg wyników. Jedyne, co jest mi teraz w stanie dokopać, to pył remontowy, kucie ścian, rozrabianie gładzi, klejów itp. Katar sienny się w tym roku nie pojawił, na szczury nadal nie reaguję, kurz domowy w zwykłych ilościach też nie robi mi krzywdy. Lekarz twierdzi, że to niemożliwe, a IgG to ściema, ale jest skonsternowany, bo chciał mnie odczulać, a teraz nie wie, na co, będę miała jakieś kolejne testy i prowokacje.
      Mąż też zrobił sobie testy, ma od wielu lat alergię na trawy i drzewa i przewlekłą chorobę jelit. W tym roku odstawił leki w środku sezonu i katar nie wrócił, choć w poprzednich sezonach o ile skończyły mu się tabletki, a zgapił się i nie miał zapasu - następnego dnia po pominiętej dawce miał przekichane. Jelita również mu się nie odzywają przez cały ten czas, kiedy jesteśmy na diecie.
      • mamaleonka Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 22.09.14, 17:27
        Super smile u mnie dieta doprowadzila do zaniku kaszlu, ktory mialam glownie zima, gdy kladlam sie do lozka. To byla astma kaszlowa. Lekarze tez nie wierza i mowia, ze to za sprawa ciazy nastapila u mnie poprawa ...
        Ale mam pytanie, na co jestes uczulona wg testow i obserwacji i co odstawilas? Wszystko, co krzyzuje? Jak to dokladnie wyglada?
        Ja jestem niesamowicie wdzieczna niektorym forumowiczom, glownie e-kasi i chalsi. Gdyby nie one nie mialabym tak wzglednie zdrowych dzieci, jakie mam, tylko zawierzylabym lekarzom i ich leczeniu farmaceutykami alergii wziewnej i skornej wink
        • madzioreck Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 22.09.14, 19:08
          Wg testów jestem uczulona na trawy i zboża, roztocza kurzu domowego i szczury. Nie mam żadnych typowych alergii pokarmowych. Odstawiłam to, co nakazały wyniki testów na obecność przeciwciał IgG. Obserwować nie było czego, bo przy nietolerancji typu IgG trudno zauważyć związek między zjedzeniem czegoś a wystąpieniem objawów, poza tym, przy ilości pokarmów, która wyszła w testach, z rok zajęłoby mi samo testowanie, czego nie jeść. Nie patrzyłam na to, co się krzyżuje z moimi alergiami wg "normalnych" wytycznych. Może dlatego czasem jednak mam jakiś mały napadzik kataru wink
    • zuzaimisiek Re: Poradzicie dorosłej alergiczce? 18.10.14, 22:26
      Osobiście dotyczy mnie bardzo rozległa alergia, od zwykłego kataru, problemów z oddychaniem, nietolerancją pokarmów przez układ pokarmowy(problemy z trawieniem, wzdęcia itp.), po wszelkie krostki i pryszcze. Przez bardzo długo nie wiedziałam co robić, co jeść, w czym prać itp. itd. Obecnie prawie nie mam już żadnych problemów, a przyczyniło się do tego:
      Po 1. zbadanie się pod względem alergii (metodą Bicomową o wiele szybciej niż medycyną zwykłą!) co dało mi obraz czego muszę unikać,
      Po 2 "uspokajanie organizmu", a jest na to bardzo prosty sposób. Robi się specyfik w domu (na bazie mleka - CO FAJNE- MOGĄ GO UŻYWAĆ NAWET OSOBY UCZULONE NA MLEKO! bo przetworzenie mleka (w ten sposób o którym zaraz powiem) przekształca laktozę - na którą się jest w mleku uczulonym). Daję link, jak stworzyć ten specyfik - simplywe.pl/stworz-swoj-wlasny-specyfik-i-badz-piekna/ Mi osobiście uratował życie, mogę oddychać, jeść coraz więcej i nie mam problemów z cerą. Pozdrawiam i życzę zdrowia smile
Pełna wersja