karolka603
27.01.14, 16:39
Witam, mieszkam w UK, synek ma 17 miesiecy i zmagamy sie z alergia? azs? egzema?wlasciwie to sama nie wiem. Synek ma swedzace pregi pod kolanami, w zgieciach, pod pachami, czasem na brzuszku, na rekach i udach. Jest coraz gorzej. Nie wiem co mam robic. Bylam u lekarza, ale on uwaza ze to nic takiego, ze dzieci z tego wyrastaja ehh.. szkoda gadac. Bylam juz kilka razy, dostalam recepte na oilatum do kapieli i do smarowania, ale to nie pomagalo, wiec nastepnym razem dostalam jakas inna masc do smarowanai ( Dermol 500)niby troche silniejsza, aha i zalecenie zeby smarowac sterydem 2 razy dziennie, ale nie chce go meczyc tym sterydem bo to nic dobrego, czytalam ze skora sie uzaleznia od tego. Czasami go uzyje to w tedy jest lepiej, ale na krotko. Sama na wlasna reke zaczelam mu dawac zyrtec w kropelkach, ale maly wypluwa go;/ Malemu zaczelo wychodzic cos na policzkach, drapie sie cale noce, nie moze spac. Karmie go piersia, probowalam stosowac diete eliminacyjna, wylaczylam z diety,mleko, marchewke, pomidora, papryke,gluten,jajka,ale zadnej poprawy.
Ostatnio jak bylam u lekarza z malym bylo bardzo zle,az oczka mial podpuchniete i cale cialo w pregach,prosilam o skierowanie na testy, ale powiedziala mi ze mi go nie da, ze za mlody, ze i tak nic nie wyjdzie.
Najgorsze jest to, ze nie mam zadnego wsparcia w lekarzach. Nie uslyszalam nawet ze jest cos takiego jak dieta eliminacyjma itp. wszystko wyczytuje w internecie. Skonczyl mi sie zyrtec z polski wiec poszlam prosic o recepte, dostalam Piriton (podobno lepszy) ale chyba tez poprawy zbytniej nie bylo, maly wszystko wypluwa;/
Lekarze nie chca mi dac skierowania ani na testy, ani do alergologa,czy dermatologa,wszystko bagatelizuja, ze niby samo przejdzie, ze dzieci wyrastaja. A na prywatnych lekarzy w tej chwili mnie nie stac. Powiedzcie, co mam dalej z tym fantem zrobic? Wyczytalam, ze dobre sa kapiele w nadmanganianie potasu, ze dzialaja odkazajaco i mam zamiar je uskutecznic, aha i jeszcze fenistil zel dobry na swiad. Czy ktos ma jakies rady, co moglabym jeszcze zrobic we wlasnym zakresie? W czerwcu jade do polski, wiec mam zamiar zabrac malego do alergologa.
Czy rzeczywiscie te testy skorne nie sa wiarygodne i nie ma sensu ich robic?
Przepraszam, ze ten post jest taki chaotyczny, ale pisze go i jednoczesnie co chwila sciagam malego z szafki i schodów