audrey2
01.02.14, 12:07
MOje dziecko miało robione testy z krwi, kiedy miał pół roku. Pił wówczas tylko mm, nie rozszerzaliśmy jeszcze diety. Z testów wyszedł cały szereg alergenów, oczywiscie z pokarmów, których na oczy nie widział. Argument lekarzy jest taki, że uczulił się, kiedy byłam w ciąży. Co ciekawe, niektórych rzeczy, na które mały ma uczulenie nie jadłam w ciąży lub mikroskopijne ilości, nieświadomie.
Jak to więc jest? Czytam na forach, że testy u tak małych dzieci nie mają sensu, a jednak lekarze (dobrzy, z porządnych ośrodków medycznych) je zlacają i każa sie trzymać wyników.