mamapynka
02.03.14, 22:25
Witam, proszę o poradę.
Mój synek dzisiaj skończył 2 miesiące. Karmię go piersią i dokarmiam raz dziennie wieczorem. Jakiś kryzys piersiowy wtedy mam, Mały się wściekał i tak zostało na jednym dokarmianiu ( nie codziennie, czasem mojego mleczka wystarcza). Około miesiąc temu na skroniach pojawiły mu się szorstkie łuszczące się lekko różowe miejsca na około 2 cm. Poza tym ciałko idealne. Krzyczałam na tatę brodacza, żeby go tam nie całował, bo dziecko wysypki dostało od tego. Jednak 2 tygodnie temu na wizycie u pediatry pani doktor pomacała skórę na skroniach i orzekła, że jest podejrzenie uczulenia na białko mleka krowiego. Nakazała mi przejście na rygorystyczną dietę bezmleczną i zapisała do ewentualnego dokarmiania Bebilon Pepti DHA. Na dietę przeszłam - jest rygorystyczna. Jesli dokarmiam to podaję Bebilon Pepti, choć Mały pluje nim bardzo. I tu pojawił się problem, bo w ciągu tych dwóch tygodni diety i Bebilonu Pepti wysypkowe plamy na skroniach synka znacznie się pogorszyły, rozlały bardziej na policzki i zaogniły. To o co chodzi? Zarejestrowałam się z Małym do dermatologa na przyszły tydzień, ale chyba go to swędziało, więc przez dwa wieczory posmarowałam na noc Emolium krem specjalny i dosłownie raz rano kremem Hydrocortisonum 0,5 bez recepty z apteki. Po tym jak za dotknięciem magicznej różdżki plamy zniknęły, skóra jest gładka.
Proszę Was o sugestie, co teraz powinnam zrobić. Czy dalej trzymać dietę, skoro w trakcie dwóch tygodni jej trwania tylko się pogorszyło? Dodam, że Małemu nic nie dolega. Nie ma problemów z brzuszkiem, kupki są żółte, rzadkie, sporadycznie zdarzy się jakieś pasemko śluzu. Pięknie też przybiera na wadze - za dwa miesiące podwoił wagę urodzeniową z 3 na 6 kg.
Dziękuję za wszelkie sugestie.