cytruska1
03.03.14, 14:44
Córka lat 3,5 od września zaczęła chodzić do przedszkola i zaczęły się problemy zdrowotne.
W wieku 1.5 zdiagnozowano u niej AZS. Miała zmiany pod jednym kolanem, później na rączkach i ogólnie suchą skórę. Radziliśmy sobie zaradczo i szło nam dobrze do tego stopnia, że zlikwidowaliśmy zmiany pod kolanem i na rączkach bez uzycia silniejszych lekow, została szara skóra. Niestety zaczęły się choroby. Starsza corka miała podobne problemy zdrowote (liczne antybiotyki, zapalenia oskrzeli, pluc, latem anginy. W 2 r.z, wyjechałam na 3 tyg. nad morze i jak reka odjal- pojedyncze infekcje do dziś- a ma 6 lat. Od tego czasu wziela tez 1 antybiotyk na ucho, również ma AZS- te same zmiany pod kolanem +sucha skora).
Wracajac do młodszej- w październiku pierwsze zapal. uch i antybiotyk, w listopadzie jelitówka, na przełomie listopada/grudnia kolejne zap. ucha i kolejny antybiotyk, w grudniu jeszcze zap. gardła i w Sylwestra apogeum, zapal. oskrzeli bez gorączki ale z mega uporczywym, nieustającym kaszlem. Dostała antybiotyk+ nebulizacje z pulmicortu + leki przeciwkaszlowe (Acodin) + w nocy parówka z hydrocortyzonu. Dość szybko bo w 1-2 dni doszła do mokrego kaszlu i dużej poprawy. Tydzień po odstawieniu antybiotyku zaczela mieć katarek i kaszelek. Walczyła z infekcją 2 tyg i skończyla na kolejnym antybiotyku z powtórką z rozrywki. Nadal bez gorączki. Tydzień po odstawieniu antybiotyku kolejny początek kataru i kaszel, tego samego dnia wizyta u laryngologa celem diagnozowania 3 migdala. Migdal powiększony, trabki słuchowe zapchane (podpadlo nam, ze gorzej słyszy), dostala Eurespal, ale następnego dnia rano wysoko zagoraczkowala. Kolejna wizyta u pediatry i kolejne zapal. oskrzeli. Przy tym trzecim przypadku już wiedziałam, ze to nie jest normalne i ten suchy uporczywy kaszel, towarzyszący każdej infekcji, bardzo meczacy dla dziecka. Zaczelam czytac i szukac inf. w necie, doszłam do sedna: albo obturacyjne zapalenie oskrzeli albo astma.
Tydzien później wizyta u alergologa, który stwierdza:
"Klasyczny przypadek, dziecko źle było leczone, antybiotyki niepotrzebne, to jest 100% alergik, astma oskrzelowa dziecieca. W oskrzelach fuczy, charczy, swiszcze, jest obturacja, oddech wydluzony. Obrazowo: tak jakby ktoś ubrał gumowce i chodził po torfowisku"
A wiec odstawiliśmy wszystkie leki lacznie z antybiotykiem (brala już 5 dni)_ dostala:
nebulizacje z pulmicortu+ Steri. Neb Salamol+ sol. Do tego Xyzal, Singulaire 4 + lek na odporność. Akurat dziś mamy kontrol, już się boje jej wynikow, gdyż na początku kaszel mokry, zaczal ladnie się uspokajac, a w sobote w nocy znowu jakies pojedyncze suche odkasływania. Agata leki od alergologa bierze równo tydz. od ostatniego poniedziałku.
Teraz moje pytanie, czy ja mam tej lekarce zaufac? Wczesniej tez chodziłam do dobrych lekarzy jednak nikt nie wpadl na pomysl, ze trzeba isc do alergologa, bądź ze to może być obturacyjne zap. oskrzeli. Czy ktoś miał podobny przebieg choroby u swego dziecka? Co powinnam jeszcze zrobić? Dodam, ze niestety obciążenie genetyczne mamy ogromne. Ze strony męża i siostra i brat mieli mnóstwo alergii skórnych i wziewnych, ich dzieci (wszystkie) są alergikami. Moje córy nie miały na razie robionych testów, bo nie było wcześniej takiej potrzeby, teraz niestety zaszła. Alergolog sugerowała wręcz, że u starszej też to prędzej czy później wyjdzie. Dziś sądze powie mi co dalej, w zależności od tego jak zareagowała na leki.
Podpowiedzcie mi coś. Czy to wygląda na astme?
Jestem już zdesperowana, a z drugiej strony boję się, że znowu ją będziemy faszerować a okaże się, że to nie to..