marika78
08.03.14, 16:25
dla tych wszytskich ktorzy sa uczleni na pylek brzozy proponuje napisac pare rad jak przetrwac ten czas, dodam, ze sama sie bardzo boje, gdyz moja corka rok temu podczas pylenia miala zapalenie oskrzeli, nie wiadomo skad sie wzial - nagly mokry kaszel ktory zeszedl nizej a jest dzieckiem - mimo duzych problemow skornych raczej rzadko chorujacym.
Bedziemy brac lek antyalergiczny- Ketotifen,jeszcze nie zaczelismy brac, kiedy zaczac dawac, jak zacznie pylic, czy juz wczesniej by ja zabezpieczyc?
Po spacerze wiem, przebieramy sie w czyste ubranka i pluczemy oczka sola fizjologiczna, oczywiscie raczki myjemy i psikamy do noska woda morska, prania nie suszymy na zewtarz, nie jemy surowych owocow i innych krzyzowych do brzozy, czy cos jeszcze mozna zrobic?