garghanta
11.03.14, 20:04
Witam, Jestem mamą 4-miesięcznego dziecka. Zmiany zaczęły się już w 5 tyg. życia i tak walka trwa do dziś. Aktualnie synek ma AZS i ŁZS i zajęte ma praktycznie całe ciało. Są miejsca gdzie zmiany są chropowate, suche, inne zmiany to czerwone plany, niektóre w formie placków, inne obszarów, są też sączące się zmiany zasychające na chwilę przy sterydach, by następnie wyjść z większą siłą. Zajęte są m.in. zgięcia (najgorsze są zgięcia rąk), szyja, brzuch, głowa chropowata i w łuskach, skronie spadając ku policzkom. Mały jest cały czas markotny, ma śmierdzące wodniste kupki, niespokojnie sypia, budzi się, chce piersi, ale zawsze na krótko.
Byliśmy już u różnych lekarzy, zawsze podobna recepta. Moje prośby o posiew stolca są ignorowane. Sterydy już były podawane 5-krotnie. Ja jem już praktycznie tylko kaszę... i nic nie pomaga. Robiłam na własną rękę test alergiczny na 20 alergenów, wyszło mleko, orzechy laskowe, pszenica i kazeina, ale wiem że to nie musi być miarodajne, no i nie mam kontaktu od długiego czasu z częścią alergenów (przez dietę), więc i to zakłamuje.
Chciałabym raz na zawsze zająć się tym tematem. Mamy dosłownie 100 zł na koncie (a jeszcze środka miesiąca nie ma) po wszystkich tych leczeniach, jesteśmy zmęczeni, głodni, a mały gorzej niż był. Czy wiesz jakie dokładnie badania powinnam zrobić i ew. placówki do tego kompetentne w Wwie, dodatkowe jakieś działania i lekarza, który umiałby na serio wziąć sprawę w swoje ręce? Czy może być to sprawa również pasożytów? Teściowa i moja siostra pracują w przedszkolu. Choć nie mamy pieniędzy, mam tej sytuacji dość i jeśli tylko coś lub ktoś ma tę sytuację uzdrowić, pieniądze znajdę.
Dziś jak przewijałam na pupie był serek i zaczerwienienie naokoło (używa wielorazówek i bez kremu, więc to nie mogło być to).
Nie wiem, mogłabym pisać i pisać na ten temat, ale nie wiem co mogę dodać. Jakbyś coś chciała wiedzieć to pisz.