Jak wytropić sprawcę..

13.03.14, 12:11
Karmię piersią.Moje dziecko ( właśnie kończy 5 miesięcy) od dłuższego już czasu (2, 3 miesiące)ma wysypkę. Swędzącą, drapie się, wyglada jakby ją ptak podziobał ;o). Różnie się to nasila. Początkowo przypisywałam to trądzikowi niemowlęcemu. Kilka razy zastosowałam za radą pediatry Triderm, ale już więcej nie chcę, zmiany po góra tygodniu wracają.Takie placki czerwone, "ogniska" wypełnione krostkami czerwonymi różnego rozmiaru, skóra w tych miejscach jest szorstka, łuszczy się, okresowo jest zapalona, jakby poparzona. Na kościach policzkowych, na głowie (długo zmagaliśmy sie z ciemieniuchą), pod brodą na dekolcie, czasem pojawiaja się takie plamy w okolicy brodawek i wysypuje ją "kaszka" na klatce piersiowej. Próbowałam różnych rzeczy, zmiana proszków, długie płukanie, dieta.. No właśnie. Pediatra obstawia oczywiście alergię na białko (w mojej rodzinie były przypadki) I teraz tak: czy jest jakieś badanie, które mogę zrobić tak małemu dziecku, żeby mieć pewność? Czy w ogóle daje pewność? Pediatra twierdzi, ze za wcześnie na jakiekolwiek badania u tak małego dziecka. Wyjdą niemiarodajnie.
Od ponad 2 tygodni nie jem krowiego białka. Podobno błąd, ze zastąpiłam je kozim. Więc od ponad tygodnia nie jem również koziego. Na sojowe dawałam sobie od czasu do czasu przyzwolenie. Też błąd?
Moje pytanie (oprócz tego o badaniach) - jak powinna wyglądać moja dieta, zeby mieć pewność, że to białko ją uczula? Wyeliminować wszystkie białka? Z kurzym włącznie? Odczekać 3 tygodnie i potem ewentualnie strzelać dalej? Co z sojowym i drobiem? Pszenicą? Jaką powinnam mieć dietę? Pytam bo zdania są podzielone. Moja pediatra w przychodni np. na początku stwierdziła, ze jedynie nie powinnam pić słodkiego pełnotłustego mleka. Inni mówią o bardzo restrykcyjnej diecie.
Widzę pustkę, bo do tej pory nabiał to mój motyw przewodni, trudno mi sie bez tego obejść. Ale.. poświęcę się ;o) Tylko jak to robić żeby to miało ręce i nogi?
Czy po ponad 2 tygodniach znacznego ograniczenia nie powinno być przynajmniej poprawy? Czy wysyp następuje od razu nawet po śladowej ilości? Czy raczej powinnam obstawić coś innego? (np wczoraj i przedwczoraj po południu policzki aż zaognione, a rano znaczna poprawa) Problem jeszcze w tym, ze karmiąc piersią nie wiem po jakim czasie to coś pojawi się w moim pakarmie i po jakim da efekt w postaci wysypki.
Nie jest to tylko problem kosmetyczny, bo dziecko niespokojne, ma problem ze snem, drapie się, marudne... a mam jeszcze starszy egzemplarz do zajęcia się.
A czy kupki przy takiej alergii nie powinny też nosić znamion uczulenia? Bo z tym raczej w porządku. Mała robi kupy rzadko, 1-2x/tydzień i z konsystencją raczej nie ma problemu, nie są śluzowate, ani w inny sposób podejrzane. Kolki były, ale raczej jak w przypadku większości niemowląt.
Jak to robić żeby wytropić sprawcę uczulenia?? Dajcie wskazówki doświadczeni ludzie...
    • e-kasia27 Re: Jak wytropić sprawcę.. 13.03.14, 15:14
      W wątku:

      Alergia u niemowlaka karmionego piersia
      Autor: alicja_wk 10.03.14, 11:54

      Wpisałam dietę, dla matki karmiącej alergika, taką która jest pozbawiona najgorszych alergenów.
      Przejdź na taką dietę na dwa tygodnie, jeśli skóra się wygoi, to już będziesz prawie w domu.
      Jeśli nie, to trzeba będzie jeszcze bardziej ograniczyc.
      Ale dziecko w tym czasie nie może dostawac niczego innego, oprócz piersi i wody, żadnych herbatek, nawet żadnych witamin.
      • olcia71 Re: Jak wytropić sprawcę.. 13.03.14, 20:12
        Dzięki, poczytam, aż się boję co tam znajdę...
        Już nawet myslałam czy to aby na pewno reakcja na to co zjem? Ale gdyby na proszek dajmy na to, to reakcja skóry byłaby tam, gdzie ciało styka się z materiałem (prawda?), a akurat tam skóra jest zdrowa lub prawie zdrowa. Ostatnio nawet to miejsce na dekolcie się zagoiło. Lekka kaszka na piersiach i dzisiaj zauważyłam dwie niewielkie plamki pod paszkami. Za uszami, na zgięciach czysto. Policzki ostatnio "goreją" głównie popołudniami. Czasami rano do południa jest czysto, a potem po spacerze np. wychodzą plamy, wysypka i skóra jest zaogniona na policzkach. Na głowie też kaszka czerwieniejąca i jak się drapie to sącząca.
        Zmienia się to kilka razy w ciągu dnia. mam nadzieję, ze dojdę do tego w ciągu następnego miesiaca, bo potem powinniśmy wprowadzać nowe pokarmy oprócz mojego mleka.
Pełna wersja