Moje dziecko nie ma co jeść:(

07.04.14, 16:31
Jestem totalnie załamana,
właśnie odebrałam kolejne wyniki synka-prawie 1,5 roku;Ma silny AZS
jest uczulony dosłownie na wszystko, co badałam;z testów wyszły:
jajko
mleko
mąki pszenna i żytnia
jęczmień
kukurydza
gryka
ryż
soja
orzechy
jablko
kiwi
banan
ziemniak
seler
dorsz
wieprzowina
indyk
roztocza
kot

patrząc na dietę eKasi i wykreślając to co wyszło w testach zostaje mu ze zbóż kasza jaglana, choć nie badałam i pewnie też jest uczulony amarantus i komosa
z dostępnych mięs może kaczka, gęś, dziczyzna, choć też nie były badane;
oleje, kilka warzyw...

mam wrażenie, że jakbym zbadała też te kilka pokarmów na krzyż które mu zostały, to nie mógł by nic...czy to jest możliwe?co robić?

    • audrey2 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 18:21
      tez czekam na odp kogos doswiadczonego
      ale czy Twoj maly jadl kiedys te wszystkie pokarmy?bo same testy niekoniecznje sa miarodajne
      mojemu w lutym wyszla zerowa klasa na ziemniak,a kiedy odebralam wyniki robione miesiac wczesniej w innym osrodku,wyszla 4 klasa
      z obserwacji widac,ze ziemniak fakrycznie daje do wiwatu
      tak mi tez przyszlo do glowy,ze moze dlatego trzeba jednak dawac tez to,co wychodzi w testach,bo mlody musi cos jesc
      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 19:03
        ja już nic nie wiem, a najgorsze że nic nie mogę zaobserwować bo skóra ciągle kiepska;
        wszystko jadł oprócz orzechów, mleka, soji, ryb i białka jajka;
        warszawska alergolog znana i polecana twierdzi,że oprócz mleka mam mu wprowadzać powoli wszystko!ale jakoś mam przed tym opór mając w ręce testy;
        jestem w kropce;
        • 4wita Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 19:35
          Męczy mnie temat Candidy, szczególnie w takich sytuacjach jak Wasze. Czekam na nasze wyniki i kolejną wizytę to może będę bardziej w temacie, ale gdzieś tam trafiałam na wpisy sugerujące, że takie liczne alergie to "zasługa" candidozy albo pasożytów i po przeleczeniu sytuacja się poprawia. Zaznaczam jednak, że dopiero zgłębiam temat.
          • audrey2 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 21:12
            no tak,sa takie wpisy,ale sa tez wpisy o gronkowcu,o pasozytach
            troche sie boje,ze to chwytanie sie czegokolwiek
            z drugiej strony,czym jest alergia?czy jest az tak tajemnicza i totalnie nie do ogarniecia?na forum panuje opinia,ze dieta,ale sa dzieci,jak synek daro,ktore musialoby chyba na wodzie jechac,bo nawet nie na chlebie
            kurde,nie wiem
    • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 21:10
      To ze syn jest uczulony na mleko,jajka itp to mnie nie rusza,ale jak dzis zobaczyłam gryke 3 kl i pewnie jaglana też by wyszła gdyby można ja było zrobić,to ręce mi opadły.
      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 21:13
        W marcu robiłam badania w felixie,nic nie wyszło,ale może warto go-nas odrobaczyc jednak w ciemno?
        • audrey2 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 21:31
          a doktor O..nie zlecil zadnej kuracji?
      • audrey2 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 21:19
        a jesli testy sie myla?przeciez to niemozliwe,zeby byl na wszystko uczulony?
        albo druga opcja-nawet jesli dzis jest tak mega uczulony,to trudno,trzeba ti zaakceptowac,wybrac najmniej uczulajace pokarmy i czekac,az wyrosnie,dojrzeje,a to sie stanie na pewni
        tak kombinuje,ale moze sie myle,postaram sie zadac to pytanie w stalowej
        • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 07.04.14, 21:37
          Alergolog o której pisałam kazała dawać mu wszystko oprócz mleka,bo to tylko w warunkach szpitalnych,w systemie:najpierw sladowa ilość gotowanego pokarmu przez dwa dni,potem przez kolejne zwiększać i dojść do normalnej ilości,a gdyby się coś działo,wycofać sie. No ale mając wiedzę,jaka mam-testy,trudno mi to przyjąć i stosować.a może tak ma być?
          • brzuzia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 08.04.14, 12:31
            a dla mnie najciekawsze jest stwierdzenie "gdyby coś się działo, to odstawić".
            My jesteśmy w takiej sytuacji, że cały czas się coś dzieje, tzn.prawie cała skóra jest fatalna, sucha, czerwona, świąd jest okropny i w dzień i w nocy...Mała drapie się bardzo często i przykro na to patrzeć. W takiej sytuacji chce się COŚ zrobić i pomóc dziecku a nie czekać...
            no dla mnie to jest najgorsze...
            Dziewczyny, czy Wasze dzieci też tak strasznie męczy ten świąd? Jak sobie z nim radzicie? Bo o dietę to już nie pytam, to wielka niewiadoma, a w środowisku alergologów zdania są tak podzielone, że jestem ciekawa, gdzie oni wszyscy zdobyli tak różną wiedzę...
            • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 08.04.14, 17:27
              Brzuzia, dla mnie też to stwierdzenie jest nie do zastosowania;u nas też się dzieje, czy je czy nie, skóra żyje własnym życiem, trudno cokolwiek stwierdzić, zaobserwować, być czegoś pewnym...
              mój syn ma mega świąd, nie można go spuścić z oka, bo się rozdrapuje, ja jestem z nim w domu i już nie wyrabiam psychicznie, a to dopiero rok...
              alergolog Z ostatnio mi powiedziała że dieta w 40% wpływa na skórę, reszta to czynniki inne, często niewiadome;powiedziała że wie że świąd dokucza dziecku, nam, ale na to nie ma rady...
              Brzuzia radziłam Ci kaszę gryczaną, byłam jej prawie pewna, a mój ma na nią3 kl uczulenia.
              koszmar
            • majunia4 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 11:52
              Hej dziewczyny.Jestem mama czyetoletniej Mai ,ktoramaAZS od urodzenia.przeszlysmy juz wszystko.masci,kremy,nic nie pomaga ,mala ciagle sie drapala bralysmy mawet equoral ale nania nie dzialal.idziemy wlasnie do szpitala kolejny raz n abadania ale nie spodziewam sie cudow.My na zlagodzenie bol
              u i swiadu stosujemy metode mokrego opatrunku i praktycznie tylko to nam po.maga przesypia noce be zplaczu i drapania sie
              • brzuzia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 17:24
                kurcze..a moja Córeczka piszczy i płacze jak mam jej zrobić mokry opatrunek....
          • parietaria Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 08.04.14, 15:09
            Czy mogłabyś napisać wartości dla poszczególnych alergenów w jednostkach?

            • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 08.04.14, 17:29
              napiszę w jednostkach Parietaria, jak znajdę dłuższą chwilkę
              • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 08.04.14, 22:01
                wyniki
                bialko jaja 6.9
                żółtko jaja 4.3
                mleko 17.5
                mąka pszenna i żytnia po 42
                ryż 4.9
                soja 92
                jabłko 2.4
                kiwi 0.5
                ziemniak 18
                seler 19
                dorsz 25
                banan 40.20
                jęczmień 0.77
                kukurydza 1.74
                gryka 5.75
                wieprzowina 1.93
                indyk 0.42
                roztocza 1.03
                kot 5.01
                wszystko w jedn. kU/I, cokolwiek to znaczy...
                a możesz coś o tych wynikach powiedzieć konkretnie?
                • anushia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 08.04.14, 22:42
                  Nam Pani dr M. zaleciła kromoglikan sodu (doustnie-Nalcrom), poczytaj, może by Wam pomógł i zapytaj alergologa. My na razie jeszcze nie dajemy, bo jesteśmy w trakcie diagnostyki, ale mamy zamiar zacząć.
                  Do smarowania maść cholesterolowa (bez witamin-podrażniają).
                  W międzyczasie zrób badania na candidę, pasożyty, może by w ciemno odrobaczyć...
                  Przelecz skórę antybiotykiem (jak są nadkażenia), sterydem (np. elocom, advantan), i przechodź na protopic/elidel. Kąp w wodzie utlenionej (butelka na wannę), nadmanganianie potasu (odkażanie), odstaw emolienty (bo na chorą skorę sie nie nadają).
                  Może by jakiś probiotyk? Może roztocza jeszcze by zbadać i brzozę (też pogarszają skórę).
                  My aloes jeszcze pijemy i chyba pomaga (przynajmniej nie szkodzi chybasmile
                  • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 13:22
                    Dzięki,wiele z tych rad stosuje,kąpiele w wodzie utlenionej i nadmanganianie,emolientow nie używam w ogóle.ten kromoglikan,ciekawa sprawa,muszę się zainteresować.
                    • brzuzia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 17:27
                      Dziewczyny, to Wy kąpiecie tylko w wodzie z nadmanganianem lub wodą utlenioną? bez żadnego środka myjącego?
                      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 18:26
                        ja ostatnio tylko tak, raz nadmanganian, raz woda utleniona, nie częściej niż3 razy w tygodniu;
                • parietaria Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 09.04.14, 00:32
                  A możesz jeszcze napisać jaki to test ( nazwa powinna być na wyniku).
                  Czy to był panel alergenów? Ile kas alergii 4 czy 6?
                  A alergen kota i roztoczy był w tym zestawie czy był robiony oddzielnie?
                  Bo zestaw jak na panel trochę nietypowy.

                  Wyniki są zróżnicowane . Masz wysokie wartości i są też niskie.
                  Niskie wartości nie zawsze oznaczają konieczność eliminacji konkretnego pokarmu.
                  Dlatego zaproponowano Ci dalszą diagnostykę.







                  • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 09.04.14, 08:18
                    To był panel euroline,zawierał jeszcze morele,pomidora i marchewkę,ale tu wyszło 0.skala do 6 klasy.
                    Roztocze,kota,banana,jęczmień,kukurydze,gryke,wieprzowinę i indyka robiłam jako poszczególne alergeny,dodatkowo,skala też do 6 klasy.
                    A czy ta dalsza diagnostyka oznacza podawanie?
                    Jakie to są niskie wartości 1 ,2 kl?
                    Dzięki za odzew.
                    • parietaria Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 01:07
                      Na stronie EUROIMMUN - ( euroimmun.pl) :
                      Testy na alergię:
                      Co oznacza dodatni wynik testu?
                      Znaczenie kliniczne ma tylko wówczas, gdy współistnieją wyraźne i pasujące do wyniku objawy.


                      W panelu który robiłaś nie było orzecha ziemnego? laskowego? migdała?
                      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 13:19
                        Dzięki!tylko zaobserwować te objawy...
                        Były orzechy w panelu,ziemny,laskowy,migdał,wszystkie 2 kl.
    • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 09.04.14, 09:37
      > patrząc na dietę eKasi i wykreślając to co wyszło w testach zostaje mu ze zbóż
      > kasza jaglana, choć nie badałam i pewnie też jest uczulony amarantus i komosa
      > z dostępnych mięs może kaczka, gęś, dziczyzna, choć też nie były badane;
      > oleje, kilka warzyw

      na początek dawaj to, co pozostaje z diety e-kasi po wykreśleniu wszystkiego, co wyszło w testach

      jagły, amarantus, komosa, kaczka, gęś, dziczyzna, oleje, kilka warzyw - to WCALE NIE JEST MAŁO
      i nie ma możliwości sprawdzenia wszystkiego
      postaraj się skomponowac dietę ze składników, których Ty w ciąży i w czasie karmienia i dziecko do tej pory nie jadło
      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 09.04.14, 12:34
        Chalsia,dzięki
        Wiesz może jaka Wit. D mu podać?polecasz minivite,ale on ma wieprzowinę i kota 2kl.a tam jest żelatyn,pani dr przepisała nam vigantolette,nie biorąc pod uwagę uczulenia na soje 6 kl i na kukurydze.
        • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 11:47
          > Wiesz może jaka Wit. D mu podać?polecasz minivite,ale on ma wieprzowinę i kota
          > 2kl.a tam jest żelatyn,pani dr przepisała nam vigantolette,nie biorąc pod uwagę
          > uczulenia na soje 6 kl i na kukurydze.


          ALE kapsułek żelatynowych Minivity D się NIE ŁYKA - z niej się wyciska lek, jednak jakiś kontakt witaminy z żelatynową otoczką jest - ale z własnego doświadczenia wiem, że nie da rady wycisnąć całej zawartości z kapsułki, więc to co ma kontakt z otoczką i tak zostaje w środku kapsułki.
          Ja bym spróbowała Minivity na Twoim miejscu.
          co do innych - niestety nie wiem, musisz sama poczytać składy różnych preparatów wit. D
    • kam4ka Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 09.04.14, 23:11
      Jest jeszcze tapioka - z morelami wyjdzie pyszny kisiel.
      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 13:26
        Podaj proszę lopatologiczniewink przepis na ten kisiel.ja moreli mu nie daje,nie wyszła w testach ale jest krzyżowym al dla jabłka,ale je żurawi e,jak zrobić taki kisiel?
        • kam4ka Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 22:32
          Należy w tym celu: zakupić tzw. grysik z tapioki (sklep ze zdrową żywnością) i postępować wg np tego przepisu. Oczywiście nie przejmujesz się przyprawami, słodzeniem - to wszystko robisz po swojemu, z dozwolonych składników.
    • cashmere_me Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 05:35
      Hej. Mam dziecko w tym samym wieku i objawy też bardzo podobne, w związku z czym tez nie ma co jeść. Skóra wiecznie ze zmianami, więc ciężko zdecydować co uczula. U nas wyszły lamblie, candida ++ i dr O twierdzi, że siedzi glista. Jesteśmy w trakcie leczenia, więc nie potrafię na razie stwierdzić na ile to pasożyty + grzyb, a na ile rzeczywista alergia.
      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 13:29
        ja bym się cieszyła jakby u nas coś wyszło,ale nie,badalam w felixie.teraz najbardziej skłaniam się do wizyty u dr Ozimka,zobaczymy co powie.gotowa jestem leczyć go w ciemno.
        • parietaria Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 14:37
          A czy możesz napisać co dziecko teraz je?
          • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 10.04.14, 21:19
            Obecnie syn je,po eliminacji kolejnych produktów
            Zboża:
            Kasza jaglana,amarantus,komosa,słonecznik pestki
            Mięso
            Kaczka i ges
            warzywa
            Brokuły,kalafior,cukinia,dynia,kapusta biala,pekińska,roszponka,czerwona,topinambur,batat,jarmuż,cebula,brukselka
            Nie lubi buraków i szpinaku
            Owoce
            I tu niestety kiepsko,bo tylko żurawi e,rodzynki,jagody wszystko suszone niesiarkowane
            Oleje i tłuszcze
            slonecznikowy i rzepakowy,smalec gesi
            Teraz jest kiepski sezon,bo ani sensownych warzyw ani owoców nie ma.Jadę na mrozonkach i suszonych owocach,bo wole juz je niż dostępne świeże,ale sztuczne i pedzone.
            Pije neocate advance,od 3 tyg.,wcześniej nutramigen.
            Niestety z tego co je nie jestem pewna żadnego produktu,ale testów juz nie robię.pewne jest tylko to,ze synek na nie nie reaguje obrzękiem naczynioruchowym w ok.ust i pokrzywka,jak to ma miejsce po niektórych produktach,ale czy "dalej","głębiej" nie uczula to nie wiem.
            • parietaria Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 00:24
              To jeszcze jedno pytanie: po czym dziecko reagowało obrzękiem i pokrzywką?

              U dziecka w testach była 2klasa na orzechy ( ziemny, laskowy i migdał ) prawda? Wycofaj ziarna słonecznika.
              • e-kasia27 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 01:38
                parietaria napisała:


                >
                > U dziecka w testach była 2klasa na orzechy ( ziemny, laskowy i migdał ) prawda?
                > Wycofaj ziarna słonecznika.


                A czemu miałaby wycofać słonecznik?
                Słonecznik nie ma nic wspólnego ani z orzechem ziemnym, ani laskowym, ani migdałem.
                A jeśli już miałaby wycofać, to topinambur też by trzeba było - to też przecież słonecznik.

                Orzech ziemny, to roślina strączkowa, jak soja i alergen krzyżowy dla niej - nic dziwnego, że wyszło uczulenie na fistaszki przy soi na 90 z hakiem.
                Migdał i orzech laskowy, to alergeny krzyżowe dla jabłka, marchewki, pietruszki, kiwi, selera...i pyłków brzozy.

              • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 13:04
                Obrrzekiem i swiadem wokol ust reaguje na groszek zielony,pasternak,kiszonki,kalarepke,morele,choć w testach nie wyszła,kiwi,banana ale surowego i nie każdego,pewnie sporo tych reakcji to na chemie zawarta w tych owocach,bo juz banan ze słoiczka przechodził no i zareagował tak na ryz,który mu dałam przez przypadek(był składnikiem chlebka ryzowokomosowego),po 2 miesiącach niejedzenia go.
                Tak ma druga kl na orzech,narazie pestki ok choć to czwarty dzień jedzenia,ale obserwuje.
                Pokrzywka zareagował na dotknięcie moim palcem,którym wcześniej dotykalam opakowanie twarogu i na rumianek z szamponu,który też mu się dostal na rękę.
                Miał też pokrzywke ogolnoustrojowa po kaszce Nestle 7 zboz,dostal dexaven(?)w przychodni.
                Dzięki za rady!
                • e-kasia27 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 12.04.14, 09:23
                  darowoga napisała:

                  > Obrrzekiem i swiadem wokol ust reaguje na groszek zielony,pasternak,kiszonki,ka
                  > larepke,morele,choć w testach nie wyszła,kiwi,banana ale surowego

                  Groszek to alergen krzyżowy dla soi, pasternak, morele, kiwi i kiszonki, w których są zawsze: koper, kminek, marchewka i inne przyprawy to alergeny krzyżowe dla brzozy, jabłka, selera, ale zaniepokoiła mnie ta kalarepka, bo kalarepka to kapusta, a Ty tego dajesz dużo dziecku.



                  > Pokrzywka zareagował na dotknięcie moim palcem,którym wcześniej dotykalam opako
                  > wanie twarogu i na rumianek z szamponu,który też mu się dostal na rękę.
                  >


                  Jeśli to rzeczywiście rumianek, to słonecznik też może sprawiać kłopoty, ale myślę, że nie ma się co sugerować tym, że jak szampon był rumiankowy, to na pewno rumianek, bo w szamponach jest też mnóstwo innych rzeczy, które mogą spowodować pokrzywkę.

                  • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 12.04.14, 12:45
                    Zrobiłam test jeszcze raz z tym szamponem,nic się nie działo a wiec to musiała być gabka do kąpieli która wtedy razem z tym szamponem dorwal,kiedy przyniosłam ze sklepu.pewnie jakieś chemikalia.
                    Podałam też kalarepke i sama juz nie wiem.lekkie zaczerwienienie wokół ust,ale bez świądu.kalarepke kupilam w sklepie Eko.moze to kwestia ze surowa,sama juz nie wiem.i ta nieszczesna kasza jaglana która nam została a mały wcale za nią nie przepada...intuicyjnie czuje że chyba szkodzi.no ale wtedy nie mam dla niego żadnego zboża.
                    On faktycznie nie ma co jeść!
                    Myślę o przejściu na tydzień na samo neocate,czy to coś da,czy nie zaszkodze dziecku,ma juz prawie 18 mcy.
            • e-kasia27 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 02:10
              Dieta całkiem OK, ale...
              Trochę za dużo kapusty (brokuł, kalafior, biała, czerwona, pekińska, jarmuż, brukselka) - jeszcze dziecku wole wyhodujesz - ogranicz to na rzecz innych rzeczy i nie dawaj codziennie.

              Słonecznik rzeczywiście może uczulać, ale nie robi tego jakoś szczególnie często, więc na razie bym zostawiła.

              Jeśli dziecko ewidentnie nie chce jeść szpinaku i buraków, to może być na nie uczulone, a wtedy komosa też najprawdopodobniej uczula - może wyłącz ją na jakiś czas, a potem wprowadź razem ze szpinakiem i burakiem, aby się przekonać, czy będzie gorzej. Szpinak można do zupy dodać, wtedy się dziecko nie skapnie, gorzej z burakiem.

              W testach indyk i jęczmień wyszły na granicy - można by spróbować je dawać przynajmniej raz na jakiś czas. Owies może też nie uczulać.

              Kiwi też wyszło nisko, ale kiwi to alergen krzyżowy dla selera i jabłka, które wyszły wysoko, więc lepiej nie dawać.

              Z owoców można by figi spróbować(świeże, albo suszone, albo z puszki), arbuza, melona.
              No i winogrona, skoro i tak rodzynki dajesz, jeśli się po winogronach pogorszy, to rodzynki też do odstawienia.
              Z suszonych owoców bardzo dobra i zwykle nieuczulająca jest morwa biała - poszukaj w internecie, albo w sklepie ze zdrową żywnością.

              Kaczka i gęś to bardzo zbliżone do siebie alergeny, jakiś przerywnik by się przydał. Niestety mięsa wszystkie mogą uczulać. U nas bardzo dobrze sprawdziły się żabie udka, ale też nie ma gwarancji, że nie będą uczulały.
              • e-kasia27 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 02:22
                A na jakim materacu śpi dziecko?
                Jeśli jest w nim gryka, mata kokosowa albo lateks, to do odstawienia, bo coś ten banan podejrzanie dużo wyszedł, jak na samo uczulenie na białka banana, i wszelki gumowe zabawki do odstawienia na jakiś czas, także lateksowe smoczki i gryzaki - zastąpić sylikonowymi.
                Wełna w otoczeniu dziecka, pierze i prawdziwe futra też nie wskazane.
                • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 08:02
                  lateks, to do odstawienia, bo coś t
                  > en banan podejrzanie dużo wyszedł, jak na samo uczulenie na białka banana, i ws
                  > zelki gumowe zabawki do odstawienia na jakiś czas, także lateksowe smoczki i gr
                  > yzaki - zastąpić sylikonowymi.

                  bardzo słusznie
              • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 08:01
                z mięs to bym strusia jeszcze spróbowała
              • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 13:16
                Kasia,dzięki,wiem ze dużo kapusty,ale nie bardzo jest czym zastąpić,ograniczę.
                Odstawiam komose,bo mimo ze w testach nie wyszła,podejrzana jest.
                Chętnie dałabym owies i jęczmień bo brakuje mi zboz,ale boje się glutenu przy jego pewnie rozwalonych jelitach.
                Po indyku wydaje mi się ze wysypuje.
                Myślisz ze obecne sklepowe winogrona można dać?arbuza?boje się chemii.
                3 tyg temu wywalilam lateksowy i dodatkowo aloesowy materac,teraz ma zwykły z gąbki.nie ma też juz smoczka,używał silikonowego,ale też mu chyba dobrze nie robił.wynioslam też kurtki puchowki.
                Kasia a myślisz ze soje 6 kl mógł wy hodować sobie na nutramigenie z olejem sojowym?bo ja w ciąży ani on nie jedliśmy.
                Dziękuję.
                • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 13:42
                  > Myślisz ze obecne sklepowe winogrona można dać?arbuza?

                  arbuza czy melona bym dała - od chemii na powierzchni do miąższu daleka droga jest smile no i można dobrze wyszorować przed krojeniem

                  winogron obecnych sklepowych bym nie dawała - moje dziecko jak było młodsze mogło jeść jedynie własne ogródkowe niepryskane, po wszystkich innych - nawet po umyciu i obraniu ze skórki - dostawało wyprysków
                • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 13:45
                  > Kasia a myślisz ze soje 6 kl mógł wy hodować sobie na nutramigenie z olejem sojowym?bo ja w >ciąży ani on nie jedliśmy.

                  akurat nie jadłaś
                  a czytałaś etykiety? pewnie nie - a soja to teraz prawie wszędzie jest
                  akurat byłam w Markpolu i nie było ANI JEDNEJ wędliny (wśród sterty przeróżnych szynek, polędwic, baleronów, kiełbas, itp, itd) którą moje dziecko mogłoby zjeść (bo albo soja, albo drożdże, albo serwatka, albo białko pszeniczne, albo karagen)
                  • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 18:32
                    racja, wszędzie białko sojowe, ale żeby zarobić tylko tym na 6 klasę ?tak drążę ten temat bo neocate, który Mały pije jest baardzo reglamentowany(puszka bez refundacji 150 zł);mam zaświadczenie ważne tylko do końca kwietnia(na 2 mleka na dobę, tj 400 ml), że jest na tym mleku, a potem nie wiem co dalej.będę prosiła o przedłużenie, bo nie chcę wracać do nutramigenu, ale nie wiem czy dostanę;nie dość, że kupę kasy zostawiam w sklepach eko, Młody i tak je to co je, to jeszcze przyjdzie mi kupować mleko po 150 zł, bo jeszcze jakiś czas pewnei będzie pił, zwłaszcza przy takiej diecie;
                    • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 19:20
                      jeszcze pytanie mam o maltodekstrynę którą zawiera Latopic-probiotyk;wycofałam się jakiś czas temu z niego przez ten składnik właśnie;syn ma ziemniaka 4 kl. czy jest bezpieczna?ktoś wie?
                      • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 19:39
                        maltodekstryna jest składnikiem wyrobów cukierniczych, przetworów owocowych, wielu leków oraz suplementów diety - i jest przemysłowo robiona z zniemniaków

                        ja bym nie dawała

                        ja daję Biotyk (tam nie ma maltodekstryny) - jest w żelatynowej kapsułce, jak żelatyny szkodzi, to można wysypać z kapsułki
                    • chalsia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 19:41

                      > racja, wszędzie białko sojowe, ale żeby zarobić tylko tym na 6 klasę

                      a czemu nie?
                      soja to mocny alergen

                      ciśnij lekarza na receptę na Neocate - specjalista alergolog prowadzący dziecko powinien wystawić przy tak ograniczonej diecie i bez problemu powinien wystawić zaświadczenie do lekarza pierwszego kontaktu, że ma być na receptę
                      • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 21:03
                        Chalsia dziękuję i dziękuję również wszystkim udzielającym się w wątku i w ogole na forum.takich informacji chyba żaden alergolog żadnej z nas-matek nie przekazał,nie pokojarzyl faktów,nie naprowadzil na właściwy trop.dobrze ze to forum istnieje i znów mogę z niego korzystać,tak jak 8 lat temu,kiedy miałam problemy z córka,(choć ona przy synu to był Pikus).
                        Jeszcze jedno pytanie o jagnięcinę,czy to w miarę bezpieczne mięso?
                        • madziaak1 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 11.04.14, 22:34
                          to forum to skarbnica wiedzy
                          mojemu synkowi wyszedł w testach ziemniak i go nie podawałam ale 4 dni dawałam włącznie z dziś Latopic i się zastanawiam skąd pogorszenie skóry a to może ta maltodekstryna namieszała ? uncertain
                          jutro po Biotyk jadę do apteki
                        • e-kasia27 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 12.04.14, 09:33
                          darowoga napisała:

                          >
                          > Jeszcze jedno pytanie o jagnięcinę,czy to w miarę bezpieczne mięso?


                          Za blisko krowy.
                          Krowa, owca i koza to alergeny krzyżowe dla siebie nawzajem.
                          Przy takiej alergii na mleko krowie nie ryzykowałabym.
                          • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 12.04.14, 13:59
                            Kasiu,a mogłabyś w wolnej chwili pogrupować te produkty,np.do grupy wyżej pewnie byłoby trzeba dodać królika?i np.o tej kalarepce,ze to łączyć trzeba z kspustnymi i jakimi,albo komosa ze jest w grupie ze szpinakiem i burakiem,to bardzo cenne info.nie wiem czy jasno pisze,chodzi mi o grupy produktów o tych samych/podobnych bialkach,byłoby to myślę bardzo przydatne dla wielu dziewczyn.
                            • parietaria Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 13.04.14, 00:11
                              Alergia na mleko krowie nie jest jednoznaczna z alergia na wołowinę.
                              Nie wszyscy uczuleni na mleko reaguję na wołowinę.
                              Mięso królika nie ma wspólnych alergenów z mlekiem.

                              Orzechy ( laskowy, ziemny, pistacje, ziemny, włoski) ziarno sezamu, słonecznika, rzepa, gryka, groszek, soczewica, soja, łubin zawierają podobne alergizujące białka. Pokrewieństwo botaniczne roślin nie ma tutaj zastosowania.






                              • e-kasia27 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 14.04.14, 01:50
                                parietaria napisała:

                                > Alergia na mleko krowie nie jest jednoznaczna z alergia na wołowinę.
                                > Nie wszyscy uczuleni na mleko reaguję na wołowinę.


                                Zgadza się, nie jest jednoznaczna, nie wszyscy uczuleni na mleko są uczuleni na mięso krowy, ale trudno dziecku, któremu w testach wychodzi wysoka klasa uczulenia na mleko i które drapie się do krwi, bo nie wiadomo na co jest uczulone zalecać jedzenie wołowiny, bo nie każdego uczulonego na mleko ona uczula, prawda?
                                Więc Twoja uwaga ma się nijak do tego o czym tu wcześniej była mowa.



                                > Mięso królika nie ma wspólnych alergenów z mlekiem.


                                Owszem ma: lipokaliny.
                                Białka serwatkowe z mleka są lipokalinami.


                                >
                                > Orzechy ( laskowy, ziemny, pistacje, ziemny, włoski) ziarno sezamu, słonecznika
                                > , rzepa, gryka, groszek, soczewica, soja, łubin zawierają podobne alergizujące
                                > białka. Pokrewieństwo botaniczne roślin nie ma tutaj zastosowania.
                                >


                                Podobnie jak nie ma pokrewieństwa botanicznego pomiędzy brzozą a marchewką, albo brzozą a jabłkiem. Ale już pomiędzy selerem a marchewką jest i to bardzo istotne, oraz pomiędzy jabłkiem i na przykład truskawką też jest.

                                Gdyby tak chcieć ułożyć taką dietę, w której nie będzie ani jednego podobnego białka, to na tej liście byłaby: woda - to chyba trochę za mało, prawda?
                                Dlatego w diecie eliminacyjnej należy najpierw wyrzucić z jedzenia te alergeny, które uczulają największa liczbę alergików, a dopiero jeśli to nie pomoże, kombinować, co dalej.
                                Wyrzucić wszystkiego od razu się po prostu nie da, coś trzeba zostawić do jedzenia.


                          • mamuwawa Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 14.04.14, 15:56
                            A ja bym spróbowała...My mamy alergię na "mleczne zwierzaki" czyli krowa i cielę odpadło przy pierwszej próbie a jagnięcina nam nie szkodzi i Junior j uwielbia. Jeśli nie spróbuje nie będzie wiedzieć....
                            • darowoga Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 14.04.14, 16:19
                              dzięki, powoli, też za namową męża, idę w tym kierunku, bo sypie po wszystkim...
    • mamuwawa Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 14.04.14, 13:14
      Droga moja...testy u 1,5 rocznego dziecka nigdy nie wyjdą wiarygodnie. Gdyby tak było karmiąc piersią moje dzieci musiała bym być na wodzie kaszy jaglanej i dobrych uczynkach, bo dzieci sypało po WSZYSTKIM co jadłam od urodzenia. Piłam więc NUTRAMIGEN AA i jadłam stosując dietę eliminacyjną i biorąc leki antyhistaminowe ja oraz chłopcy ( najpierw Zaditen potem Zyrtec) oraz karmiłam starszego do 2 lat młodszego rok i 4 mies...a teraz jeden ma astmę a drugi ANN ( alergiczny nieżyt nosa) a 3ci najmłodszy 8 mies ma IgE na poziomie o ponad 200 wyższym niż dopuszczenie dla jego wieku i jemy słoiczki uważając na to co w nich. Da się przeżyć....podawaj sama testuj po czym sypie, stosuj dietę eliminacyjną i obserwuj a na testy zacznij patrzeć REALNIE jak skończy 5-6 lat. Starsza dwójka przeżyła przedszkolną dietę (nosiłam gotowane zupki i drugie dania przez 4 latka cichaczem przemycając je do kuchni bez wiedzy dyrekcji wink ) a oni podżerali ciasta na urodzinach kolegów będąc na diecie jeden bezmlecznej a drugi bezglutenowej i bezmlecznej do 5go roku życia) i "dalimy radę" - ODWAGI i ROZSĄDKU oraz SPOKOJU życzę smile
      darowoga napisała:

      > Jestem totalnie załamana,
      > właśnie odebrałam kolejne wyniki synka-prawie 1,5 roku;Ma silny AZS
      > jest uczulony dosłownie na wszystko, co badałam
      > mam wrażenie, że jakbym zbadała też te kilka pokarmów na krzyż które mu zostały
      > , to nie mógł by nic...czy to jest możliwe?co robić?
      >
    • brzuzia dieta 16.04.14, 19:47
      Darowoga i jak wygląda teraz Wasza dieta? Zdecydowałaś się ją ograniczyć? Macie jakąś poprawę?
      Będę wdzięczna jak napiszesz, jak wyglądają Wasze posiłki, co Małemu gotujesz. Mi brakuje pomysłów, ale też inna sprawa, że Córeczka nie chce jeść nowości...

      Pozdrawiam!
      • darowoga Re: dieta 17.04.14, 13:56
        Witaj brzuzia
        Nasza dieta została okrojona o kasze gryczana,nie je od 7 kwietnia.wyeliminowalam też słonecznik i olej z niego oraz komodę.czy efekt jest?nie ma tragedii,choć dwa tygodnie nie wiadomo czemu była,ale też nie jest super.swiad wieczorny i nocny,w dzień jako tako.
        Mały teraz je:
        Śniadanie płatki jaglane z amarantusowymi plus owoce suszone tj żurawi a,winogrona,jagody.
        Zupa:cukinia,dynia,kalafior,batat albo kalarepka,brukselka,kalafior i do tych zup dodaje albo rzepakowy albo smalec gęsi i amarantusowy lub jaglany popping,szkoda ze mały nie bardzo je te zupy,bo są nawet okwink
        Drugie danie to mięso jedziemy na gęsi,kaczce i od wczoraj daje dzika,jest bardzo smaczny,próbowałam przepiórki ale chyba nie przeszła do tego brokuł i ostatnio świeży ogórek,czasem rzodkiewka,brakuje mi jakiejś kaszy,makaronu ale nie mam nic co mogłabym dać.
        Potem pije neocate,na kolacje znowu jaglanka ze śniadania i neocate.
        Tragedia ta dieta.mały chodzi i szpera w poszukiwaniu jedzeniasada efekt mizerny.czasem zastanawiam się ci by było jakbym mu zaczęła dawać wszystko,z wyjątkiem oczywiście tych najsilniejszych,no bo do stycznia/lutego wszystko jadł..
        30 odrobaczamy się u dr Ozimka,pomysł o tym.
        Trzymaj się,pozdr
        • brzuzia Re: dieta 17.04.14, 14:23
          a byliście już u dr. Ozimka, czy czeka Was pierwsza wizyta? Myślę, że się wybiorę, ale wiem, że ja nie będę mogła (ewentualnie) się odrobaczyć.

          dziękuję za Wasz jadłospis, skorzystam na pewno. U nas tylko Córeczka nie chce rodzynek, żurawiny...a szkoda, bo mało owoców je.

          Czy Wy jesteście z Warszawy? Skąd bierzecie dzika? Te świeże ogórki, to ekologiczne, czy nie?

          Za miesiąc mamy wizytę w Stalowej Woli. Odstawiłam antyhistaminowe leki, ale nie wiem, czy wiosna, to dobra pora...

          Dzięki jeszcze razsmile
          pozdrawiam

          • darowoga Re: dieta 17.04.14, 19:07
            tak jesteśmy z Warszawy;u dr Ozimka będziemy pierwszy raz z synkiem, wcześniej byłam 2 krotnie z córką, ale to zanim na świecie pojawił się Młody. Mam nadzieję,że da nam leki w ciemno, bo badań nie mam, tzn mam ale nic nie wyszło.Mam też nadzieję, że spojrzy swoim okiem na synka i coś nowego wniesie do naszej sprawy,To dla nas będzie coś pomiędzy dermatologami, którzy do końca u niego nie zdiagnozowali azs i alergologami, którzy twierdzą, że to azs...w każdym razie duże nadzieje wiążę z odrobaczeniem;
            co do diety to dzika kupiłam mrożonego w sieci sklepów Grot, są u nas na Ursynowie, nie wiem jak w innych dzielnicach.Mają też tam gęsi czasem nawet świeże, jeśli nie to mrożone i świeże kaczki.Warzywa i inne , wszystko co je, kupuje w eko. W biedronce kupiłam przepiórki, ale ostatecznie nie wiem, czy przeszły czy nie, od czego go wysypało.
            Powodzenia w Stalowej, oby dr M pomogła Wam
          • darowoga Re: dieta 17.04.14, 19:08
            a i jeszcze kisiel z tapioki mu robię, nawet mu smakuje (przepis jest w tym wątku)
        • mamuwawa Re: dieta 17.04.14, 16:01
          Darowoga okropnie uboga ta wasza dieta.Rozumiem twoją wiarę w wynik testówa ale ja bym próbowała ją rozszerzyć we własnym zakresie sprawdzać co uczula.Mówię z doświadczenia jako mama dwóch "ukrytych" alergików.Zupa jeśli mu nie smakuje doprawiaj glukozą i solą lub ziołami.Próbuj bo naprawdę neocate wszystkiego nie zastąpi.Pozdr.
          • audrey2 Re: dieta 17.04.14, 19:49
            Nie dziwie sie, ze darowoga waha sie rozszerzac diete.
            moj synek ma niestety znacznie ubozsza diete, ale jak rozszerzac, skoro prawie po wszystkim jest wysyp p, dziki swiad, drapanie, wiec rany i konczy sie sterydem lub elidelem.
            • czery1 Re: 19.04.14, 16:40
              Witam, moj synek teraz ma 10 mies a z alergią walczymy od kiedy skończył 4. Tak naprawdę to przez caly ten czas jego skóra byla lepszym stanie przez kilka dni i to po sterydach, a tak to caly czas wsypka, drapanie do krwi, drozdzaki, gronkowiec. Teraz skora jest w lepszym stanieod 3 tyg, spi lepiej w nocy. Kupiłam mu ubranko Comfifast, zakladam na noc po posmarowaniu mascia chol., kupiłam tez bandaz ale za mały wiec nie mam opinii, jesli ktos jest z Warszawy i chce wyprobowac bandaz to moge odsprzedac kawałek bo ma 10 m. Synek je tylko krolika, szpinak, pasternaka, batata, ziemniaka zielony groszek, cukinie, kasze jaglana, ryz i brokuła. I to wiekszosc ze słoiczkow holla. Nawet na kleik ryzowy ma uczulenie a zwykly ryz je normalnie. Ostatnio tez je banana. Wszystko ekologiczne, a nawet zdarzylo sie , ze go wysypalo po cukini ekologicznej a ze słoiczka jadł i nicmu nie było. Najlepiej kupowac warzywa sezonowe polskie tylko w zimie niewieleich jest. chodzilismy po wielu lekarzach, ale to jest loteria co akutrat twojemu dziecku pomoze. Jedyna nadzieja, ze moze w koncu z tego wyrosnie
              • anushia Re: 19.04.14, 23:24
                Cześć, może kogos zainteresuje...odstąpie termin u dr M w stalowej (na nfz) w tygodniu po świętach. Jakby co to proszę pisać na priv. Mieliśmy jechać, ale mamy infekcję, więc będę odwoływać.
                • kamilax83 Re: 21.04.14, 23:54
                  Tak Was czytam wszystkich i widzę, że nie jestem sama z tym problemem. Moja córka (obecnie3lata) męczy się z bardzo silnym AZS. Czasem mam wrażenie, że próbowaliśmy już wszystkiego a mimo tego stoimy w miejscu. Na przełomie tych 3 lat córka miewała lepsze i gorsze okresy. Dramat był w zeszłym roku gdy pod koniec sierpnia zaostrzenie tak się rozbujało, że nie pomagały już nawet sterydy. Czekaliśmy wtedy w kolejce do ponoć najlepszego lekarza w Trójmieście dr Małaczyńskiej. Córka była osłabiona, bardzo schudła, łapała wszystkie infekcje a przy tym skóra wyglądała jak oparzona.Nie jadła wtedy praktycznie nic. piła tylko Neocate. Zmiany były na calusieńkim ciele. Wtedy na własną rękę zastosowałam Triderm który córce pomógł ale wszystko na chwile... Gdy dostałyśmy sie do lekarza pani dr stwierdziła,że skóra jest zaparzona od zbyt dużej ilości maści chłodzącej. Odstawiła zupełnie Triderm i dotychczasowe kosmetyki oraz emolienty do kąpieli. Dostałyśmy Kermuren Plus, Cetaphil Restoraderm, Dexeryl, La Roche Posay do pielęgnacji twarzy i Emulsje ze sterydem na bazie hydrokortyzonu( najsłabszy ze sterydów). Poprawa była juz po 2 dniach. Wczesniej też miałam wrazenie ze córka jest uczulona na wszystko. Podczas kuracji Pani dr zaleciła wstawianie nowych pokarmów ale bardzo ostrożnie.Bo nie napisałam, ale córka była na diecie bezglutenowej, bezmlecznej a cukier stosowałyśmy tylko do herbaty.Mimo tej diety skóra wciąż wyglądała tragicznie. Po wizycie u Pani dr stopniowo wstawiłam córce żóltko jaja, masło i inne mleko i nie było pogorszenia. Minęły 3 miesiące i mogę powiedzieć jedynie że przy wybitnym świądzie z którym też sie zmagałyśmy dużą rolę odgrywają dobrze dobrane kosmetyki. Jedna bardzo ważna rzecz. Nie kierujcie się do końca testami. Testy mogą być pomocne ale nie mogą być podstawą w ustalaniu diety dziecka. Samemu musicie zobaczyć czy dziecko po spożyciu pokarmu reaguje wysypką. U nas nie było to wykonalne bo zaparzona skóra wprowadzała mnie w błąd i myślałam, że córka jest uczulona na wszystko ale teraz jak już temat skóry mamy opanowany, wprowadzamy nowe pokarmy bardzo pomału w minimalnych ilościach i widzimy, że organizm jakoś sobie z tym radzi. Dobrze dobrane kosmetyki i stosowanie ich na przemian pomogło nam w walce ze świadem . W ciągu dnia mam już taki komfort , że córka potrafi sie bawić w swoim pokoju a nie chowac w kącie i drapać do krwi, bo tak było w naszym przypadku. Mimo tego proponuję każde dziecko które cierpi na AZS tak jak moje odrobaczyć. U nas w badaniach nic nie wyszło ale pomimo tego po podaniu tabletki dziwne objawy (według mnie związane z robaczkiem) zupełnie zginęły.No i jeszcze jedno Zero konserwantów i żywności przetworzonej.Żadnych słodyczy, ciasteczek( u nas nietolerancja glutenu, alergia na żyto i pszenice oraz mleko krowie , także na ziemniak ale ziemniak uczula tylko surowy!!!!) No i dobry lekarz a nie taki który mówi, że dziecko wyrośnie i przepisuje tylko sterydy. Życzę wytrwałości wszystkim Rodzicomsmile Ja też mam nadzieję, że moja córka kiedyś z tego wyrośnie...
                  • darowoga Re: 22.04.14, 13:33
                    Kamila,dzięki za słowa pokrzepienia i nadziejewink
                    • brzuzia Re: 27.05.14, 14:15
                      hej Darowoga,

                      jak tam u Was po wizycie u dr. Ozimka? Odrobacza w ciemno? postawił jakąś diagnozę? jak się czuje Twój synek? jest już trochę lepiej??

                      pozdr
                      • darowoga Re: 27.05.14, 21:25
                        Witaj,
                        Dr Ozimek nie zdecydował sie odrobaczyc synka w ciemno,ale na oko stwierdził ribale.kazal zrobić badania z krwi-igg,wyszło ze mały ma lamblie,jutro znów mamy wizytę u niego.zobaczymy.stan małego bez zmian niestety,dieta jeszcze uboż niż kiedy pisałam ten watek.po drodze zaliczyliśmy jeszcze opryszczkowy wyprysk kaposiego i znów nas chcieli kłaść w szpitalu.a u
                        Was lepiej?
                        • chalsia Re: 27.05.14, 23:52
                          > Dr Ozimek nie zdecydował sie odrobaczyc synka w ciemno,ale na oko stwierdził ri
                          > bale

                          większego braku logiki to dawno nie widziałam
                        • brzuzia Re: 28.05.14, 13:20
                          no to dobrze, że wyszły, jest nadzieja,że po przeleczeniu będzie lepiej - tego Wam życzę. u nas dieta bardzo uboga, a do tego dziecko nie chce nic jeśćsad
                          my byliśmy już dwa razy w szpitalu na opryszczkę, ale nigdy nie dodali Kaposiego, trochę poczytałam w necie, ale czy to się czymś różni od zwykłej opryszczki? jak leczyliście synka?my standardowo hascovir doustnie lub dożylnie - no i boję się, żeby znów tego nie złapała....u nas w rodzinie prawie wszyscy mają wirusa ;/
                          a jakie badania zlecił dr Ozimek? tylko lamblie z krwi??

                          pozdrawiam i życzę zdrowia!!
    • boguslawa71 Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 28.05.14, 18:13
      czytając wasze wypowiedzi, przypomniało mi się wczesne dzieciństwo mojego syna i moją udrękę z karmieniem.Dzisiaj została już tylko alergia na mleko,jajo,migdały, orzechy, sezam,kokos.Syn ma 7lat.Z mojego doświadczenia mogę polecić kaszę jaglaną,bo jest bezglutenowa i na niej głównie" jechaliśmy",inne go uczulały.Jeśli chodzi o mięso sprawdziło się tylko mięso gołębia,niestety trudno dostępne, ale można było ugotować zupkę na rosole.Dopiero póżniej udało sie wprowadzić indyka.Dobre efekty przynosiło dodawanie ,prawie do wszystkiego, olejów tłoczonych na zimno (lniany , rzepakowy,).Slonecznikowy- uczulał.Skóra robiła się ładniejsza, nie taka sucha, nawet dermatolog się dziwiła.oleje musza być dobrej jakości i koniecznie tłoczone na zimno.Mam nadzieję,że może choć trochę komuś pomogłam swoją podpowiedzią
      • brzuzia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 25.06.14, 14:19
        hej Darowoga,

        i u nas wyszło uczulenie na kaszę gryczaną...w związku z czym i my już nie mamy co jeść, uczulenie jest na ziemniaki, ryż, kukurydzę, cały gluten i teraz ta kasza gryczana. no mówię oczywiście o tylko zbożach
        zostaje jaglana, ale jak będzie jadła ją w kółko, to boję się że i na nią się uczuli.
        jak Wy dajecie radę? leczyliście robaki?? co dalej?
        pozdrawiam!
        • kam4ka Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 25.06.14, 15:06
          Brzuziu, pozwól ze się wtrącę smile u nas też odpadła gryka, niesamowicie się skóra dziecku poprawiła po odstawieniu bo jadła jej b. b. dużo w różnej postaci... Zostaje Wam jeszcze amarantus, quinoa i tapioka - dr Myłek nie zaproponowała Wam testów natywnych jeżeli coś z tego jest podejrzane?
          • brzuzia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 26.06.14, 09:33
            wtrącaj się wtrącajsmile
            mieliśmy testy, ale tylko 17 pokarmów, w tym właśnie wyszła ta gryka. Poszukam, czy w Warszawie mogę zrobić dziecku więcej pokarmów.
            orientujesz się, czy można testować pokarmy, których dziecko nie je, czy tylko te które je?
            pozdr.
            • kam4ka Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 26.06.14, 10:20
              z moich doświadczeń i wypowiedzi różnych osób tu na forum wynika, że nie ma sensu testować pokarmów, których dziecko od dawna lub wcale nie jadło.
              • brzuzia Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 26.06.14, 17:38
                dzięki wielkie, ale jeszcze dopytam, czy podobnie jest jak w testach z krwi, że jeśli coś wyjdzie, to uczula na pewno, a jeśli nie wyjdzie, to nie wiadomo czy uczula?
                • kam4ka Re: Moje dziecko nie ma co jeść:( 26.06.14, 21:37
                  Dokładnie tak. Wg mojej wiedzy i doświadczenia tak właśnie jest. U mojej małej w typowych testach skórnych punktowych nie wychodzi kompletnie nic, a bardzo wiele pokarmów jej ewidentnie szkodzi (co objawia się m. in. AZS). Dlatego dr Myłek zaleciła test MRT, po odstawieniu tego co tam wyszło nastąpiła ogromna poprawa, ale trzeba jednocześnie unikać tego co od dawna z obserwacji wiedzieliśmy, że szkodzi.
Pełna wersja