Alergia pokarmowa, ale na co?

09.05.14, 19:19

Witam.

Postanowiłem zasięgnąć porady uczestników tego forum w nadziei, iż znajdę jakąś wskazówkę co dalej robić z moim zdrowiem.
Otóż, sytuacja z moimi alergiami lub nietolerancjami (nie wiadomo dokładnie co to jest) ciągnie się już ładnych parę lat. W przeszłości byłem leczony na depresję i kilka innych chorób - całkowicie bezskutecznie, bo dzisiaj już wiadomo że przyczyną tego wszystkiego jest jedzenie. W międzyczasie stwierdzono u mnie nietolerancję na gluten, laktozę. Ale problem ciągle pozostał, bo notorycznie męczę się z bólami głowy oraz wzdęciami w jelitach i nie bardzo potrafię znaleźć przyczynę. Po kilku miesiącach biegania do gastrologa i wydania ponad 1000 zł na badania, lekarz rozłożył ręce i stwierdził, że nie bardzo wie co dalej robić, bo składników uczulających jest zbyt dużo i nie wiadomo co badać dalej. Więc skierował mnie do dietetyka. Dietetyk po zrobieniu wywiadu stwierdził, że prawdopodobnie są to salicylany, więc po zażyciu aspiryny (która mnie rozwaliła na kilka dni) i konsultacji alergologa (Chryste Panie, jacy tępi są lekarz w tej specjalizacji!!!!) dostałem skierowanie do szpitala na oddział alergologiczny. To za miesiąc dopiero, a ja nie mam co jeść!!!! Jedynymi potrawami, które mogę bez problemu jeść są ryż,kasza gryczana, mięso drobiowe i kapusta kwaszona.
Jeżeli to jest rzeczywiście alergia na salicylany, to dlaczego mnie rozpieprza produktach, które tych salicylanów nie mają? Np po kapuście białej (kapusta ugotowana z mięsem, tylko sól, nic więcej) zaliczyłem całodniowy pobyt w wyrku, tak samo rozwala mnie po kaszy jaglanej, a przecież te produkty salicylanów nie mają?
O co w tym chodzi?
Niestety, obawiam się, że nawet podczas mojego tygodniowego pobytu w szpitalu lekarze nic nie zdiagnozują (po kilku latach użerania się z nimi, myslę że to stado tępych baranów).
Co z tym dalej robić?
Muszę stwierdzić szczerze, że jestem załamany, bo już psycha mi pada od tego wszystkiego...
    • artur_alergik Re: Alergia pokarmowa, ale na co? 09.05.14, 23:45
      Witaj,
      > Otóż, sytuacja z moimi alergiami lub nietolerancjami (nie wiadomo dokładnie co
      > to jest) ciągnie się już ładnych parę lat.
      W takim razie zostaje przeprowadzenie pełnej, odpowiedniej diagnostyki w kierunku alergii i nietolerancji i będziesz wiedział co to jest: prawdopodobniej jedno i drugie.

      > Ale problem ciągle pozostał, bo notorycznie mę
      > czę się z bólami głowy oraz wzdęciami w jelitach i nie bardzo potrafię znaleźć
      > przyczynę.
      Typowe objawy. Przyczyny szukałbym właśnie w alergiach, ale przede wszystkim w nietolerancjach pokarmowym i w tym co "siedzi" w przewodzie pokarmowym.

      > i konsultacji alergologa (Chryste Panie, jacy tępi są lekarz w tej spe
      > cjalizacji!!!!) dostałem skierowanie do szpitala na oddział alergologiczny.
      Byłbym ostrożny w takich ocenach. Nie wszyscy lekarze są tacy jak piszesz. Zdziwiłbyś się jak bardzo może pomóc odpowiedni alergolog.

      > Jeżeli to jest rzeczywiście alergia na salicylany, to dlaczego mnie rozpieprza
      > produktach, które tych salicylanów nie mają?
      Bo szkodzą inne produkty, które nie zostały odpowiednio zdiagnozowane.

      > Co z tym dalej robić?
      > Muszę stwierdzić szczerze, że jestem załamany, bo już psycha mi pada od tego ws
      > zystkiego...
      Nie dziwię się.

      Na tym forum zostało już wiele spraw na ten temat dokładnie omówionych. Nie da się tak w kilku zdaniach napisać o tym i coś zaproponować. Proponuję, abyś przeczytał wszystkie posty na temat nietolerancji pokarmowych i będziesz wtedy wiedział co z tym problemem zrobić. Jest tego sporo, ale naprawdę warto.

      Pozdrawiam
      Artur
    • chalsia Re: Alergia pokarmowa, ale na co? 10.05.14, 00:05
      przeczytaj sobie to
      triada-aspirynowa.blog.pl/
Pełna wersja