vanilia21
09.06.14, 09:34
Pytanie dot. alergii na mleko. Będzie dość skomplikowanie

Moje dziewczyny w sierpniu ub. miały zdiagnozowaną alergię m.in. na mleko. Rzeczona alergia nie objawiała się nigdy skórnie. Od września ub roku przeszły na dietę. Po jakimś czasie, zweryfikowałam wyniki badań z kilkoma innymi lekarzami, w tym z alergologiem i okazało się, że zostały zinterpretowane na wyrost, a dzieci powinny dostawać nabiał... Dziwne to ale cóż. Ponieważ od września dziewczynki idą do przedszkola, gdzie nie uwzględniane są alergie, zaczęłam od kilku dni próby z nabiałem. Najpierw masło, potem kilka łyżeczek jogurtu naturalnego - żadnych objawów. Następnie trochę serka wiejskiego - Kasia pokrzywka na rączce. Wczoraj ser żłóty - Kasia rumieńce na policzku i pokrzywka wokół szyi. Już sama nie wiem co robić. Czy taka reakcja świadczy o tym, że alergia jednak jest? Czy może chodzi o to, że długo nie dostawały tych produktów? Już sama nie wiem co mam robić. Próbować dalej, odstawić? Czy chodzi tu może o rodzaj nabiału? Gdyby wcześniej reagowały skórnie to rozumiem, ale nigdy nie było takiej sytuacji.