futuremum
11.07.14, 00:14
Mam prośbę o radę - co z tym fantem zrobić.
moje dziecko (4 lata) ma następujące wyniki krwi:
Eozynocyty 3 (norma do 4) oraz IgE całkowite 260 (norma do 60).
Pozostałe wyniki w normie lub tuż na granicy normy.
Zaczęło się od tego, że w lutym tego roku miał koszmarne świsty w oskrzelach, bez jakichkolwiek dodatkowych objawów (niskie CRP - ok 1). Lekarka przepisała antybiotyk, który nic nie pomógł. Więc przepisano drugi antybiotyk, który też nic nie pomógł. Po tych dwóch antybiotykach był tak wyjałowiony, że od razu złapał zapalenie płuc. Leczony przez 3 miesiące pulmicortem i berodualem oraz singulairem.
Świsty się skończyły, od miesiąca bez leków i nie jest źle (codziennie rano 'brzydko' kaszle), ale potem w ciągu dnia jest ok.
W tej chwili plecy ma całe wysypane - taka kaszka jakby.
Do tego dziecko nie je praktycnzie owoców ani warzyw - tylko musy owocowe (takie w saszetkach), z zup rosół lub od czasu do czasu jarzynowa zmiksowana.
Jak był niemowlakiem miał silną alergię na mleko (robiłam testy z krwi), po pół roku na Bebilon Pepti alergia minęła - testy z krwi = 0.
I teraz pytanie - IgE całkowite 260 świadczy o alergii IgE zależnej, ale zrobiłam panel wziewny pediatryczny i panel pokarmowy i od góry do dołu wyszło 0.
Jakie jeszcze badania mogę zrobić?
Alergolog powiedziała, że to najprawdopodobniej alergia na barwniki lub konserwanty ze słodyczy i nie dojde od czego może to być - podobno to teraz najczęstsza przyczyna alergii u dzieci w szpitalu, w którym ta lekarka pracuje. Skóry nie ma suchej, brzuchowych dolegliwości nie ma żadnych, wypróżnia się normalnie, regularnia. zwierząt nie mamy - tylko rybki od miesiąca