Dodaj do ulubionych

Półtoraroczny chłopiez z AZS :-(

31.07.14, 14:46
Wczoraj byliśmy u alergologa i szok AZS sad
Lekarz spojrzał, zadał parę pytać i od razu taka diagnoza.
Mąż choruje na crohna także też choroba z autoagresji i jestem przerażona,bo to ten sam tym działania.

Karmiłam syna prawie rok piersią. Do pół roku tylko pierś. Potem wprowadziliśmy powoli wszystkie pokarmy. Kupy zawsze ok. Gdy miał może z 10mc pojawiła się czerwona plama na zgięciu rączki. Dermatolog powiedziała,że nie wie co to i dała steryd.
Nie stosowaliśmy. Uczulenie pojawiło się na drugiej rączce, potem na nóżkach.Pediatra dała maść cholesterolową i trochę się zaleczało,potem znów wysyp.Zmieniliśmy mleko na pepti. Nagle choroba i ręce i nogi okropne. Po chorobie nagle piękne i za dwa dni znów wysyp.Tak się złożyło,że wtedy zjadł dużo ryby.
Aktualnie ręce okropne i dzisiaj posmaruje sterydem.
Załamałam się sad Całą noc przepłakałam.
Obserwuj wątek
    • kam4ka Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 31.07.14, 21:22
      Czytam właśnie książkę dr Davisa pt. "Dieta bez pszenicy" i idealnie pasujecie do objawów spożywania pszenicy. Spróbuj wyeliminować pszenicę całkowicie i maksymalnie ograniczyć inne zboża glutenowe (żyto, owies, jęczmień), a zamiast tego dawać dziecku/mężowi/samej jeść (najwygodniej całą rodziną jednocześnie) więcej warzyw, owoców, oleju zimnotłoczonego, orzechów, jajek, mięsa... W brew pozorom można się lepiej najeść, nie ma napadów głodu. Jak nie pomoże - wybierz się na testy alergiczne (ale powinno pomóc, w książce jest mnóstwo takich przypadków opisanych).
        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.08.14, 07:17
          Zboża je od tak około 6 miesiąca. Zgodnie z zaleceniami najpierw łyżeczka kaszki manny dodawana do kaszki ryżowej.Potem już normalnie gluten.Pytałam alergologa,ale stwierdził,że wtedy objawy są inne. Jednak odkryłam,że syn może mieć owsiki. U starszego stwierdziłam przez przypadek, bo był bezobjawowy.Podejrzewam,że miał oda dość dawna,bo z pół roku temu lub dawniej były owsiki w przedszkolu.U młodszego synka jak mówią lekarze,zmiany są dość nietypowo,bo od 10miesiąca pojawiają mu się na przegubach,a tak azs objawia się u starszych dzieci /on nigdy nie miał nic na buzi/.
      • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.08.14, 10:51
        Myślisz,że przyczyną zmian skórnych mogą być owsiki.
        Przyznam,że azs średnio mi pasuje:
        - po pierwsze teraz skóra jest w pełni zaleczona, na ręce musiałam zastosować steryd,nogi same się w pełni zaleczyły, przy stosowaniu emolientów. Czytałam,że w azs skóra w remisji też jest przesuszona, a tu jest zupełnie zdrowa,nie różni się od tej na reszcie ciała.Syn ma ciemną karnację i skórę moim zdaniem wyglądowo zdrową.
        Według takiej dość wiekowej pediatry /naszej nie było to akurat natrafiliśmy w chorobie/ miejsca dla tak małego dziecka nietypowe,bo przeguby.
        Dziecko ostatnio rozdrażnione, kupa raz normalna,raz dni z biegunką. W nocy budzi się z płaczem.
        Starszy miał bezobjawowe owsiki podejrzewam,że gdzieś z pół roku,a oni spędzają dużo czasu razem,pijąc,jedząc,bawiąc się.
        Tylko,że w pieluchach nie zauważyliśmy robaków /obserwujemy od trzech dni kupy,odkąd owsiki zobaczyłam u starszego/.
        • chalsia Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.08.14, 11:44
          > Tylko,że w pieluchach nie zauważyliśmy robaków /obserwujemy od trzech dni kupy,
          > odkąd owsiki zobaczyłam u starszego/.

          to nie ma znaczenia !!!

          jesli jeden członek rodziny ma owsiki to trzeba przeleczyć CAŁĄ rodzinę, dorosłych tez
          plus w dniu leczenie poprać piżamy, ręczniki, pościel, bieliznę i wyprasować
          --
          Jednak niektórzy ludzie to gady.
            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 06.08.14, 07:42
              Od wczoraj cała rodzina przechodzi odrobaczanie, oprócz męża,bo pediatra bała się decydować przy jego chorobie.
              Starszy syn cały dzień miał biegunkę bardzo silną i nie chciał jeść,dzisiaj rano zażyczył sobie normalne śniadanie.
              Młodszy wieczorem dość długo nie mógł zasnąć i marudził,ale potem już do rana spał.
              Aktualnie skóra gdzie były zmiany jest idealna. Powiedziałam pediatrze o moich wątpliwościach i szybkiej diagnozie alergologa.
              A wątpliwości mam takie, według tych wyznaczników:
              -świąd - on czasem faktycznie łapał się w miejscach tych zmian,tylko na rękach,ale jakoś mocno nie drapał,nóg w ogóle nie dotykał,nie był rozdrażniony,więc nie wiem czy można to zaliczyć do uporczywego świądu.
              - atopia w rodzinie - ja jestem uczulona na truskawki od dziecka,ale czy już można tu zaliczyć,że by to było dziedziczenie.
              - typowe zmiany, syn ma półtora roku, a z miany na przegubach rączek i nóżek, zdaniem pediatry w azs w tym wieku powinien mieć na buzi,bo na przegubach jest u starszych dzieci.
              - nawracające zmiany,przebieg przewlekły, zaczęło się od jednej rączki jak miał 10 miesięcy, potem schodziło i wracało to chyba mu może się zgadzać.
                • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.08.14, 07:15
                  Synowie są po pierwszym odrobaczaniu. Starczy,który na pewno miał owsiki, miał bardzo ciężki pierwszy dzień, cały dzień i noc silna biegunka,bóle brzucha,zero apetytu.
                  Młodszy przeszedł bardzo delikatnie, tylko nie mógł coś spać.
                  Natomiast wczoraj zauważyłam zmiany skórne za uszami, takie okrągłe placki nieduże.
                  Na jednej rączce też się odnowiło uczulenie sad
                  Czy to może być od leku czy raczej jednak potwierdzi się AZS???
                  Dzisiaj rano zmiany za uszkami były już niemalże niewidoczne.
                    • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.08.14, 08:27
                      Niestety nie mam pewności czy syn miał owsiki.Starszy na pewno,u młodszego badanie kału nic nie wykazało.Jedynie kupy były różne,raz normalne,raz biegunkowe. Podejrzewam,że starszy długo miał owsiki,bo pediatra mimo choroby w przedszkolu kazała czekać na objawy,których syn nie miał.Czy lek może też spowodować wysypki gdy nie ma robaków???
                      Alergolog który powiedział nam,że to azs, dał taką diagnozę również moim dwóm siostrom ciotecznym tzn. ich dzieciom. Czy to możliwe,że taki wysyp azs,czy raczej iść do jeszcze innego lekarza.Oczywiście wszędzie chodzimy prywatnie,więc nie wiem czy to ma sens.
                      Dzisiaj mąż znów zawiózł badanie kału do badania młodszego syna,bo tu akurat mieliśmy skierowanie to uznałam,że lepiej wykorzystać,może znajdą martwe robale.
                      • chalsia Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.08.14, 12:21
                        > Niestety nie mam pewności czy syn miał owsiki.Starszy na pewno,u młodszego bada
                        > nie kału nic nie wykazało.

                        miał na pewno, skoro starszy miał
                        poczytaj sobie o owsicy to może Cie to przekona, skoro nam nie wierzysz

                        Czy lek może też spowodować wysyp
                        > ki gdy nie ma robaków???

                        a jaki lek konkretnie, bo nie kojarzę żebyś napisała
                        --
                        Są tacy co lubią gady, ja nie.
                        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.08.14, 12:26
                          Ale ja bardzo chcę wierzyć,że on też miał owsiki, ale pewności nie ma.
                          Pytałam pediatrę to stwierdziła,że oczywiście przeleczyć wszystkich w domu,ale czy młodszy się zaraził nie wiadomo.
                          Przeglądałam mu pieluchy,ale nic nie znalazłam, pierwsze badanie kału nic nie pokazało, teraz po podaniu leków dałam drugi raz, bo może znajdą już martwe.
                          O niczym innym tak nie marzę jak o tym,by te zmiany były od robali.

                          W tej chwili nie pamiętam nazwy leku,ale było to ten typowy na P w syropie.

                          Wczoraj przy uszach pojawiły się zmiany skórne, nigdy wcześniej tam nie było, ale dzisiaj rano już tylko delikatnie było to widać.
                          Natomiast zaogniła się jedna ręka, w miejscu gdzie wcześniej były zmiany.
                          Zjadł kawałeczek naleśnika,bo złapał od starszego,ale czy to może być przyczyna takiej ostrej reakcji /aktualnie jest na diecie bezmlecznej/.



                          • chalsia Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.08.14, 12:42
                            Pyrantel nie wchłania się z przewodu pokarmowego, więc objawów opisanych przez Ciebie nie mógł wywołać

                            duże prawdopodobieństwo, że winnym jest naleśnik
                            albo AZS
                            --
                            "Z czym się zgodziłem, napisałem. Raczej bardziej się nie zgodziłem, a minimalnie zgodziłem. Od początku rozumiem, co piszesz, tylko się z tym nie zgadzam." by Altz
      • agacia1313 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.08.14, 17:58
        U nas po pyrantelum (bo to o ten lek pewno chodzi) zawsze były wysypki i wg. lekarza gastrologa świadczyły o uwalnianiu się toksyn z robali. Pierwszą dawkę pyrantelum braliśmy wieczorem przed udaniem się do szpitala (pobyt typowo diagnostyczny) i rano oddaliśmy próbkę kupki na badania - wynik: nic nie znaleziono. Lekarka skomentowała, że w próbkach kału nie znajduje się raczej owsików (chyba, że przy dużej robaczycy). Miarodajnym testem jest test plasterkowy - przykleja się taśmę w okolice odbytu.

        Ja bym kontynuowała leczenie, efekt tak naprawdę widać po około 2 tygodniach do miesiąca.
        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 09.08.14, 12:56
          Dziękuję agacia1313. Dzień po podaniu leku pojawiła się brzydka i duża wysypka na plecach,ale faktycznie to wyglądało dla mnie jak wysypka.
          Natomiast na rękach to są zlane czerwone plamy,to samo zrobiło się na nodze,więc już tracę nadzieję,że to może mieć związek z owsikami.
          Zgodnie z zaleceniem pediatry odrobaczenie oczywiście powtórzymy po dwóch tygodniach od pierwszej dawki.
          Myślałam,że owsiki będą powodem tych zmian na rączkach,ale chyba jednak nie.
          Zapisałam synka do dermatologa,zobaczę co on powie, bo alergolog po wywiadzie i obejrzeniu orzekł azs.
          • agacia1313 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 09.08.14, 17:52
            Ja bym się nie przejmowała diagnozą azs, bo to jest taki wielki worek do którego lekarze wrzucają w zasadzie wszystkie wysypki dzieci o nieznanym pochodzeniu. U nas też wszyscy mówią azs, na początku nie przyjmowałam tego do wiadomości, a teraz już się tym tak nie stresuję. Ważne, żeby dziecko wyciągnąć ze złego stanu, przy czym duża szansa jest na to, że z czasem całkiem przejdzie.

            U nas np. też zmiany nietypowe, bo najwięcej na ramionach i przedramionach. Zgięcia rączek i nóżek całkiem gładkie, do tego skóra super nawilżona. Wysypka, którą mamy to takie okrągłe sączące się liszaje lub okresowo kaszka na pleckach, czy nóżkach. Moim zdaniem, to, że coś się dzieje ze skórą po lekach odrobaczających świadczy o tym, że problem jest. Zresztą chyba nie ma takiej możliwości, żeby dzieci nie zaraziły się od siebie, dlatego, że jaja owsików znajdują się nawet w kurzu, który unosi się w domu.

            Pozdrawiam i trzymam kciuki za poprawęsmile.
            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 09.08.14, 19:23
              Skóra wygląda niestety coraz gorzej. Powiem szczerze,że poprzednio były to po prostu zaczerwienione zgięcia, teraz natomiast to mocno czerwone plamy na jednym ręku zrobiła się nawet jakby ranka. Syn tego nie drapał, w ciągu dnia tak się to pogarszało. Jedna noga powyżej zgięcia też ma czerwone dwie plamy.

              Wysypka na plecach, taka typowa jakby po odrobaczeniu zniknęła bez śladu.
              Trochę nie wiem co myśleć. Bo w dniu odrobaczania skóra była idealna, wyglądała tak jakby nigdy nie było na niej żadnych zmian.
              Nie zmieniliśmy nic w diecie. Dieta bezmleczna, więc jestem w szoku,że nagle takie pogorszenie stanu skóry.
              • agacia1313 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 10.08.14, 09:39
                Napiszę jak to nam tłumaczyli lekarze. Kiedy dziecko ma owsiki podtruwają one organizm i dochodzi do osłabienia bariery ochronnej w jelicie. W rezultacie pojawiają się alergie na inne produkty. Po przeleczeniu robali trzeba trzymać dietę: beznabiałową, bezcukrową (my jemy jednak owoce) i bezglutenową, żeby wygoić jelita. Same leki przeciwpasożytnicze pomogą na krótko, gdyż problem przy osłabionych jelitach może powrócić. Do tego należy podawać dużo probiotyków. Problem alergii (i azs) może wtedy całkiem zniknąć.

                U nas tak właśnie jest, po przeleczeniu robali powoli znikają nadwrażliwości na niektóre pokarmy, a jeszcze 3 miesiące temu synek praktycznie nic nie mógł jeść (też ma 1,5 rokusmile).

                Rozważcie dietę bezglutenową bo z tego co wiem gluten szkodzi przy chorobach z autoagresji i jego eliminacja może prowadzić do dużej poprawy zdrowia chorego - na ten temat znajdziesz sporo na internecie. Ja karmię jeszcze synka i jestem na tej diecie razem z nim. Na początku było ciężko, teraz widzę dużo pozytywnych stron bezglutenu.

                Wiem, że cierpisz, my pół roku temu przeżywaliśmy to samo. Teraz uzbroiliśmy się w wiedzę i akceptujemy sytuację zwłaszcza, że jest duża poprawa.

                Zróbcie też zalecone badania, do tego IGE całkoite, a jak nic tam nie znajdziecie to testy alergiczne ze skóry. Do tego polecam laboratorium felix w kierunku badań na pasożyty (my wysyłamy materiał aż ze Szczecina).
                • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 10.08.14, 19:23
                  Dziękuję agacia. Dzisiaj włączyłam probiotyk,bo od podania pyrantelum syn robi częściej kupy i są dość śmierdzące. Słodyczy syn w zasadzie nie je, tzn. je biszkopty petitki,bo bardzo lubi, aktualnie jest na diecie bezmlecznej. Nie podaje też jajka.

                  Muszę doczytać ile żyją te owsiki,bo dzisiaj trochę się zastanawiałam właśnie nad tym,że u syna te wysypki pojawiają się a potem przechodzą i za jakiś czas wracają, dotąd w zasadzie bez leczenia, tylko emolienty i maść cholesterolowa czyli nawilżanie. Raz musieliśmy się poratować sterydem.
                  Dzisiaj dalej skóra jest okropna. Synek strasznie chciał się kąpać w basenie ze starszym bratem,niestety po tej kąpieli zmiany na nodze jeszcze bardziej zaognione.
                  Zapisałam się też do dermatologa, zobaczę co mi powie.

                  Jeśli chodzi o wykluczenie glutenu to nawet nie ma problemu z owocami,by już był,bo mamy sad i jak tylko wychodzi się na dwór to pędzi pod jabłonkę i chce jabłko smile
        • agata09111987 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 12.11.14, 21:55
          Może źle odczytałam, ale myślę że w aptece będą wiedzieć. Na suche, swedzące, czerwone miejsca na noc: bismuthi subut 5,0, zinci oxide 5,0, lanoline 5,0, vaseline ad 100,0. Na mokre sączące miejsca na noc: talci veneti, zinci oxide, glycerini ad 20, Aqua calcis ad 100,00 - papka. Do natłuszczania kilka razy dziennie: Aqua destil 30,00, lekobaza lux 200,00. Do tego dicoflor tyle kropel ile miesięcy ma dziecko Max 12. Fenistil dwa razy dziennie po 5 kropli. Córka ma prawie 8 miesięcy, nie zapytałam tylko ile te maści można stosować ale myślę że jakby tylko kilka dni to by mówiła. Natalka była praktycznie cała czerwona i się drapala, po ok 2 tygodniach stosowania skóra Się poprawiła. Dodatkowo zaczęła pić nutramigen 2 lgg więc może też to miało wplyw. Są jeszcze drobne zmiany, ale coś ją może jeszcze uczulac albo taki urok AZSsad. Dermatolog Mówiła też zeby nie stosować maści sterydowych ponieważ bardzo niszczą skórę, pomagają na krótko, dodatkowo powodują ze zmiany na skórze są jeszcze potem silniejsze; wcześniej stosowałam maści z hydrokortizonem i teraz skóra w tych miejscach trudniej się goi. Sorry za błędy ale nie mam czasu poprawicsmile
          • agata09111987 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 12.11.14, 22:01
            Do Meg Wyczytałam że dawalas też nutramigen lgg, na jakie mleko zmieniłas? Bo też się zastanawiam nad zmianą, pediatra twierdzi że pomaga i owszem skóra się poprawiła, tylko po zrobieniu kupy przez córkę pojawiają się czerwone Krostki na pupie, wprawdzie znikają jak posmaruje sudocremem ale tak się zastanawiam czy jednak coś w tym mleku jej nie szkodzi
            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 07:50
              My najpierw stosowaliśmy bebilon pepti,potem zmienione na nutramigen,a potem na nutramigen LGG. Ja już nie wiem.Obecna alergolog wypisała nam zakazane produkty.Dostał trzy serie sterydy do smarowania,ale po 5 dniach smarowania, i dwóch dniach przerwy jest gorzej jak przed sad Teraz mam zacząć w piątek drugą serię sterydu i nie wiem co robić.
              • agata09111987 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 10:55
                Ja chyba bym nie stosowała, bo jeżeli nie zostanie wyeliminowana przyczyna to zmiany i tak wrócą a sterydy osłabią skórę. Jak jesteś z Warszawy to zadzwoń do czd do Międzylesia, nas przyjęli w ciągu trzech dni. Tam jest dermatolog Dr chrupek, może coś wam pomoże. Wogule jeden specjalista zaprzecza drugiemu, dziś Alergolog skrytykowała maści tej Dermatolog i sama nie wiem.
                • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 11:03
                  My chodzimy do alergolog z czd prywatnie i to ona zaleciła to leczenie sterydami. Do tego ketotifen, oczywiście stałe nawilżanie i natłuszczanie tych zmian. Wyeliminowanie mleka i przetwórów, cielęciny, wołowiny, jajek, orzechów,pomidorów.To wszystkie zalecenia.Oczywiście wszystko hipelalergiczne do prania,kąpieli.
                  Obserwujemy skórę i staramy się sami też wyłapać co może szkodzić.
                  • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 11:31
                    Megi_25 - Przy stosowaniu sterydów ważne jest odkażanie smarowanych miejsc, bo steryd sprzyja nadkażeniom. Przy córce wypracowałam sobie taką metodę, że przed posmarowaniem sterydem przemywałam skórę lekko różową kalią, potem na to steryd, a po jakiejś godzinie dwóch bepanten maść. Wtedy co prawda wracało ale nie było gorzej niż przed sterydem.

                    Ale jeśli po pierwszej serii jest gorzej to ja bym raczej nie zdecydowała się na kolejną. Może spróbuj zadzwonić do lekarza i zapytać. Niemniej jednak spróbuj przemywać lekko różowa kalią zmiany przed smarowaniem. U nas to zawsze pomaga.

                    --
                    To kim jestem tylko ja dobrze wiemŻe do życia wystarcza mi tlen
                    • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 11:33
                      wilgga dziękuję za rade tylko co to jest ta kalia???Czy to nadmanganian potasu,bo tylko to różowe przychodzi mi do głowy. No aktualnie lepiej było przed sterydem,ale czy pogorszenie dwa dni po zaprzestaniu smarowania to reakcja na brak sterydu czy akurat coś zjadł co go uczuliło???Oto jest pytanie.
                      • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 11:56
                        Tak to nadmanganian potasu.
                        Pogorszenie dwa dni po odstawieniu sterydu to raczej nie reakcja na to co zjadł, tylko na odstawienie sterydu. I jak tak szybko wróciło i jeszcze jest gorzej niż przed to z mojego doświadczenia to na bank zmiany są nadkażone. Dobra do odkażania jest też gencjana, tyle że dziecko wtedy fioletowe.

                        --
                        To kim jestem tylko ja dobrze wiemŻe do życia wystarcza mi tlen
                        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 12:10
                          a jak wyglądają zmiany nadkażone, jak to poznać? Jemu po prostu robią się czerwone placki,na rękach nawet nie jest to suche,tylko po prostu czerwone.a gencjana nie wysuszy dodatkowo tej skóry. To jest steryd delikatny połączony z antybiotykiem i przeciwgrzybiczym,ale nazwy nie pamiętam na f lub p.
                            • ewellana84 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 12:29
                              Jeżeli zrobiło się po maści gorzej to skóra pewnie nadkazona. Może grzyb albo gronkowiec. Proponuje kąpiel w wodzie utlenionej. Zmiany sączace smarować albo fioletem albo próbować pigmentum castelani. Pigmentum to silny środek dowiedziałam się o nim z tego forum. Synek miał rany które leczyłam może trzy miesiące i nic. Ani steryd nie pomaga ani inne sposoby. Pigmentum wyleczyło w tydzień. Brałam na patyczek do uszu i na zmiany.
                              • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 12:42
                                ale nadkażenie widać???jeśli grzyb lub gronkowiec to chyba ta maść powinna właśnie pomóc???Jutro znów mam smarować 5 dni i chyba zacznę,bo alergologa mogę złapać dopiero w pon. bo wtedy przyjmuje i wtedy zapytam czy przerwać kurację czy już te trzy cykle zrobić.
                                  • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 13:38
                                    Są typowo na zgięciach rąk i nóg. Na rękach to po prostu czerwona skóra.Nie jest sucha, tylko po prostu zaczerwieniona,jak po poparzeniu słonecznym.Nic się nie sączy, nie łuszczy.Tylko czerwona. Na jednej nodze jest też identycznie, lekko czerwono.Druga noga już gorsza i skóra tam jest wyraźnie sucha i lekko szorstka. Ale jeśli grzyb to chyba ten steryd powinien pomóc a nie zaszkodzić, skoro jest nestatyna???
                            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 13:40
                              Tak jest w ulotce: Wskazania:

                              Choroby skóry z objawami nadkażenia bakteriami i/lub grzybami. Krem zaleca się w leczeniu stanów ostrych i podostrych oraz zmian zlokalizowanych w obrębie skóry owłosionej i fałdów skórnych. Maść w leczeniu stanów przewlekłych, przebiegających ze złuszczeniem, wysuszeniem lub pękaniem skóry, szczególnie w łojotokowym zapaleniu skóry.
                                    • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 13.11.14, 16:48
                                      mleko odstawione zupełnie już prawie trzy tygodnie temu. Od tego czasu jedynym miejscem gdzie mogła być odrobina mleka były paluszki bez e kupowane w sklepach eko. Były na proszku do pieczenia w i proszku może być podobno mleko.Dzisiaj zrobię mu kąpiel w nadmanganianie.
                                        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 14.11.14, 07:50
                                          Aktualnie stosuje Pimafucort.Mam przeprowadzić trzy serie. Sterydu w sumie tam niewiele,więc chyba zrobię te trzy serie po pięć dni jak kazała alergolog.Wczoraj wykąpałam go w nadmanganianie, wanna wyglądała tak jak w programie Rozenkowej przed sprzataniem smile Przespał pięknie całą noc,ale nie wiem czy po tym. Ogólnie skóra wczoraj wyglądała koszmarnie.
                                          • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 14.11.14, 08:31
                                            Dziwne te zmiany u Was jak tylko same czerwone plamy. U nas są wysypki które potem pękają lub są rozdrapane i robią się takie strupy-liszaje czerwone.
                                            My też mamy pimafucort- od czasu do czasu używam, to jeden z lżejszych sterydów ale przeciwgrzybicznie i przeciwbakteryjnie to on słabo działa.
                                            --
                                            To kim jestem tylko ja dobrze wiemŻe do życia wystarcza mi tlen
                                            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 14.11.14, 08:52
                                              Wiigga skoro mówisz,że jest delikatny to rozpoczynam dzisiaj drugą serię. Widać jakiś zamysł tej potrójnej serii jest. Wczoraj wykąpałam w nadmanganianie to ładnie noc przespał,ale nie widziałam rano skóry,bo jestem w pracy.
                                              • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 21.11.14, 11:12
                                                Przedwczoraj zakończyłam smarowanie pimafucortem /II seria 5 dniowa, smarowanie tylko na noc/.Po pierwszym posmarowaniu skóra ładniejsza, drugiego jeszcze ładniejsza, trzeciego i czwartego idealna, a piątego jakby uczulenie wróciło, co prawda tylko na nodze i na rączce,ale z doświadczenia za parę dni będzie jak przed smarowaniem.

                                                Aktualnie dieta według alergologa. Zero nabiału,pochodnych,hydrolizatów,jajek,pomidorów,orzechów.Nie dajemy też ryb,bananów,cytrusów, pranie w jeleniu.

                                                Ostatnie dwa dni jadł zupę jarzynową z kaszą jaglaną na króliku /gotowane mięso oddzielnie/, bez selera, do tego jabłka,gruszki, domowe paluszki /mąka,drożdze,odrobina cukru i soli/. Wymiękam już.
                                                Od wczoraj dziecko ma podkrążone oczy,bo ile można na diecie.

                                                • e-kasia27 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 21.11.14, 12:27
                                                  megi_25 napisała:


                                                  >
                                                  > Ostatnie dwa dni jadł zupę jarzynową z kaszą jaglaną na króliku /gotowane mięso
                                                  > oddzielnie/, bez selera, do tego jabłka,gruszki, domowe paluszki /mąka,drożdze
                                                  > ,odrobina cukru i soli/. Wymiękam już.
                                                  > Od wczoraj dziecko ma podkrążone oczy,bo ile można na diecie.
                                                  >

                                                  No i dalej dajesz same najgorsze alergeny i się dziwisz, że dieta nie działa.

                                                  Co z tego, że zupa bez selera, jak z marchewką, pietruszką..., co z tego, że bez selera, jak dziecko je jabłka i gruszki?? To wszystką alergeny kryzowe dla siebie nawzajem i trzeba je wykluczyc wszystkie naraz i bez wyjątku, aby dieta coś dała.

                                                  A królik ma takie same uczulające białka, jak mleko krowie i nie powinno się go jeśc, gdy mleko bardzo uczula, bo też najprawdopodobniej uczula.

                                                  Podkrążone oczy to skutek jedzenia alergenów, a nie ograniczonej diety.

    • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 21.11.14, 14:12
      Ale reakcja krzyżowa to jest pokarmowa z wziewną, szukałam w internecie,ale jakoś nie do końca pojmuje.Jak coś pyli to nie można czegoś???Bo jak jabłko krzyżowo z marchewką też tak może być???Czyli aktualnie jakbym odstawiła jabłko to czy marchew nie powinna uczulać krzyżowo???
          • agata09111987 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 21.11.14, 20:07
            A test Pani jakieś robiła? Nie wiem jakie to są koszty czy trzeba mieć skierowanie od Alergologa, ale mój pediatra jak miała problem z dzieckiem to dostała skierowanie do szpitala na kilka dni i tam miało jakieś testy płatkowe przez trzy dni i wtedy wyszło szczegółowo na co jest uczulone wiele produktów miało spr, przy czym mały przestał przybierać na wadze a tak pewnie nie chętnie kierują na te testy_ nie wiem gdzie to było robione
      • e-kasia27 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 22.11.14, 00:27
        Reakcja krzyżowa polega na tym, że jeśli jest się uczulonym na jeden rodzaj białka, to organizm może też reagowac na inne białka, które mają podobną budowę.

        W naszym klimacie największy problem stanowi podobieństwo białek z pyłku brzozy(bo nie ma praktycznie alergików, którzy by nie byli uczuleni na pyłek brzozy) i białek we wszystkich roślinach różowatych(jabłka, gruszki, śliwki, morele, brzoskwinie, nektarynki, truskawki, wiśnie, czereśnie, poziomki, maliny, jeżyny...), we wszystkich roślinach baldaszkowych(seler, marchew, pietruszka, pasternak, koper, fenkuł, lubczyk, kminek...), oraz w orzechach laskowych i w kiwi.
        Wszystkie te rośliny są dla siebie nawzajem alergenami krzyżowymi i jeśli jedna z nich uczula, to jest olbrzymie prawdopodobieństwo, że pozostałe też uczulają.
        Dlatego, jeśli jest podejrzenie, że któraś z tych roślin uczula trzeba wyłączyc z jedzenia wszystkie jednocześnie, aby uzyskac poprawę.
        Jeśli się poprawę uzyska wtedy można po kolei, pojedynczo sprawdzac, czy uczula tylko jedna, lub kilka, czy wszystkie.
        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 22.11.14, 18:19
          Dziękuję e-kasiu27 za odpowiedź.Twoja rozpiska trafiła na lodówkę,chociaż przyznam,że ciężko to widzę,zwłaszcza gotowanie zup,bo są dla nas bardzo ważne przy naszej pracy i tym,że jest z nim dziadek. Aktualnie od dzisiaj odstawiliśmy pszenicę,Na to radnykalne dla nas odstawienie owoców i warzyw muszę się jeszcze nastroić.
          • e-kasia27 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 10:54
            Możesz spróbowac, może to pomoże, a jeśli nie to wyrzucisz wtedy jeszcze warzywa.
            Kombinacje mogą byc różne, może to w ogóle nie to, może tylko jedna z tych rzeczy uczula, może wszystkie, może tylko surowe - to trzeba sprawdzic.
            Najłatwiej jest sprawdzac wyrzucając wszystkie podejrzane rzeczy na raz, ale skoro nie możesz się do tego przekonac, to wyrzucaj stopniowo, tak łatwiej się z dietą oswoic.
          • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 10:57
            Bo on je surowe jabłko i gruszę i rozumiem,że też zamienić je na surowe te owoce które wymieniłam???Po jakim czasie powinna być poprawa???No z warzywami to kwestia zmiany zupy,a tu muszę się nastawić i przekombinować co pomaga.A czy kasza jaglana może uczulać????
            • lee-aa Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 14:02
              Kasza jaglana moze uczulac.
              Wiem, przez co przechodzicie - bo u nas bylo podobnie - z tym tylko, ze nie wysypki a biegunki i bole brzucha.
              Synek ma juz 21 miesiecy i je: wieprzowine, krolika, indyka, eko lososia, halibuta i karpia z zaprzyjaznionej eko hodowli. Pije tylko mleko ryzowe i z komosy wzbogacone wapniem - tez jednej konkretnej marki.Ze zboz - jaglana, komosa, kukurydza, gryczana, amarantus. Kaszki tylko eko - Holle lub Topfer (po kleiku ryzowym popularnych marek ma biegunke) Owoce - jablka, gruszki, maliny,jezyny, truskawki, wisnie (wszystko z babcinego ogrodka, bo inne uczula), warzywa - bataty, ziemniaki, brokuly, kalafiory, dynia, pasternak, szpinak, jarmuz, kapusta, kalarepka, fasolka szparagowa, rzepa, rzodkiew. Teraz testujemy banany. Byl czas, ze jadl tylko sinlac i rozszerzalismy diete tak jak na poczatku sie to robi. W tej chwili wszystko jest pod kontrola. Dodatkowo dostaje leki homeopatyczne i Asecurin Junior - wczesniej Sanprobi (tez ok)

              --
              https://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mm3m7es6z6.png
              • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 14:06
                Znalazłam dzisiaj wypowiedź jednego prof. Czy jest prawdziwa trudno mi ocenić, bo wszędzie znajduje co innego.
                EP: Co najczęściej uczula dzieci?

                KB: Małe dziecko może być uczulone na trzy podstawowe pokarmy: marchew, jabłko i mleko. Na ogół pediatrzy wiedzą o tym trzecim, bo białko kojarzy się z białym czyli mlekiem. Ono oczywiście uczula tak samo często jak jabłko czy marchewka. Ja celowo jednak wymieniam je na trzecim miejscu. Czasem sami lekarze mogą wpływać na rozwój alergii nakazując karmienie dziecka np. jabłkiem czy marchewką, a zakazując picia mleka. Tymczasem dziecko może być uczulone właśnie na to jabłko czy marchew, a mleko świetnie będzie tolerować. Warto zwracać uwagę na upodobania dziecka, na to co chętnie je i nic mu po tym nie jest, i to mu należy podawać.

                Czy faktycznie marchew i jabłko jest tak wysoko???
                      • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 14:31
                        A gruszki???Wiem,że to się tak krzyżuje i takie tam.Zastanawiam się czy jechać kupić jeden z owoców uważanych za bezpieczne jak:kaki,mango,melon czy jednak podawać gruszkę,skoro to jabłko jest uważane z marchewką za silny alergen???
                        • lee-aa Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 14:40
                          U nas eksperymenty z egzotyka konczyly sie zle. Do banana robimy 3 podejscie - wczesniej mial biegunki, ale nie bylam w stanie stwierdzic, czy to od banana czy czegos innego. Gruszke toleruje super, z jablkiem - jak za duzo byly problemy.

                          --
                          https://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mm3m7es6z6.png
                          • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 14:42
                            No dlatego trochę się obawiam tych egzotycznych,bo na pewno są mocno naszprycowane.U nas banan też się nie przyjął, dwa razy chyba uczulił /nie mam pewności,bo skóra pogarsza się i lekko poprawia,ale nie jest idealna/,ale po bananie była wręcz natychmiastowa reakcja.
                            • lee-aa Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 15:11
                              Jesli maz ma Crohna to bym tez odstawila gluten - czytaj paluszki - nawet domowe. Zupy - u nas wyglada to tak: ziemniak, batat (kawalek wielkosci malej marchewki), por, kawalek pasternaku i fenkula - jako baza do tego w zaleznosci od tego co to ma byc za zupa - kalafior, dynia, brokul, wszystko drobno pokrojone, pod koniec dosypuje albo platki komosy albo jaglane albo amarantus. Zapomnialam jeszcze napisac o absolutnym hicie - perliczce i przepiorce - akurat synkowi nie szkodza - gotuje na tym rosolek, mroze i mam baze do zup.

                              --
                              https://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mm3m7es6z6.png
                              • e-kasia27 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 26.11.14, 17:48

                                Pasternak i fenkuł, to prawie jak seler, pietruszka, koper i marchew(ta sama grypa alergenów krzyżowych), więc trochę jak: zamienił stryjek siekierkę na kijek.
                                Ale skoro jest lepiej niż z marchwią, to już jakiś postęp jest.
                                Spróbuj to też wyrzucic na jakiś czas. Zupa na tym nic nie straci, a dziecko może zyskac.
    • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 27.11.14, 11:05
      Dziewczyny,a czy kalarepa może mi zastąpić pietruszkę??? Przygotuwuje się do tej nowej zupy czyt. bez marchwi, pietruszki. Zamiast marchwi użyje bataty /czy gotuje się je jak ziemniaki?/, bo nie wiem kiedy wrzucić. Do tego kasza jaglana,bo syn lubi na niej zupy, postaram się dorwać kaszę gryczaną niepaloną białą,to może zastąpię lub pęczak /chociaż nie wiem czy wolno???/.Czy kalarepkę mogę pokroić w kostkę i uznać ją za zastępstwo pietruszki??? Czy natka jest bezpieczna???Czy użyć innej zieleniny???
      • e-kasia27 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 27.11.14, 12:16
        Natka to też pietruszka.
        Z zieleniny to tylko szpinak albo sałata, albo bocwina.
        Wszystkie kopry, fenkuły i selery liściowe odpadają, lubczyki,kolendry też.
        Możesz też uzywac świeże zioła: majeranek, cząber, bazylia, mięta, melisa - ale może trochę później, dopiero jak już będziesz pewna, że wyrzuciłaś to co uczulało, bo one też mogą uczulac.
        Batat gotuje się bardzo szybko, kalarepa może byc, ale ma bardzo specyficzny smak, więc nie wiem, czy dziecko będzie chciało jeśc.
        Jeśli ma byc bez glutenu, to pęczak się nie nadaje.

        Nie myśl w kategorii: "czym zastąpic?"
        Masz konkretne produkty i z nich gotujesz zupę, to ma byc zupełnie inna zupa, a nie podróba tego, co zawsze gotowałaś.
        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 27.11.14, 12:21
          No nie wiem właśnie jak z tym glutenem czy go też odstawić,czy tylko pszenicę.Bo aktualnie nie daje mu pszenicy.Gluten to tylko w kaszy jęczmiennej jak coś w zupie i w paluszkach domowych w mące orkiszowej.A jak z drożdzami, bo tata piecze mu paluszki???Dziecko ciągle chce jeść,więc tu jest spory problem.
          • lee-aa Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 30.11.14, 14:55
            U nas kalarepka jest dodatkiem smakowym - to znaczy baza opisana powyżej plus kalarepka i jest zupa kalarepkowa - jedna z ulubionych.
            Jeśli chodzi o pasternak i fenkuł - u nas jest w 100% ok, sprawdzane i testami i empirycznie. Myjemy w Cutis help Mimi - na bazie oleju konopnego - skóra super, lekarz, który pierwszy raz widzi synka nie wierzy, że to alergik.

            --
            https://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mm3m7es6z6.png
    • imperatriz Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 30.11.14, 23:11
      Cześć, choruję na to od 23 lat. Problem w tym, że dopiero w okresie dojrzewania mnie to dopadło - więc szanse na to, że wyrosnę znikome wink U mnie zapalnikiem jest stres - mam ostry wysyp tydzień po jakimś stresogennym zdarzeniu. Piję więc regularnie melisę, do tego odstawiłam apteczne produkty dla atopowców i zastąpiłam naturalnymi i ekologicznymi kosmetykami od mydła, po balsamy, żele, szampony, płyny do prania, tabletki do zmywarki. Mam sprawdzony sklep internetowy, mają produkty dla dzieci. Pozdrawiam i życzę powodzenia wink)
      • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 01.12.14, 10:40
        No i proszę udało się ugotować zupę. Królik oddzielnie /wiem,że i jego prawdopodobnie trzeba będzie wyrzucić na próbę/, a w drugim garnku kasza jaglana /trochę przedobrzyłam z ilością/, ziemniaki, bataty - normalnie wyszło jak marchew, trochę brokuła, by nadać zieleni. Synek cudnie zjadł.Jabłka też odstawione, jeszcze tylko gruszki nie sad
          • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 02.12.14, 10:53
            Dzisiaj zakończyłam potrójną serię Pimafucortem i zobaczymy co dalej. Zazwyczaj zmiany wracały następnego dnia lub po dwóch. Smaruje go od paru dni olejem lnianym, bo czytałam,że dobrze działa na azs.Oby tym razem się powiodło. Wczoraj drugi raz ugotowałam zupę bez marchwi,pietruszki,selera,koperku smile
            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 04.12.14, 08:29
              No i niestety dzisiaj w nocy już drapał i rano jest pogorszenie, czerwone ręce i nogi. 1 grudnia ostatni raz smarowałam Pimafucortem. Stosuje dietę.Jabłko odstawione z półtora tygodnia.Natomiast marchew,pietruszka od niedzieli.Nie wiem czy jeszcze za wcześnie na efekt czy jego co innego uczula, chociaż ja myślę,że to nie jest jakaś pokarmówka,bo teraz to naprawdę już nic takiego nie je.Na palcach jednej ręki mogę wyliczyć co dostaje sad
                • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 04.12.14, 13:31
                  Nie je jajek,nie je kurczaka, wszystko jest bez zmian jeśli chodzi o chemię. Poczekam jeszcze na tej diecie z tydzień i zobaczę. Te sterydy faktycznie trochę tu zaburzają, ale na szczęście zalecona potrójna seria już się zakończyła, więc za tydzień będzie można już chyba ocenić czy jest poprawa sad
                • ewellana84 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 04.12.14, 13:34
                  U nas zawsze po odstawieniu stertdów jest powrót zmian i to z większym nasileniem. Dlatego nie stosuję ich wogóle. U nas też pogorszenie, a było już całkiem nieżle. Też okrajam dietę. Od dziś też będę prać w samej wodzie żeby sprawdzić czy to nie płyn przypadkiem.i eliminuje detergenty z otoczenia.
                  Ale u nas straszne ząbkowanie, i też trochę myślę , że przez to.
                  • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 04.12.14, 13:37
                    No u nas były III serie sterydów i po dwóch pierwszych był natychmiastowy powrót zmian i to właśnie brzydszych jak przed smarowaniem.Teraz jest nawrót,ale wydaje mi się,że te zmiany nie są aż tak mocne jak przed smarowaniem, ale są.
                          • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 04.12.14, 16:39
                            megi_25 - u nas pimafucort średnio lub wcale na grzyba nie działał. Dopiero jak przy nim stosowałam nadmanganian potasu odkażająco to zmiany nie wracały aż w takim stopniu. Steryd bardzo osłabia odporność skóry i grzyby i bakterie i inne takie sobie szaleją, jest to chyba najczęstsza przyczyna pogorszeń po sterydzie. Nam jeszcze alergolog zalecała po sterydzie antybiotyk w maści + clotrimazol.

                            ewellana84 - u nas też ostatnio pogorszenie choć nic nie wprowadzałam, ale też ząbkuje i jeszcze przechodził jakiegoś wirusa więc może to od tego.

                            Wczoraj wykąpałam go pierwszy raz w sodzie oczyszczonej i trochę się w nocy po nogach drapał, ale dziś zmian wyglądają lepiej.

                            grzewela - jeśli skóra jest czymś nadkażona to elidel to bardzo zły pomysł bo dodatkowo osłabia jej odporność.
                            --
                            "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                            będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                            • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 04.12.14, 16:45
                              Ja bym na Twoim miejscu zrobiła testy z krwi. U nas na przykład wyszło mocne uczulenie na ziemniaka który bardzo rzadko uczula. Lepiej wydać pieniądze na testy niż na kolejną wizytę u alergologa.

                              --
                              "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                              będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                              • ewellana84 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 16.12.14, 13:14
                                allegro.pl/hm-2-pak-kalesonki-pizamka-92cm-1-5-2l-i4866678605.html

                                Często widzę w lidlu komplety bielizny z takimi spodenkami z czystej bawełny. Warto tam zajrzeć.
                                Dziewczyny czy u Was też jest pogorszenie w czasie ząbkowania? Bo ja już nic nie rozumiem. Jadł już sporo rzeczy było ok. zaczął się ślinić, wszystko do buzi, patrzę zęby idą. I za jakiś czas już plamy czerwieńsze. Częstsze drapanie , nie wiem ale wydaje mi się, że jak go boli to się drapie też.
                            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.12.14, 07:26
                              Dzisiaj noc przespana i ani razu nie próbował się zadrapać.Zmiany są,ale wydaje mi się,że są mniejsze nić po dwóch wcześniejszych seriacch Pimafucortu.Dopiero minie tydzień od odstawienia marchwi i jabłka,więc może dopiero zacznie się poprawiać. Kąpałam go trochę w nadmanganianie potasu i przemywałam.Będę obserwować tak jeszcze tydzień i jak dalej będą zmiany to może jednak coś jeszcze wyrzucić z diety,chociaż już długo jest na takiej średniej tej diecie.

                              Jeśli chodzi o kurz to oczywiście też biorę to pod uwagę,myślę od dłuższego czasu,że może to właśnie nie kwestia jedzenia a roztoczy lub psa /mamy yorka/.
                                  • lee-aa Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.12.14, 10:26
                                    Sa preperaty wybijajace roztocza - allergoff - czy jakos tak - nie pamietam dokladnie nazwy - raz na 3 miesiace spryskuje sie poduszki, kanapy, zaslonki. My dywanow nie mamy i profilaktycznie raz na 3 miesiace jest akcja pryskania wink

                                    --
                                    https://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mm3m7es6z6.png
                                        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.12.14, 11:42
                                          Dieta ograniczona. Zupa: ziemniak,batat, kasza jaglana lub jęczmienna, por,brokuł, królik. Chrupki kukurydziane,ryżowe.Paluchy chlebowe: drożdze, sól,cukier, mąka orkiszowa,ryżowa,kukurydziana.GRUSZKI /tu się waham,ale podaje/, kaszka ryżowa na wodzie.
                                        • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.12.14, 11:46
                                          allergoff - bardzo uczulał moje starsze dziecko, zdecydowanie bardziej niż roztocza smile więc ja nie polecam. Lepsza jest prewencja, czyli pościel co tydzień zmieniana i prana w 95 st. poduszki i kołdry raz na 3 miesiące i jak mróz to przed praniem na balkon na całą noc. Pokrowiec antyroztoczowy na materac. I do prania dodaję sodę- do wszystkiego.

                                          Megi - super że lepiej, że dobrze śpi- to już dużo.
                                          Ja od dwóch dni smaruję małemu buźkę pimafucortem bo było już bardzo nieciekawie. Ale jakoś tak średnio się poprawia sad Tyle że zmiany zbladły.
                                          Kurcze tak się boję że coś z naszej okrojonej diety zaczęło go uczulać. Ja już na prawdę nie mam mu co odstawić bo padniemy z głodu.
                                          Chorobę w zasadzie mamy już za sobą a skóra niezbyt się poprawia.
                                          --
                                          "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                                          będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                                          • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.12.14, 12:45
                                            Przeglądałam teraz archiwum forum i piszą tam o uczuleniu na polar. Właśnie od jakiegoś miesiąca mały po kąpieli nosi polarowy szlafrok - może to jest przyczyna bo i na szyjce zmiany się pojawiły choć dawno tam nic nie miał.

                                            --
                                            "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                                            będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                                            • ewellana84 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.12.14, 12:57
                                              Wilgga-Właśnie miałam o tym pisać. Też podejrzewał to u małego. Zawsze się zaognia tył szyi po dworze( od czapki) i rączki strasznie drapie ( od rękawiczek, które od wewnątrz coś polarowego mają). Zakupię mu takie lecznicze rękawiczki Dermasowa i bede pod spód podkładać a pod czapkę cieńszą bawełniana i się zobaczy.
                                              • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 05.12.14, 20:57
                                                Może lepiej jakieś bawełniane rękawiczki pod spód. Dermasowa są podobnie jak polar z poliestru i czegoś tam jeszcze. Mam od nich materac antyroztoczowy u córki, ale na to jest prześcieradło więc nie dotyka bezpośrednio do skóry. Rękawiczki to jednak co innego.

                                                --
                                                "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                                                będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                                                • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.12.14, 07:26
                                                  No weekend nocami trochę przedrapany,chociaż skóra moim zdaniem wygląda odrobinę lepiej. Jedyne co w tej diecie może uczulać to gruszki i za Waszą radą królik. Królik został wczoraj zamieniony na indyka,a gruszka odstawiona.Teraz tylko zastanawiam się czy tą gruszkę zastąpić jakimś: kaki, melonem,papają czy lepiej sobie darować i przez tydzień po prostu nie podawać owocu??? A jaki owoc poza jabłkiem i gruszką powinien być bezpieczny i który dzieci chętnie jedzą???
                                                  • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.12.14, 08:32
                                                    najlepiej wcale nie dawaj owocu. Egzotyczne są pełne chemii. Mój nie je owoców wcale. Córka owoce jadła dopiero w wieku ok.2,5, bo wcześniej uczulaly. Egzotycznych nie dawalam.Potem powoli wprowadziliśmy wszystkie owoce bez objawów. Za to egzotyczne w większych ilościach nawet teraz potrafią uczulic. (6lat)
                                                    --
                                                    "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                                                    będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                                                  • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 08.12.14, 14:55
                                                    Można próbować. Ale moim zdaniem dopiero jak ustalicie dietę bazę na której dziecku skóra się goi.
                                                    '
                                                    --
                                                    "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                                                    będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                                                  • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 09.12.14, 11:18
                                                    Nie chcę zapeszać,ale skóra poprawiła się. Ręce są w zasadzie już prawie ładne /a na pewno ładniejsze jak jeszcze parę dni temu/,nogi też ładniejsze.Poobserwuje jeszcze parę dni i mam nadzieję,że to będzie jakiś krok do przodu.
                                                  • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 10.12.14, 13:15
                                                    Skóra zaczęła się poprawiać po odstawieniu jednocześnie: marchwi, pietruszki, natki,gruszki i jabłka, więc chyba któreś z tych rzeczy, lub może po prostu surowe owoce. Oczywiście nie wiem czy to już będzie super i czy złapałam,ale teraz ręce niemalże idealne,a wyglądały okropnie.
                                                  • pinak-oteka Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 09.12.14, 16:02
                                                    Czym się objawia ta alergia córki na owoce egzotyczne?

                                                    W tamtym roku w moim wątku pisałaś, że córka miała problemy ze strony układu pokarmowego- śluz i krew w stolcu.
                                                    Później to ustalo.
                                                    Moja córka też się z tym zmaga. Chociaż jest coraz lepiej.
                                                  • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 09.12.14, 20:51
                                                    megi_25 - cieszę się, u nas też lepiejsmile

                                                    pinak-oteka - córka jak zje więcej owoców z nadmiarem chemii, lub słodyczy kolorowych to ma wysypki. Ale np jedną figę czy khaki zje to nie szkodzi. Ale po kiści winogron ze sklepu to z reguły coś się dzieje.
                                                    Jak była mała to miała okropne problemy z jelitami, kolki do pół roku, śluz w kupkach a nawet zamiast kupy sam śluz. Na pewno szkodziły alergeny, ale często reagowała tak na nowe pokarmy, które potem już nie szkodziły. Śluz nasilał się też po nadmiarze węglowodanów. Jak miała ponad rok zaczęłam dodawać jej smalec do zupek i powoli problem się zmniejszył a potem znikł całkowicie. Tłuszcze zwierzęce działają ochronnie na jelita.
                                                    --
                                                    "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                                                    będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                                                  • pinak-oteka Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 09.12.14, 23:36
                                                    Wilga-
                                                    U nas lekarz każe odstawiać pokarmy po których pojawia się śluz, nawet jeżeli podawane są pierwszy raz.

                                                    Taka alergia jak u Twojej córki czy mojej lekarze nazywają typu IV - IgE niezależna. I juz kilku specjalistów mi powiedziało ze organizm przy niej szybciej nabiera tolerancji niż przy tej natychmiastowej - igE zależnej.

                                                    Moze właśnie dlatego Twoja corka sobie z nią poradziła.
                                                    A tego smalcu ile dawałas ? Wieprzowy czy inny? Ja jem gęsi (karmie jeszcze piersia) moze i córce podam?
                                                  • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 10.12.14, 16:22
                                                    Na początku dawałam łyżeczkę dziennie, ale dostała biegunki którą miesiąc leczyliśmy, potem byłam już ostrożniejsza i dawałam na czubku noża co 2 dni i stopniowo zwiększałam ilość obserwując kupy. Ale ona tak reagowała na wszystko co ciężkostrawne. Za to przez te dni co dostawała po łyżeczce to skóra jej się prawie wygoiła.

                                                    --
                                                    "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                                                    będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                                                  • lee-aa Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 12.12.14, 08:52
                                                    My w koncu trafilismy na odpowiedni dla naszego synka probiotyk - Asecurin Junior - testowalismy niemalze wszystko dostepne na rynku i musze przyznac, ze dobrany probiotyk plus dieta eliminacyjna dzialaja cuda - sluzu w kupce nie ma, biegunki nie ma, skora super, zaczelismy wprowadzac gluten i jest ok smile

                                                    Nie moge zrozumiec tylko jednej zaleznosci - jak synek dostanie jajecznice z jajek przepiorczych z komosa lub kasza jaglana czy nawet makaronem bezglutenowym - wszystko jest ok, jak dostanie kanapke z chleba bezglutenowego - tez ok. Jak zje jajecznice z chlebem bezglutenowym - brzydka kupa uncertain - nie potrafie znalezc zwiazku.
                                                    Maciej jakies pomysly?

                                                    Nasz synek dostaje tez homeopatyczne granulki na poprawe stanu jelit - WALA AQUILINUM compositum, oprocz tego podajemy tran (zwykly bez aromatow).

                                                    --
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mm3m7es6z6.png
    • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 15.12.14, 09:36
      Po odstawieniu za radą e-kasi marchwi,pietruszki,jabłka i gruszki tak tydzień temu ręce są już idealne /takiego stanu nie było odkąd skończył rok a teraz ma prawie 2 lata/.Natomiast nogi na pewno się poprawiły,ale do ideału jeszcze trochę brakuje. Te produkty odstawione ok. półtora tygodnia temu. Mam pytanie czy nogi wolniej się goją ze względu na to,że jednak bardziej je podrażnia,chodząc, i takie tam, czy jeszcze czegoś szukać w diecie??? Chociaż teraz to już nie wiem co by mogło jeszcze być.Czekać czy szukać????? Mam teraz wizytę prywatną w pon. u alergologa,ale chociaż super polecana, to jakoś nie naprowadzała nas na dietę /tylko podstawowe mleko,jajka,pomidory i to tyle/,trochę się zraziłam, no i oczywiście dała sterydy całą serię,które tylko pogarszały sprawę.Dopiero odstawienie powyższych produktów spowodowało samozaleczenie skóry.
      • lee-aa Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 15.12.14, 09:59
        Przyjrzyj się jeszcze temu, co on na nogach nosi - jeśli zakładasz rajstopki z dodatkiem sztucznych włókien mogą podrażniać. Spróbuj może półśpiochy bawełniane/legginsy. Na rączkach pewnie jest bawełna - body lub bawełniana bluzeczka i stąd mniej podrażnień.

        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/atdc20mm3m7es6z6.png
        • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 15.12.14, 10:01
          A to na pewno. Spodnie jak to spodnie są z różnych materiałów, a body to zawsze bawełna, i bluzeczki też są mięciutkie.Zresztą nogi ciągle u niego pracują i stąd może są podrażnione.Bo skoro ręce i nogi zawsze były zmienione,a teraz ręce są super to chyba alergen nie jest podawany?????
          • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 15.12.14, 12:13
            Moim zdaniem jak ręce ok to dieta małęj pasuje i alergenu w niej nie ma. U nas identycznie, ręce gładkie a nogi w liszajach. Odkryłam już że nogi są nadkażone bo je drapie i dla tego się nie goją.
            Pogarsza się po legnisach z dodatkiem lycry, i po zwykłych bawełnianych trochę też (rajstopek wogóle nie nosi), najlepiej mu jest w luźnych bawełnianych spodniach.
            Teraz od kilku dni robię mu na nogi okłady z sody i trochę jest lepiej ale zmiany ciągle są. Rozważam posmarowanie antybiotykiem lub sterydem.

            --
            "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
            będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
            • megi_25 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 15.12.14, 12:17
              No właśnie u nas to samo.Ręce idealne a te nogi, widać znaczną poprawę,ale jednak są zaczerwienione.Jest bardzo ruchliwy,więc wiadomo,że ciągle tam pociera,podrażnia,poci się. Spodnie ma różne.Miękkie,sztywniejsze. Dla mnie najważniejsze czy szukać dalej alergenu czy uznać,że go nie ma i skupiać się przy rozszerzaniu diety na wyglądzie rąk???Chciałam przywrócić nutramigen, bo wtedy dojdą dwa wartościowe posiłki w postaci kaszki na śniadanie.Teraz kaszka jest na wodzie sad
              • wilgga Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 15.12.14, 12:31
                Alergenu raczej nie ma, skoro ręce same się wygoiły i na nogach lepiej. Też się zastanawiam czy już rozszerzać dietę czy poczekać jak nogi się wygoją i buźka, bo u nas zmiany jeszcze na buziaku. Boję się że jak coś zaszkodzi to liszaje rozwalą się jeszcze bardziej.
                Na razie skupiam się na odkażaniu i gojeniu - zmiany mamy tylko tam gdzie drapie, reszta się pogoiła. Ale bardzo bym chciała już coś próbować nowego bo mały widzę ma dosyć tej monotonnej diety.

                --
                "Będziemy szli - wbrew logice powolnym marszem całe życie
                będziemy mówić, że już dosyć i dalej, dalej, dalej kroczyć..."
                  • ewellana84 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 15.12.14, 13:09
                    No to u nas identycznie. Rączki ładne, a zgięcia nóg ciąglę trochę zaczerwienione. No i buzia trochę zmieniona, ale to raczej ząbkowanie, i i od śliny. Taki sam mam dylemat megi_25 rozszerzać dietę dalej czy nie , i czy uznać , że już alergenu nie ma.
                      • agacia1313 Re: Półtoraroczny chłopiez z AZS :-( 16.12.14, 09:54
                        Ja też uważam, że dwulatek nie potrzebuje już mleka. Szkoda efektów diety, którą trzymacie, żeby włączać teraz w to bombę chemiczną. Do kaszki na wodzie możesz dolać też olej, my dajemy zawsze olej rzepakowy lub lniany. Dietę trzymałabym póki cała skóra nie zrobi się idealna (oleje potrzebne są by wchłaniały się niektóre witaminy). Chociaż teraz może wyglądać, że jest super, jelita na pewno nie zdążyły się jeszcze zregenerować i łatwo zakłócić tą równowagę. Dziecku nic nie będzie od obecnej diety, jestem skłonna wręcz twierdzic, że raczej na niej odżywia się lepiej niż jak było poddawane działaniu alergenów. Pamiętajcie też o probiotykach, bo one przyspieszą gojenie się jelit. Z waszej diety wywliłabym też cukier, bo on do niczego nie jest potrzebny, a stanowi za to super pożywkę dla grzybów, które powodują pogorszenie się skóry.