Dodaj do ulubionych

dieta eliminacyjna po MRT

27.10.14, 16:50
Czy ktoś się orientuje jak długo należy przestrzegać diety wykluczającej produkty na które wyszła nadwrażliwość w teście MRT? Czy komuś lekarz sugerował po jakim czasie zrobić ekspozycję?
U nas dieta ścisła od ponad pół roku, nastąpiło całkowite wyleczenie objawów ale nie bardzo wiem co dalej? Czy to dieta na resztę życia czy próbuje się czy przeszło?
Obserwuj wątek
    • artur_alergik Re: dieta eliminacyjna po MRT 27.10.14, 19:46
      Witaj,
      Czy otrzymaliście do badania specjalną książeczkę z dokładnym instruktażem do indywidualnej diety?
      Wszystkich szkodliwych pokarmów nie trzeba wykluczać na całe życie, choć niektórych trzeba będzie się pozbyć na stałe. U każdej osoby może być inaczej. Z czasem wprowadza się je stopniowo do diety, ale szczegóły znajdują się w tej właśnie książce, którą powinniście otrzymać wraz z wynikami badań. Tam jest wszystko szczegółowo opisane. Trochę na ten temat jest na stronie programu LEAP: leap.pl/testmrt/dla-pacjentow/faq/
      Czy możesz przy okazji podać jakich objawów udało się dzięki tej diecie pozbyć ?
      Pozdrawiam
      Artur
      • artur_alergik Re: dieta eliminacyjna po MRT 28.10.14, 21:03
        "kam4ka".
        Jeszcze bardzo istotna sprawa. Nietolerancja pokarmowa, którą wykrywa test MRT nie jest tą samą alergią co "typowa alergia". Tutaj objawy występują na tle zupełnie innych mechanizmów immunologicznych. Pokarm, który wywoływał przez wiele lat negatywne objawy, po usunięciu go na pewien (indywidualnie ustalony) czas, po wprowadzeniu do diety może już nie wywoływać tych objawów i co ważniejsze organizm nie będzie już negatywnie reagował na ten pokarm i nie będzie uruchamiał tych mechanizmów, które wywoływały objawy. Nietolerancja pokarmowa, którą bada test MRT nie jest "typową" alergią (atopią) lub uczuleniem. Jeśli dany pokarm wyszedł w teście na czerwono lub pomarańczowo to absolutnie nie oznacza, że zawsze będzie organizm na niego reagował negatywnie, choć może tak być. Tak więc nie oznacza to, że szkodliwe pokarmy trzeba go wykluczyć na całe życie ! O ile pamiętam, to jeśli dany objaw po dłuższym czasie minął, a był spowodowany pokarmem, który został wykryty jako szkodliwy w teście MRT, to zgodnie z zaleceniem indywidualnej diety, rozpisanej we wspomnianej książeczce można było stopniowo, po jednym chyba produkcie wprowadzać go do diety. Ale nie sugeruj się tym dokładnie, ponieważ każdy może mieć ten okres inny i inaczej rozpisaną dietę. Najważniejsza jest ta książeczka dołączona do wyników testu !!!
        Uważam, że można szkodliwe pokarmy wykluczyć na całe życie, ale trzeba wtedy włączyć inne pokarmy, które wyrównają ewentualne niedobory składników odżywczych. Jednak nie jest to takie proste i wymaga odpowiedniej wiedzy oraz poświęcenia czasu na odpowiednie posiłki. Jest przy tym sporo pracy, ale można spróbować. Jednak trzeba uważać, bo nowe pokarmy, które włączymy do diety mogą być z tej samej grupy pokarmów, które wcześniej szkodziły i w zasadzie nic się nie zmieni. W tej książeczce znajdują się również informacje o podziałach na poszczególne grupy pokarmów, więc można to dokładnie sprawdzić.
        Polecam w tym temacie książkę pt. "ALERGIE" D. Myłek wyd. II. Pozwala zrozumieć wiele zawiłości związanych z alergią i nietolerancją pokarmową.

        "kam4ka", weź pod uwagę fakt, że wszystkie informacje na tym forum są najczęściej pisane przez osoby, które nie są lekarzami i nie mają uprawnień do pisania zaleceń lekarskich. Najlepiej udaj się do odpowiedniego specjalisty z tej dziedziny, bo na forum poznasz tyle porad ile jest tutaj osób. Leczeniem zajmuje się lekarz, który posiada uprawnienia do odpowiedniego leczenia i to on bierze odpowiedzialność za proces leczenia. Wiem, że bardzo trudno trafić na bardzo dobrego specjalistę, ale jak się dobrze poszuka to można takiego znaleźć.

        Pozdrawiam
        Artur
        • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 29.10.14, 09:44
          Dziękuję za tak szczegółową odpowiedź. To od pani dr Myłek właśnie mieliśmy skierowanie na test MRT, jednak w książce z wynikami badań nie mam żadnych wytycznych odnośnie wprowadzania do diety "żółtych" i "czerwonych" produktów po okresie diety eliminacyjnej. Jest tylko szczegółowy opis jak przeprowadzać kolejne etapy diety z wykluczeniem szkodliwych produktów co po sumiennym wprowadzeniu w życie zaowocowało u nas wyzdrowieniem z męczących objawów.
          I tak, skoro jest to interesujące, moja 4-letnia córka pozbyła się całkowicie bardzo przykrych dolegliwości skórnych, które były coraz bardziej rozległe (przez pediatrów i dermatologów określane jako AZS, wg wszelkich wykonywanych testów alergi IgE zależnej nie ma żadnej), licznych wyprysków na pośladkach, moczenia nocnego (wg pani dr związanego na pewno z późną reakcją na zjedzony pokarm), a także nastąpiła niesamowita poprawa jej zachowania, jest spokojniejsza, ma większą cierpliwość, nie jest już awanturnicza i wybuchowa (czyli tu jak to pani dr mówi co na skórze to dzieje się i w mózgu, zachowywała się jakby ją ciągle od środka wszystko swędziało).
          Objawy ustępowały stopniowo, wtedy wydawało mi się że bardzo powoli. Skóra potrzebowała do całkowitego wyleczenia z 3 miesiące, poprawa zachowania następowała stopniowo od samego początku. Nagle mała była w stanie układać puzzle, robić kolorowanki - to było wcześniej nie do pomyślenia, nie miała do tego cierpliwości.
          Do całkowitego ustąpienia tych objawów konieczne okazało się jednak wykluczenie oprócz pokarmów oznaczonych w teście MRT usunięcie z diety także produktów nie zgodnych z jej grupą krwi. Jak się okazało mała (ma grupę krwi A) nie toleruje w ogóle bananów i ziemniaków, nawet w najmniejszych ilościach, nawet w postaci np. skrobi ziemniaczanej. A test wykazał nie produkty jako "niereaktywne" czyli "zielone". Do tego nie doszliśmy tak od razu, także najprawdopodobniej to także wydłużyło proces zdrowienia.
          • e-kasia27 Re: dieta eliminacyjna po MRT 29.10.14, 12:19
            kam4ka napisała:

            > I tak, skoro jest to interesujące, moja 4-letnia córka pozbyła się całkowicie b
            > ardzo przykrych dolegliwości skórnych, które były coraz bardziej rozległe (prze
            > z pediatrów i dermatologów określane jako AZS, wg wszelkich wykonywanych testów
            > alergi IgE zależnej nie ma żadnej), licznych wyprysków na pośladkach, moczenia
            > nocnego (wg pani dr związanego na pewno z późną reakcją na zjedzony pokarm), a
            > także nastąpiła niesamowita poprawa jej zachowania, jest spokojniejsza, ma wię
            > kszą cierpliwość, nie jest już awanturnicza i wybuchowa (czyli tu jak to pani d
            > r mówi co na skórze to dzieje się i w mózgu, zachowywała się jakby ją ciągle od
            > środka wszystko swędziało).


            Super, że to napisałaś.
            Do tego, że alergia może się objawiać w postaci awanturniczego zachowania, czy problemów z moczeniem najtrudniej jest przekonać niedowiarków, którzy z alergią nie mieli nigdy do czynienia i nie wierzą, że jedzenie może aż tak szkodzić.
    • e-kasia27 Re: dieta eliminacyjna po MRT 28.10.14, 10:37
      Jeśli organizm raz się na coś uczulił, to zawsze będzie na to uczulony i zawsze będzie ta substancja dla niego trująca.
      Ale objawy typu wysypka, rozwolnienie, krew w kale, katar... mogą zniknąć.
      Niestety to, że dany objaw znikł, nie świadczy o tym, że alergia minęła.
      Po miesiącu, roku lub wielu latach jedzenia alergenu objawy mogą powrócić w tej samej formie, w formie bardziej nasilonej, albo zamiast tego pojawi się jakaś nowa, zwykle dużo gorsza choroba wywołana alergią.
      Jeśli zależy Ci tylko na wyeliminowaniu konkretnego objawu, to próbuj, może za jakiś czas minie(ale pół roku, to raczej za mało), a jeśli zależy Ci na tym, aby być całkiem zdrowym, to dieta do końca życia, ewentualnie ze sporadycznym zjedzeniem alergenów. Ale to sporadyczne, to jest dwa, trzy razy w roku, a nie w każdą niedzielę, bo wtedy babcia piecze sernik.

      • brzuzia Re: dieta eliminacyjna po MRT 28.10.14, 17:40
        e-kasiu, a co w przypadku gdy moje dziecko jest uczulone niemalże na wszystkie rzeczy, które były badane ( a było tego naprawdę dużo) ?? czy wg Ciebie nie powinno ich jeść do końca życia??
    • marika78 Re: dieta eliminacyjna po MRT 29.10.14, 14:05
      nie odpowiem w sprawie diety, wiem tylko, ze DR Mylek wspominała, ze test MRT jest sens powtarzac test po roku, czy cos sie nie zmienilo i jak poruszja sie poszczegolne produkty wiec pewnie do roku nie ma co wlaczac tych co wyszly na czerwono i zolto. Byłam po tescie na spotkaniu rowniez z dietetykiem i ona wtedy mi powiedziala, ze jesli cos wyszlo na czerwono a dziecko tego nigdy nie jadlo- np u nas Cola czy dorsz prawdopodobnie nietolerancja bedzie na cale zycie. Reszta np warzyw, ktore sa w niskiej strefie zoltej moga przesunac sie do rzeczy nieszkodliwych ale trzeba obserwowac jak działaja po ponownym wlaczeniu do diety po jakims czasie. Moja kolezanka wykluczyla np gluten calkowicie po takim tescie i teraz po 2 latach wystarczy, ze zje cokolwiek glutenowego cierpi na ogromna migrene.
      Swoja droga Artur, nie wiem czy wiesz ale wyszla wreszcie ksiazka kucharska Dr Mylek: "Od lekarza do kucharza" procz przepisow zawiera kluczowe informacje dotyczace diety i komponowania posilkow dla dzieci, wiec warto zakupic.
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
        • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 29.10.14, 16:19
          Dzięki za dobre słowo smile Do diety eliminacyjnej da się przyzwyczaić i z tym żyć. Dla nas trudniejsze są tylko momenty kiedy idziemy do kogoś, wtedy trzeba brać swoje jedzenie i jeszcze opowiadać dlaczego dziecko nie je tego co inni. A mała nie je w ogóle: glutenu, mleka, wieprzowiny, marchwi, cukru, żadnych orzechów, żadnych strączkowych,gryki, kukurydzy, amarantusa, dorsza, awokado, ziemniaków, bananów, pomidorów, papryki, wielu przypraw i kilku innych mniej ważnych produktów. I da się, jest zdrowa, pogodna i nie narzeka na dietę.
          • marika78 Re: dieta eliminacyjna po MRT 30.10.14, 15:10
            kam4ka, faktycznie szacun, u nas podobne produkty szkodza, prawie identyczne powiedzialabym.
            Czy twoje dziecko jada jakies mieso poza drobiem, bo domyslam sie, ze ma grupe krwi A? Skad cezrpiesz pomysly na dania i co podajesz twojej corce na sniadanie, obiad i kolacje. Jak radzisz sobie z dieta w przedszkolu?
            --
            https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
            • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 30.10.14, 21:09
              Mała je kurczaka i indyka z zachwytem, bardzo lubi. Sporadycznie (ze względu na grupę A właśnie) królika - nie szkodzi jej, no i ryby: łosoś, pstrąg, makrela (kupowane surowe).
              W poszukiwaniu przepisów przeszukuję internet, ale praktycznie zawsze coś muszę zmieniać bo zawierają niedozwolone produkty.
              Standardowo je jajka od "szczęśliwych kur" przyrządzane na różne sposoby (jajecznica, omlet, placuszki z warzywami rozmaite), na obiad mięso/ryba z warzywami a do przedszkola pakuję do śniadaniówki np.: rozmaite babeczki/ciastka pieczone na mące ryżowej/jaglanej z owocami lub dynią, placuszki rozmaite (np. dyniowe) usmażone tak żeby nie były w dotyku tłuste, surowe owoce, suszone owoce (rodzynki, daktyle), warzywa ugotowane na parze (głównie brokuł/ kalafior), surowy ogórek, oliwki, kabanos 100% kurczaka, pieczywo ryżowe z pastą słonecznikową z bazylią/rucolą... W przedszkolu dostaje tylko herbatę bez cukru. Mała wie co może jeść a czego nie, jak dotąd w przedszkolu nie zjadła nic niedozwolonego, tylko to co przynosi z domu.
              Jeżeli chodzi o mąki to przechodzą ryżowa, jaglana (zmielona kasza), migdałowa, lniana i z żołędzi. Mielę także pestki dyni i słonecznika. Skrobia jedynie z tapioki. W przepisach zmieniam mąki na dozwolone po prostu. Nawet chleb wyszedł pyszny, na drożdżach (na szczęście nie szkodzą). Jadła go ze smakiem posmarowany masłem klarowanym i miodem.
              Może Ty też podsuniesz mi jakiś pomysł kulinarny skoro unikacie podobnych produktów? Napisz coś więcej, czy macie problemy z utrzymaniem diety, czego Wam brakuje i jakie dziecko ma objawy?
              • marika78 Re: dieta eliminacyjna po MRT 31.10.14, 18:54
                U nas sytuacja jest trudniejsza niz u Was gdyz moja corka ma jeszcze duza alergie IGE zalezna na pokarmy wiec do wycofania jest nie tylko to co wyszlo w MRT ale tez to co w testach skornych. W zwiazku z tym nie moze jesc jajek, ani ryzu czy kurczaka i rvb co jak sie domyslasz bardzo ogranicza nam pole manewru, dania i wypieki. Procz tego nie moze jesc winogron ani rodzynek ani migdalow, jablek, szkodza tez inne kwasne owoce. Poniewaz nie moze kurczakow, a indyka bardzo sporadycznie bazujemy glownie na kaczce i kroliku, mimo iz nie sa zgodne z grupa krwi. Jesli twoje dziecko moze kurczaka czy indyka polecam takie kotleciki- pol na pol warzywka i miesko, mielisz miesko dodajesz pokrojona kapuste pekinska i cebule, lyzeczka siemienia lnianego zmielonego, ja namaczam amarantus ekspandowany w wodzie ale jesli twoje dziecko moze jajko to obejdzie sie bez tego, robisz po prostu kotleciki i smazysz. Mozesz obtoczyc w zmiazdzonych pestkach dyni i slonecznika zeby wyszla panierka.
                Co do ciasteczek pieke takie wlasnie z maki jaglanej i amarantusowej, dodaje siemienia zmielonego, troche oliwy z oliwek i syropu z agawy plus mleko jaglane. Robie tez nalesniki z kaszy jaglanej, ja daje make ziemniaczana ale spokojnie wyjda z tapioka i potem podaje je na slodko lub uzywam np do lazanek, kroje, wkrawam kapuste pekinska przegotowana i miesko i mam lazanki. Jesli chodzi o chleb ciekawa jestem z czego go robisz? Mozesz podac dokladniejszy przepis? Ciekawa jestem tych placuszkow dyniowych i jaglanych, ktore robisz.
                Aha, ja Ci jeszcze podpowiem cukinie nadziewane, robie nadzienie z mieska mielonego dodaje cebulke i pieczarki, doprawiam kurkuma i odrobina soli a potem zapiekam jakies 20 min oczywiscie mozna zrobic nadzienie jakie sie chce.
                Nalesniki najlepsze robie z maki owsianej bezglutenowej proveny, dodaje tylko odrobine mleka, pol lyzeczki lnu mielonego i odrobine oliwy z oliwek oraz lyzeczke tapioki. Robie budyn jaglany z zurawina- tez proste - mleko jaglane, lyzka maki jaglanej, tapioka i zurawina uprzednio wymoczona. Robisz jak kazdy normalny budyn czyli czesc mleka gotujesz a reszte z tapioka mieszasz i wlewasz jak sie tamto gotuje. Podobnie kisiel z tapioka robie. Make z zoledzi i lniana kupujesz?
                --
                https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 31.10.14, 20:35
                  CHLEB (ja w nim zamieniłam mąkę gryczaną na jaglaną, mąkę z amarantusa na mąkę z żołędzi, a ziemniaczaną na tapiokę i wyszedł ekstra, można spokojnie kombinować, podaję oryginalny przepis)
                  1,5 szklanki mąki ryżowej
                  1,5 szklanki mąki gryczanej
                  0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
                  0,5 szklanki mąki z amarantusa
                  3 łyżki siemienia lnianego
                  po 2 łyżki słonecznika i pestek dyni (żeby był z ziarnami, ja nie dawałam, żeby młodszy brat pogryzł, roczniak jadł zachwycony)
                  0,75 łyżki soli
                  1 łyżeczka cukru (dla drożdży, trzeba, ale to nawet dr Myłek powiedziała sama żeby do drożdżowych wypieków dawać normalnie)
                  25g świeżych drożdży
                  550 ml lekko ciepłej wody

                  Wszystkie składniki należy wymieszać, odstawić na 20 minut, ponownie wymieszać, wlać do keksówki, znów odstawić na 20 min, po czym piec ok godziny w 220st.
                  Pośrodku pęka, ale ładnie kroi się na kromki i dla dziecka na diecie bezglutenowej jest zachwycający.

                  Jest jeszcze CHLEBEK KRUCHY (coś bardziej jak chrupkie pieczywo)
                  po 0,5 szklanki siemienia lnianego, słonecznika i pestek dyni
                  1 szklanka zmielonej kaszy jaglanej
                  2 łyżki oliwy
                  dowolne przyprawy, pół łyżeczki soli
                  szklanka wody
                  Należy dokładnie wymieszać suche składniki, dodać wodę i oliwę. Gotowe ciasto cienko rozsmarować na papierze do pieczenia, piec 30-40 min w 180st. Po upieczeniu kroi się na mniejsze kawałki.

                  Wszystkie placki jakie smażę mają jako istotny składnik jajko. Ale możesz pokombinować z plackami dyniowymi, te są nie do zdarcia, zawsze wychodzą a dzieci je lubią. Ja biorę dynię w dowolnej formie (świeża starta na wiórki, mus ze słoiczka gerbera, gotowana...) dodaję dozwolone mąki, zamiast jajka można siemię lniane zalane wodą w postaci żelu, odrobinę sody oczyszczonej żeby były puszyste, słodzę troszkę ksylitolem i smażę prawie bez tłuszczu.

                  Owies u nas szkodzi, miałam z proveny i skóra się wtedy nie goiła. To samo amarantus.
                  A naleśniki z kaszy jaglanej jak robisz? Przydałyby mi się łazanki, kupiłam raz makaron jaglany ale był potwornie gorzki.
                  Mąki z żołędzi i lnianą wypatrzyłam w sklepie eko. Nadają się jako dodatek, są ciężkie, ale zawsze to urozmaicenie. Nadają ciemny kolor wypiekom przy okazji.
                  • marika78 Re: dieta eliminacyjna po MRT 01.11.14, 09:18
                    dzieki za przepisy, poprobuje, pozamieniam, ja musze zamienic make ryzowa, bo my jej nie mozemy i gryczana na jaglana jak Ty.
                    Co do nalesnikow jaglanych- gotuje kasze jaglana, przecieram ja przez sitko, dodaje tylko mleko jaglane i make ziemniaczana, mozesz spokojnie na tapioke zamienic i gotowe, masa musi byc gladka i dosyc gesta, jak sie je smazy przypominaja bardziej placki ziemniaczane, ciasta nie wlewa sie na patelnie ale naklada i rozsmarowywuje na gladko. Takie nalesniki sa dla mnie podstawa lazanek wlasnie, kroje je w krateczke jak makaron, odgrzewam na patelni na tluszczu gesim, dodaje kapuste pekinska i doprawiam i misko, mozna oczywiscie zrobic je bez miesa, tylko kapusta i kminek. Stosuje tluszcz gesi lub kaczy,polecam, jest zdrowy i nadaje potrawom dobry smak. Mam tez przepis na taki fajny chlebek z samych ziaren, jak chcesz wysle Ci mailem tylko daj znac czy ten na gazeta dziala. Jest bardzo smaczny tyle, ze moja corka nie bardzo chciala go jesc przez duza ilosc ziaren ale twoja jest juz starsza wiec moze jej posmakuje.
                    --
                    https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
    • imika Re: dieta eliminacyjna po MRT 30.10.14, 21:58
      Kam4ka mam serdeczna prośbe mogłabys opisać wizyte u dr Mylek ( jakie badania robiliście oprócz MRT, zalecenia, cenne wskazówki) .Córka ma 5 lat, od 3 roku życia zmiany skórne diagnozowane jako AZS. IGE i testy z krwi i skórne nic nie wykazały. Mamy 2 kuracje od pasożytów u Ozimka i jak nie pomoze, zostanie nam dr Mylek niestety mamy do niej 600 km! Warto? Testy MRT mozemy zrobic u nas czy mimo wszystko warto do niej jechac? Dziekuje z góry za odp
      • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 31.10.14, 09:32
        Nie ma problemu, chętnie pomogę. Na pierwszej wizycie (na NFZ):
        - zalecenie wykluczenia z diety mleka (wszelka możliwa postać), pszenicy, wieprzowiny i cukru - ponoć to standardowe zalecenia dr Myłek dla każdego (wydała właśnie książkę kucharską, wyżej w wątku wspomniana), mała już wtedy była diecie bezmlecznej i bezcukrowej od dawna,
        - zleciła wykonanie badań w kierunku robaków i grzybów - nic nam nie wyszło,
        - zmiany skórne zaognione, brzydkie kazała polewać codziennie wodą utlenioną (córka płakała że piecze, ale już po tygodniu zupełnie inna skóra, nadkażenia zniknęły).
        Zaleceń dietetycznych przestrzegaliśmy skrupulatnie, poszłam za ciosem i stwierdziłam, że skoro bez pszenicy to wytrzymamy bez glutenu w ogóle. Kolejna wizyta wyznaczona za ok. 3 tygodnie - testy skórne wziewne i konsultacja u pani dr. Trzecia wizyta - testy skórne pokarmowe, kilka dni po poprzedniej. Na obydwu testach skórnych nie wyszło NIC. Pani dr wytłumaczyła, że mała ma inny mechanizm powstawania alergii (bardzo późna reakcja alergiczna, po kilku dniach, wg niej potwierdza tą tezę moczenie nocne), jedyna diagnostyka jaką może nam jeszcze zaproponować to właśnie test MRT, który możemy zrobić prywatnie. Nie chcieliśmy jechać na niego specjalnie 4 raz, zdecydowaliśmy się zrobić go od razu, to już po południu w gabinecie prywatnym, pobranie krwi i opłata. Wyniki i wizyta z układaniem diety za ok. miesiąc, już prywatnie. Musiałam przyjechać ze szczegółową rozpiską co dziecko jadło przez 6 kolejnych dni. Pani dr pochwaliła dietę, jednak jak otworzyła książkę z wynikami MRT to okazało się ile mała je rzeczy, które jej szkodzą. Wytłumaczyła co ma jeść biorąc pod uwagę wyniki MRT i grupę krwi, powiedziała, że trzeba także uważać na to, które pokarmy są zakwaszające. Co do glutenu powiedziała, że moja córka wg MRT może jeść żyto, ale im dłużej wytrzymamy na diecie bezglutenowej tym lepiej, gluten jest ogólnie szkodliwy i choremu utrudnia powrót do zdrowia.
        Jakiej diety próbowałaś? Jak długo? Jest taka książka Bożeny Kropki "Pokonaj alergię", tam też jest napisane, że dieta bezglutenowa leczy, że trzeba przeleczyć ewentualne pasożyty, ogólnie też zalecenia się pokrywają, myślę że warto się zapoznać. No i oczywiście obie książki dr Myłek. Jakbym miała 600km, to na pewno najpierw postarałabym się wcielić w życie wszystkie te zapisane w książkach zalecenia, zrobiła u siebie w okolicy MRT, dopiero jakby na prawdę po 2-3 miesiącach tej diety nie było poprawy, albo wyniki MRT wyszły jakieś wyjątkowo trudne do wprowadzenia w życie (w sensie, że nie ma co jeść) a stan poważny to rozważałabym wyjazd. Ale to ja. A Ty napisz jak jest u Was, może jeszcze sobie coś istotnego przypomnę.
        • brzuzia Re: dieta eliminacyjna po MRT 01.11.14, 17:07
          Dziewczyny, Wasza dieta jest naprawdę super. U nas po wizytach u dr Myłek i badaniach jest tragedia, bo tyle rzeczy uczula, że nie zostaje nic do jedzeniasad jeśli dodać ograniczenia grupy krwi do już w ogóle...
          a czy Wam też dr Myłek zalecała cielęcinę i wołowinę? niby na plecach nam nie wyszła, ale przy 6 klasie uczuleń na białka mleka, to zwyczajnie się boję.
          • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 01.11.14, 22:00
            Nam wołowiny nie zalecała, bo przy krwi grupy A to ona zaleca wegetarianizm... Na szczęście zmieniła zdanie jak jej powiedziałam, że mała nie może jeść żadnych strączkowych - to z obserwacji. A od mleka się u nas wszystko zaczęło, odstawienie mleka dało pierwszą wyraźną poprawę, było to już prawie 3 lata temu i od tego czasu nie jadła NIC z mlekiem (od niedawna masło klarowane dopiero). Mleko nie wyszło nam w żadnych testach robionych po tym czasie, jest to wynik fałszywie ujemny jak sądzę, przez tą dietę eliminacyjną właśnie.
            • marika78 Re: dieta eliminacyjna po MRT 02.11.14, 13:52
              u nas tez nie zalecala miesa, bo my tez grupa A ale straczki bardzo szkodza wiec daje malej mieso jak juz wspominalam na przekor Pani Dr. Daje kaczke i krolika, sporadycznie indyk. O kurczaku, perliczce mowy nie ma bo mala uczula a to wlasnie powinna jesc wg grupy krwi wiec rozumiem Cie brzuziu, u nas tez jest bardzo wiele alergenow wiec nie do konca z ta grupa krwi wychodzi. Ponadtwo daje malej ziemniaki, ktorych wg grupy krwi jesc nie powinna a u nas to podstawa prawe diety. Trzeba przy tych wszytskich zaleceniach zachowac zdrowy rozsadek i obserwacje, ktore ty masz sa na pewno celne jako matki niz kogokolwiek
              --
              https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
              • darowoga Re: dieta eliminacyjna po MRT 02.11.14, 20:06
                Mariko
                Wytłumacz mi proszę co masz na myśli pisząc,że u was jest alergia ige zależna i jeszcze musisz wykluczyć produkty,które wychodzą w testach?czy test mrt nie pokazał ich jako alergenów?czy w ogóle standardowe testy -panel,pokrywają sie z testem mrt?jak długo według ciebie w testach mrt "coś"wyjdzie,bo np moje dziecko nie je wielu produktów od 10 miesięcy,czy test mrt je jeszcze wykryje jako alergeny,czy wynik bedzie fałszywie ujemny?z góry dzięki za odp.pozdr.
                • marika78 Re: dieta eliminacyjna po MRT 02.11.14, 22:43
                  darowoga, pierwszym podstawowym mechanizmem alergii jest alergia IGE zalezna czyli ta natychmiastowa po spozyciu produktu szkodliwego, swiadczy o niej wskaznik IGE calkowitego we krwi, te alergie badamy w testach skornych czy z krwi i na to dostaniesz skierowanie przez alergologa w przychodni jesli jest podejrzenie alergii. Mowie przynajmniej o tych podstawowych panelach pokarmowych i wziewnych. Wiekszosc alergikow niestety ma jeszcze reakcje opoznione, ktorych nie zbada sie przez testy skorne, bo to sa tzw nietolerancje i nie polegaja na wytworzeniu przeciwcial jak w mechanizmie IGE zaleznym. Takie nietolerancje bada np test z krwi IGG, food detective a najlepszym jest test MRT, bo on bada wszytskie mechanizmy.
                  Wyniki testow niekoniecznie sie pokrywaja, gdyz to, ze ma sie IGE zalezna alergie wcale nie musi swiadczyc o tym, ze ma sie na ten produkt rowniez nietolerancje, poza tym jesli jest on wykluczony z diety z powodu alergii IGE zaleznej organizm jakby zapomnial o nim i na niego nie reaguje. Tak jest np w przypadku mojej corki z jajkiem, pszenica i ryzem czy winogrono. Wychodza one w testach skornych ale w tescie MRT wychodza jako produkty calkowicie bezpieczne, ktore moglaby jesc gdyby nie alergia IGE zalezna. Czasem - glownie co sie tyczy mleka i jego przetworow wychodza w obu testach jako szkodliwe a czasem nie ma alergii IGE zaleznej ale jest nietolerancja, w naszym przypadku np gryka czy figa oraz burak szkodza, moze przez to, ze corka jadala ich za duzo i nabrala nietolerancji na te produkty. Sa tez produkty, ktorych nigdy nie jadla a w tescie MRT wyszly jako skrajna nietolerancja np Cola czy dorsz. Tak wiec jesli dziecko ma alergie IGE zalezna i niezalezna - jak moja corka musi sie wykluczyc to co wychodzi z testow skornych oraz to co wyszlo w tescie MRT i dopiero wtedy jest poprawa. Niestety znaczy to, ze wykluczyc trzeba duzo produktow. Do tego jeszcze rzeczy jakich sie nie jadało moga w tescie MRT wychodzic ujemnie, mimo iz w rzeczywistosci szkodza, bo jak juz wposmnialam organizm nie mial szansy na wyrobienie nietolerancji na te produkty lub przez dluga ich eliminacje z diety o nich "zapomnial".
                  Mimo wszystko warto zrobic test MRT, oczywiscie ma on najwieksze znaczenie diagnostyczne gdy nie bylo sie na zadnej diecie, bo wtedy wyniki beda bajbardziej realne. Dzieki niemu jednak mielismy poprawe na dlugie miesiace. Teraz jest gorzej, bo pewnie corka z powodu monotonnej diety nabrala nietolerancji na inne produkty- dlatego wazna jest rotacja w diecie, poza tym zdarzaja nam sie odstepstwa od diety, gdyz z powodu bardzo dlugiej listy produktow zakazanych ciezko w 100% utrzymac diete, nie mowie tu o mleku czy jego przetworach ale wystarczy, ze dam malej do przedszkola maly wafelek amarantusowy, ktory zawiera sladowe ilosci rodzynek i skora sie pogarsza. Natomiast tak zle jak ubieglej jesieni- przed zrobieniem testu MRT nie ma, skora jest sucha i sa zmiany pod kolanami i na dloniach, ktore po posmarowaniu jednokrotnym sterydem znikaja na caly miesiac wiec w porownaniu z sytuacja z ubieglego roku, kiedy to nie bylo gdzie nawet testow skornych zrobic, gdyz nie bylo zdrowego miejsca na ciele mojej corki jest lepiej.
                  --
                  https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
            • imika Re: dieta eliminacyjna po MRT 02.11.14, 18:17
              Bardzo dziekuje za streszczenie wizyty u Dr. Naprawde to dla mnie bardzo cenne informacje. Córka ma problemy skórne (i tylko takie) odkad skończyla 3 latka , wiec gdy już wszystko jadła i wiąże to tylko z pójsciem do przedszkola. Przez rok karmienia piersią tez nie byłam na żadnej diecie i nic sie nie działo. Testy nigdy nic nie wykazały,a z roku na rok bylo coraz gorzej. Najpierw zgiecia rąk, potem doszlu nogi, pośladki. Na wakacje przeszlismy kuracje odrobaczajaca u dr O , dieta beznabiałowa, bezcukrowa i unikamy białej mąki i jest o 50% lepiej . Za tydzien mamy zaczynamy kolejna kuracje i zobaczymy ... Co roku na wakacje objawy znikały całkowicie, wpływ słońca? Czy u Was tez tak było? Czy mimo ze dieta nie byla zmieniana na wakacje słońce aż tak pomaga? I jeszcze jedno czy Wasze dzieci miały od urodzenia zmiany?
              • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 02.11.14, 21:17
                U nas zmiany diagnozowane jak AZS pojawiły się gdy mała miała ok 1,5 roku, zimą, gdy jadła dużo mleka krowiego (kupowałam takie "prosto od krowy" i robiłam w domu jogurt i serek). Wcześniej miała suchą skórę, miewała zaczerwienione policzki ale nikt mnie nie oświecił, że może to być alergia. Wtedy szybko odstawiliśmy mleko całkowicie, a test MRT zrobiony jak miała prawie 4 lata wykazał mleko jako nieszkodliwe. Po jakimś czasie po odstawieniu mleka zmiany pojawiły się znów w innych miejscach, metodą prób i błędów doszłam stopniowo że to kukurydza i wszystkie strączkowe, po całkowitym ich odstawieniu jeszcze przed drugimi urodzinami na skórze poprawa, wg MRT po 2 latach diety eliminacyjnej kukurydza i strączki nie szkodzą! Z pół roku albo dłużej mieliśmy spokój (dieta ciągle bezmleczna, bez kukurydzy i strączkowych), przed trzecimi urodzinami wszystko się posypało, zmiany coraz gorsze, bardziej rozległe, AZS z nadgarstka rozprzestrzenił się na całą ręką i połowę klatki piersiowej, wyglądało to strasznie... Do tego agresja w zachowaniu, problemy ze skupieniem itp. i moczenie nocne (pieluchy były odstawione skutecznie przed drugimi urodzinami, nie było już tematu a tu nagle powrót). No i w MRT wyszły jako reaktywne te produkty, których jadła rzeczywiście dużo, po odstawieniu stopniowa poprawa. Całkowite wyleczenie po odstawieniu dodatkowo ziemniaków i bananów (w MRT wyszły jako nieszkodliwe, trop dzięki grupie krwi).
                W lecie rzeczywiście bywało lepiej, ale tego lata to u nas już była poprawa wyraźna dzięki diecie (MRT robiliśmy w kwietniu). Słyszałam teorię, że takie zmiany powoduje niedobór witaminy D. Suplementujesz dziecku wit. D w dawce 1000 j.m.? No i to jak piszesz unikanie białej mąki... nie chodzi o kolor, ale odstawienie pszenicy ponoć każdemu dobrze robi smile
                • imika Re: dieta eliminacyjna po MRT 02.11.14, 22:28
                  Witamina d zaczełam dopiero podawać od tej jesieni ale tylko 400 j.m. ( oczywiście sama wyczytałam bo żaden lekarz nigdy nie zasugerowal związku ze zmianami skórnymi ). Spróbuje zwiększyć dawke- dzieki. Fajnie ze sa takie fora i osoby takie jak Ty których posty daja jakąs nadzieje na wyleczenie. Po kilku latach walki , i nietrafionych diagnozach lekarzy ( w tym niby świetnych profesorów) , sama po mału pomagam swojemu dziecku!!! Pomęczę Cie jeszcze troszke... smile czy dr Mylek polecila Ci jakies konkretne preparaty do pielegnacji, mycia , nawilżania i natłuszczania? Czy teraz po wyleczeniu czegos używacie?
                  • marika78 Re: dieta eliminacyjna po MRT 02.11.14, 22:51
                    co do dawkowania wit D sie nie wypowiem natomiast jesli chodzi o kapiel i nawilzanie DR Mylek zaleca jedynie powrot do natury czyli kapiele w samej wodzie, na zmiane z dodatkiem wody utlenionej, aby zabic bakterie na skorze, zamiennie z octem, by zakwasic skore, a takze sol z morza martwego, ktora swietnie dziala na skore. Ja stosuje buteleczke wody utlenionej na wanienke, jesli chodzi o ocet i sol to dodaje na oko. Co do soli stezenie powinno sie zwiekszac ale wtedy trzeba pilnowac dziecko, by nie pilo wody. Jesli chodzi o nawilzanie i natluszczanie, kazala nam odstawic wszelkie preparaty i emolienty apteczne a stosowac jedynie masc cholesterolowa robiona i tego sie trzymamy. Latem, lub gdy skora corki jest nie az tak sucha uzywamy masci chlodzacej- w skladzie: vaselina, euceryna i woda. To wszytsko.
                    --
                    https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                  • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 03.11.14, 09:09
                    Dr przepisała nam maść cholesterolową (robiona na receptę) i kazała używać wody utlenionej. To była cała pielęgnacja. Maści używałam aż skóra całkiem się wyleczyła i nie było już śladu suchości. Jak skończyłam opakowanie to receptę na nią wypisał mi inny lekarz. Teraz nie ma nawet śladu w miejscach gdzie było AZS. Skórę leczy dieta, nie specyfiki.
                  • kam4ka Re: dieta eliminacyjna po MRT 03.11.14, 09:17
                    Pediatra zaleciła moim dzieciom (4 latka i 1,5 roczniak) dawkę 1000 j.m. na zimę. Powiedziała, ze dawka dla dorosłego to 2000 j.m. Coraz więcej lekarzy mówi o tym, ze jest to konieczne, zanieczyszczone powietrze nie pozwala promieniom słonecznym dotrzeć w wystarczającym stopniu do skóry. Nawet latem ciężko jest wyprodukować organizmowi tyle ile potrzebuje na bieżąco, a na pewno nie ma szans na cały rok. Słyszałam te opinie już od kilku dobrych specjalistów różnych dziedzin (endokrynolog, reumatolog). Poza tym szukałam kiedyś jakiś artykułów fachowych na ten temat, znalazłam anglojęzyczne, zalecające jeszcze większe dawki, także jestem spokojna, że tyle mogę moim dzieciom bezpiecznie dawać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka