cytruska1
13.11.14, 14:18
Od marca 2014 córa 4 lata jest na Xyzalu 2x 2ml.
Od marca 3 m-ce brała sterydy na początki astmy dziecięcej, ale ze względu na zaleczenie oskrzeli i stwierdzenie przez alergologa, że ona już nie widzi zmian astmatycznych zostały odstawione. Czyli od początku czerwca jedzie tylko na xyzalu.
W sierpniu odkryłam że ma candidę obfitą (ciągle zdarzał się suchy kaszel nocny, zauważyłam że ewidentnie gorzej było jak np. zjadła kawałek tortu).Miała też różne inne objawy. Przeleczyliśmy candidę dietą i naturalnymi metodami + homeopatia. Ciągle jeszcze jesteśmy na diecie beznabiałowej i bezglutenowej (po nabiale się rozchorowała, więc znowu odstawiliśmy, czy był winny do końca nie wiem). No i teraz widzę rumiane w miarę zdrowe dziecko. Miewa tendencje do katarów, ale radzimy sobie kroplami rhinoargent.
Nie ma żadnych zmian skórnych, a w kwietniu miała okropne wysypane dłonie i ogólnie suchą skórę. Jak była młodsza zdarzały się zmiany pod kolanami. Teraz nie ma nic, a 'życzliwa' moim metodom osoba twierdzi, że to nie wina candidy, tylko że ona nie ma objawów bo bierze xyzal. Co o tym sądzicie? Czy xyzal aż tak może niwelować objawy alergii?
Wstępnie alergolog kazała się pojawić w październiku na kontrol, ale jeszcze nie dotarliśmy i chciałabym spróbować odstawić xyzal jednak pediatra twierdzi, że to nie najlepszy czas na odstawienie ze względu na infekcje, czy ten xyzal ma jednak wielką moc?