Czerwone krostki pod pieluchą

22.09.04, 08:08
Moje dziecko do tej pory reagowało na alergeny wysypką na rączkach, nóżkach,
twarzy, sporadycznie tułowiu. Ale od kilku dni pojawiło jej się dużo
czerwonych krostek na sromie i pupa jest bardzo czerwona. Na pupę stosowałam
już wszystko co się da (Alantan Plus, Linomag, Dermalibour i inne). Po
wizycie u lekarza dostałam Pumaficort, stosowałam, ale nie widziałam jakiś
spektakularnych efektów. Potem samo przygasło.
Teraz odparzenie wróciło, no i pojawiły się te krostki - jest ich całkiem
dużo. Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją. Czy to reakcja na alergen czy coś
innego. Pomóżcie proszę.
    • kerstink Re: Czerwone krostki pod pieluchą 22.09.04, 08:15
      Spotkalam sie z czyms takim. W przypadku mojej corki.
      Lekarka najpierw stosowala masc przeciwgrzybicza, ktora nie pomogla. Potem
      zalecila taki fioletowy plyn (jakas tam gencjana ??? - musialabym sprawdzic w
      domu, dziala chyba odkazajaco), stosowane 2 razy dziennie, a pozostale
      przewijania to sudocrem (zeby wysuszyc). Pomoglo.
      Mysle, ze w przypadku mojej corki to od sokow. Nie wydaje mi sie, ze byla to
      reakcja alergiczna.

      K.
      • beaw27 Re: Czerwone krostki pod pieluchą 22.09.04, 15:54
        A nie myślałaś, że to wysypka kontaktowa-moze należy zmienić pieluszki?
        Nam się to ostatnio zdarzyło.
        • orchidea55 Re: Czerwone krostki pod pieluchą 23.09.04, 08:05
          Używam pampersów od zawsze. Czy to możliwe że nagle zaczęły uczulać?
          • kerstink Re: Czerwone krostki pod pieluchą 23.09.04, 08:35
            Produkcja moze sie zmienic, mozliwe to to jest.
            K.
            • beaw27 Re: Czerwone krostki pod pieluchą 23.09.04, 15:45
              My używaliśmy Huggies od zawsze a Huggies Soft & Dry od ponad roku. Jakiś
              miesiac temu Mała zaczęła się jakoś dziwnie drapać (czasem do krwi)w okolicy
              krzyżowej - w tym pasie gdzie w pieluszkach jest ściągacz.I tam pojawiło sie
              mnóstwo krostek czerwonych i drobnych- tylko w tym miejscu.Myślałam że za mocno
              Jej zapinamy te pieluszki - zaczęliśmy zapinać luźniej, zero poprawy! Wreszcie
              zaczęłam bardzo wnikliwie oglądać ten ściągacz w pieluszce i co widzę???? Pełno
              grudek- takich szorstkich kuleczek jakby wmieszanych w tą celulozę zarówno od
              wewn. jak i zewn. strony pieluszki.Początkowo zdrapywałam je paznokciami ale
              ciężko mi było wygoić skórę Małej w tym miejscu. Zmienilimy pieluszki na inne i
              problem się skończył - tak więc nie jest to niemożliwe, że coś co dotąd nie
              uczulało nagle uczula. To tak jak z Zyrtekiem - moja Córeczka brała go przez
              ok. pół roku a po tym okresie nagle się na niego uczuliła i zaczęła po nim
              kichać.Sprawdź bo może u Was jest analogiczny problem.
              • kruffa Re: Czerwone krostki pod pieluchą 23.09.04, 16:06
                Mi się kiedyś przydażylo poparzenie przez zielone Huggisy - nie wiem co było w
                tej pieluszce, ale małej w ciągu godziny zrobiły się rany na pupie. Miałam
                interweniować u producenta, ale w końcu z braku czasu dałam sobie spokój, bo
                był to jeden taki incydent.

                Kruffa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja