daggga
22.09.04, 17:53
Witajcie!
Jestem mamą prawie 4-miesięcznego alergika. Od niedawna Was odkryłam,
czytałam dobre i złe opinie. Staram się nie dać zwariować i np. nie
ograniczać drastycznie diety, zwłaszcza, że z małym po odstawieniu nabiału
nie jest aż tak tragicznie. Bo było tak: najpierw czerwone i szorstkie jak
tarka policzki, potem krostki na buzi i piersiach, wreszcie ogniste plamy na
tułowiu, potwornie szorstka skóra, jakby liszaje po całym ciele, na nóżkach
zmieniły się w strupy i ranki, które b. długo sie goiły. W zasadzie
wyeliminowałam tylko mleko i nabiał, no i białko jaja - długo czasu zabralo
mi olśnienie, że mleko jest też w maśle, śmioetanie, ciastkach i chipsach o
smaku śmietankowym. Poza tym zaczęłam specjalnie dbać o skóre małego i oto
uczulenie sie zminimalizowało. Teraz czasem po karmieniu pojawiają się
większe lub mniejsze plamki koło uszu, parę krosteczek na pleckach, troszkę
na łapkach i lekko szorstka skóra bez lkrostek i plamek na klatce piersiowej.
Dodam, że dziecko wciąż się drapie, ale czasem myślę, że z przyzwyczajenia. W
nocy śpi i jest pogodne.
Moje pytanie brzmi: czy to są duże, czy małe objawy alergii - co byście
zrobily na moim miejscu, czy wykluczając z diety kolejne rzeczy przysłuże się
zdrowiu mojego dziecka, czy też spowoduję w przyszłości odwrotny skutek? Czy
zacząć tropić każdy kęs, czy wuyluzować?
Dodam, że wszytsko piorę w mydle, płuczę dobrze itd., raczej swędzenie
pojawia się po jedzeiu więc to alergia pokarmowa.
Kłaniam się i liczę na odpowiedx,
pozdrawiamy - Daga i Maciuś