agasza16
25.09.04, 19:34
Czesc,
tak naprawde to chyba od urodzenia corki sledze rozne watki na forum Alergie,
czytam te wasze posty i edukuje sie. To jest naprawde kopalnia wiedzy!
Moja corka ma obecnie skonczone 4 mies i chyba jest alergikiem. Ja jestem
alergikiem wziewnym (trawy) wiec od urodzenia malej bylam uczulona, ze ja tez
moze to dotknac.
W zwiazku z tym od samego poczatku bylam na diecie bezmlecznej. Nie byla to
calkiem scisla dieta bo nie zwracalam jeszcze tak duzej uwagi na etykiety i
czesto w produktach pojawialo sie mleko w proszku.
Obok mleka wyeliminowalam tez wszystkie klasyczne alergeny, jak rowniez
wolowine i cielecine.
Po dwoch miesiacach sprobowalam po woli wprowadzic cos z nabialu bo mialam
juz wielka ochote na jogurty. Mala caly czas byla czysta. Razem z
wprowadzeniem nabialu (zolty ser, kefir, jogurt) zjadlam tez jagody (bo
akurat byl sezon). No i poszlo!
Corke wysypalo. Najpierw za uszkami i na uszach, na szyi, na klacie i
brzuszku.
Bardzo sie przestraszylam, odiwedzilam kilkun lekarzy ale ich wiadomosci z
porownaniem z forum to wstyd! Uparlam sie i przeszlam na calkowicie
eliminacyjna diete:
- kasze, ryz, makaron bez jajek
- chleb pszenny i kukurydziany
- kukurydza
- pomidory z ogrodka + przetworzone domowo
- cukinia, brokuly, buraki
- ziemniaki
- wieprzowina, krolik, indyk
- pieczone miesa tylko
- dzem jablkowy domowy
- jablka, morele, sliwki, banany
- ciasteczka holenderskie, ciasteczka Digestive Lu
- margaryna bezmleczna
- smalec
- bazylia
Po 3 tygodniach Hance przeszlo, kapalam ja w krochmalu i dalej to robie,
smarowalam Topialyse.
PO kolejnym miesiacu sprobowalam znowu wprowadzic cos z nabialu. Jednego dnia
kefir - nic, potem jogurt-nic, zolty ser i nic. Pomyslalam sobie w zwiazku z
tym ze to chyba byly te jagody co zjadlam. Bo gdyby nabial, to juz by
wywalilo. Ale moje myslenie bylo chyba bledne...
Tak bylo przez ok 10 dni. Wyjechalysmy do rodziny nad morze, jadlam juz
nabial normalnie, ale jeszcze bez "zywego" mleka i po 2 dniach mala wysypalo
totalnie!! Ale to tak, ze miala nawet plamy na plecach. W nocy zrobila
koncert, nie spala 5 godzin.
Ja wpadlam w rozpacz, po konsultacji z pediatra powiedzial ze to moze byc
opozniona reakcja na nabial. w miedzyczasie zjadlam pstraga.
Wiec ja znowu na diete. Hance powoli wysypka znikala. Przez 3 dni dawalam jej
Clemastin. Niestety nie zniknela do konca, tylko teraz caly czas utrzymuje
jej sie zaogniona skorka pod szyja i kilka krostek za lewym uchem. Do tego
dochodza jeszcze suche placki na udach i lokciach.
Ja juz nie wiem co to moze byc??!!
Moja dieta obecnie wyglada tak:
- wieprzowina, indyk, kurczak,wedliny bez konserwantow
- Finea zielona, Rama Olivio
- pomidory, brokuly, cukinia, buraki
- makarony bez jajek, kasze, ryz
- przetwory domowe z pomidorow
- ziemniaki
- chleb na zakwasie
- kukurydza
- ogorki domowe kiszone
- jablka, banany, brzoskwinie, gruszki,
- rodzynki
- ciasteczka holenderskie, ciasteczka Digestive Lu
- herbata, kawa
Prosze pomozcie, co jeszcze mam odstawic, co moze ja uczulac. Czy ta
utrzymujaca sie czerwona plama pod szyja moze byc jeszcze pozostaloscia po
ostatnim wyrzucie??
Dodam jeszcze ze caly czas karmie piersia, ale za ok 1,5 miesiaca bede
musiala powoli odstawiac bo wracam do pracy.
Pzdr serdecznie
Agasza