O skutkach zlego jedzenia

30.09.04, 21:50
Poniewaz uwielbiam czytac co mi wpada w rece to kupilam sobie czasopismo
'Ergo', poniewaz rzucilo mi sie w oczy tytul raportu: 'Dzieci jedza smieci'.
I tu ciekawy (choc moze dla nas juz nic nowego ?) cytat:

'O niszczacej sile zlego jedzenia przekonali sie takze angielscy naukowcy z
centrum Badawczego Astmy i Alergii: poczatkowo podawali dzieciom soki owocowe
zawierajace normalnie wystepujace w napojach sztuczne dodatki, a po pewnym
czasie zaczeli dawac im do picia soki naturalne - stwierdzili, ze znacznie
zmniejszyla sie nadpobudliwosc dzieci.'

Dalej w tekscie informacja o pewnym eksperymencie w szkole w Appleton w
Wisconsin. Szkola cieszyla sie zla slawa, uczniowie byli leniwi i agresywni.
Autorka ksiazki 'Food and Behaviour, A Natural Connection' postanowila
zastosowac terapie oparta o diete. Usunieto wszelkie dystrybutory z batonikami
etc., a uczniowie otrzymali pokarmy swiezze i odzywcze. Teraz jest to spokojna
szkola. Potem jeszcze opis eksperymentu z myszami: w jednej klatce karmione
chipsami itd., w drugiej zdrowym jedzeniem. Pierwsze myszy staly sie
aspoleczne, samotnikami, odbywaly sie walki. Pudelko po recznikach porwaly.
Drugie myszy z tego pudelka robily sobie sypialnie. Po dwoch miesiacach te
pierwsze zagryzly towarzyszke. Pod koniec 3 miesiaca karmione je zdrowym
jedzeniem - po ok. 3 tyg. zrobily sie spokojniejsze.

www.ergoforum.pl
www.ergoforum.pl/index.php/ergo/w_numerze
Kerstin
    • asia100 Re: O skutkach zlego jedzenia 30.09.04, 23:01
      To teraz już się nie dziwię dlaczego u dzieci w szkole podstawowej jest tyle
      agresji i niechęci do czegokolwiek (nie mówie o wszystkich) jeżeli na śniadanie
      jedzą chamburgera - bo rano nie zdążył zjeść śniadania , a na przerwach tylko
      chipsy i inne cudeńka.
      nauczycielka przyrody
      • daggga Re: O skutkach zlego jedzenia 01.10.04, 09:23
        Droga Kerstink,
        Trafiłam w dawnych postach na dyskusję o Twoim artykule nt. metody leczenia AZS
        w Niemczech. Samego artykułu nie mogę nijak znaleźć. Dla zainteresowanych –
        dyskusja dotyczyła metody leczenia AZS opierającej się na przypuszczeniu, że
        choroba ma przyczyny psychiczne, i dotyczy w dużej mierze rodziców. Strasznie
        mnie to interesuje. Co się stalo z tą dyskusją, jakie są Twoje dziś
        zapatrywania na ten temat? Będę wdzieczna za odpowiedz
        Daga
        • kerstink Re: O skutkach zlego jedzenia 01.10.04, 09:56
          Nie wiem. Na wszelki wypadek wysle ci to tlumaczenie.

          Fakt jest, ze moj syn (AZS) jest czasami ciezkim przypadkiem. Ma objawy
          nadpobudliwosci (tak stwierdzila neurolog), choc sama rozumiem, ze do typowej
          nadpobudliwosc daleko.
          Jest on pierwszym dzieckiem, to na nim sie uczylam (uczylismy), co to znaczy
          miec dziecko. Nagle siedzialam w domu i bardzo zle znosilam te sytuacje. Maz
          wiecznie w pracy. Stosunki pomiedzy nami (ja i maz) byly czesto napiete. Nie
          wykluczam, ze to na syna zle dzialalo. Z drugim dzieckiem, corka, bylo juz
          zupelnie inaczej. Mialam od razu opiekunke, troche pracowalam w domu. Mialam juz
          wiecej cierpliwosci. A maz tez juz bardziej sie przejal.

          Syn zaczal chodzic do zlobka w wieku 2 lat, bardzo niechetnie. Byc moze stres,
          no i byc moze zmiana pozywienia (zupy mleczne codziennie rano w zlobku ?)
          powodowaly pierwsze objawy, zawsze zima. Ostatniej zimy bylo najgorzej, choc juz
          do tego zlobka nie chodzil, tylko chetnie do przedszkola.

          Najgorzej bylo ostatniej zimy, i szukalismy alergologa.
          Jak zaczelam sobie zdawac sprawe, ze atmosfera rodzinna moze nie byc
          sprzyjajaca, zaczelam dzialac. W tej chwili jest juz lepiej, ale nie wiem, czy
          to ma jakies znaczenie, jesli chodzi o jego AZS. Ale napewno jest to z korzyscia
          dla nas wszystkich.

          Kerstin
    • dominikams Re: O skutkach zlego jedzenia 30.09.04, 23:05
      No, to już wiem skąd taka nerwowa jestem... wink
    • daggga Re: O skutkach zlego jedzenia 30.09.04, 23:07
      To co piszesz wydaje się niewiarygodne!W jakim świecie więc żyjemy! ja jestem
      na etapie odnowy duchowej i uzmysławiania sobie, jakim fałszem tchną telewizja,
      kolorowe czasopisma, jaki to świat fikcji, plastikowych problemów, jaki to
      matrix pozbawiajacy człowieka jakichkolwiek ludzkich wartości (polecam
      szczególnie matkom nastolatków przejrzeć parę numerów bravo girl i podobnych).
      Ale co tu mówić o wartościach, zostańmy przy jedzeniu. Jak więc przekonać
      dziecko, że reklamy to fikcja, że sztuczne słodycze atakujące z wystaw kiosków
      ruchu i wszystkich sklaepów są na dłuższą metę zabójstwem, że nie jest
      inne/gorsze, jeśli nie je hamburrgerów, gumy do żucia, coca-coli... Jak
      przekonać, że to co je, jest właśnie normalne???

      pozdrwaiam Mamy
      Daga (i Maciuś)
      • kerstink Re: O skutkach zlego jedzenia 01.10.04, 07:20
        Wydaje mi sie, ze najwazniejsze to zbudowanie bardzo silnej, ale jednoczesnie
        swobodnej wiezi dziecko-rodzic. Czyli po prostu poswiecic jak najwiecej czasu na
        rozmowy i wspolne zajecia. To jest bardzo trudne, ale jak patrze na swoj
        stosunek do rodzicow, jest to mozliwe.

        Kerstin
    • kerstink Re: O skutkach zlego jedzenia 04.10.04, 11:31
      Wlasnie mam przed soba swieza informacje z www.welt.de

      'Co trzeci mlody czlowiek w Niemczech cierpi z powodu nerwowosci, problemow z
      koncentracja lub bolu glowy. Polowa mlodych ludzi pomiedzy 11 i 15 lat czesto
      czuje sie zle z powodu nadmiernych wymagan, zmeczenia lub stresu. Jedna trzecia
      tej grupy wiekowej ma wdlg. 'Bundeszentrale fuer gesundheitliche Aufklaerung'
      alergie.'

      Szkoda, ze nie ma komentarza, skad to sie bierze.

      Kerstin
      • aha44 Re: O skutkach zlego jedzenia 06.10.04, 12:58
        jestem lekarzem ,skutki złego jedzenia widać nie tylko w alergiach , widać je
        wszedzie , naoglądałam się ludzi otyłych ,ze wszystkimi mozliwymi schorzeniami
        z otyłościa związanymi,którzy nie mogą się wyrwać z nałogu,na reklamach
        cukierków nie ma koniecznej adnotacji , że nadmierne spożycie może spowodować
        nawet śmierć.Diety pilnuję bardzo , z tego powodu jestem wcią
        atakowana ,czasami ttrudno się bronić.Na oddziałach kardiologicznych żadko
        mozna spotkać wegeterianina.Pozdrawiam.
    • daggga Re: O skutkach zlego jedzenia 08.10.04, 09:32
      Droga Kerstink,
      bardzo dziękuję za artykuł, namiary na lekarza i ogólnie za Twą życzliwość.
      Jeśli chodzi o artykuł o AZS, to szok. Myślę, że narwy i nadopiekuńczość to
      norma współczesnych matek (czasem ojców). Socjologowie mówią, że to ogólnie
      wynik antykoncepcji. No tak, teraz to jestśmuy już w 100 % odpowiedzialni za
      nasze dzieci. Taka odpowiedzialność nas przerasta... Koleżanka psycholog
      pocieszyła mnie, że rzeczona niemiecka teoria bardziej chyba dotyczy dzieci
      starsych, że raczej przyjmuje się dziś pogląd, że maleńkich dzici nie można
      rozpieścić czy zbytnio przyzwyczaić do obecnosci matki – choć nie zaleca się
      jednak wspólnego spania. Szczerze mówiąć, ja ze swopjego dzieciństwa (byłam b.
      wrażliwym dzieckiem) wspominam jako koszmar samotne zasypianie i odwiedziny
      mamy w pokoju, która tylko mnei pogłaskała i móiwiła że czas spać. Chciałam z
      mamą! Podobno z tego się wyrasta. Gdzieć czytałam, że z wrażłiwym dzickiem
      warto nawet dłużej spać, ono potem samo dorasta do samotności.

      Obecnie spie z dzieckiem cała noc (wcześniej pół) poniweaż nasililo mu się AZS
      i budzi się wielokrotnie z krzykiem. Nie mam po prostu siły do niego wstawać.

      Co do cytowanch przez Ciebie nowych szokujących danych o mllodzieży (odwołuje
      się też do nich forumowiczka - lekarz) – to jest powtarzam po prostu
      niewiarygodne, w jakiej totalnej fikcji trzeymają nas i nasze dzieci media.
      Jaki chlam jedzą dzieci młodzież, dorośli. Potworne. W polsce wciąż to co się
      reklamuje spostrzegane jest jako wzór życia klasy średniej – tymczasem to
      naprawdę raj biedaków i ludzi nie używających zanadto myślenia. W dodatku te
      sponsorowane wypowiedzi lekarzy (lub ludzi za nich przebranych). Ludzie,
      trzymajmy się jakoś bo to nie my szalejemy!!!
      • kerstink Re: O skutkach zlego jedzenia 08.10.04, 09:44
        Z tym spaniem to sprawa bardzo indywidualna i zalezna od roznych czynikow.
        Mysle, ze jednak na swiecie praktykuje sie spanie wspolne z rodzicami, to raczej
        tzw. swiat cywilizowany wprowadzil zwyczaj spania oddzielnie. Tak samo podobno z
        noszeniem dziecka: dziecko noszone przez matke w pewnym momencie same decyduje,
        ze juz ma dosyc. To raczej nasze warunki nie pozwalaja na noszenie dziecka, no i
        ludzie naokolo, ktorzy musza koniecznie komentowac, gdy matka nosi dziecko za
        pomoca chusty.
        Moze ktoras z was czytala ksiazke takiej jednej slynnej modelki (z afryki).
        Wspomina ona w niej o tym, ze u niej w domu to wszyscy spali razem, a dzieci sie
        nosilo. Sama gdy miala syna nosila go na plecach i jej sie wozek wydawal bardzo
        niewygodny.

        K.

Pełna wersja