czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niewiedzy

01.10.04, 23:34
chcialam napisac prace na temat alergii pokarmowych u malych dzieci i
zastanawiam sie czy moja teza jest prawdziwa : czy myslicie ze byc moze nie
doszlo by do alergii pokarmowej u waszego dziecka gdzybyscie wiedzialy wiecej
na temat alergii, i czy wiedzialayscie cokolwiek blizej na temat alergii
zanim was to dotknelo , gdzie popelnilyscie bledy?
    • mamaadama4 Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 02.10.04, 00:12
      Nie bardzo widzę związek pomiedzy wiedzą matki na temat alergii a tym, że
      dziecko jest alergikiem.
    • halina_mama_leny Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 02.10.04, 08:28
      Ja sie troche zgodze. Z tym, ze to nie koniecznie kwestia niewiedzy matek,
      tylko ogólnie nieskiego poziomu wiedzy na temat alergii, w tym wśród lekarzy
      ginekologów i pielegniarek na porodówkach. Matki z "aktywną" alergia się raczej
      juz ostrzega w ciązy o ryzyku skłonnosci alergicznych u dziecka, ale takie,
      które miały uczulenia w dzieciństwie juz niekoniecznie. Raczej standardem jest
      dokarmiania dzieci na porodówkach mlekiem modyfikowanym, albo przynajmniej
      proponowanie tego - zapewne w dobrej wierze, zeby matka sobie odpoczęła, ale ze
      skutkami czasem opłakanymi. Młodym matkom zalecana jest dieta, która
      nazwałabym "zoładkowo-wątrobową", tzn. szalenie lekko strawna, za to nie mająca
      absolutnie nic wspólnego z dietą hipoalergiczną. Oczywiscie to wszystko nie
      jest sensu stricte "przyczyną" alergii, ale moze sie przycznic do
      wcześniejszego wystapienia jej objawów.
      • madamek1 Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 02.10.04, 09:21
        podpisuję się pod trafnymi uwagami haliny_mamy_leny.
        mam dokładnie takie samo zdanie na ten temat.
      • halina_mama_leny Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 02.10.04, 11:12
        Ja najmocniej przepraszm za literówki i lekki chaos myśli, ale siedzę w sobotę
        w robocie w towarzystwie panów zmieniających okna w biurze i przykryta folią
        malarską próbuję nadgonić zaległości smile
    • mkolaczynska Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 02.10.04, 13:42
      Też się dopisze, bo chociaz mój syn na razie nie ma jakis szczególnych objawów,
      odpukac, to w rodzine same alergie chodzą. Jak byłam w ciąży to już wtedy nie
      jadałam np. orzechów-wogóle, czekolady, niektórych owoców, ryb itd., no a teraz
      wietrze w domu, odkurzam, czesto zakraplam małemu nos wodą STARIMAR, nie
      dopuszczam do pokoju małego psa(którego kapie co tydzień itd.,słowem nie robie
      i nie jem bardzo wielu rzeczy, na tyle spraw zwracam uwage że już czasem nie
      mam siły, ale nie sądze zeby własnie to uchroniło mnie przed alergiami.

      ...nie mów mi gdzie jest piłka, ale powiedz mi czy dobrze stoje...
      • nervusmama Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 02.10.04, 19:31
        slyszalam ze im w bardziej sterylnych warunkach sie chowa dziecko tym bardziej
        staje sie narazone na alergie staje sie poprostu malo odporne na dany alergen
        tak bylo z moim bratem jest uczulony na kurz, roztocza i rozne siersci 1
        dziecko i mama sama przyznaje ze troche przeginala z wietrzeniem odkurzaniem
        kapaniem...

        z ta niewiedza chodzi mi glownie o to ze moja znajoma na maxa uczulila dziecko
        nie trzeymajac diety podczas karmienia piersia mieszka w malym miescie i
        niechodzila do szkoly rodzenia bo nie bylo... i nie wiedziala ze nie moze jesc
        orzechow miodu czy czekolady i maly dostal strasznej alergii najgorsze jest to
        ze zanim zorientowala sie ze to od pokarmow a nie od kosmetykow maly bardzo
        cierpial ...
        • kruffa Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 02.10.04, 19:53
          Ja trochę inaczej do tego podchodzę. W tej chwili nie narażam małej na zbyt duzy
          kontakt z kurzem, roztoczami etc i dzieki temu mam nadzieję, ze będzie miała
          mniejszą alergię na te czynniki. A dlaczego tak sadzę?
          Bo jaka jest zasada w alergii pokarmowej, która jest jednym z rodzajów alergi?
          Jesli nie podaje się dziecku alergenu to ma ono szanse uodpornic sie na dany
          czynnik.
          Roztocza i kurz niczym się nie różnią jako sładnik naszego życia od mleka czy
          miodu. To jest coś naturalnego co zawsze istniało - tak jak np. gluten.
          Dlaczego naszym alergicznym dzieciom nie podajemy czekolady, choć przeciez nigdy
          jej nie jadły? Kiedyś i ci najgorsi alergicy moga jeść czekoladę, bo się na nia
          uodpornili, albo inaczej - nabrali tolerancji.
          A moje dziecko oprócz tego, że żyje w czystym domu to liże podłogi, kotłuje się
          na trawie, kąpie w morzu i bawi na piaasku. Gdy idziemy do znajomych nie każe im
          robić genetalnych porządków etc. smile)))

          Kruffa
    • chalsia Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 03.10.04, 22:48
      O alergii wiedziałam dużo zanim urodziłam dziecko. Wiedziałam, ze synek ma 70%
      szans na alergię, mimo tego nie stosowałam diety w czasie ciąży ani tuż po
      urodzeniu. Bo to by i tak niczego nie zmieniło, a na dodatek (potencjalnie)
      mogłabym nie wiedzieć, że mam dziecko alergika. Alergia wyszła jak był w drugim
      miesiącu życia. I od tego momentu dieta, która po następnych ok. 6 tygodniach
      została dopracowana tak, że objawów nie było.

      Według mnie związku między wystąpieniem alergii a wiedzą matki nie ma,
      natomiast wiedza matki (a personelu medycznego przede wszystkim) ma znaczenie
      olbrzymie w tym, jak się z tą alergią postępuje (i czy się ją W OGÓLE
      rozpoznaje).

      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • kerstink Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 04.10.04, 07:50
      Byc moze gdybym wiecej wiedziala, to nie dalabym tak wczesnie dziecku Danonkow,
      Monte etc. ? Albo np. czekolade ?

      Ale i tak rodzina by mi wtedy siedziala na glowie, ze biedne dziecko. A tak, to
      mam przynajmniej jasna sytuacje: jest na diecie, wiec nie ma.

      K.
    • magda-lis Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 04.10.04, 09:28
      Uważam że jeśli moja wiedza od samego początku była chociaż podstawowa to
      pewnie inaczej potoczyła by się historia choroby i być moze moje dziecko
      mogłoby już jeść dużo więcej.
      -nie karmiłabym kiedy przyjmowałam w szpitalu mega dawki antybiotyku bo tego
      mleka i tak było coraz mniej
      - nie pozwoliłanym dokarmiac dziecka NAN1, a przynajmniej widziałabym
      niepokojące objawy
      - nie zgodziłabym się na ciągłe zmiany mleka
      - nie pozwoliłabym w szpitalu poić czarną słodzoną cukrem herbatą 2mc dziecka,
      a potem za namową teściowej z cytryną.
      - zmieniłabym kolejność wprowadzanych przezemnie pokarmów
      - operacja pod narkozą (tego się nie dało uniknąć)
      - i pewnie moja reakcja na zmiany skórne była by szybsza, a nie po miesiącu,
      albo dłużej (o skazie dowiedziałam się na początku ,ale nie miałam pojęcia że
      można sie uczulić na inny pokarm)
      Gdybym o tym wszystkim wiedziała jestem przekonana że byłoby lepiej, albo w
      ogóle nie byłoby alergii poza skazą. U nas było za dużo czynników które mogły
      wywołać alergię.
      pozdr.
    • isma Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 04.10.04, 10:18
      Wiedzialam sporo. Moj ojciec i maz maja astme, ja jestem alergikiem. W zwiazku
      z tym nie nastawialismy sie na unikniecie alergii, a raczej na szybkie jej
      stwierdzenie i niwelowanie objawow ;-(((.

      Ale i tak ta moja wiedza w wieku przypadkach na niewiele sie zdala - np. mimo
      wyraznego dodatniego wywiadu w kierunku alergii, uwidocznionego w karcie,
      dziecko w pierwszej dobie dokarmiono mi bez mojej wiedzy zwykla mieszanka -
      gdybym nie zapytala, nawet bym o tym nie wiedziala.

      Moje bledy dietetyczne, mysle, mieszcza sie w granicy tolerancji, np.
      niepotrzebny eksperyment z kozim nabialem. Natomiast jedyna rzecza, ktora
      rzeczywiscie mam sobie za zle, bylo dopuszczenie do pojawienia sie plesni w
      mieszkaniu w pierwszych miesiacach zycia corki - terroryzowana przez
      rodzine "bo sie dziecko przeziebi", "bo tu tak sucho" nawilzalam i
      dogrzewalam... ze skutkiem wiadomym. Wprawdziesmy potem dziadostwo wytepili,
      ale niewatpliwie na zdrowie anm to nie wyszlo.
      • nervusmama Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 04.10.04, 11:47
        dziekuje za tak wyczerpujace wypowiedzi to mi sie bardzo przyda do mojej
        pracy... jestescie kochane
        zwrocilyscie moja uage na rowniez bardzo istotna sprawe na to ze od tego ile
        wiecie zalezy tez wasze postepowanie w czasie alergii i to ze sie ja wogole
        rozpoznajecie
        prosze o dalsze komentarze
    • jana_mama_misi Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 05.10.04, 14:13
      W moim przypadku:
      bardzo duzo czasu upłyneło zanim przekonałam sie ze alergia mojego dziecka to
      nie jest moja wina ... i tak nie jestem przekonana do końca.

      Bardzo długo obwiniałam sie, mysłałam ze gdybym zrobiła inaczej to i byłoby
      inaczej, lepiej. Trudno powiedziec może i byłoby, może nie.
      Wiem, że gdybym miała większą wiedzę, gdybym w ogóle wiedziala ze tak może
      wygladac skora malego dziecka, to pewnych zdarzen by nie bylo, może skóra Misi
      byłaby w lepszym stanie. No napewno miałabym sobie mniej do zarzucenia.

      Może gdybym była na diecie hypoalergicznej cały czas, od porodu, moze gdybym
      nie przeoczyła pierwszych niepokojacych symptomów to Misia nie miałaby astmy,
      nie miałaby AZS. Bo niestety pierwsze 8 miesiecy jej zycia to (teraz to widze)
      okres zupełnej beztroski jesli chodzi o diete i kosmetyki.

      Choc teraz, a upłyneło juz sporo czasu, coraz mniej juz popelniam błedów,
      jestem pewna swoich decyzji i nie zastanawiam sie co było gdyby..., to widze ze
      i tak mam minimalny wpływ na to co sie dzieje, jak skóra się chce pogorszyc to
      sie pogorszy, zeby nie wiem co. Nad astmą panuję, i ciesze sie i liczę, teraz
      już miesiace, kiedy jest dobrze.

      W mojej rodzinie jest wielu alergików, z dzieci to tylko dwoje nie maja zadnych
      objawów, u reszty astma, przewlekłe zapalenia uszu na tle alergicznym, u
      jednego dziecka zahamowanie wzrostu z powodu alergii. Misia ma silne AZS i
      umiarkowna astme.

      Mam kolezanke, ktorej dziecko tez mialo wysypki jako niemowle. Ona sie nie
      przejmowała specjalnie dietą, kosmetykami. Fakt, chłopiec ma teraz astmę,
      sezonowo u niego pojawiaja sie wysypki. Ale to wszystko. Porównując nasze
      dzieci to moje jest w gorszym stanie, choc ona w zasadzie nie robiła nic a ja
      od razu wdrozyłam tzw. antyalergiczne postępowanie. Wiec moim zdaniem to
      wyglada tak, jakby było wczesniej zaprogramowane, nie mamy na to wpływu, moze
      minimalny.
      Nie wiem jak skóra Misi wygladałaby gdybym olała sprawe tak jak koleżanka,
      teoretycznie zawsze moze byc gorzej, ale moze nie? może byłoby tak samo, a moze
      nawet lepiej?

      Reasumując, bo to Cie pewnie interesuje, gdzie popelniłam błedy:
      - dieta, kiedy karmiłam Misie
      - kosmetyki, które stosowałam na skórę
      - ufanie lekarzom, mimo ze intuicja mówiła inaczej
      - wybranie studiów matematycznych zamiast medycznych, teraz byłoby jak
      znalazł wink

      Pozdrawiam
      Jana
    • alohaa jakie źródła informacji? 05.10.04, 16:09
      Witajcie.

      Na temat watku wypowiedziec sie nie moge, bo ja wiedzy natemat alergii nigdy
      nie mialam i wciąz nie mam. Mnie te przyjemności omineły, męża też. W
      najbliższej rodzinie alergikow brak. Tymczasem okazało się, że moja mała ku
      zdziwieniu całej rodzinki jest uczuleniowcem, na co, jeszcze nie wiemy. Stad
      tez moje pytanie: jak zdobyć tę wiedzę. czy macie jakies sugestie, jak matki,
      które maja ten etap już za soba. Ja wiem, że nie manic lepszego niż wlasne
      doswiadczenie, ale jak zmionimalizowac jego brak?

      pozdrawiam

      Aloha
    • gumitex Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 10.10.04, 12:59
      po pierwsze nikt (ani ginekolog, ani położne, ani pediatra) nie robią wywiadu
      rodzinnego nt alergii. moja mama jest alergikiem, ale to że teściowa miała
      skazę mleczną w dzieciństwie okazało się dopiero jak mój pierwszy syn dostał
      AZS. nie pytałam jej wcześniej, bo mnie nikt o to nie zapytał. więc już na
      wstępie mieliśmy 70% szans na alergię.

      po drugie mówi się dużo o czekoladzie, orzechach i cytrusach, a o mleku nikt
      się nie zająknie. przeciwnie wszyscy twierdzą, że trzeba je pić, bo laktacja. O
      tym, że może lepiej jogurt bez mleka w proszku lekarze nie mówią. a na
      położniczym śniadanie to zupa mleczna i serek bakuś o smaku bananowym. ostatnio
      czytałam też chyba w Dziecku, że stosowanie diety eliminacyjnej przy karmieniu
      piersią może być szkodliwe i żeby robić to w porozumieniu z lekarzem. tylko z
      którym, może z tym, który twierdzi, że te krostki to potówki?

      po trzecie lekarze twierdzą, że w Polsce jest nadrozpoznawalność alergii i że
      każda wysypka jest diagnozowana jako alergia. A jednocześnie pomijają takie
      objawy jak ciemieniucha (samo przejdzie), ropiejące płatki uszu i nadmierne
      wydzielanie woskowiny (trzeba dokładniej myć uszy). o tym, że to są objawy AZS
      musiałam dowiedzieć się sama

      nie wiem, czy moja wiedza coś pomoże przy drugim dziecku - może nie będzie
      alergikiem - ale przynajmniej lekarze nie będą mnie zbywać i opowiadać
      andronów. Właściwie każda wizyta u alergologa kończyła się niestety
      stwierdzeniem, że nie są w stanie nic pomóc, możemy jedynie łagodzić skutki
      alergii i czekać aż dziecko wyrośnie
      • nervusmama Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 14.10.04, 20:22
        powiedzcie jeszcze skad czerpiecie tak obszerna wiedze na temat alergii objawow
        postepowania i profilaktyki??? czy sa to juz ksiazki specjalistyczne czy moze
        lekarze o i jeszcze kto rozpoznal alergie u waszego dziecka wy czy lekarz
        pediatra?
        • kruffa Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 14.10.04, 21:05
          1. alergolog
          2. własne doswidczenia
          3. doswiadczenia innych mam
          4. info z ksiażek i innych źródeł (internet to kopalnia wiedzy)

          Kruffa
        • kerstink Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 15.10.04, 07:46
          Internet, internet, internet, najrozniejsze ksiazki i artykuly (polecane
          oczywiscie w internecie), no ale ostateczna decyzja co do diety i pielegnacji to
          oczywiscie lekarz, rozpoznanie tez lekarz ale nie kazdy.

          K.
        • chalsia Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 16.10.04, 01:17
          1. wykształcenie
          2. czasami poczytam sobie coś
          3. wymiana doświadczeń
          4. osobiście

          Pozdrawiam,
          Chalsia
    • agasza16 Re: czy sadzicie ze alergia to skutek waszej niew 16.10.04, 09:13
      Hej,
      jestem mama 4,5 mies Hani i troche juz tu pisalam o tym przypadku.
      Sama jestem alergikiem pylkowym (rodzina z mojej strony tez) wiec
      przypuszczalam ze Hanka w 25% tez moze byc obciazona alergicznie. Nastawialam
      sie na najgorsze. Ale jak widac nie wiedzialam wszystkiego.
      Po porodzie odstawilam caly nabial i wykluczylam produkty, o ktorych czesto sie
      pisze w temacie matka karmiaca - czyli podstawowe alergeny+prod.wzdymajace.
      Aczkolwiek jedzenie na szpitalnej porodowce na pewno nie trzyma sie tych zasad!

      Mama dokarmiala mnie w szpitalu rosolkiem, pomidorowka i mieskiem (cielecinka)
      ale tylko 2 tyg. (lezalysmy dluzej bo Hanka miala zapalenie pluc).
      Nie wiedzialam jeszcze nic o wywarach z kosci, o wolowinie i cielecinie, o
      kurczakach. Ale Hanka byla caly czas czysta, wiec ja sie cieszylam bo myslalam
      ze jak cos ja wysypie to raczej w miare szybko po zjedzeniu przeze mnie
      alergenu.
      Moja radosc trwala ok 1,5 mies bo potem hanka miala pierwszy wysyp, ktory w
      miare szybko minal i nawet bezbolesnie. Zaczelam czytac troche to forum,
      glownie watek o diecie karmiacej matki. Dzieki temu wiedzialam co sie stalo i
      co moze mnie jeszcze spotkac.

      Oczywisice pediatra w [przychodni raczej malo zna sie na alergii, bardzo
      podstawowe rzeczy. W szpitalu troche mi powiedzieli ale tez nie wszystko.

      W sumie musze stwierdzic ze bylam przygotowana,a le nie w 100% ani nawet 70%.

      Bardzo duzo dowiedzialams ie jak sama zaczelam czytac:
      -internet
      -forum
      -ksiazki
      -doswiadczenia kolezanek
      -wlasne obserwacje

      Obecnie Hanka ma 3 wysyp, objawy gorsze bo rumien i mala sie drapie a ja w
      dalszym ciagu nie wiem co to? Mam pewne podejrzenia ale sprawdze je dopiero jak
      wyjdziemy na w miare czysta skore i bede mogla testowac umiejetnie - bo do tej
      pory robilam to raczej nieumiejetniesmile

      Pzdr.
      Agasza

    • i.r Zdecydowanie tak. 16.10.04, 10:48
      W najbliższym otoczeniu tylko (?) moja siostra ma uczulenie na pylki. Nie
      zastanawialam się więc nad tym, czy Tymek będzie alergikiem i nie stosowalam
      żadnej profilaktyki. Ale już w polowie 5 mca mial pierwszą wysypkę. Lekarka
      stwierdzila, że to skaza i powiedziala, żebym nie pila mleka i nie jadla serów,
      jogurtów. Że mogę dodawać troszkę do kawy. Kiedy powiedzialam, że chcialabym
      zacząć podawać malemu pokarmy stale powiedziala, żebym zaczęla od kleików
      mleczno-ryżowych (?) i marchewki. Potem bylam u dwóch następnych, NIKT mi nie
      powiedzial, że powinnam pójść do alergologa, że powinnam unikać calej masy
      produktów, które mają w swoim skladzie mleko, że jeśli nie mogę jeść jaj to i
      makaronu... ja naprawdę nie mialam o tym zielonego pojecia. Teraz Tymek ma 7
      mcy i ciągle coś odstawiam i ciągle go wysypuje, raz mniej lub więcej.Myslę o
      przejściu na pokarm sztuczny.

      papa
      • nervusmama to smutne 16.10.04, 20:37
        to smutne i przerazajace co piszecie tak naprawde jestescie zdane same na
        siebie czekam na dalsze wypowiedzi o waszej wiedzy, niewiedzy zmaganiach i
        spostrzezeniach
Pełna wersja