wroc.aga
02.10.04, 22:58
Chcę się Was poradzić.
Otóż tak, mały - 20 miesiecy - dostaje od środy chlebek żytni na zakwasie i
drożdżach:
środa - ok, jestem bardzo zadolowona, bo po kupnym chlebie reakcja była po
kilku godzinach, a tu nic, kupa owszem śmierdząca, ale nie biegunkowa, nawet
nie rozluźniona, po prostu super konsystencja, spanie cudowne, zero odparzeń
po kupie, które wcześniej przypisywałam glutenowi, dziecko nie zachowuje się
jak chore, jest pogodny, chętny do zabawy (u niego reakcja na pieczywo kupne
wiązała sie z bardzo złym samopoczuciem, był marudny, płaczliwy, jak chory;
nie wiem czy to objaw poglutenowy, ale tak było za każdym razem, gdy
próbowaliśmy pieczywo)
czwartek - jak środa, wieczorem po kąpieli stwierdzam jedynie leciutko
zaczerwienioną skórę na pupie, blisko odbytu, smarujemy bambino. Do rana nie
ma śladu po tym.
piątek - jak czwartek
sobota - jak czwartek i leciutka wysypka na policzkach, ale z kolei pupa ok.
I jestem w kropce, nie wiem, dawać czy nie to pieczywo żytnie? Przetrwać czy
odstawić? Najgorsze, że to pieczywko to teraz hit kulinarny dziecka w domu,
jadłby je rano, w południe, wieczorem....
A jeszcze dodam, że on w tej chwili nie bierze żadnych leków, brał przez
kilka dni ketotifen po epizodzie batonikowym, ale teraz jest "czysty" lekowo.
Tak więc do wyboru mam:
odstawić pieczywo
podawać pieczywo
podawać pieczywo i leki
Chyba, że coś przegapiłam...
Co Wy byście zrobiły?