A jednak pyłki!! Załamana proszę o radę

03.10.04, 20:39
Nie wiem od czego zacząć, bo cała się trzęsę. Dwa tygodnie temu po raz
pierwszy byłam z 1,5 roczną Dominiką u alergolog i dopiero wtedy do mnie
dotarło co to jest alergia. Stąd moje chwiejna nastoje - ciężko mi się
pogodzić z tym wszytskim.
No ale przechodzę do sedna sprawy. Misia od 29.09 do teraz ma katar i kaszel.
Byłam u pediatry załamana że to znowu jakaś infekcja gardłowa. Pediatra wie,
że Misia jest uczulona (mleko, białko kurze, bylice) i nawet nie
zasugerowała, że to znowu (tak jak cały sierpień) może być coś co pyli!! Ja -
mało doświadczona - nie wpadłam na to i odwołałam swój wyjazd do
przyjaciółki do warszawy. Kurze ale jestem roztrzepana. Chodzi mi o to, że
dziś pojechalismy do babci mojego męża 100 km od domu i uwaga!!! TAM WSZYSTKO
JAK RĘKĄ ODJĄŁ!!! Tu cały dzień ma coś pod nosem a tam nic!!
No i teraz moja prosba gdzie ja mam szukać dokładnych informacji co gdzie
pyli. My mieszkamy w gdyni w dzielnicy otoczonej lasem na samym jego skraju a
babcia w Zblewie (Bory Tucholskie). Dodam tylko, że jak wrócilismy to znowu
zaczęło jej furczeć w nosi. Acha no i u nas nie ma ani dywanów, kotów, psów a
tam było to wszystko. Więc wpadłam na to, że u nas w gdyni coś pyli czego nie
ma w Zblewie, Pomocy, bo już nie wiem na kogo lizyć skoro nie na lekarzy.
Acha nastepna wizyta u alergo 27.10!

Asia
    • kruffa Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę o radę 03.10.04, 20:58
      www.astma.edu.pl/pyli_kalen.php?region=6
      Tu masz link. Może to nie być pylenie, tylko cos co macie w domu. Czy to jest z
      powietrza bedziesz wiedziała jak pójdziesz na cały dzień do kogoś, no chyba że
      robiłas już takie próby.
      Nie martw się. Przynajmniej będziesz wiedziała, że to nie infekacja. Lekarz na
      pewno coś zaradzi. Dodam, że znam taki przypadek alergii wziewnej, ze ho ho.
      Dzisiaj ten przypadek ma 17 lat i kawał z niego wyrosniętego konia, który już od
      wielu lat leków nie musi przyjmować, a kiedyś matka liczyła mu oddechy w nocy.

      Kruffa
      • aasik25 Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę o radę 03.10.04, 21:01
        Kruffa Ty jesteś kochana kobieta! czekam na jakąś odpowiedz i kogo widzę?
        Ciebie. Dziekuję za link zaraz zajrzę i ten pomysł żeby iść do kogoś - nie
        wpadłam na to. Masz serce. Całuję

        Asia
    • isma Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę o radę 04.10.04, 10:28
      Moga byc plesnie. Macie tapety? Boazerie? Jak mysmy zobaczyli, co u nas
      mieszkalo w kuchni, tosmy sobie przysiegli, ze bedziemy mieli gole sciany do
      konca naszych dni.
    • patyska Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę o radę 04.10.04, 10:37
      z tego co wiem to kazdy alergolog musi Wam dac kalendarz pylenia, mozna tez
      znalezc go zapewne w internecie, ale... w naszym pieknym kraju tak sie teraz
      wszystko pomieszalo, ze to co powinno pylic w maju, pyli w lipcu i tak dalej.
      ja bym zrobila tak: poszla (bez malej) na spacer po okolicy i spisala dokladnie
      drzewostan i trawostan i krzakostan wink)) moze masz wsrod znajomych kogos, kto
      potrafi rozpoznawac rosliny - to by Ci pomogl. potem z ta lista zrobilabym
      testy IgE na te rosliny. my mamy zamiar tak zrobic, bo chcemy sie przeprowadzic
      wiec przedtem pojechalismy i spisalismy co tam rosnie. a! i jeszcze chcialam Ci
      powiedziec, ze wiem gdzie mieszkasz, bo mieszka tam moj chrzestny i to jest
      przepiekne miejsce... gorki, sosny, moje marzenie! ale niestety, musze siedziec
      w moim rodzinnym miescie poki co. ale jak juz bede wielka pisarka to sie tam
      przeprowadze wink))
      • aasik25 A jednak pyłki!! Załamana proszę NADAL 04.10.04, 13:05
        Nasze mieszkanie jest nowe tzn rok temu był remont. Nie mamy tapet, dywanów
        (mamy panele),boazerii, z kwiatów mamy paprotkę, kaktusa i bluszcz. Mieszkamy
        na skraju lasu mieszanego a pod balkonami wszyscy mają ogródki. Także zrobić
        przegląd roślinności to raczej niewykonalne. Z kalendarza pyleń na myśl
        przychodzą mi tylko grzyby. dziś idę prywatnie do alergologa bo już nie mam
        pojęcia co robić a przeciez nie mogę czekać do wizyty państwowej bo to dopiero
        27.10 a co przez cały miesiąć? Zyrtec nie pomaga a ona już kaszle! matko jak mi
        ciężko al do tego nikt nie podziela mojego załamania. Moi rodzice nie mają
        pojęcia o alergii a mąż choć kocha Misię to chyba też nie bardzo wie czym grozi
        nieleczona alergia. Pocieszcie mnie, bo popadam w dół totalny. Tak wiem - z
        tego się wyrasta ale ja nie mam siły słuchac jak ona kaszle - słabo mi się robi.

        Asia
        • kruffa Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę NADAL 04.10.04, 13:29
          Dziewczyno !!!! Jeśli już tak wcześnie wiesz o co chodzi to masz szanse na
          zaleczenie tego dziadostwa. Poszukaj dobrego alergologa. Być może będzie
          musiała brac przez jakiś czas leki wziewne, ale to nie koniec świata.
          Wiem, że się martwisz, my też stajemy na baczność przy każdym kaszlnięciu,
          nawet gdy się okazuje że się zaksztusiła. Alergolog tez powiedziała że nam się
          nie dziwi, ale żeby się nie martwić. Szukaj dobrzego lekarza!!!

          Trzymaj się

          Kruffa
          • aasik25 Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę NADAL 04.10.04, 13:51
            Kruffa dziękuję ponownie. Szukam. Już ryczę choć wszędzie czytam TO NIE KONIEC
            ŚWIATA. opisąłam swoją historię w skrócie. Zaraz ją wrzucę na forum. Chyba musi
            pomóc jak się człowiek zwierzy.
            Asia
            • kruffa Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę NADAL 04.10.04, 15:49
              Wiesz w pierwszej chwili pomyślałam,że może pleśnie - bo taka pora roku. Ale
              gdyby tak było to u babci byłoby też kiepsko.
              A z kwiatków zostaw soebie tylko te sucholubne. Ja paprotkę też oddałam.
              Zostały mi draceny i zamie.

              Kruffa
        • patyska Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę NADAL 04.10.04, 14:25
          a moze to "nowosc" mieszkania? farby? to, czym byly w procesie produkcji
          klejone panele? poza tym plesnie to silny alergen. ale Aska, my robilismy
          przeglad roslinnosci na wiekszym terenie!!! zjechalismy cala okolice, czyli
          mysle, ze to obszar o srednicy dobrych 2 kilometrow i zapisalismy oczywiscie
          tylko to, czego bylo stosunkowo duzo. to znaczy, jak znalezlismy 2 klony, a 347
          akacji wink)) to klony olewka, a na akacje testy zrobimy. moze tez rozejrzyjcie
          sie, czy w okolicy ktos nie ma jakiejs hurtowni, zakladu produkcyjnego,
          blacharstwa-lakiernictwa, hodowli pieczarek...
        • isma Re: A jednak pyłki!! Załamana proszę NADAL 04.10.04, 15:44
          Spokojnie, spokojnie. Przezyjesz. Nawet, jak nie znajdziesz winowajcy, to
          objawowo to jest naprawde do opanowania.
          Farby, kleje itp. to juz dziewczyny pisaly. Meble masz nowe, z plyt? Bo wtedy
          formaldehyd ;-(((.
          A doniczki wywal. Tam tez lubia rozne grzybki sie zahodowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja