czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach

14.10.04, 21:27
Cześć! Dopiero teraz znalazłam ten post, więc piszę i mam nadzieję, że mi
ktoś pomoże. Mój synek, Julian (5,5 miesiąca) od września ma na rączkach i
nóżkach (głównie łokcie i kolana) czerwone, prawie łuszczace się placki.
Skóra w tym miejscu jest grubsza, twardsza. Również główka młodego łuszczy
się - trochę to przypomina łupież, ale z całą pewnością nie jest ani łupieżem
(co jest jasne), ani ciemieniuchą (ciemieniuchę przechodziliśmy, znamy,
umiemy diagnozować i zwalczać). Od tygodnia na buzi Julka pojawiają się
czerwone plamy, które jednak dość szybko znikają. Podejrzewam alergię,-
pediatra nr1, którą o to pytałam właściwie niczego nie stwierdziła, a inna
pani doktor, nr2, sprawę zbagatelizowała. Pani nr3 kazała mi smarować maścią
witaminową... Wobec tego pytam WAS, moje drogie... Czy ktoś wie co to może
być? Czy dzieci którejś z Was miały podobny problem? Może to skaza białkowa
(niby ograniczam produkty mleczne, ale....)?
Dodam, że karmię wyłącznie piersią (nawet nie dopajam), bo młody niczego
sobie nie życzy, a myję go bez rzadnych środków piorących, sama woda.
Pozdrawiam.
    • kruffa Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 14.10.04, 21:34
      Myślę, że powinnaś skontaktować się ze specjalistą. Dla mnie to wyglada jak
      alergia. Ograniczenie nabialu nic nie da, trzeba wykluczyć w 100%.

      Kruffa
    • magda-lis Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 14.10.04, 21:43
      Witaj
      Wycofałabym z diety całkiem produkty zawierające białko mleka i pozostałe
      główne alergeny - profilaktycznie na początek. To przywodzą mi na myśl plamy na
      buzi. Może pozostałe objawy tez są alergiczne, ale nie są klasyczne chociaż z
      doświadczenia wiem że nie muszą. U nas kiedy skóra twardła stosowałam niestety
      steryd (np. cutivate i pimafucort) bo znaczyło to że wdarł się grzybek.
      Niemniej jednak objawy o których piszesz (kolana i łokcie) poleciłabym Ci
      cierpliwie konsultować, bo może jakiś kumaty dermatolog wpadnie na to że to nie
      alergia? Ja prawie półtora roku żyłam w przeswiadczeniu ze chowam w domu
      megaalergika a dzisiaj nikt nie jest mi w stanie odpowiedzieć co jest mojemu
      dziecku. Może alergia a może nie?
      Pozdrawiam
    • mamaanieli Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 15.10.04, 14:28
      Cześć. Dzieki bardzo wielkie. Wybiorę się po raz kolejmy do lekarza, tym razem
      do dermatologa. Przestraszyła mnie wizja grzyba... pozdrawiam
      • magda-lis Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 15.10.04, 15:22
        Nie denerwuj się, grzybki czesto wdzierają się w takie zmiany skórne. To nic
        strasznego, ale nie zejdzie bez pomocy leków.
        Pozdrawiam smile
    • golab2 Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 15.10.04, 16:06
      Jesli chodzi o dermatologa to baardzo polecam Centrum Zdrowia Dziecka. Tam
      przyjmują na prawdę dobre (pod względem lekarskim) i doswiadczone kobiety.
    • katgla Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 15.10.04, 16:23
      moja trzymiesieczna dzidzia ma bardzo podobne objawy. Luszczace sie plamy
      glownie na rekach (lokciach) i pediatra twierdzi ze to alergia. Mam niewielkie
      doswiadczenie bo do tej pory wszystko bylo OK. Wiec teraz po przeczytaniu kilku
      rad stosuje diete nie wiem tylko po jakim czasie pojawia sie poprawa i jak
      wykryc "kto" jest sprawca alergii

      Aha, czy przyprawiacie miesa np. curry, imbirem mielonym czy papryka? jak jest
      z uczulajacymi wlascwosciami przypraw
      kasia
      • kruffa Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 15.10.04, 16:36
        Papryka i curry - bardzo silnie alergizują !!!!!!!
        Był jakiś czas temu watek gdzie podawałam info o właściwościach alergizujacych
        poszczególnych ziół/przypraw.
        A z przypraw mama karmiaca moze tylko sól i cukier w przypadku alergika
        oczywiście.

        Kruffa
    • mamaanieli Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 15.10.04, 20:52
      Przeraża mnie wizja ryżu z kurczakiem na obiad, śniadania i kolację... POza tym
      mam anemię (!), słabe zęby (siedzę wiecznie u dentysty) i powinnam jeść
      WSZYSTKO, jak powiedziała moja lekarka. Wykończę sie. RAtunku... Przez pierwsze
      trzy miesiące życia Julka stosowałam i wiem jak się wtedy czułam...0POzdrawiam.
      • kruffa Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 16.10.04, 07:57
        Bez przesady. Gdy nie jadłam nabiału i łykałam wap miałam szpony nie paznokcie -
        własnie od wapna.
        Bierz wapno i witaminy. I raczej nie kurczak. A szczerze to w życiu bym nie
        wpadła na to aby karmiąc jeść curry i paprykę w proszku. Co do papryki to
        popełniłam raz taki błąd przez nieuwagę i potem plułam sobie w brodę, bo
        widziałam jak wygladało moje dziecko.

        Kruffa
        • mamaanieli Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 16.10.04, 10:27
          Ale to nieja jadłam paprykę... Przeanalizuj listy. Ja niestety nigdy nie miałam
          szponów, nawet przed ciążą. Zawsze mi się łamały paznokcie i zawsze brałam wapń
          witaminy... Taki organizm. pozdrawiam
          • kruffa Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 16.10.04, 16:24
            A może w takim razie pomyśl o przejściu na mieszankę. Jestem zwolenniczka
            karmienia piersią, sama jak lew walczyłam o laktację i swoje w tej materii
            przeszłam. Jeśli jednak karmienie ma się odbywać ze szkodą dla matki - to jest
            to bez sensu - tak uważam.
            Karmiłam 6 m-cy i musiałam odstawic córkę własnie ze względu na jej stan zdrowia
            (wiele razy pisałam o tym). Psychicznie przygotowana byłam na karmienie 2 lata i
            oczywiscie bycie na diecie. Stało się inaczej.
            Od 7 m-ca jest na Nutramigenie i poza alergią jest okazem zdrowia - choć ma dwie
            inne immoglobuliny ponizej normy i teoretycznie powinna łapac infekcje.

            Kruffa
    • morjan Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 16.10.04, 13:21
      Moja córeczka tez takie ma, poczatkowo lekarka przepisał mas z hormonem ale nic
      nie pomogło. Wiec zaleciła podawac Zyrtek przez dwa tygodnie i natłuszczec
      skóre. Kąpać np. w Oilatum i/lub smarowac Oilatum. Faktycznie po kilku dniach
      stosowania Zyrteku skórka była prawie idealna dodatkowo jeszcze kąpaliśmy w
      krochmalu, bo Oilatum troche drogo wychodzi zwłąszcza że córeczka kąpie sie w
      dużej wanniesmileNiestety Zyrtek sie skończył wyszły plamy znowu, wiec wiem że to
      alergia. Wybieramy sie teraz ponownie do lekarza co dalej robić.
      Piszesz że do mycia uzywacie tylko wody, a nasza woda bardzo twarda wiec na
      poczatek uwazam że powinnas jednak cos do niej dodawac. Ja obstawiam u ze u was
      to alergia a alergiczne dzieci mają skłonności do suchej skóry.
      Zreszta poczytaj sobie tutaj forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=659,
      forum z ekspertem o pielęgnacji niemowląt. Znalazłam tam kilka ciekawych
      informacji, polecam
      i nie matrw sie moja córeczka wyrosła ze skazy białkowej( wymiotowała i ulewała
      potwornie do 6 miesiaca)ostroznie poszerzamy menu, wszystko raczej pózniej niz
      zalecaja np, banany w 10 miesiacu powodowały biegunke a w 12 były juz ok.smile
    • mamaanieli Re: czerwone, suche placki na nóżkach i łokciach 17.10.04, 21:31
      Dzięki za wszystko! Zgadzam się, że karmienie piersią nie powinno odbywać się
      ze szkodą dla matki. Ja nie popadam w skrajność ze względu na "świętą
      laktację", tylko działam tak, jak muszę. Julek jest alergikiem, więc odpadają
      wszystkie mieszanki, podobno nawet hypoalergiczne. Jest bardzo nieodporny:
      wirus za wirusem, anginka, kater, i na abarot... Poza tym, chociaż od ponad
      miesiąca próbuję mu urozmaicić dietę gotowanymi warzywami lub owocami, czy też
      kaszą ryżową, mały nieprawdopodobnie protestuje: drze się i wymiotuje po jednej
      łyzce,a w najlepszym razie pluje i się krztusi. Próbowałam
      wszystkich "sprawdzonych" sposobów na niejadka i nic. Moje starsze dziecko,
      dwuiółletnia Aniela, będąc w wieku Julka, wcinała wszystko co jej dawałam. Przy
      niej też miałam anemię i nie dawałam sobie rady z karmieniem, ale problem
      załatwiły inne pokarmy. pOzdrawiam.AGATa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja