izado
20.10.04, 09:15
Drogie Grupowiczki,
niestety znowu potrzebuje Waszej rady.
Jest tak - Zosia po mojej ostatniej probie wprowadzenia jabłka dostała
wysypki następnego dnia. Jabłko natychmiats poszło w odstawkę. Wysypka
najgorzej wyglądała na 3-ci dzień po dostawieniu ale potem zeszła. Kiedy na
buzi był juz tylko widoczny pod światło "pergaminek" (cały czas
natłuszczałam) zdecydowałam się spróbować wprowadzić gruszkę Williamsa (Zosia
ma pół roku). Zaczęłam od 20g, potem przez 3 dni około 40g. Nic się nie
działo.
Dzisiaj mija 5-ty dzień po wprowadzeniu gruszki i Zosia obudziła się z
wysypką na buzi

((
Moje pytanie: czy to możliwe, żeby dopiero na 5-ty dzień gruszka ją uczuliła?
Czy to może raczej moja farba do włosów? Włosy farbowałam przedwczoraj
wieczorem.
Czy może ślina? Zosia śpi wyłącznie na brzuszku. Dziś rano pieluszka była
mokra od śliny.
Nic innego nie zmieniło się w jej otoczeniu.
Na co stawiacie???
Pozdrawiam,
Iza.