ja_sylwia
31.10.04, 14:23
no i mam zgryz. Mały ma 6,5 m-ca, zaczęłam podawać mu NOWE łyżeczką. Staram
się jedną nowość na tydzień, bo to alergik. I tak: Sinlac beeeee, ohyda.
Kaszka kukurydziana na Nutramigenie łyżeczką bee, ale z butli już doi, aż
furczy. Marchewka beeeeeee, tydzień już męczymy się z ta marchewą, zaciska
dziób i telepie łepetyną na boki, nienienienienie. Dziś spróbowałam brokuły -
ohyda, minę robi taką, że mi się odechciewa.
Nie mam dojścia do ekologicznie czystych warzywek, boję się kupować na
targu...wy kupujecie?? Martwi mnie ten mój niejadek, dobrze, że chociaż
Nutramigen wciąga, bo tylko do grudnia zamierzam go karmić, mam dość już
swojej diety

. Przecież on powinien już jeść mięsko, żółtko, skąd będzie
czerpał żelazo?? no i nie ukrywam, że denerwuje mnie to podawanie jednego
składnika na tydzień.
NIe wiem, może po tych brokułach spróbuję soczków, albo owoców, albo
deserków? A może np kurczaka z "naturalnie proste" Gerbera? Poradźcie co mam
mu podawać. Czy wszystkie dzieci tak reagują na nowości?
Sylwia