hobla
04.11.04, 15:02
Od kiedy zaczął się sezon grzewczy widzę pogorszenie stanu skóry, nie jest
dramatyczne, ale jest. Wiem, że to mogą być inne czynniki, ale nawet jak nic
nowego nie wprowadzamy do diety i nic nie zmianiamy (typu proszek, kosmetyk,
itd)taki stan się utrzymuje. Wiem, że być może synek uczulił się na coś co
jemy (ma rok, karmię, od dawna nie udaje rozszerzyć się bardzo ograniczonej
diety) i to tylko zbieg okoliczności z tym ogrzewaniem. Dzisiaj rozmawiałam z
koleżanką, też mamą atopika i zauważyła to samo. Może coś tu jednak jest na
rzeczy? Co o tym myślicie?
Honorata mama Franka (ur. 21.10.03)