Dodaj do ulubionych

MAM DOSYĆ - może komuś pomógł bioenergoterapeuta?

16.11.04, 14:05
Ponieważ Dominika ma cały czas plamy na nogach i okazjonalnie (wg humoru bo
nic nowego nie daję) drapie się po plecach (tzn stupki na karku) zaczynam sie
zastanawiać czy ja jej nie wykończę bo od miesiecy nie je nic tylko bebilon
pepti 2, sinlac, manna, indyk, zimniaki. Były gruszki ale i na nie pada
cień... był kabaczek i cukinia ale rozluźniały kupki a teraz mamy chyba
jakąś infekcję lub rotawirusa więc kupki wodniste i robię cuda (tzn faszeruję
flipsami) żeby choć troszkę pomóc i żeby to nie była sama woda...Zaczyma mieć
tego dosyć bo nic nie rozszerzam a dziecko je tak ubogo że bardziej sie nie
da. Paranoja jakaś? Zaczynam mysleć czy nie olać wszystkiego tzn nie dwać
mleka i jaj a poza tym dawać wszystko inne. Podobno uczla ją wiele rzeczy (z
wywiadu i moich obserwacji). To wszytsko guzik warte bo przey AZS podobno
pogorszenie stanu skóry nawet od nerwów a ona jest na etapie "NIE" i "POŁOŻĘ
sie na chodniku ciekawe co mama zrobi" - bez komentarza.
Już sama nie wiem. marzę w myślech o dniu kiedy będzie jadła normlane rzeczy.
Słaba ze mnie kucharka więc to wszystko kosztuje mnie dużo zdrowia bo nie
robie chyba nic dobrze. Brak mi wyobraźni, cały czas daję to samo bojąc sie
nowości. Myslę żeby pójść do bioterapeuty niech mi wyleczy Dominkę i będzie
jadła wszystko a ja nie będę się bać. Jeden powiedział że wcale u niej
alergii nie widzi. Testów nie miała robionych. Może ona nie jest alergiczką?
RATUNKU

Asia
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka