.........Może ktoś coś mógłby......

30.11.04, 23:37
Moja córka w styczniu skończy 5lat. Od pierwszego miesiąca życia na Bebilonie
pepti do ok. 2,8 r.ż. Od 2 lat zaczęła powoli jeść wszystko. Wszystko było
ok. W wieku 3lat miała przez parę chwil wysypkę - pokrzywkę z powodu dużego
stresu. Później pojawiła się ciemieniucha, która pięknie zeszła po
odstawieniu mleka UHT. Zaczęła jeść tylko mleko od "chłopa". Poszła do
przedszkola i... infekcja za infekcją, ale leczona głównie homeopatycznie z
reguły tylko gardło. W listopadzie 2003r. była infekcja leczona Bactrimem.

W maju 2003r. urodził się brat. Cały czas karmiony piersią, mama na diecie
eliminacyjnej bardzo okrojonej. Gdy siostra poszła do przedszkola mały
strasznie choruje. Każdy katar kończy się zap. oskrzeli.

W grudniu kupiliśmy wełniany dywan.
Pierwszy raz w życiu dzieci mają obturacyjne zap. oskrzeli.
Mała nie chodzi do przedszkola i wszyscy zdrowi.

Kwiecień 2004r. mała po 4-dniowym pobycie w przedszkolu ma zap. oskrzeli i
zaraz mały zap. oskrzeli z obturacją.
Mała ma z tyłu na nóżce taką małą szorstką plamkę. Dr twierdzi, że to przez
robaki. Po opaleniu na słońcu plamy jest biała i gładka.

Od maja mała dostaje Ribomunyl.
W maju trafiamy do alergologa i mały dostaje na 3mies. Flixotide.
W wieku 14mies. je Nan Ha - bez żadnej reakcji. Skóra nawet jeszcze
ładniejsza. Zjada zwykłe mleko wszystko ok. Cały czas na piersi, ja jem
wszystko, on też. Skóra, kupki ok.

W lipcu jesteśmy na wizycie u alergologa państwowo. Mała ma robione testy
skórne. Pokarmowo ok. Wychodzi uczulenie na trawy (+++).

Mała od września ma rozdrapany strasznie strupek w głowie.
Zaraz po paru dniach w przedszkolu znów jest chora. Osłuchowo ok. Mały w
lipcu dostał Biostymine i ładnie się trzyma.
W październiku coraz gorzej z małą. Non stop katar i coraz większy kaszel.
W końcu mały zaczyna zarażać się od siostry. Trafiam prywatnie do pediatry,
która stwierdza zapalenie płuc u obydwojga. Zaliczamy pobyt w szpitalu.

Znowu jesteśmy u alergologa prywatnie. Zaleca małej Flixotide przez 3 mies. i
Zyrtec.
Małemu Zyrtec przy infekcji oraz Cromogen na stałe.

Jestem państwowo u alergologa. Małej zaleca Singulair, Flixotide odstawić i
cały czas upiera się, żeby odstawić jej mleko. Twierdzi, że choruje dlatego
od września bo je mleko w przedszkolu. Ona je cały czas mleko.

Małemu po wykonaniu badań IGg, IGm, IGe... zaleca Groprosin i nic więcej.

Podpowiedzccie proszę, co ja mam teraz robić. Może wykonać jakieś jeszcze
badania. Do tej pory badania były robione tylko państwowo i nie znam wcale
wyników Igg itd. dr nie pokazała powiedziała, że są nie złe.
Co źle robię?
    • kerstink Re: .........Może ktoś coś mógłby...... 01.12.04, 07:37
      Na twoim miejscu bym zrobila test z mlekiem: czyli odstawilabym na jakis czas.
      Dzieciom sie nic nie stanie w takiej przerwie. Z tym alergologiem, ktory to
      polecal, bym omowila, czym ewentualnie zastapic.

      Nie wiem, jakie badania jeszcze mozesz zrobic, bylo ich juz bardzo duzo.

      Z moich obserwacji u syna, ktory jest na diecie z powodu AZS: rowniez niezyt
      nosa mu przechodzil bedac na diecie. A czy twoja corka juz umie dobrze wysmarkac
      nos ? Gdy moj syn nie umial (mial dopiero 3 lata), i przed wyjeciem 3 migdalka
      to kazdy katar przerodzil sie w zapalenie ucha. Byl to okres, gdy zaczal na
      dobre chodzic do zlobka. Jak patrze na to teraz, czasami sie zastanawiam, czy to
      nie mialo przypadkiem zwiazek ze zmina diety w zlobku - czyli zupy mleczne,
      ktorych w domu nie dostal.

      Nie wiem, czy wczoraj o tym czytalas, moze warto:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=18139311&a=18139311

      Kerstin
      • kerstink PS. 01.12.04, 08:20
        Jeszcze mialas watpliwosci w sprawie mleka, bo przez caly rok przeciez corka
        pije, a nie dopiero od pazdziernika. Bralabym pod uwage taka mozliwosc, ze w
        przyjemniej porze roku jej organizm radzi sobie z dzialaniem mleka, a od mniej
        wiecej pazdziernika moze juz nie, bo warunki sa gorsze: wszedzie zarazki w
        przedszkolu, wysuszone blony sluzowe, zmiana temperatury. Mysle, ze to moze byc
        analogiczne do AZS, z ktorym wiekszosc sobie radzi swietnie wiosna i latem, a od
        pazdziernika jest kiepsko.

        No ale nie wiem, to takie moje przemyslenia.
        Kerstin
        • zosia888 Re: 01.12.04, 13:03
          Mi lekarz kiedys powiedzial, ze wlasnie czesto AZS pojawia sie badz nasila wlasnie z chwila pojscia dziecka do przedszkola. Maja na to wplyw nie tylko zarazki i kurz, ale rowniez stres.
          • kerstink Re: 01.12.04, 13:12
            Tak, to bardzo mozliwe.
            K.
Pełna wersja