Wytlumaczcie mi prosze...

01.12.04, 21:50
Bo ja nie rozumiem jak to jest z ta alergia pokarmowa u dzieci. Alergenem
jest obce bialko. Ale przeciez jesli cos zjadamy to przeciez zostaje to
strawione w ukladzie pokarmowym do czynnikow pierwszych. Czyli bialko zostaje
rozlozone do aminokwasow ktore nastepnie wchodza w obieg metaboliczny. Skad
wiec pomysl ze cos z mojej diety uczula jesli to co ja zjadam jest
strawione??
Poza tym przeciez enym ktory trawi bialko z mleka zanika w pewnym momecie a
pojawia sie normalna dorosla pepsyna wiec dlaczego panuje powszechne
przekonanie i terroryzowanie ze im dluzej sie karmi tym lepiej.
I jeszce mam jedno pytanie. Czy mozna zahamowac laktacje tuz po
porodzie albo jeszcze i przed. Przyjmuje leki i z obawy o dziecko nie bede
karmic piersia, chociaz lekarze twierdza ze moglambym a nawet jako alrgik
powinnam. Na ulotkach jest jednak co innego. Wiec wybieram mniejsze zlo, bo
przeciez lekarz nie moze mi zagwarantowac ze na 1000% to nie wplynie na
rozwoj dziecka. dzisiaj sa takie obserwacje i zalecenia a jutro moga byc inne
wiec ja chce miec absolutna pewnosc. Bardzo prosze o Wasz opinie. pozdrawiam

    • patyska Re: Wytlumaczcie mi prosze... 02.12.04, 09:19
      jakich ulotkach? o co chodzi? masz nie karmic piersia, bo jestes alergikiem?
      jak widze cos takiego to nie wiem czy sie smiac czy plakac! alergie wlasnie
      biora sie z odejscia od natury. nie wiem jakiej chcesz opinii, ale ja uwazam,
      ze karmienie piersia jest bardzo pozyteczne. dieta matki karmiacej? nic sie nie
      stanie, jesli babka przez rok ograniczy syfy w stylu krowie mleko czy cytrusowa
      chemia czy czekolada. ja karmilam swojego syna 13 miesiecy, oprocz tego
      trzymalam go w przyjazni z brudem wink plus na swiezym powietrzu ile wlezie i
      mysle, ze dzieki temu wyglada lepiej niz jakbym pakowala w niego sztuczne mleko
      i 10 razy dziennie myla mu rece. wiec moja opinia jest taka: karmic cycem
      przynajmniej rok.
      • isma Re: Wytlumaczcie mi prosze... 02.12.04, 09:33
        Nie, no, Patysko, ja zrozumialam tytulowego posta tak, ze autorka przyjmuje
        stale leki, i obawia sie ich wplywu na karmionego piersia noworodka - pewnie
        nie tak zupelnie bezzasadnie. Tu trzeba spokojnie rozwazyc za i przeciw, a nie
        potepiac w czambul w imie powrotu do natury. Znam alergika, uczulonego na
        zboza, trawy i siersc konska - dziecinstwo spedzil ekologicznie, na wsi.
        A czekolada, oprocz tego, ze uczula, to bywa calkiem zdrowa wink))

        Natomiast, co do meritum: ja mysle, ze nikt nie da matce, zwlaszcza
        znajhdujacej sie w szczegolnej sytuacji, PEWNOSCI, co jest lepsze dla jej
        dziecka - piers czy butelka. Badan lekow na grupie karmiacych nie ma wiele,
        zreszta, jak same wiemy, statystyka to jedno, a konkretny przypadek to drugie.
        Ale dobrze by bylo, zeby do jednej czy drugiej opcji matka byla przekonana, a
        nie ulegala powszechnym w danym momencie trendom.

        Mysmy akurat wybrali karmienie naturalne i diete, przez 28 miesiecy. Ale np.
        moje wlasne dolegliwosci, w tym alergiczne, byly na tyle slabe, ze nie musialam
        ryzykowac zazywania lekow i karmienia.
        • patyska Re: Wytlumaczcie mi prosze... 02.12.04, 11:02
          no to nie zakumalam posta - zrozumialam, ze jak matka jest alergiczka, to
          apriori ma nie karmic i przyjmowac leki hamujace laktacje. ale jesli matka ma
          taka alergie, ze musi brac non-stop leki, i te leki moga zaszkodzic dziecku no
          to ja akurat tutaj musze wystapic przeciw karmieniu naturalnemu - bo
          dzieciakowi nic sie nie stanie jak bedzie na sztucznym, a matka bez lekow moze
          sobie niezle zaszkodzic. ale z gloryfikacji wink)) brudu sie nie wycofam! bo jak
          juz wspomnialam z brudu jeszcze nikt nie umarl, a woda juz niejednego zabrala
          wink))
    • beciaw2 Re: Wytlumaczcie mi prosze... 02.12.04, 12:30
      Calineczko, to niejest zupełnie tak,że obce białko jest natychmiast rozkładane
      na aminokwasy, więc nie ma znaczenia jeakie to białko. Weżmy pod uwagę alerię
      pokarmową. Pokarm dostaje się do twoich ust-tu zaczyna sięproces trawienia, a
      kończy nawet w jelicie grubym (czego dokonują bakterie flory pokarmowej).
      Poprzez śluzówkę układu pokarmowego przenikają nie tylko aminokwasy, także
      peptydy, dipeptydy i większe jeszcze fragmenty białek. Ktoś uczulony na mleko,
      może mieć objawy nawet po przepłukaniu nim ust. Zresztą często alergen nie musi
      wnikać do krwii, receptory go wychwytujące mogą znajdować się na powierzchni
      błony śluzowej lub skóry (moja alergia na nikiel). Dlaczego dzieci są tak
      wrażliwe na alergie pokarmowe, a u dorosłych występuje ona rzadko? Po pierwsze
      układ trawienny dziecka jest jeszcze niewprawiony dopiero się uczy i
      niezawszcze "tnie" te białka jak trzeba, organizm uczy się dopiero ile i jakich
      enzymów należy wyprodukować by strawić przyjmowany pokarm. Dużo więcej niż u
      osoby dorosłej pozostawia większych fragmentów białka.Po drugie błona śluzowa
      jelit dziecka jest dużo bardziej przepuszczalna, niż u dorosłego. Przedostają
      się do krwi duże fragmenty białka, jakie nie powinny tam się dostać. Trakowane
      są jako ciała obce i zaczyna się walka z nimi. Każdy następny kontakt z tymi
      białkami, lub białkami zawierającymi taki fragment kończy się ich zwalczaniem
      czyli reakcją alergiczną.Profilaktyka alergii poprzez karmienie piersią polega
      na tym, iż zawiera ono substancje uszczelniające ściany przewodu pokarmowego
      oraz zawiera swoiste, właściwe naszemu gatunkowi białka z którymi niedojrzały
      sysyem trawienny dziecka. Jeżeli do czasu uszczelnienia się przewodu
      pokarmowego dziecka będzie ono dostawało tylko białka kobiecego mleka, to
      później inne białka nie przenikną do organizmu, który nie będzie potrzebował z
      nimi walczyć, czyli nie ma alergii. Oczywiście to co Ci opisałam jest ogólnym
      mechanizmem, ale mniej więcej oddaje istotę rzeczy.
      A to czy możesz karmić piersią swoje dziecko, musisz poważnie i dokładnie
      przedyskutować z lekarzem prowadzącym Twoją chorobę jak i dobtym pediatrą. Może
      warto odstawić leki na pierwszy miesiąc i karmić dziecko. Dla niego to i tak
      będzie wiele. Życzę Ci pewności iż podjełaś dobrą decyzję
      Ps. istnieją leki wstrzymujące laktację, ale tylko ze wskazania lekarza
Pełna wersja