chyba lekkie AZS, warto iść prywatnie do alergol?

14.12.04, 21:18
jak z temacie... chyba Aśka ma jednak lekkie AZS (buźka, łokcie,
tymczasowe "plamy" na ciele), najczęściej przechodzi po Zyrtecu, ale
zaostrzyło się po tym jak zaczęli grzać..
warto z tym iść prywatnie do specjalisty? chyba i tak nic innego nie wymyśli
niż to co wiem plus Zyrtec, ewentualnie kąpanie w Oilatum, nie używanie dużej
ilości kosmetyków itp.
napiszcie co myślicie
pozdrawiam
    • lusia8 Re: chyba lekkie AZS, warto iść prywatnie do aler 14.12.04, 22:55
      masz racje.
      Nic nowego nie wymysli.Ja dodam jeszcze,że świetne są kosmetyki SVR do
      atopowego zapalenia skóry z serii Topialise. Są drogie ale naprawdę skuteczne i
      wydajne (starczają na długo).
    • kerstink Re: chyba lekkie AZS, warto iść prywatnie do aler 15.12.04, 08:27
      Podawanie Zyrtecu zalecil alergolog ?
      Jednak poszlabym do alergologa, ktory bedzie sie staral znalezc przyczyne
      pogorszenia skory, aby ewentualnie moc zrezygnowac z podawania Zyrtecu. Warto
      miec dziecko pod kontrola jednego alergologa, bo AZS moze sie zaostrzyc w
      kolejnych latach.
      K.
      • mama007 Re: chyba lekkie AZS, warto iść prywatnie do aler 15.12.04, 11:16
        podawanie Zyrtecu (w przypadku zostrzenia objawow) zalecila pediatra (moja
        przyszywana ciocia, ktora ponad 20 lat leczy dzieciaki i jest ordynatorem
        pediatrii w szpitalu w miescie, z ktorego pochodze). zyrtec odstawiam zawsze
        jak malej przechodzi i nic sie potem nie dzieje.
        poza tym czeka nas chyba (mam nadzieje) przeprowadzka i chyba nie bede tuaj
        szukac alergologa, bo potem jak sie przeprowadzimy to nie bedziemy dojezdzac z
        drugiego konca Krakowa smile
        napiszcie co jeszcze myslicie smile
        pozdrawiam
    • monika29 Re: chyba lekkie AZS, warto iść prywatnie do aler 15.12.04, 14:42
      Ja nie byłam, aczkolwiek podpytywałam bedąc z córka u alergologa, mąz radził
      sie dermatologa i jeszcze pytaliśnmy naszego pediatry. Generalnie przy małej
      skazie pozostaliśmy na zwykłym Bebilonie, odstawiamy tylko to co napewno uczula
      (kaszka mleczno-ryżowa). A od ok. m-ca jest w ogóle spokój, skóra głaziutka.smile)
      Nikt nam nie kazał stosowac leków, jedynie natłuszczanie skóry
      monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja