daggga
17.12.04, 03:27
Witajcie,
przezywam załamanie nerwowe, wszystko widze w czarnym kolorze. Współczuje,
podziwiam i zazdroszcze tym z Was, ktore sie nie poddały i walczą,
zwłaaszcza, że u nas nie jest strasznie. Mimo to mam dość.
Zaczęłam podawac małemu kleik ryżowy i kukurydziany Nestke i słoiczki, jak
skończył 6 mscy. Wcześniej był na cycu. Starałam się robić przerwy, ale w
pewnym momencie mnei poniosło, podałam mu za dużo nowości, w odstępach
kilkudniowych (dynia, ziemniak, marchew, królik, indyk, wiem, wszytko jest
podejrzane) i poliki czerwone i szorstkie. Trwa to 2 tyg.
Pluje sobie w brodę, bo wprowadzałam szybko, teraz jeszcze szybciej
wycofuje.O ironio: bałam sie, ze 6miesieczniak bedzie niedożywiony, a teraz
mam 7 miesieczniaka i juz tylko dynia i kleik kukurydziany, a zmiany nie
ustępują. A mysle, żeby wrocić do cyca. Czy to ma sens/ czy ja go teraz
ukarmie (prawie 11 kilo)?
Może uczulił sie w miedzyczasie, bo codziennie dostaje ten kleik? Noce to
znów piekło.
błagam, poradźcie coś
Daga i Macius