mkrzatala
29.12.04, 17:22
W Wigilię Aga caczęła sucho kaszleć w nocy. Myślałam, że to z powodu suchego
powietrza w pokoju. W kolejne dni Świąt kaszel się zmieni i w poniedziałek
zaczął być tak furgoczący. Jednak brak gorączki, brak kataru, dziecko żywe i
wesołe, normalnie je, w nocy nie kaszle, w dzień jedynie 3 do 4 kaszlnięć.
Pojechałam do lekarza we wtorek, osłuchał Ją i powiedział - zapalenie
oskrzeli, a może nawet płuc - antybiotyk. Zadzwoniłam jeszcze do 2 znajomych
lekarzy pediatrów i powiedzieli, że gdy nie ma gorączki i dziecko tak mało
kaszle to nie dawaliby antybiotyku.
No i jestem w kropce, boję się, aby się Jej nie pogorszyło w końcu ta lekarz
Ją osłuchiwała i powiedziała, że są duże zmiany. Jutro rano znowu idę do
lekarza, aby Ją osłuchał, nie dąłam jeszcze antybiotyku, choć nie wiem, czy
dobrze zrobiłam.
Czy miałyście taki przypadek, zapalenie płuc właściwie bez objawów (nawet
kaszlu)?
A może to alergia?