Pomocy! Sama nie wiem co mam juz robić

13.01.05, 12:08
Nie wiem, zdaje mi się że z biegiem czasu jestem coraz bardziej głupsza. Mały
ma 13 miesięcy. Jest na Bebilonie Pepti, oprócz tego zjada ziemniaki,marchew,
brokuł, kalafior, buraczki, por, ryż i kukurydzę (kaszka), żółtko, no i
jabłka.
I tu jest problem - jabłka, marchew- jak dostawał w słoiczku było ok, ale jak
mu starłam na tarce, bądź upiekłam w mikrofali (jabłka) - to kupka była już
rozlazła z widocznymi resztkami jabłka, czy marchwi.
Zresztą bardzo często robi właśnie takie rozlazłe kupki, (czasami widoczny
minimalny śluz, resztki jedzenia - trochę marchwi, kawałki ziemniaka - )
mimo, że tydzień temu po takim samym podanym posiłku kupka była ok. i
właśnie z tego że raz jest dobrze, a raz źle nie wiem co robić. Zastanawiam
się nad podaniem Beneflory, co Wy o tym sądzicie . Do tej pory mały
codziennie dostaje 2x 2,5 ml Debridatu i 2x 2,5 ml Ketotifenu- zalecenie
Poradni Gastroentrologicznej - jednak nie widzę aby to coś pomagało, pani
doktor zapisała jeszcze lacidofil- oczywiście nie zadziałał, przestałam
podawać po 3 dniach kupka byla jeszcze gorsza)

gosia
    • julamimi Re: Pomocy! Sama nie wiem co mam juz robić 13.01.05, 13:05
      jesli po sloiczkowych jablkach/marchewce bylo ok, a po 'domowych' nie, to moze
      dziecko reaguje na cos W owocu - nawoz? taka pseudo-alergia
      • zosia888 Re: Pomocy! Sama nie wiem co mam juz robić 13.01.05, 15:06
        huuu... ja osobiscie jestem uczulona na marchew i jablko, takie surowe, prosto z pola, a nie uczula mnie ani gotowana, ani w sloiczkach, ani w postaci sokow.
        Taka ciekawostka biologiczna....
      • kruffa Re: Pomocy! Sama nie wiem co mam juz robić 13.01.05, 20:35
        W słoiczkach nie ma kawałków. "domowe warzywa" niigdy nie sa tak rozdrobnione i
        dlatego jesli nie sa trawione pojawiają się w kupie a sama kupa jest brzydka.
        U nas z tego powodu "wypadła" marchew z jadłospisu.

        Kruffa
        • jaga2003 Re: Pomocy! Sama nie wiem co mam juz robić 13.01.05, 21:32
          Mój mały (11 miesięcy) jest już od miesiąca odstawiony od marchwii i kupy są ok
          a przede wszystkim nie ma tych okropnych odparzeń na pupie (czasami aż krawiły
          mu pryszcze, biedaczkowi). Więc u nas uczulała marchewka - po słoiczkowej było
          mniej tragicznie, ale też źle. No i ryż - też wycofałam i jest lepiej (brak
          nowych plam). Nie zażywamy żadnych leków, a na brzydką skórę mamy maść z apteki
          (składu nie znam, wypisywała alergolog). Dla porównania podaję, co je mój synek:
          - królik (mrożony z supermarketu)
          - ziemniak, burak, brokuły (z normalnego sklepu)
          - kleik kukurydziany nestle
          - nutramigen
          - jabłko gerber
          - banan
          - jabłko.
          Miałam podejżenia, że surowe jabłko mu szkodzi, ale mnie wyśmiano. I prosze,
          jak zwykle miałam rację, kurcze. Dzięki,
          jaga
          • jaga2003 acha, lacidofil 13.01.05, 21:35
            zażywamy raz dziennie już od 3 tygodni (można podobno 6) i też się moim zdaniem
            dołożył do poprawy (poprawia florę bakteryjną w jelitach i stąd kupy
            ładniejsze). Może za szybko zrezygnowałaś- 3 dni to chyba za krótko.
            jaga
    • daggga Re: Pomocy! Sama nie wiem co mam juz robić 14.01.05, 23:35
      zgłupiałam zupelnie.
      Mały ma 7,5 msca i oprócz mojego mleka je tylko ziemniaka, kleik ryżowy i
      brokuły. Ciezko mi cokolwiek wprowadzic nowego, bo czekam na poprawę skóry
      (wciaż plamy na polikach, wolno schodzą). WYdaje mi się, że pogorszyło się po
      kaszy jaglanej, marchewce. Po brokułach zawsze zielona kupka z kropkami
      brokułów. WYstarczy, że ziemniak rozgniotę dokłądnie, a nie zmiele na miazge, a
      już w kupie kawałki ziemniaka, istne purre. W ogóle kupka zbyt jak na moij gust
      prztypomina obiadek.
      Wiadomo, przy alergii słabe trawienie, ale do tego stopnia? Boje się mu
      cokolwiek podawać. Dziś ył śluż w kupie, nie wiem po czym zupełnie, ja nic
      nowego nie jemsad
      pozdr
      Daga i Macius
Pełna wersja