Zielone kupki...

21.01.05, 21:17
Witam,

Może niektóre z Was mnie pamiętają - mam 22 miesięcznego synka, który już na
szczęście "wyszedł" z alergii, głównie dzięki poradom Mam na tym forum.
Prawie dwa tygodnie temu urodziłam córeczkę i oczywiście drżę od początku czy
ona też okaże się alergikiem... No i tu moje pytanie - czy u takiego malucha
zielone kupki, ale nie śluzowe, bardziej wyglądają jak żółciótka musztarda ze
szczypiorkiem - przepraszam za tak obrazowy opis smile oznaczają alergię? One
nie są cały czas, pojawiają się co parę godzin. Dodam że mała często robi
kupy, pręży się, często przy tym kwili jakby ją bolał brzuszek - po zrobieniu
kupy jest OK. Niestety w kupach nie mam doświadczenia, bo u synka raczej
mieliśmy problemy ze skórą, kupki były w porządku.
No i nie wiem czy już kombinować z dietą czy jeszcze się wstrzymać? (tzn.
jestem oczywiście na diecie karmiącej - żadnych wzdymających rzeczy, nabiału
itp.)
Wysypki chyba na razie nie ma - na buzi pojawiają się krostki, ale myślę że
to normalne u takiego malucha. Nie wyglądają mi na alergię.

Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

Pozdrawiam,
Aśka
    • kasia9641 Re: Zielone kupki... 21.01.05, 21:36
      Hej aska_f!!!
      Gratuluję, jeszcze poczty nie czytałaś, to zajrzyj smile
      W sprawie kup, to chyba nasz temat przewodni wink (badanie mykologiczne kału)!!!
      Musisz te kupy obserwować, jeśli bardziej musztardowe to OK. Pewnie jeszcze
      przewód pokarmowy się oczyszcza, stąd te zieloności. Ale jeśli pojawi się śluz,
      będą od dłuższego czasu tylko zielone (prawie całe), pieniste i wogóle dziwne,
      śmierdzące to może być alergia. Są też stolce przejściowe, chyba około 8-9
      tygodnia, ale one też nie mogą trwać za długo. Obserwuj też skórkę. Pękające
      płatki uszu, suchość, tarkowate nogi + brzydkie, zwłaszcza śluzowate kupy, może
      być też krew, to na pewno alergia. U mnie, gdyby nie moja upierdliwość, to
      stolce przejściowe trwałyby do dziś, a chwalić Boga dziecko ma 9 miesięcy.
      Czyli byłyby całkiem stałe wink Nie daj się w razie czego pediatrze otumanić, bo
      to w końcu zdrowie Twojego dziecka!
      Pozdrawiam, Kasia.
    • kruffa Re: Zielone kupki... 22.01.05, 07:27
      No to moje gratukacje !!!!!!!!! smile))))
      Asia, Nabiał to ja bym jadła - oprócz mleka zwykłago, śmietany i mleka w proszku.
      Teoretycznie powinny być muszatardowe. N atwoim miejscu na razie nie wywalałbym
      niczego z diety (no może oprócz wędlin i innych rakotworów, jełsi jesz).
      Obserwuj małą i tyle.

      I życzę ci aby córcia nie była alergiczką smile)

      Kruffa
      • aska_f Re: Zielone kupki... 22.01.05, 10:49
        Hej, hej,

        Dziękuję bardzo!
        W takim razie na razie przestaję się martwić i czekam smile
        Nabiału trochę się boję - z synkiem zaczęłam jogurty dopiero po jakimś czasie
        (nie pamiętam - miesiąc? dwa?) i i tak musiałam odstawić, więc teraz wolę
        poczekać. Wędliny staram się jeść jak najbardziej zdrowe - różnie to co prawda
        wychodzi, ale po małym nawyk czytania etykietek mi pozostał smile) Wszystko co
        podejrzane teraz wyjada z lodówki mąż smile)

        Jejku, jak ja bym chciała żeby tym razem obyło się bez alergii....

        Pozdrawiam seredcznie,
        Aśka

        ps. Kasiu - odpisałam Ci na maila!
    • sylwia_rzym Re: Zielone kupki... 22.01.05, 20:06
      Witam,

      Zielone kupy u córki są moją zmorą od prawie 3 m-cy, więc piszę. Zastanawiacie
      się nad alergią, a to może być bakteria. Ja ostatnio robiłam córce bardzo
      szczegółowe badania kału i wielokrotnie rozmawiałam z mikrobiologiem, który te
      badania wykonywał. Jednym z pytań zadawanych przez mikrobiologa było, czy
      dziecko boli brzuszek i kiedy. Istnieją podobno bakterie, które dają takie
      dolegliwości. Polecam zatem zrobienie posiewu kału. Jeśli chodzi o Warszawę,
      najbardziej szczegółowe badanie można zrobić w Państwowym Zakładzie Higieny,
      Zakład Bakteriologii, Pracownia Pałeczek Jelitowych, ul. Chocimska 24, tel.
      542-12-63. Badanie jest dosyć drogie (ponad 250 zł) ale może warto.

      Na pewno jednak warto zadzwonić i porozmawiać z mikrobologiem, który się tym
      zajmuje - czy to może być bakteria i w jakim kierunku należy wykonać badanie.
      • aska_f Re: Zielone kupki... 22.01.05, 21:30
        Witam,

        Dziękuję, ze piszesz - czy mogłabyś napisać coś więcej o badaniu za które
        trzeba zapłacić 250 zł? Ja robiłam badania synkowi, ale był to posiew na
        pasożyty i grzyby. Czy posiew mający na celu wykrycie bakterii jest czymś
        innym? Czy w posiewie "na pasożyty" bakterie "nie wyjdą"?
        Bo wydawało mi się że jak oddaję kał do badania na posiew to wystarczy i czy
        wyjdą grzyby czy bakterie to nie ma znaczenia z punktu widzenia opłat (przy
        oddawaniu do badania) - ja za takie badanie płaciłam ok. 8-15 zł w szpitalu na
        Wolskiej.

        Pozdrawiam i czekam na odpowiedź,
        Aśka

        ps. z tym mikrobiologiem można porozmawiać pod tym nr który podałaś?
        • sylwia_rzym Re: Zielone kupki... 22.01.05, 21:53
          Posiewy mogą być robione w różnych kierunkach. Nie znam się na tym, ale z tego
          co słyszałam wiem, że oprócz pasożytów, grzybów są posiewy na bakterie tlenowe,
          beztlenowe. Przy czym często są robione posiewy na najczęściej występujące
          szczepy, a nie na całe spektrum.

          Ja robiłam najszersze dostępne badanie dla dzieci z biegunkami zarówno w
          kierunku bakterii tlenowych jak i beztlenowych. (u nas wyszedł nietypowy szczep
          bakterii, mimo że niepatogenny to może być przyczyną dolegliwości i teraz
          jesteśmy w trakcie leczenia, bo ponad 2-miesięczna ścisła dieta nie przynosi
          skutków, więc to raczej nie alergia).

          Z tego co wiem, to przy posiewach bardzo ważne jest laboratorium. Według
          gastrologa, do którego chodzimy (z Instytutu) większość laboratoriów tylko
          wykaże czy są szczepy typowo patogenne. Ale jest wiele szczepów bakterii, które
          nie są typowo patogenne, ale i tak są przyczyną dolegliwości (to już info od
          mikrobiologa) i nie powinny znajdować się w przewodzie pokarmowym.

          Jestem pewna, że jak zadzwonisz to będziesz mogła porozmawiać z kompetentną
          osobą i sama stwierdzisz po rozmowie, czy jest konieczność robienia badania.
          Powiedz, że dzwonisz w sprawie próbki kału i czy możesz rozmawiać z dr która się
          tym zajmuje.
          • aska_f Re: Zielone kupki... 23.01.05, 11:19
            Człowiek się całe życie uczy... A ja myślałam że temat "kup" zgłębiłam
            dokładnie. Jak widać nie bardzo smile Dziękuję Ci bardzo za informacje.

            Pozdrawiam,
            Aśka
            • iwoalga Re: Zielone kupki... 28.01.05, 14:20
              Witaj, mialam z synkiem ten sam problem. Zielone kupy "strzelające" czasem,
              zgazowane, - to efekt fermentacji cukru w jelitach przy niedorozwinieciu ukladu
              pokarmowego u maluszkow, ktore nie maja wystarczajacego poziomu laktazy),po
              wyproznieniu - lepiej. Po wielu miesiacach eliminacyjnej diety mojej (karmienie
              piersia - jadlam juz np tylko ryz + mineralna przez dwa tygodnie), przy braku
              jakiejkolwiek poprawy i braku diagnozy na podstawie badan mikrobiologicznych
              kupy, trafilam do dobrej alergolog (pod Olsztynem), ktora w koncu dala nam
              odpowiedz - to typowe objawy nietolerancji laktozy (Twoja dieta nie ma wtedy
              wiekszego znaczenia, bo i tak zawsze bedzie tam laktoza). Albo dziecko
              przechodzi na modyfikowane mleko bez laktozy, albo dajesz mu czas na wytworzenie
              laktazy (enzym ktorego ma za malo) i czekasz (moj jasio nie dawal sie karmic
              Nutramigenem, wiec kontynuowalam piers, jedzac wlasciwie wszystko co wolno
              karmiacej mamie). Po dwoch miesiacach jego uklad pokarmowy dojrzal i kupy byly
              ok, ale nadal mial podawane pokarmy stale bez cukru.
              Pozdrawiam, Iwoalga
              • aska_f Jeszcze jedno pytanko... 01.02.05, 20:51
                Czy przy alergii zielone kupy są cały czas? Moja córeczka robi 2-3 normalne
                kupki, potem 2-3 zielone... Diety nie zmieniam, więc nie wiem czy to raczej
                kwestia niedojrzałości układu trawiennego?
                Niestety chyba zaczyna się w nich pojawiać śluz... sad

                Iwoalga, a ile miał Twój synek jak układ pokarmowy dojrzał i wszystko było OK?

                Pozdrawiam,
                Aśka
                • iwoalga Re: Jeszcze jedno pytanko... 10.02.05, 13:58
                  Zaczelismy miec problemy jak mial ok. 3 miesiecy, trwalo to do skonczenia 6
                  miesiecy. Potem sie wszystko unormowalo... Chjoc teraz walczymy z alergia
                  pokarmowa skorna ;-(. Nietolerancjie laktozy mozna by sprawdzic takim testem
                  (mojego pomyslu) - dac maluszkowi cos slodzonego cukrem (np herbatki ziolowe
                  itp). Po nich powinno po niedlugim czasie zadzialac: strzelajaca (zgazowana),
                  sfermentowana kupa koloru zielonego. U nas tez nie wszystkie kupy byly takie
                  brzydkie, a Jas robil ich zawykle 4-5, choc czasem 1-2/dzen. To wszystko zalezy
                  co akurat wypil z piersi (czyli co ja jadlam, choc cukry byly tam zawsze tylko
                  w roznym stezeniu). W razie czego do slodzenia bezpieczna jest dla dziecka
                  glukoza (nia mozna poslodzic jego jedzenie).
                  Pozdrawiam, zycze polepszwnia...
Pełna wersja