odstawic???walka z wiatrakami?????

25.01.05, 23:33
czesc wszystkim zaglodzonym mamom.
moja cora <3msc> od 3 tygodnia zycia ma krostki.zaczelo sie na twarzy teraz
sa wszedzie i z dnia na dzien coraz wiecej.od poczatku jestem na diecie
eliminacyjnej. co proba wprowadzena czegos to wysypka. na poczatku nie
nasilala sie gdy jadlam chleb. teraz jem bulke wroclawska w niewielkich
dawkach <bylo chwile lepiej jak zastapilam chleb bulka>.szynke ze wsi
zastapilam poledwica z tych samych powodow.od tygodnia moje codzienne menu
wyglada tak: bulka bez poslizgu z poledwica<zero margaryny itp>,ryz i
gotowany schab.czasem gotowane ziemniaki. mimo to wysypka sie systematycznie
nasila.<acha:pije slaba herbate i wode niegazowana, zadko koperek>.dzis moja
cora ma zsypane plecy i zostalo juz tylko jedno nieuczulone miejsce<prawa
noga>.na lokciach i udach krosty tworza suche placki.nie kapie malej juz w
oilatum bo sie drapala i byla placzliwa. krochmal pomagal ale od trzech dni
kapiel jest koszmarem. mala placze bo ja musi swedziec i bolec wszystkie te
krosty.wszystkie jej ubranka, swoje i wszystko z czym ma kontakt piore w
lovelli i wstawiam dodatkowe dwa plukania.ja juz zglupialam zwlaszcza ze byly
chwilowe poprawy<nigdy nie zeszla wysypka calkowicie>
goracy apel.pomozcie, moze wy wiecie cos czego ja nie wiem, nie widze.moze
jednak nutramigen bo ostatnio pojawily sie pierwsze klaczki krwi w kupce.
bardzo bym chciala karmic ja do 6tego msc ale nie wiem czy nie porywam sie z
motyka na slonce.
z gory dziekuje za pomoc aga mama matyldy
    • bziuk Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 25.01.05, 23:47
      w mojej piekarni bułka wrocławska zawiera mleko - buła out
      moje dziecko reagowało bardzo silną alergią na ryż - ale to rzadziej, zostaje
      picie herbatki koperkowej - gdy karmiłam - powodowało straszne kolki, być może
      równiez uczulenie - out
      herbata zawiera teinę - może podrażnić - out
      szynka, hmmm - no w sumie wędzonka ale polędwica jest ok?
      z tego samego źródła?

      jesz bardzo mało, więc może to jednak kontaktowe?
      proponuję wywiad w piekarni i pieczywo na 100% bez mleka, lepiej chleb niż bułka
      do picia woda niegazowana - chwilkę się przemęczysz
      zmiana proszku na przeciwny czyli jelp, albo płatki mydlane

      powodzenia
      bziuk
      • bziuk Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 25.01.05, 23:54
        aha i najważniejsze
        trzymaj się, nie odstawiaj
        jutro będzie lepiej smile

        jedynie w przypadku nietolerancji laktozy byłby powód do odstawienia piersi
        jeżeli chcesz karmić i szukasz optymalnej diety - to znajdziesz
        czy nietolerancja laktozy może objawiać się zmianami skórnymi?
        nie wiem, może popytaj w osobnym wątku.

        pozdrawiam ciepło
        bziuk
        • matula22 Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 00:19
          herbatke koperkowa pije raz na tydzien jedna, pilam ja obficie w pewnym
          tygodniu ale wtedy mati miala ladna skorke, ale moge z niej zrezygnowac.jak
          odstawie ryz i bulke to chyba umre z wycienczenia.czy jest cos <kasza
          gryczana,jeczmienna> na co moblabym go zamienic. no i co jakbym sobie
          upiekla 'pieczywo' na sodzie bo proszek do pieczenia pewnie odpada?
          • bziuk Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 01:01
            ryż bym zostawiła, bo coś jeść musisz, a ma niższe notowania jako alergen smile
            herbatke bym odstawiła definitywnie bo przy alergii raz na tydzień to często
            a minimalna ilość potrafi uczulić
            możesz sobie spróbować piec sama bułeczki na drożdżach z oliwą, bez mleka
            a w piekarni zrób wywiad - zadzowoń, poproś o technika czy kogo tam mają
            i się dowiesz, wszystkei tak robimy naprawdę smile
            jeżeli Cię uczulą to może być alergia na drożdże niestety
            ale od czegoś trzeba zacząć

            a propo od czego zacząć - a byłaś u alergologa?
            co mówi pediatra?

            trzymaj się
            bziuk
          • aeaea Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 01:07
            hej!No pewnie ,że mozesz sobie upiec pieczywo . JA piekę pyszne bułeczki i moje
            dzieci lubią je bardziej na sucho niż jakiekolwiek słodycze.Byc może ta wysypka
            jest kontaktowa.Może uczulać Oilatum bo zawiera coś z orzechów ,nie pamiętam
            już ale tak było u mojego dziecka.Posmarowałam już istniejąca wysypkę i suchą
            skórę a tu za 2h jeszcze gorzej.Mogą uczulać też leki-żel na ząbkowanie ,syrop
            p/gorączkowy itp. a jak nie to ,to jeszcze raz weryfikacja diety i dużo,dużo
            cierpliwości i wiary .pozdrawiam
            • alabama8 Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 09:21
              Nie odstawiaj, zapewne to niewiele pomoże, ja też przeszłam przez dietę
              eliminacyjną i na koniec nie jedłam już prawie nic - a dzieciak i tak był
              wysypany. A po odstawieniu od piersi w wieku 6 miesięcy nic się nie zmieniło.
              Żadnej poprawy. Dziewczyny ci dobrze radzą, spróbuj zmienić proszek np. na
              płatki mydlane, płukać dwukrotnie i szperać w necie.
          • kruffa Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 22:06
            jest kasza jaglana, gryczana. Może gdzieś możesz kupić chleb żytni na zakwasie?
            Możesz odstawić kasze glutenowe (pszenica, zyto, owies i jęcznien) i jeśc tylko
            chlebek/tekturki kukurydziane i ryżowe.

            Kruffa
      • patyska Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 09:29
        Bziuk dobrze prawi wink ale mam cos do dodania: alergia kontaktowa nijak nie ma
        szans, zeby krew w kupie zalatwic wink ale ja bym prala w platkach mydlanych, nie
        w proszku. ja bym jeszcze na Twoim miejscu zaczela jesc buraki, ziemniaki,
        jablka, morele, fasolke i inne tzw. bezpieczne warzywa. wykonczysz sie na
        obecnym, w sumie beznadziejnym, menu, a Twoje dziecko w koncu sie i na to co
        jesz moglo mocno uczulic. zrobilabym tak: zrezygnowala ze wszystkiego co jesz
        teraz i wybrala sobie 5 zupelnie nowych produktow (na przyklad ziemniaki,
        buraki, krolika, jablko i pieczywo zytnie chaber - nie ma zadnych dodatkow) po
        tygodniu od odstawienia alergenu skora powinna ZACZAC sie poprawiac, wiec jesli
        tak sie stanie, to jestes na dobrej drodze. i jesli Twoje dziecie toleruje
        laktoze to za wszelka cene karm piersia jak najdluzej sie uda. trzymam kciuki!
        • kook1 Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 22:00
          Slyszalam, ze proszek ktorego uzywasz moze uczulac. Zmien go i zobacz, czy bedzie poprawa. zycze powodzenia.
    • agnes351 Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 22:54
      Jeszcze kilka dni temu tak jak ty byłam kompletnie zdezorientowana i nie -
      wiedziałam, co robić. Dziewczyny na forum - jak już dało się zauważyć -potrafią
      wiele powiedzieć o walce z alergią i dodać otuchy. Od suiebie dodam,że chleb -
      jak już znajdziesz ten, o którym pisały dziewczyny np. żytni na zakwasie czy -
      możesz smarować oliwą z oliwek i piec sobie mięsa do pokrojenia na kanapki,
      np. udziec z indyka. Tylko uważaj - nie wolno smarować chleba tym sosem, który
      wycieka z mięsa podczas pieczenia (tego też dowiedziałam się na forum). W
      sklepach z ekologiczną żywnością można kupić dżemy bez konserwantów; myślę, że
      można je wypróbować. Czasami jest tak, że jesz coś, co wydaje Ci się zupełnie
      bezpieczne, a tu okazuje się, że to strasznie alergizujące. Tak było ze mną.
      Pewnie wszystkie mamy alergików wiedziały, a ja nie wiedziałam, że bardzo
      alergizują maliny i piłam sok malinowy z wodą minieralną. Dopiero Kruffa
      oświeciła mnie i prawie natychmiast po odstawieniu tego soku stan się trochę
      poprawił. Powodzenia.
      Agnieszka
    • matula22 Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 26.01.05, 23:45
      dzieki dziewczyny za slowa otuchy,odstawilam bulke i jade dzis na kaszy
      gryczanej,ziemniakach i gotowanym schabowym.pije wode only.acha do kaszy
      dodalam oleju rzepakowego<niewiem czy uczula>.no i nic nie sole bo jod tez
      podobno silny alergen.jutro buraki mam w planie plus powyzsze menu.jesli chodzi
      o proszek to sprobuje ale ja plucze wszystko co ma kontakt z mala 4!!!!
      razy.nawet zamowilam ekipe i mi dywan lovella wyprali.mala dzis zrobila znowu
      sluzowata kupke no i znow niteczki krwi,male ale sa.nie wiem czy to przez
      alergie ale matylda strasznie sie drze od tygodnia w kapieli<nie zalalam jej
      oczu,uszu a pomieszczenie nagrzane i woda tez ok>moze ja swedzi wszystko lub
      boli w kapieli???????spotkalyscie sie z czyms takim??
      dzieki za wszystkie odpowiedzi mama mati
      • maya_maya po co ten schabowy? 27.01.05, 00:40
        Proponuję mimo wszystko indyka: pieczonego lub gotowanego, do tego marchew
        gotowaną, ryż na wodzie, chleb baltonowski i margarynę BENECOL polecaną w tych
        sytuacjach oraz jabłka. I na tych skłądnikach możesz w różnych kombinacjach
        jechać z tydzień. Indyk pieczony jest super jako wędlina na kanapki, jabłka
        możesz jeść surowe, lu ugotowane i posłodzone mogą być jako dźem na chlebek. I
        masz w ten sposób załatwione śniadania i kolacje. Jabłka możesz zapiekać z ryżem
        lub ugotować zupę na ryżu ( owocową) i masz też sok jabłkowy i marchwiowy. Po
        tygodniu możesz dodawać bezpieczne produkty czyli gruszki, potem śliwki inne
        bezpieczne warzywa,np. seler a potem bezpieczne mięsa czyli kaczka, gęś, królik.
        Krowa, koza, świnia i kura absolutnie zabronione. No i dermatolog/alergolog
        poleciła mi super balsam, chociaż niestety drogi: XERIALINE 500 oraz na twarz
        NANOBASE a coby Ci wapnia nie zabrakło to wapno SANDOZA. I karm piersią puki się
        da, to pomaga dzieciakom pozbyć się tej alergii.
        • matula22 Re: po co ten schabowy? 27.01.05, 00:59
          problem w tym ze mieszkam z mama a ona alergie traktuje jako wymysl i kaze
          mi<jestem na jej garnuszku>przestawic mala na butle-narazie daje rade z nia
          walczyc a nie jest lekko.<maz za granica> mama pali pety niestety w
          kuchni<nigdzie poza nia-powiedzialam jej ze morduje swoja wnuczke>ale to
          sprawia ze mam problemy z przygotowywaniem sobie zarcia.nie moge wziac malej do
          kuchni a sama sie nudzi i zaczyna plakac.stad ten schabowy czy inne potrawy
          typu "jak sie rozgotuje to i tak da rade zjesc".no i sklep ze zdrowa zywnoscia
          odpada bo mieszkam w lomiankach a tu takiego nie ma.nie wierze ze indyk z
          supermarketu nie spowoduje u niej wysypki<kura ja wysypala>no ale sprobuje bo
          zalezy mi na tym zeby zwalczyc ta znienawidzona chorobe.dzieki za te smarowidla
          wyprobujemy.
          pozdrawiam i jeszcze raz dzieki aga i mati
          • maya_maya Re: po co ten schabowy? 27.01.05, 01:42
            kura to zupełnie co innego. Kura absolutnie odpada tak jak jej jajka, więc jak
            najbardziej mogło wysypać. Indyk naprawdę jest kompletnie innym mięsem i moje
            koleżanki, które mają dzieciaki ze skazami i alergiami włącznie ze mną jadą na
            indyku. Kupujesz pierś lub udo, nacierasz majerankiem i pieczesz. Woda, która
            zbierze się w brytfance jest również absolutnie zabrniona ( tam jest największe
            stężenie białka). Jak gotujesz mięso wywar musisz wylać, a jak chcesz gotować
            zupę to warzywa oddzielnie a mięso oddzielnie i dopiero wtedy wrzucasz ugotowane
            mięso do wywaru warzywnego. To drakońska dieta, ale sprawdzona. Moja mama też
            traktowała alergię jako wymysł, póki nie zobaczyła nadżerek na pośladkach u
            mojego dziecka i skończyły się jej mądrości. Teraz mam do pokonania teściową,
            która co chwilę pyta się co mogę jeść i dyskutuje. Teksty typu "jak ja byłam w
            ciąży jadłam wszystko" można kwitować tym, że w siedemdziesiątych latach co
            setne dziecko było alergikiem teraz jest co dziesiąte. Wszystko było inne, nie
            było dziury ozonowej, telefonów komórkowych, aż tylu konserwantów i żywności
            przetworzonej, nie używało się tylu kosmetyków i wdychało tylu spalin.
            Umieralność noworodków też była większa i wcześniej się umierało (mówię o
            średniej). Wiem, że to mamom niewiele pomaga, ale skoro są takie mądre to niech
            wyleczą swoimi sposobami tą wysypkę. Prawda jest taka, że jak zaniedbasz temat
            to dziecko może nabawić się alergii krzyżowej ( np. mleko sojowe, kozie,
            wieprzowina) mimo, że nie jest na nią obecnie uczulone, ale skład ma bardzo
            podobny i się uczuli. A potem co gorsze może się to przerodzić w alergię wziewną
            lub astmę. Co wtedy powiedzą nasze mamy??? Że wymyślamy, co zrobią jak dziecko
            poczęstuje się czekoladką na podwórku i zacznie się dusić??? Przepraszam nie
            wystarczy. Tak więc bądź silna i wytrwała. Indyk jest spory i piecz go na zapas
            i do lodówki a potem odgrzewaj, jako na wędlinkę może być na zimno. A co do
            kosmetyków, to są super, ale mnusisz wyeliminować przyczyny, a nie zaleczać
            obajwy, bo jak Ci kosmetyki pomogą a alergen będziesz aplikować cały czas
            dziecku, to dopiero będzie kanał. Z każdą dawką alergenu wzrasta ryzyko, że
            uczuli się na dodatkowe rzeczy, dlatego ten schabowy to nie jest najlepszy
            pomysł. A na czym był smażony?? Wogóle smażone rzeczy odpadają na początku. Skel
            ze zdrową żywnością to też przesada, wystarczy jako masło - Benecol, a chleb
            baltonowski - bo bez dodatków. marchew, buraki, jabłka kupisz wszędzie. I broń
            Boże tej kury, ludzie!
            A mądra mama albo niech prawi morały, albo niech pali dalej, jedna z tych dwóch
            "mądrości" wystarczy by przysłużyć się wysypce dziecka.
            Aha, i jak przestawisz na butle to dopiero się może zacząć, bo jak wysypka nie
            minie to będziesz musiała zmieniać mleko z jednego na drugie a co będzie jak
            wyczerpiesz wszystkie marki a wysypka nie minie, a tak może się zdarzyć? A do
            Twojego mleka nie będzie już powrotu...
          • kruffa Re: po co ten schabowy? 27.01.05, 09:29
            Słuchaj, jak mieszkasz w Łomiankach - to tam jest podobno super bazar 2 razy w
            tygodniu. (mam tam przyjaciółkę). Rzeczy ze sklepów typu fungacja przekreślony
            kłos i inne możesz zamówić pocztą, zresztą inne w miarę bezpieczne jedzenie a
            trudne do kupienia koło ciebie możesz kupić przez net. Jak chcesz podeslę ci
            linki. Częśc rzeczy może ktoś znajomy przywiezie z W-wy raz na miesięc np. z
            Wola Parku. Chleb/bułki możesz sobie zamrozić i wyjmować po kawałku.
            Mięso z małych sklepów możesz spokojnie jeść - dziecku bym nie dała smile)
            Wszytsko można zorganizować.

            Kruffa

            PS: chleb baltonowski to akurat nie najlepszy pomysł
            • maya_maya Baltonowski to świetny pomysł 29.01.05, 01:42
              Baltonowski jest świetny, bo nie ma żadnych dodatków. A przecież jak dziecko nie
              jest uczulone na gluten, to wszystko jest ok, a jak jest to żaden chleb oprócz
              ryżowych wafelków nic nie jest ok.
              • kruffa Re: Baltonowski to świetny pomysł 29.01.05, 09:19
                Ja jestem ostrożna - sama takich chlebów z pierwszej lepszej piekarni nie jadam,
                bo do mąki dodawane sa polepszacze - jeszcze w młynach. Najlepiej widać to jak
                się kupi zwykły chleb w W-wie i na Mazurach. Ten warszawski - zwykły m.in.
                baltonowski nawet nawet zeschnąć się nie chce tylko plesnije.
                Poza tym zawiera drożdze, które przez wielu alergików są źle tolerowane. Dlatego
                polecam jenak na początek chleb na zakwasie. Potem ewentualnie można przejść na
                taki z drożdzami. A ten na zakwasie nie jest taki zły, wręcz smaczny a na
                dodatek zrozumiałam, dlaczego 100 temu można było piec chleb raz w tygodniu smile))

                Kruffa
    • izia30 Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 27.01.05, 12:24
      może spróbować odstawić wszystkie kosmetyki dla małej, przejść na maść
      cholesterolową, kąpiel tylko w wodzie przegotowanej, pranie w loveli u nas też
      uczulało, więc czysta woda lub płatki mydlane, potem milion razy płukanie i
      prasowanie na dwie strony ze szczególnym uwzględnieniem szwów. może to nici więc
      ubrania na lewą stronę, metka też szkodzi. moje dziecko miało uczulenie na
      koperek i rumianek wię może twoje też.poza tym alergenem może być kokosowy
      materacyk, gąbka podkładka do kąpieli....... przeczytaj "mamo alergika-głowa do
      góry" nie poddawaj się i walcz
      • matula22 Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 27.01.05, 17:11
        najpierw chcialabym sprostowac ten schabowy-bron mnie panie boze od
        smazenia.jem gotowany kawalek schabu bez soli-fuuuuu.dostalam masc
        cholesterolowa i kupilam malej oliwe z oliwek tloczona na zimno extra virgin-
        drogie cholerstwo.jestem z siebie dumna bo nawet nie jeknelam pediatrze na
        temat recepty na nutramigen takze walcze dalej.aktualnie sprawdzam ryz i
        wycofalam pieczywo.nie miala zadnych sensacji na razie po kaszy gryczanej wiec
        ja jem.co myslicie o kurczaku ze wsi<tesciowa przywiozla,ale to ze ze wsi nie
        znaczy, ze nie pasiony>ponawiam pytanie a propo sody jako spulchniacza do
        pieczenia.upieke cos ala pieczywo tylko nie chce uzywac drozrzdzy bo to silnie
        alergizujace ponoc cholerstwo.zmieniam proszek na platki mydlane ale dopiero w
        przyszlym tygodniu.musze konczyc bo matylda sie obudzila.
        dzieki dziewczyny za wsparcie aga mama mati
        • alohaa Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 30.01.05, 10:44
          nikt nie odpisuje więc ja spróbuje. Sody próbowałam ze 3 razy, ale w koncu
          odstwiłam bo juz sama nie wiem. tak sie zlozylo ze mała mila ojawy, ale czy po
          sodzienie bylam pewna. zamiast sody sprobuj zakwasu - w sieci znajdziesz
          przepis jak taki zakwas zrobic (trzeba miec tylko odpwiednia temp. w kuchni),
          albo spytaj się moze wpiekarni maja zakwas i sprzedadzą.

          poza tym mozesz robic slodkie wypieki zeby miec co przegryzc miedzy posilkami.
          jest tu na forum troche przepisow- sa latwe i czesto nie zawieraja nawet
          spulchniacza.

          link do pzrepsiowna zakwas i chleby na zakwasie:
          www.kuchnia.com.pl/DiD/chleb.html

          pozdrawiam
        • kruffa Re: odstawic???walka z wiatrakami????? 30.01.05, 13:37
          Z sodą to dałabym sobie spokój. A do tego schabu to sól sobie dodaj smile)
          Kurczaka możesz spróbować - jak ze wsi. Bedziesz przynajmniej miała pewność że
          jak uczuli to na pewno kurczak a nie chemia.
          A w moejscowości w której mieszkasz nie ma chleba żytniego na zakwasie? Może
          króraś z mam ci pomoże?

          Kruffa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja