Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci

03.02.05, 13:47
Część mamuśki,

Kilka razy już były tutaj jakieś komentarze dotyczące w/w problemu.

Może to Was zaciekawi... z tego co wiem, to w Australii, Kanadzie i Anglii
KATEGORYCZNIE nie wolno podgrzewać w kuchniach mikrofalowych mleka dla
noworodków. Ja tego nie robię, a Wy ?

Czy czasami izado nie pisała już na temat szkodliwości uzywania mikrofalówek ?

izado, powiedz coś .. wink)))))


Mona
    • kerstink Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 03.02.05, 13:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23948&w=16952864&a=19792378
      K.
    • patyska Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 03.02.05, 13:57
      problem nie ogranicza sie do niemowlat. wszedzie, i to od lat, mowi sie o tym,
      ze jedzenie podgrzewane w mikrofalowce traci nie tylko cenne substancje, ale
      moze wrecz szkodzic (dlaczego, to juz pewnie potrafi wyjasnic biochemik).
      podgrzewanie mleka w mikrofalach to cos tak idiotycznego, ze nie wierze, zeby
      ktorakolwiek Mama cos takiego robila!
      • izado Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 03.02.05, 14:51
        patyska napisała:

        > podgrzewanie mleka w mikrofalach to cos tak idiotycznego, ze nie wierze, zeby
        > ktorakolwiek Mama cos takiego robila!

        Niestety robią sad W dodatku robią między innymi dlatego, że jak były w
        szpitalu tez tak robili więc nie podejrzewają, że jest w tym coś niewłaściwego.
        Sama spotkałam się własnie z taką argumentacją u znajomych, którzy nie dość, że
        mleko to podgrzewają rocznemu obecnie dziecku wszystko w mikrofali, od
        urodzenia.
        Nie wiem jak jest w innych krajach wspomnianych przez Monaluizę, ale w
        Australii podgrzewanie w mikrofali mleka dla dzieci w szpitalach jest wręcz
        zabronione prawnie. Podobnie jak podawanie dzieciom w przedszkolach
        nierozcieńczonego soku pomarańczowego.

        Co do szkodliwości, aminokwasy pod wpływem mikrofal są zamieniane z konformacji
        cis na trans, a takowa nie występuje naturalnie w przyrodzie w związku z tym
        nie jest "rozpoznawana" przez organizm jako "jedzenie".

        Iza.
        • patyska Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 03.02.05, 15:01
          jejusiku... ale powiedzialas tym znajomym ze tak nie wolno, prawda?

          a co do cis i trans wink to ja jestem humanistka i nie znam sie na tym, ale
          poniewaz slyszalam, ze jedzenie z mikrofalowki moze byc szkodliwe dla zdrowia,
          to juz chyba z 10 lat temu wywalilam mikrofale z domu i kupilismy
          najzwyczajniejszy maly piecyk. chcialabym jednak wiedziec, jakie sa
          konsekwencje wprowadzenia do organizmu substancji "pokarmowej" nie
          rozpoznawanej przez organizm jako jedzenie... bo brzmi groznie wink
          • kasiapro1 Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 03.02.05, 21:26
            podgrzewam od zawsze i bede dalej to robic.
            Wlasnie zamowilam piekna,nowa mikrofale,cudowne urzadzenia skracajace czas
            przyrzadzania.
            Nie mozna gotowac mleka modifikowanego,chyba to wszyscy wiedza...
            Wiec nie straszmy tu pruderia....
          • kerstink Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 04.02.05, 07:44
            Patysko, tez chcialabym wiedziec. Podobno nawet sa robione na ten temat badania,
            ktorych sie nie publikuje - tak wyczytalam z ksiazki na temat gotowania wdlg.
            pieciu przemian.

            Przypomnialam sobie, ze w ulotkach, ktore po porodzie pierwszego dziecka
            czytalam, to odradzali podgrzewania w mikrofalowce poniewaz ogrzewane jest
            jednoczesnie wszedzie i moze byc nieoczekiwanie goraco. Dlatego zalecali, ze
            jesli juz, to przed podaniem dziecku sprobowac.

            Nie mam mikrofali, i chyba na razie nie bede miala.

            Moze kiedys w pracy wyprobuje powyzszy eksperyment.

            K.
            • patyska Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 04.02.05, 11:05
              ale co chcialabys wiedzec? cos nie zakumalam... wink chodzi o to, ze cos sie
              dzieje z tym jedzeniem takiego, ze nie jest rozumiane przez organizm jako
              jedzenie - izado tak napisala. czyli na moj gust bezproduktywnie gnije w
              zoladku... ale nie wiem jak jest naprawde, czekam na odpowiedz Izy.
          • izado Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 04.02.05, 10:49
            patyska napisała:

            > jejusiku... ale powiedzialas tym znajomym ze tak nie wolno, prawda?

            Jasne, że powiedziałam. Wtedy im się przypomniało, że ich koleżanka, która
            tudiowała medycynę w Anglii (tam to mówią lekarzom na studiach, a tu chyba
            nie smile tez im juz dawno o tym wspominała. Powiedzieli, że w takim razi
            eprzestaną dziecku w tym podgrzewać, ale wyrzucić jej nie wyrzucą.

            Wklejam linki do tego co udało mi się znaleźć o szkodliwych efektach działania
            mikrofana jedzenie i o tych tajemniczych badaniach nad tym smile
            Niestety mam tylko po angielsku. Jeśli ktoś ma ochotę to w wolnej chwili
            napiszę co tam mówią po polsku smile

            www.mercola.com/article/microwave/hazards.htm
            www.mercola.com/article/microwave/hazards2.htm
            www.relfe.com/microwave.html
            www.curezone.com/foods/microwave_oven_risk.asp
            www.fourwinds10.com/news/06-health/C-harmful-products/2003/06C-02-09-03-thompson-microwave-oven-effects.html


            Iza
            • izado Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 04.02.05, 15:38
              Na poczatek, małe sprostowanie - przez nadmierną szybkosć wink pomieszałam
              izomery cis aminokwasów z izomerami trans kwasów tłuszczowych. Miało być
              oczywiście, że mikrofale zamieniają izomery trans aminokwasów na cis (i te
              szkodliwe, i nie występuja w przyrodzie) oraz cis kwasy tłuszczowe na trans
              kwasy tłuszczowe.

              Napiszę w punktach:
              1. Szczególnie niebezpieczny jest izomer L-proliny, ma działanie neurotoksyczne
              i nefrotoksyczne (czyli szkodliwe dla nerek).
              2. Jedzenie żywności poddawanej działaniu mikrofal podnosi poziom leukocytów,
              obniża hemoglobinę i dobry cholesterol (HDL)
              3. Następuje konwersja składników odżywczych zawartych w mięsie, mleku,
              ziarnach zbóż, mrożonych i świezych owocach i warzywach do substancji
              toksycznych i kancerogennych
              4. W warzywach "korzennych" (typu marchew itp.) powstają wolne rodniki
              5. Zmniejszenie wartości odzywczej produktów
              6. Zmniejszenie biodostępności witamin i minerałów
              7. Opisywana jest tzw. "choroba mikrofalówkowa" - obniżenie ciśnienia krwi,
              spowolnienie tętna, a następnie podwyzszenie ciśnienia krwi i syndrom stresu
              (towarzyszą mu: bóle głowy, zawroty, bóle oczu, bezsennośc, nerwowość, bóle
              brzucha, wypadanie włosów, problemy z płodnością, nowotwory, poważne zaburzenia
              pracy serca)
              8. Wszystkie zdrowotne problemy są spowodowane nie tylko zmianami fizyczno-
              chemicznymi w samym jedzeniu ale równiez tym,że jedzenie z mikrofalowek emituje
              jeszcze energię jaką zostało napromieniowane już będąc w organizmie i samo to
              ma szkodliwe działanie na żywe komórki.
              9. Mleko kobiece podgrzewane w mikrofali traci większość swoich unikalnych
              wlasności (przeciwciała, lizozym itd.)

              To tak w wielkim skrócie, bo moje dziecko ostatnio przeżywa lęk seperacyjny i
              absolutnie nic nie mogę zrobić, ciągle siedzi mi na rękach sad

              Iza.
              • kerstink Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 07.02.05, 08:05
                Nie przejrzalam powyzsze linki - rozumiem, ze to co piszesz jest potwierdzono
                naukowo (choc wcale nie uwazam, ze na wszystko nauka musi miec ostatnie slowo) ?

                Dziwie sie, ze w ogole sie produkuje mikrofalowki - czy myslisz, ze mozna to
                tylko wytlumaczyc niewiedza ludzi i checia zarobienia na wszystkim co sie da ?

                K.
                • da_vinczi Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 07.02.05, 10:35
                  A ja przejrzałem te strony i oto krótkie resume:

                  ad www.mercola.com/article/microwave/hazards.htm

                  autor jest lekarzem (www.mercola.com/forms/background.htm) więc pewnie
                  ma podstawy do niektórych sądów. to co mnie odrzuciło to to, że na tej samej
                  (swojej) stronie prowadzi olbrzymi sklep z produktami, które
                  zachwala...(www.mercola.com/store.htm) wiem. jedni powiedzą: to super.
                  od razu można kupić!... inni, tak jak ja, zadadzą sobie pytanie: czy na pewno
                  jest obiektywny?


                  ad www.curezone.com/foods/microwave_oven_risk.asp

                  chyba niezbyt groźne zrzeszenie amatorów zdrowia. ich misja to Educating
                  Instead of Medicating. nie przebiłem sie za mocno przez ich strone, ale nie
                  lubię się 'edukować' materiałami dostarczanymi przez (tu fragment ich listy osób
                  zaangażowanych curezone.com/about.asp): astrologer and dream interpreter,
                  Soul master...

                  ad
                  www.fourwinds10.com/news/06-health/C-harmful-products/2003/06C-02-09-03-thompson-microwave-oven-effects.html
                  no tu to nawet nie mogę być obiektywny. misja czterech wiatrów
                  www.fourwinds10.com/fourwinds-info.html. I tam czytamy o Truth, o 'Evil
                  secret plan 2000', o "God Aton and His Forces of Light" (pozwole sobie na
                  nieprofesjonalne tłumaczenie - Prawda, Okrutny plan 2000, Bóg Aton i jego siły
                  światła) i mnóstwo podobnych bzdur.... A punkt 4 f w ich programie mnie położył
                  na łopatki: 4. To reveal the Truth presently being given to our civilization:
                  .... f. How to assist our Planet Earth in her transition into fifth dimension by
                  2012. (znowu kiepskie tłumaczenie: Ujawnią Prawdę, ostatnio przekazaną naszej
                  cywilizacji, o tym jak uczestniczyć w przejściu Ziemi do 5-wymiaru w roku 2012).


                  mam nadzieje, że z przymrużeniem oka spojrzycie na tamte materiały. cóż...
                  chyba nadal pozostaje nam szukać troszkę bardziej obiektywnych opracowań. jak do
                  czegoś się dokopię (i będę miał pewność, że jest tylko w znikomym stopniu
                  obarczone poglądami autora, a przed wszystkim poparte wynikami badać) pozwolę
                  sobie podesłąć na forum.


                  pozdrawiam,
                  vinczi
                • izado Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 07.02.05, 21:11
                  Ja prawdę mówiąc mam co do tego trochę "mieszane uczucia". Zresztą nie tylko co
                  do tego, jeśli chodzi o naukę smile

                  Swego czasu zadałam sobie trud przeszukania literatury naukowej, tej
                  powszechnie akceptowanej jako naukowa smile pod kątem wpływu mikrofal w
                  kuchenkach na jedzenie i na nasze zdrowie. Wszędzie trąbi się oczywiście o
                  niebezpieczeństwie bardzo groźnych oparzeń jedzeniem podgrzewanym w mikrofali
                  ale właściwie na tym sie kończy.
                  Trafiłam na niewiele prac (ale jednak!) mówiących o tym, że mleko matki
                  podgrzewane w mikrofali rzeczywiście traci wiele ze swoich właściwości (co jest
                  zrozumiałe).
                  Znalazłam tez pracę mówiąca o niekorzystnych zmianach fizyczno-biochemicznych w
                  mleku w ogóle (chodziło tam zdaje się o utratę przyswajalności wapnia).
                  Pamiętam, że autorzy dowodzili, że to "nic nie szkodzi", bo po 20 czy iluś tam
                  godzinach to jest odwracalne - uśmiałam się wtedy, bo po jakie licho podgrzewać
                  mleko żeby potem czekać 20 godzin na odwrócenie tego efektu smile

                  Zastanawiające jest dla mnie to, że jest multum piblikacji pokazujących, że
                  przygotowywanie żywności w mikrofali wręcz "polepsza" jedzenie, nie dopuszcza
                  do tworzenia się lub zmniejsza ilość przeróznych niekorzystnych substancji
                  powstającyhc np, podczas smażenia itd. To prawdę mówiąc też mnie trochę
                  ubawiło, bo dowodzono np., ze hamburgery z mikrofali są zdrowsze niż
                  smażone "tradycyjnie - zapachniało mi to "sponsorowaniem", oczywiście
                  nieoficjalnym ale dość oczywistym.

                  To, że nie ma praktycznie badań w tym uznanym świecie nauki, pokazującym
                  ewidentną szkodliwość kuchenek mikrofalowych dla mnie jest zastanawiające, ale
                  nie oznacza, że takowa nie istnieje, nie w tym sensie jest zastanawiające smile

                  Iza.
    • magda_marek Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 08.02.05, 01:10
      Ja korzystam z mikrofali przy przygotowywaniu mleka dla mojej córci, jednak
      podgrzewam tylko wodę przed wsypaniem mleka. Podgrzewanie gotowej mieszanki
      zdarza się nam ale tylko w awaryjnych sytuacjach (niezwykle rzadko). swojego
      mleka (które śiągałam przez kilka miesięcy) nie grzałam w ten sposób, bo też
      słyszałam, że to nie jest dobry sposób.
      A co do oparzeń spowodowanych podgrzewanymi daniami w mikrofali........trochę
      się uśmiałam. Czy nikt nie słyszał o tym, że takie jedzenie można dokładnie
      zamieszać i sprawdzić jego temeraturę przed podaniem? my w ten właśnie sposób
      grzejemy małej zupki, a ich temperaturę sprawdzamy wkładając po prostu palec. W
      ten sposób możemy poświęcić zaoszczędzony czas naszej pociesze. Dlatego jestem
      zdecydowanie ZA!!!

      A tak wogóle czy jest dziś coś co nam nie szkodzi?????
      • kerstink Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 08.02.05, 07:46
        > A tak wogóle czy jest dziś coś co nam nie szkodzi?????

        No tak, ale jesli moge uniknac niebezpieczenstwa, to sprobuje.

        Do podgrzewania mleka lub sloikow zawsze uzywalam podgrzewacza - nie zajmuje
        wiecej czasu niz mikrofalowka.

        K.
      • izado Re: Kuchnia mikrofalowa i jedzenie dla dzieci 08.02.05, 09:10
        magda_marek napisała:

        > A co do oparzeń spowodowanych podgrzewanymi daniami w mikrofali........trochę
        > się uśmiałam. Czy nikt nie słyszał o tym, że takie jedzenie można dokładnie
        > zamieszać i sprawdzić jego temeraturę przed podaniem? my w ten właśnie sposób
        > grzejemy małej zupki, a ich temperaturę sprawdzamy wkładając po prostu palec.

        To wcale nie jest aż tak śmieszne. Zrobiono na ten temat mnóstwo badań i nie
        jest to temat z serii "wpływ długości ziaren ryżu na ekonomię Chin" smile Z tego
        co pamiętam chodzi tam o to, że to co wydaje się nam po wyjeciu z mikrofali
        gorące lub bardzo ciepłe jest hipergorące, o czym ludzie przekonują się często
        dopiero po zetknięciu pokarmu ze śluzówka gardła.

        A ja, podobnie jak Kerstnik, od zawsze używam podgrzewacza, i do wody, i do
        mleka, i do jedzenia. I uważam jest bardzo wygodny. Sama również nie używam w
        kuchni kuchenki mikrofalowej.

        Co do tego, że "co nam dziś nie szkodzi", to ja tym bardziej staram sie unikać
        tego co mogę, wystarczy mi już to czego się nie da uniknąć.

        Iza
Pełna wersja