baja6
17.02.05, 15:31
Ja ciągle tropię winowajców AZS u mojej 17-sto miesięcznej Marcysi. Dietę ma
bardzo ograniczoną, ale póki co chyba nic z jedzenia jej nie uczula, ale
zresztą who knows? Już wiem, że sierść zwierząt może powodować wysypkę. Wiem
też oczywiście proszkach do prania, barwiniku w ubrankach (moja reaguje m.in.
na granatowy - po jeansach był dramat na nóżkach), ale co jeszcze? Bo oprócz
alergii pokarmowej, podejrzewam też kontaktową.
Co myślicie np.
1)o płynach do mycia podłóg i wszelkich innych środkach czystości stosowanych
w domu? Jeśli mogą uczulać, to co stosujecie?
2) czy krótki kontakt z wełną np. moim swetrem też może podrażnić skórę?
3).... czekam na propozycje