dominikams
20.02.05, 15:34
Taaak, jak Maya miała rok, wszystko wyglądało lepiej niż teraz: mogła jeść co
prawda tylko kilka produktów, ale było ok. teraz niestety to co jadła
wcześniej uczula, i to właściwie wszystkie warzywa (oprócz kapusty). Królik
jest chyba ok, ziemniak też. No ale przecież nie może tylko tym sie żywić.
Reakcja jest jasna: brzydkie kupy z niestrawionymi resztkami i liszaj na
nodze (jak nie podaje alergenów to się szybko goi).
Wybieram się do homeopaty (ndowson poleciła mi dobrego specjalistę), niedługo
mamy wizytę u dermatologa.
Chciałam wprowadzać nowe rzeczy, a tu guzik. A to choruje, a to wysypka.
Na dodatek Zosi wróciło chyba uczulenie na marchew.
Eeeh, musiałam się wygadać.
Dominika
mama Zosi (4,5 l.) i Mai (17 mies.)