U nas niestety coraz gorzej :(

20.02.05, 15:34
Taaak, jak Maya miała rok, wszystko wyglądało lepiej niż teraz: mogła jeść co
prawda tylko kilka produktów, ale było ok. teraz niestety to co jadła
wcześniej uczula, i to właściwie wszystkie warzywa (oprócz kapusty). Królik
jest chyba ok, ziemniak też. No ale przecież nie może tylko tym sie żywić.
Reakcja jest jasna: brzydkie kupy z niestrawionymi resztkami i liszaj na
nodze (jak nie podaje alergenów to się szybko goi).

Wybieram się do homeopaty (ndowson poleciła mi dobrego specjalistę), niedługo
mamy wizytę u dermatologa.

Chciałam wprowadzać nowe rzeczy, a tu guzik. A to choruje, a to wysypka.

Na dodatek Zosi wróciło chyba uczulenie na marchew.


Eeeh, musiałam się wygadać.


Dominika
mama Zosi (4,5 l.) i Mai (17 mies.)
    • setia Re: U nas niestety coraz gorzej :( 20.02.05, 21:04
      Strasznie mi przykro. Myslalam, ze macie juz alergie za soba.
      Ja niestety moglabym rozpoczac watek pod takim samym tytulemsad Jestem juz tak
      zmeczona i zdolowana tym wszystkim, ze wszystkiego mi sie odechciewa.
      • bb12 Re: U nas niestety coraz gorzej :( 20.02.05, 22:37
        Może zamiast do homeopaty lepiej do dobrego gastroenterologa?
        Moje dziecko mimo diety [wiele pokarmów]bardzo bolał brzuch,często występowały
        biegunki,AZS.Każdy zganiał to na alergię.Podstawa była,bo córka ma
        astmę,problemy laryngologiczne na tle alerg. w tym niedosłuch.Okazało się,że
        ponadto powiększony jest kielich w nerce i zalega mocz,a brzuszek jeszcze
        diagnozujemy[musieliśmy zrezygnować z badań,bo stan zdrowia w klinice bardzo
        się pogorszył-doszły kroplówki].Za tydzień wracamy na oddział w celu dalszej
        diagnostyki.Córka skończyła 5 lat.
        Dotychczas byłam pewna,że ma problemy wyłącznie na tle alergicznym.
    • patyska Re: U nas niestety coraz gorzej :( 21.02.05, 08:51
      no i co tu Ci na pocieszenie napisac... bo pewnie nie pocieszy Cie to, ze u nas
      tez nienajlepiej, cala buzia wysypana, nie wspominajac reszty, brzydkie kupy od
      nie wiadomo czego. zalamka. moze powinnas jednak rozszerzac diete? jedna z
      teorii mowi, ze im wiecej dzieciak je, tym alergia bardziej swiruje i nie
      wiedzac na co sie rzucic, nie rzuca sie na nic wink znana nam dobrze alergolog wink
      namawia na rozszerzanie diety, mimo, ze Jeremi wyglada teraz naprawde zle, ma
      nawet powazne nadkazenie na brodzie. Dominiko, przyjdzie wiosna, bedzie lepiej,
      nie przejmuj sie, bo to na pewno Twojej laleczce nie pomoze. jak Ci zle, to
      dzwon, pogadamy.
      buziaki dla pieknych pan wink
      • noemip Re: U nas niestety coraz gorzej :( 21.02.05, 13:24
        Oqrcze! sad( Ale mi przykro.
        Dominika, czytałaś mojego maila?
        A czy swędzą te nóżki? A brzuszek boli czy "tylko" te qpy?
        • dominikams Re: U nas niestety coraz gorzej :( 21.02.05, 19:59
          Właśnie przeczytałam.
          Zmiany na nóżkach nie swędzą na szczęście, brzuch nie boli. Od dwóch dni znów
          zaczęłam podawać Beneflorę i... chyba jest gorzej (przy bezpiecznych produktach
          zmiany dziś bardzo wyraźne, nie wiem, jaka była kupa, muszę zapytać mamy, ale
          pupa była lekko zaczerwieniona, więc pewnie nie było rewelacyjnie). Cholera,
          muszę wreszcie zrobić ten eksperyment z jogurcikiem aminowym, chyba kartkę
          sobie powieszę na lodówce.

          A Maya też ciągle się przebiera, czapki wyciąga wszystkie i zakłada, krawaty
          taty też (zawiązuje je dookoła szyi, dobrze, że luźno). W ogóle jest
          rewelacyjna, bawią się z Zosią w chowanego i w berka, Zosia śpiewa "Ele-mele
          dudki, gospodarz malutki" i Maya już wie, że trzeba gonić...
      • dominikams Re: U nas niestety coraz gorzej :( 21.02.05, 20:03
        Patyska, napiszę na priva.
        • agata9991 Re: U nas niestety coraz gorzej :( 22.02.05, 22:30
          A co to za eksperyment z tym jogurcikiem?
          • dominikams Re: U nas niestety coraz gorzej :( 23.02.05, 08:38
            He he, to moja koncepcja na zrobienie "jogurtu" z Bebilonu amino, poprzez
            dodanie bakterii probiotycznych (np. z Beneflory), tak jak się robi jogurt z
            normalnego mleka. Jak spróbuję (nie wcześniej niż w weekend), dam znać co za
            cudo wyszło smile
            • noemip Re: U nas niestety coraz gorzej :( 23.02.05, 13:57
              Ej, przeslij kiedys zdjecie Mai, ciekawa jestem, jak teraz wyglada.
              Nati podobnie jak we wrzesniu, wloskow niewiele przybylo.
              Wczoraj bylo bez polikow, dzisiaj dostanie odrobine kapusty wloskiej.
              Pozdr!
              Noémi
Pełna wersja