Przedszkole i dieta

21.02.05, 10:22
Zaczal sie (w Warszawie) nabor do przedszkola. Mam 6-latka, ktory musi chodzic
do przedszkola z zerowka - tam gdzie teraz chodzi nie bedzie zerowki. No i
jest problem z dieta. W zwyklych przedszkolach panstwowych w naszej okolice
raczej nie ma tyle personelu zeby zapewnic diety dzieciom z alergia i tym
podobnym. Jednoczesnie nie za bardzo mozna swoje dawac ze wzgledu na przepisy.
Jedyne rozwiazanie to przedszkole integracyjne, ktore jest oblegane. No i tak
sie zastanawiam, co to dopiero bedzie, jak pojdzie do szkoly. Skad bierze
wtedy obiady ? Babci na miejscu nie mamy, nie mam zamiaru zrezygnowac z pracy.
Czy ktos juz jest w takiej sytuacji i jak rozwiazujecie ten problem ?

Kerstin
    • kruffa Re: Przedszkole i dieta 21.02.05, 10:39
      A rozważałaś to na Koszykowej dla alergików (państwowe)? No chyba, że zupełnie
      ci nie po drodze. Syn kolegi chodzi do niego i są bardzo zadowoleni. Sama już
      się nastawiłam, że mała tam pójdzie.

      Kruffa
      • kerstink Re: Przedszkole i dieta 21.02.05, 10:46
        Nie jest mi zupelnie po drodze. Oczywiscie sprobuje w tym integracyjnym i mam
        nadzieje, ze chociaz 6-latka mi przyjma.

        Ale jak ze szkola, to u nas juz za rok !

        K.
        • opieniek1 Re: Przedszkole i dieta 21.02.05, 15:51
          moja mama robiła mi obiady i zostawiała w termosie. Przychodziłam ze szkoły i
          obiad był. Jeśli zamierzasz go zostawiać dłużej, np. na świetlicy, dawaj
          większe 2 śniadanie, a obiad zje w domu później. Niestety, obiad w szkole nie
          dla niegosad napisz w jakiej części Wawy mieszkasz, mogę polecić przedszkole na
          Mokotowie (państwowe)
          • bb12 Re: Przedszkole i dieta 21.02.05, 22:52
            Niech do przedszkola chodzi z własnym jedzonkiem.Obiad panie odgrzeją.Inne
            posiłki można skomponować w miarę podobnie.
            Z własnym wiktem to najlepsze wyjście.
            To nie tylko moja praktyka![chociaż ja pracuję w przedszkolu i do obcego nie
            dam!wolę taszczyć dziecko ze sobą,bo dieta mimo zapewnień nie była
            przestrzegana].Teraz biorę pod uwagę zerówkę bez żywienia.Ale muszę znależć
            panią do zajmowania się dzieckiem przed i po przedszkolu.Córka do starszaków
            powinna pójść dopiero za dwa lata.Jeśli będę się chciała się od niej uwolnić to
            wyślę rok wcześniej.Dwa lata przygotowań do szkoły nie zaszkodzą.
            • kerstink Re: Przedszkole i dieta 22.02.05, 08:45
              Wlasnie problem, ze przedszkola, w ktorych bylam, bronia sie przed wlasnym
              przynoszonym jedzeniem (Sanepid). W przypadku naszej diety rozumiem, ze
              skomponowanie nawet kanapek to sztuka, gdy ani nabialu, ani jajka ani wedlin nie
              mozna, i na dodatek tylko maslo roslinne.
              Dochodzi jeszcze, ze w Ursusie jest bardzo duzo dzieci, czytalam, ze w tym roku
              1000 dzieci nie moze byc przyjetych - to jest taka liczba, ze az sie nie chce
              wierzyc. W zeszlym roku bylo 200 nieprzyjetych.

              Jesli chodzi pozniej o szkole, to chyba rzeczywiscie bedziemy znowu musieli
              kogos znalezc, kto odbierze dziecko ze szkoly i daje mu obiad. Nie wyobrazam
              sobie, ze syn ma caly dzien jesc tylko kanapki. Dochodzi jeszcze, ze w Ursusie
              ze wzgledu na nadmiar dzieci - albo raczej brak szkol - dzieci chodza do szkoly
              na zmiane. To dopiero bedzie wesolo.

              Kerstin
              • marill1 Re: Przedszkole i dieta 22.02.05, 09:06
                czy na pewno pytałas w okolicznych zwykłych przedszkolach czy nie przyjmują
                dodatkowo dzieci z dietą? Moja córka chodzi do normalnego państwowego
                przedszkola, ale rynek walki o dzieci spowodował że są bez problemu przyjmowane
                dzieci z alergią. Dogaduję się z intendentką co do diety, dostaję jadłospis na
                tydzień robię poprawki pod względem diety i oni zakupuja to co musza
                ewentualnie donoszę co nieco. moje dziecko nie jest jedyne w przedszkolu na
                diecie,ale chyba najtrudniejsze. niestety.
                • kerstink Re: Przedszkole i dieta 22.02.05, 09:15
                  Wlasne u nas jest odwrotnie: szacuja, ze w tym roku brakuje 1000 miejsc -
                  spokojnie moga nie przyjac alergikow.
                  K.
                • mgurniak Re: Przedszkole i dieta 23.02.05, 08:20
                  tak NIBY wszystkie państwowe przedszkola nie robią problemu z dziećmi alergicznymi, NIBY dają im inne produkty..... u nas było tak - mały przychodził do domu : mamusiu wiesz ja lubię" kakałko" - pytam piłeś kakao w przedszkolu? TAK, jak rano była kanapka z białym serem - mój dostawał suchy chleb , jak na drugie śniadanie był serek albo actimel - moj najpierw dostał actimel - no bo to nie mleko !!! a jak "nagadałam im" to NIC wtedy nie dostał .... oczywiście zaniosłam "zastepcze produkty" i kiedy chciałam donieść bo stwierdziłam że chyba już je zjadł - okazywało się że wszystko jest PRAWIE NIE ROZPOCZETE??????
                  oczywiście stan skóry się pogorszył ...ech za dużo pisania sad trafiłam na złe przedszkole sad
      • jjmucha Re: Przedszkole i dieta 12.07.05, 21:25
        Czy ktoś wie gdzie znajdę dobre przedszkole dla alergika w katowicach
    • agnes351 Re: Przedszkole i dieta 22.02.05, 18:14
      Wiem, że z Ursusa na Ursynów szmat drogi, ale może np. mąż pracuje gdzieś w
      pobliżu. Na Hirszwelda 11 jest przedszkole wyłącznie dla alergików. Podaję tę
      wiadomość tak na wszelki wypadek.
      Agnieszka
      • gumitex Re: Przedszkole i dieta 23.02.05, 14:30
        Przedszkole nie jest wyłącznie dla alergików, ale rzeczywiście ich tam
        przyjmują. Alergicy są na ostatnim (chyba 13) miejscu pod względem kolejności
        przyjmowania do przedszkola, tuż po dzieciach nauczycieli (wygląda na to, że
        bycie dzieckiem nauczyciela jest cięższym schorzeniem niż alergia). Jeśli
        dziecko jest z innej dzielnicy, to w ogóle jest na końcu, a na Ursynowie też
        jest o kilkaset miejsc za mało w państwowych przedszkolach. To widać nawet po
        rekrutacji - w formularzu zamieszczonym na stronach miasta nie trzeba
        potwierdzać zatrudnienia, a na Hirszfelda trzeba, a alergik musi mieć
        zaświadczenie od lekarza.
        • kruffa Re: Przedszkole i dieta 23.02.05, 14:41
          Wiem, że to nie to forum smile), ale przy okzaji - czyje lub z jakim schorzeniami
          dzieci są w czołówce? Może żyby nie zaśmiecac wątku - mogłabyś mi napisać na
          priv? smile)

          Kruffa
          • kerstink Re: Przedszkole i dieta 23.02.05, 15:52
            'Czolowe schorzenie' to bycie szesciolatkiem, bo te musza isc do zerowki.
            Pozniej sa dzieci matek samotnie wychowujacych itd. Ale sie usmialam. Byc moze
            pytanie jest o przedszkole integracyjne, to tam moze jest inaczej.
            K.
          • gumitex Re: Przedszkole i dieta 24.02.05, 12:24
            Wczoraj tam byłam i najpierw są 6 latki, potem dzieci, które już chodziły do
            przedszkola, rodzeństwo już chodzących, dzieci adopotowane, dzieci samotnych
            rodziców, dzieci niepełnosprawnych, dzieci z rodzin wielodzietnych (3 i
            powyżej), jeszcze jakieś - nie pamiętam, dzieci obojga pracujących rodziców,
            dzieci nauczycieli i na końcu alergicy. Z tego co wiem, to w zeszłym roku nie
            przyjęli tam zdrowego dziecka obojga pracujących rodziców, więc może to tak
            działa, że przy obojgu rodzicach pracujących najpierw przyjmują dzieci
            nauczycieli, potem alergików, a na końcu zdrowe dzieci.
            • marill1 Re: Przedszkole i dieta 24.02.05, 16:58
              to jakiś absurd: dziecko pracujących nauczycieli jest lepsze od dziecka
              rodziców pracujących poza oświatą?
              • chalsia Re: Przedszkole i dieta 25.02.05, 00:23
                nie, to jest preferencja kastowa smile)))

                A wracajac do tematu - mieszkam w okolicach W-wy i będę się starała o przyjęcie
                małego do społecznego przedszkola integracyjnego. Kierowniczka tegoż, po
                usłyszeniu na co mały jest uczulony, sama zaproponowała, by zrezygnowac z
                wyżywienia (i opłaty za to) i dowozić własne jedzenie.

                Chalsia
                • marill1 Re: Przedszkole i dieta 25.02.05, 09:42
                  ja tak robię czasami kiedy chcę wprowadzić zmiany w diecie i mieć wszystko pod
                  kontrolą, a nie chcę wprowadzać zamętu intendentce i pomocy kuchennej która
                  zajmuje się córki grupą. Ale do rzeczy: ważne abyś starała się dawać dziecku w
                  miarę to samo lub bardzo zbliżone jedzonko jeżeli można(wiadomo. Córka bardzo
                  przeżywa te 2-3 tygodniówki kiedy je coś innego niż reszta. Kiedy dzieci na
                  drugie śniadanie maja galaretkę z bitą śmietaną i owocami to jest kłopot i
                  można sobie wyobrazić co ona wtedy przeżywa... trzeba znaleźć zastępstwo żeby
                  było w miarę ok.
                  pozdrawiam
                  • chalsia Re: Przedszkole i dieta 26.02.05, 00:20
                    Uznaję powyższe za niewykonalne.
                    Dyrektorka przedszkola powiedziała mi, że to nawet lepiej gdy mały będzie miał
                    całe jedzenie z domu, bo mu będzie łatwiej zaakceptowac, że ma jeść co innego
                    niż reszta. Między innymi własnie dlatego, że będzie to zupełnie inne jedzenie.
                    Chalsia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja