izado
25.02.05, 08:52
Napiszcie, proszę, jak to wygląda u Was. Bo kolejny raz zgłupiałam.
Mojej małej od kilku dni czerwieniły sie policzki, az wczoraj zrobiły się
czerwone na dobre. Zaczęłam podejrzewać pietruszkę, która ostatnio
wprowadziłam albo brak Zyrtcu (Zosi nie bierze go od 2 tygodni) i już miałam
dzwonic do Chińczyka z "reklamacjami", że rosół nie skutkuje.
Pomyślałam jednak jeszcze, ze może to zimny wiatr - mała ma tez
zaczerwienioną górną częśc gornej wargi i nad nią (Zosia liże na spacerku
wargi, oblizuje je natychmiast po wytarciu i nie ma na nią sposobu). W
związku z tym nie poszłam wczoraj na spacer, a dziś jest lepiej. W dodatku
reszta ciała nadal wygląda jakby Zosia nigdy nie miała AZS.
Moje pytanie jest czy Wasze dzieci reagują stanem skóry dopiero na mróz (o
mrozie była już mowa)? Czy może wystarczy zimno, wiatr? (Przez ostatnie dni u
nas było około 0, wię niespecjalnie mroźno)
Iza