Dodaj do ulubionych

Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia?

01.03.05, 10:06
A może z Muchoboru? Potrzebuje lokalnego wsparciasmile
Obserwuj wątek
      • kopytko1 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:22
        Hej,sinlac można kupić pewnie w Astrze.
        ja jestem z Nowego Dworu,Kuźniki.Mam dwóch synków jeden skończy w maju 7 lat a
        drugi 2 lata.Oboje są alergikami,przy czym ten mniejszy okazało się dopiero tak
        na 100% od kilku tygodni.Dziś idziemy do alergologa,jak się pani sprawdzi to
        Wam dam namiarysmile

        Mój gg 4418712

        Ewa

        ps,ja jestem w domku!
          • maczek1 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:56
            Donciaw, my mieszkamy na kiełczowskiej.
            Nasza alergia jest, tropienie alergenów to istna zabawa w ciuciubabkę. W
            kweitniu wreszcie będziemy mieli wykonane testy z krwi, więc mam nadzieję, że
            coś się wyjaśni. A dziecko moje jest pod opieką lekarzy z Centrum Polmonologii
            i Alergologii w Krapaczu. We Wrocławiu jakoś nie mogłam trafić na sensownego
            alergologa. Jedyny lekarz jakiego mogę polecić to pulmonolog we Wrocławiu.
            • donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 14:04
              A pulmonolog to od płuc?(sorry)To nie potrzebujemy, bo my pokarmowi...ale i tak
              nie wiem do końca...jedyne objawy u Filipa to brzydkie policzki(cały czas,
              zmiennie-raz lepiej raz gorzej-nie wiem od czego) no i brzydkie kupy, które
              poprawiły się po przejściu na pepti ( przepisała to pediatra z Provity). A
              alergolog nie stwierdziła alergii...Tak więc borykamy się z tym sami, z wielką
              pomocą tego forumsmile)))
              doncia
              • ratel Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 16:53
                Oj, jak się cieszę że jest nas trochę. I widzę, że macie takie same problemy
                jak ja tzn. znikąd pomocy tylko to forum sad Mój mały ma dopiero 3 miesiące i
                ciągle czerwone poliki i też nie wiem po czym.
                I mam dla Was wiadomość. Dzisiaj moja pediatra (nawiasem mówiąc fajna babka)
                powiedziała, że organizowane jest spotkanie dla rodziców dzieci alergików,
                przez dr Kagan-Grzesiak 17.03.05 o godz. 17.00 albo 18.00 (tego nie była
                pewna), sala Modrzewiowa Szp ul. Grabiszyńska.
    • inka_mama_agi Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 20:14
      Witam, ja mieszkam na Szczepinie i mam 11-miesieczna córeczkę. Objawy AZS to od
      2 miesiąca zycia czerwone policzki, latem saczące się zmiany na łokciach i
      nózkach, potem dzieki temu forum powoli "wyszlismy" z tych zmian. Teraz od
      czasu do czasu lekkie zmiany na twarzy i nózkach po wprowadzaniu nowych potraw.
      Z niepokojem czekam wiosny. Póki co mała pije Nutramigen, kleik kukurydziany i
      zupki gotowane przeze mnie co dwa dni z ziemniaków, kalafiora, brokułów,
      fasolki szparagowej, szpinaku. Na szczęscie wcina je chętnie. Dodaje jeszcze
      mięsko z kurczaka, indyka i od miesiaca żółtko. Żadnych owoców (jabłko uczula,
      innymi pluje). Ulubione przegryski to chrupki kukurydziane. I to wszystko. A ja
      chciałabym aby jadła bardziej urozmaicone dania. Moze cos doradzicie?
      Pozdrawiam
      Inka z Agnieszką
      • gaga122 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 21:43
        i ja też jestem z Wrocławia,mieszkam w okolicach Poltegoru,pl.Hirszfelda, mam 7
        letniego synka i 6 miesięczną córcię, oboje alergicy i atopicy od urodzenia,
        ostatnio Sinlac kupowałam w Carrefourze,
        dziewczyny czy znacie alergolog dr Marciniak?ostatnio chodzę do niej z
        dziećmi..i nie jestem chyba do niej przekonana, na początku wydawała mi
        się "fajna" ale teraz już sama nie wiem.....może któraś z Was mieszka blisko
        mnie, chętnie się spotkam i pogadam o Naszych dzieciach
      • donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 21:48
        Ratel, pliss, jeżeli dowiesz się dokładnie o której godz. będzie to spotkanie to
        napisz to tutaj!!!Bardzo chętnie się pojawię, mam nadzieję, że Wy również i się
        spotkamy (wszystkie wystą pimy np. w czerwonych swetrachwink).
        Inko, a próbowałaś sinlac?A może jakieś owoce ze słoiczków dodasz do kleiku, np.
        troszkę jagód lub gruszek lub dyni?może banan?a co z ryżem?kleik ryżowy z
        dodatkiem owocków to pycha, może Twojej dzidzi zasmakuje?Nie wiem co jeszcze Ci
        doradzić, bo sama jestem niezbyt doświadczona i nie chcę Cię w błąd
        wprowadzić...a marchewka?-pewnie uczula...
        Pozdrawiam
        doncia
      • donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 11:45
        Cześć!Ja warzywa i owoce kupuję zazwyczaj w osiedlowym warzywniaku(!).Czasami na
        stoisku eko w Hali Targowej, ale szczerze powiem nie zauważyłam żadnej różnicy u
        Filipa po ich zjedzeniu...A co jada Twój synek? Mój jest tylko o 2 mies. młodszy.
        Pozdrawiam
        doncia
        • donciaw Alergolog... 02.03.05, 11:52
          Dziewczyny, napiszcie swoje doświadczenia z wrocławskimi alergologami!!!
          Ja miałam kontakt tylko z p. M.Jarlińską i szczerze powiem, że nie wiem co o
          niej myśleć. Stwierdziła u nas brak alergii, zaleciła wprowadzanie wszystkich
          pokarmów i staranną pielęgnację(sucha skóra). Ale po mleku były brzydkie kupy,
          więc sama zmieniłam po 2 tyg. na bebilon pepti i są ok. Więc jesteśmy na
          bezmlecznej, wbrew zaleceniom! Zostały nam jeszcze suche, czasem czerwone
          poliki, ale tego to za chiny nie jestem w stanie zdiagnozować. Pani doktor
          mówiła, żeby się policzkami nie przejmować, z tego co poczytałam to i dzieci na
          drakońskich dietach mają ciągle coś na policzkach, więc się nie przejmuję tylko
          solidnie natłuszczam i nawilżam.
          Tyle ode mnie
          ps.no i zastanawiam sie czy nie zasięgnąć jeszcze porady u innego alergologa,
          stąd to pytanie...
          pozdrawiam
          doncia
          • ratel Re: Alergolog... 02.03.05, 12:40
            Donciaw, a jak u Twojego dziecka dokładnie wyglądają te poliki? U mnie są mocno
            zaczerwienione, grudkowate, mocno chropowate i tak praktycznie przez cały czas.
            Nic nie jestem w stanie z tym zrobić.
            Jeżeli chodzi o alergologa.
            Byłam u dr Sikorskiej na Koszalińskiej i na razie nie bardzo mam zdanie na jej
            temat. Raczej myśląca kobieta tak na pierwszy rzut oka. W każdym razie ona
            stwierdziła, że to nie alergia no i może ma rację, sama nie wiem. Tylko że
            widziała go już w dużo lepszym stanie i 4 tygodnie po tym jak przeszłam na
            dietę.
            • donciaw Re: Alergolog... 02.03.05, 12:50
              U Filipa też są grudkowate i szorstkie, ale nie całe tylko takie jakby rozległe
              plamy, raz mniejsze, raz większe i czerwone, ale intensywność czerwieni też jest
              różna (nie wiem czy dobrze to opisałam, może powinnam zrobić jakieś zdjęcia???)
              Zauważyłam tylko, że jak młody pociera o coś tymi polikami (a lubi kłaść się
              buzią na podłogę i tarzać z tatusiem na łóżku przykrytym kocem i nijak nie umiem
              go do tego zniechęcićwink) to robią się ewidentnie gorsze...Związku między
              jedzeniem a polikami-nie dostrzegam. Od wczoraj kremuję się kremem bambino (nie
              wiem, czy mąż się da przekonać do tego pomysłu...), bo Fifka uwielbia sie
              przytulać i to właśnie buźką...No i nie wiem co jeszcze moge zrobić...
              • ratel Re: Alergolog... 02.03.05, 21:28
                No to u mnie to samo, czasami myślę, że ta skóra się tak strasznie uwrażliwiła
                jak go pierwszy raz wysypało i długo się nie chciało goić. Boję się czymkolwiek
                je smarować, żeby nie pogorszyć (w zasadzie na wszystkie kremy reaguje źle). A
                Ty czym smarujesz te poliki?
                Poza tym też nie widzę związku pomiędzy moją dietą a wyglądem jego polików,
                więc powoli rozszerzam swoją dietę. Wymieniłam materacyk z kokosowo-gryczanego
                na zwykły gąbkowy.
                A nie wiesz, czy takie skórne problemy to może być efekt alergii na kurz?
                • donciaw Re: Alergolog... 02.03.05, 22:16
                  Poliki smarowałam diprobazą (bardzo tłusta-dobra na mróz), w domu-nivea baby
                  maść z pantenolem. Ostatnio spróbowałam nivea na każdą pogodę(na spacer)i było
                  ok. oraz za radą nervusmamy aloe vera gelly z firmy forever living products i
                  chyba trochę złagodziło, ale to dopiero wczoraj...co będzie dalej-zobaczymy. A
                  jak był malutki to po prostu smarowałam bambino a teraz ja go używamsmileNaprawdę
                  świetny!
                  Co do kurzu to nie wiem, ale wszystko możliwe, tyle tego wkoło fruwa...Jak dziś
                  słonko mi w okna zaświeciło to się załamałam i wzięłam za porządne sprzątanie,
                  ale efekt-marny...
                  • misfazi77 Re: Alergolog... 04.03.05, 09:20
                    Co do kurzu i zmian skórnych, to jak najbardziej możliwe. Rozmawiałam z mamą
                    dziecka, u którego występowało AZS w nasilonej formie. Po kupnie pokrowców na
                    materac i pościel i stosowaniu profilaktyki antykurzowej skóra znacznie się
                    poprawiła. Sama zresztą uprawiam od jakiegoś czasu walkę z roztoczami w domu i
                    skóra Krzysia poprawia się. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Pozdrawiam
                    Asia
                  • monika121975 Re: Alergolog... 04.03.05, 13:20
                    A nasza Martusia w 2 mcu życia była podejrzewana o skazę białkową - właśnie
                    głównie policzki miała takie jakby popękane, szorstkie. Smarowaliśmy ją
                    sebodermem - i wszystko pięknie zeszło. A skazy nie miała nigdy i do dziś nie
                    wiemy co to było (na szczęście już nie wróciło a ma 8,5mca)
          • misfazi77 Re: Alergolog... 02.03.05, 16:29
            Ja ostatnio dotarłam do dr JArlińskiej i przyznam się szczerze jak na razie
            jestem pozytywnie nastawiona. Dr na drugi dzień po wizycie przyjęła Krzysia do
            szpitala, żeby zrobić mu wszelkie badania. Czekam teraz na wyniki i cieszę się,
            że coś się ruszyło w sprawie alergii mojego synka, bo na wizytę w poradni na
            Ziemowita trzeba czekać ponad 1,5miesiąca, a to dłłuuuugo.
        • anula33 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 13:58
          Czesc!
          Bartek pije Nutramigen, kaszki kukurydziana i ryzowa. Raczej te bezsmakow bo
          sama wole mu dodac owoce. Z mies krolika, indyka i od ok 3mies wieprzowine, a z
          warzyw to nawet bogaty zestaw: ziemniak, kalarepke, kabaczki, dynie, pora,
          marchew, pietruszke, kalafior i ostatnio moze jesc buraki (na które mial
          uczulenie a sa prawdopodobnie bezpieczne). Probowalam tez fasolke szparagowa i
          chyba ok. Owce troche gorzej: porzeczki, jagody, jabłka, brzoskwinie. Teraz
          testuje banana. Nie przeszła bezpieczna gruszka ale za to maliny (a wiem ze
          niektóre mamy za nic nie podałyby ich dziecku). Nabiału na razie nie
          probowałam, zołtka tez nie. Miałam sie wstrzymac z tym do 1,5 roku. Takze
          niedługo bedzie proba. Jest uczulony na welne i chyba na kurz. Z testow nic
          nie wyszlo a mial robione na 40 alergenów.
          A twój co je bo czasem sie zastanawiam czy nie ma zbyt monotonnej diety.
          Anka
          • donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 22:31
            Filip je pepti z kaszkami ryżowymi owocowymi, sinlac, chleb, kurczaka, indyka i
            królika,marchew, pietruszkę ,seler, buraczki, brokuły,
            kalafior,cebulę,ryż,makaron,ziemniaki,jabłka, banany,śliwki suszone,
            inne-słoiczkowe, sok malinowy z wodą, herbatka jabłko i melisa hipp,soczki
            butelkowe, czasem masło, oliwa. W sumie dużo tego, ale trochę mu nawprowadzałam
            jak dr Jarlińska kazała i tak już zostało...Teraz sobie pomyślałam,że może
            jednak powinnam coś mu odstawić i zobaczyć czy te poliki mu się poprawią???Ale
            co?A jakieś margaryny dajecie?
            Anula, a jakie u Was objawy?
            • anula33 Re: objawy i alerglog 04.03.05, 10:27
              Cześć!
              Bartek ma suche placki na policzkach, rękach, karku i nogach. Zawsze najgorzej
              wyglądają nogi i buźka dlatego że to rozdrapuje do krwi. Smaruje topialyze ale
              zamierzam zmienic na a-derme. Czasem zastosuje masc robiona z hydrokortyzonem.
              Kiedy naprawde juz jest źle. Pytalas o margaryny a nie stosuje zamierzam podac
              masło a od niedawna czasem posmaruje mu chleb (sma pieke) smalcem. Moja lekarka
              mowi ze maslo lepsze niz jakies margaryny. A skąd masz króliki jeśli mogę
              zaptytać?
              A sprawdzałaś skład herbatek? Niektóre są z laktozą i może Twój Filip być na
              nią uczulony. A chleb kupujesz "normalny". Moj Bartek po zwykłym chlebie zawsze
              miał więcej suchych palcków na ciałku.
              i jeszcze jedno. na spotkanie tez chetnie przyszlabym jesli bedzie organizowane.
              Anula
              • donciaw Re: do anula 33 06.03.05, 12:58
                HEJ! Króliki kupuję na hali targowej, niestety są zamrożone, więc moj mąż trochę
                się męczy przy porcjowaniu, ale daje radęwink
                Ja używam masła(Łaciate, czerwone)a margarynę Ramę olivio do ciasteczek, które
                piekę Filipowi.
                Chleb kupuję w naszym osiedlowym sklepie, ale dzwoniłam do piekarni i zapewnili
                mnie, że nie dodają żadnego mleka, serwatki, polepszaczy itp.
                Herbatkę Filip pije jedną-Hippa jabłko i melisa, nie ma laktozy, przynajmniej
                tak napisali...
                Ostatnio U Filipa znaczna poprawa tych policzków. Wczoraj się zaostrzyły zmiany
                (poliki zrobiły się czerwone), ale szybko odkryłam winowajcę. Otóż w piątek
                byłam pierwszy dzień w pracy, a Filip z opiekunką. No i ona dała mu pół bułki
                takiej maślanej, o czym od razu mi powiedziała...
                No to może wkrótce się spotkamy???
    • magda_marek Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 14:20
      cześć!
      Jestem z Psiego-Pola a właściwie z Sołtysowic
      Mam 13 misięczną córcię - Martynkę. My także jesteśmy na etapie szukania
      alergenów. Od jakiegoś miesiąca jesteśmy na Humanie SL i od tygodnia na diecie
      belglutenowej, ale jak na razie poprawa była tylko "chwilowa" po użyciu kremu
      Cutivate (2 dni i potem Cutibase 5 dni). Sama nie wiem co robić, bo mała ma
      tylko szorstkie policzki i nic poza tym. Ostatnio czytałam, że po antybiotykach
      może wystąpić nietolerancja glutenu (Martynka miała zapalenie płuc zaraz po
      urodzeniu). Leki niszczą florę bakteryjną jelit i stąd później problemy złego
      wchłaniania. Objawem są np. niestrawione pokarmy w kupkach, wydęty brzuszek jak
      przy wygłodzonych dzieciach. U nas kupki nie są zbyt ładne, a brzuszek....sama
      już nie wiem sad W każdym razie jutro mamy szczepienie i chcemy skierowanie do
      alergologa, zobaczymy co on powie, bo ja tracę już nad tym wszystkim kontrolę.
      A może to nie alergi pokarmowa tylko reakcja na wilgoć (grzybki) w mieszkaniu,
      z którą walczymy odkąd się tu wprowadziliśmy (bo o tym też słyszałam).

      W związku z naszymi zamiarami wizyty i alergologa proszę o podanie dokladtnych
      namiarów na lekarzy, do których chodzicie. Z góry dziękujemy i pozdrawiamy.
      Magda z Martynką.
    • magda_marek Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 14:24
      Cześć!
      Jestem z Psiego-Pola a właściwie z Sołtysowic.
      Mam 13 misięczną córcię - Martynkę. My także jesteśmy na etapie szukania
      alergenów. Od jakiegoś miesiąca jesteśmy na Humanie SL i od tygodnia na diecie
      belglutenowej, ale jak na razie poprawa była tylko "chwilowa" po użyciu kremu
      Cutivate (2 dni i potem Cutibase 5 dni). Sama nie wiem co robić, bo mała ma
      tylko szorstkie policzki i nic poza tym. Ostatnio czytałam, że po antybiotykach
      może wystąpić nietolerancja glutenu (Martynka miała zapalenie płuc zaraz po
      urodzeniu). Leki niszczą florę bakteryjną jelit i stąd później problemy złego
      wchłaniania. Objawem są np. niestrawione pokarmy w kupkach, wydęty brzuszek jak
      przy wygłodzonych dzieciach. U nas kupki nie są zbyt ładne, a brzuszek....sama
      już nie wiem sad W każdym razie jutro mamy szczepienie i chcemy skierowanie do
      alergologa, zobaczymy co on powie, bo ja tracę już nad tym wszystkim kontrolę.
      A może to nie alergi pokarmowa tylko reakcja na wilgoć (grzybki) w mieszkaniu,
      z którą walczymy odkąd się tu wprowadziliśmy (bo o tym też słyszałam).

      W związku z naszymi zamiarami wizyty i alergologa proszę o podanie dokladtnych
      namiarów na lekarzy, do których chodzicie. Z góry dziękujemy i pozdrawiamy.
      Magda z Martynką.
      • misfazi77 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 16:26
        Cześć
        My mieszkamy prawie przy Sołtysowicach, blisko Kasprowicza.
        Polecam dr Jarczewską, przyjmuje na Ziemowita, ale strasznie trudno się do niej
        dostać. Ostatnio poszłam też do dr Jarlińskiej, przyjmuje w "Korczaku", i od
        razu zaczęła działać, zrobiła testy, na których wyniki czekamy i jakoś na razie
        mnie trochę uspokoiła. Jak chcesz, to telefon do niej mogę podać na gg 1787042,
        albo drogą mailową. Pozdrawiam
        Asia
        • biedronka22 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 21:05
          Witajcie,
          Jesteśmy oczywiście z Wrocławia, dzielnica Krzyki,okolice Skarbowców. Walczymy
          z mega alergią i AZS od ponad 3 lat. Gdyby moje dziecko miało tylko czerwone
          policzki to poszłabym na kolanach do Częstochowy smile))))))
          Mam nadzieję, że w przyszłości będzie możliwe spotkanie wszystkich wrocławskich
          mamusiek!!!!
          Pozdrawiam
          • ratel Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 21:39
            A jak to u Ciebie wyglądało na początku. Mnie przeraża fakt nie samych
            czerwonych polików, ale to że może być gorzej. W 3. tyg. życia małego tak
            obsypało, że nie chciałabym go już więcej widzieć w takim stanie, teraz niby
            lepiej, ale poliki to praktycznie jedna wielka rana. Może jestem
            katastrofistką, ale sama z autopsji wiem co to znaczy mieć na ciele swędzące
            plamy i boję się ciągle, że mój mały będzie miał to samo. I każda nowa malutka
            sucha plamka to nie "malutka, sucha, plamka" ale "zaczątek wielkiej, czerwonej
            swędzącej plamy" !
            • donciaw Kilka uwag... 02.03.05, 21:55
              Diewczyny! Na początek kilka uwag organizacyjnychwinkBo robi się mały bałagan na
              wątku i własciwie nie wiadomo komu zadawane są pytania, więc zwracajmy się do
              siebie po nickach, albo imionach...A w tytuł postu wpisujmy hasło tego, o czym
              piszemy, czyli jak o alergologu to "alergolog" jak do kogoś konkretnego to może
              jego imię. bo robi się tych listów dużo (z czego niezmiernie się cieszę), a
              coraz trudniej nam wszystkim będzie sie w tym połapać...
            • donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 22:06
              U nas od urodzenia sucha skóra i jedna, malutka szorstka, żółta plamka na
              ramieniu.Ale nikt nie podejrzewał żadnej alergii, dlatego dieta jak u zdrowego
              dziecka. Kłopty zaczęły się po roku, kiedy obsypało Filipowi plecy i buźkę.
              Wtedy zaczęliśmy szukać pomocy u różnych specjalistów (i każdy mówił i zalecał
              coś innegosmile). No, koniec końców jesteśmy od 2,5 tyg. na pepti i bezmlecznej, w
              kupach poprawa i tylko te policzki...ale dzisiaj np. były ładne. On już jadł
              wszystko, więc było i jest nadal strasznie trudno wyłapać co powoduje
              pogorszenie tych polików. A!I nigdy nic go nie swędziało.No ale też się boję, że
              może mu się pogorszyć. I bezpieczniej bym sięczuła pod opieką dobrego lekarza...
    • hobla Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 03.03.05, 23:26
      Jestem z Popowic. Franiu ma skończone 16 miesięcy, pierwsze objawy alergii
      zaczęły się po 6 tygodniu życia i było bardzo źle, wtórne zakażenie na buzi,
      całe ciałko suche, swędzące w megaliszajach, rany w zgięciach, naderwane uszka.
      Ale to każdy zna, AZS niestety. Dieta eliminacyjna pomogła dopiero kiedy
      ograniczyłam się do kilku produktów, dosłownie. Wprowadzanie nowości idzie
      opornie, też przerobiliśmy problemy z połykaniem niezmiksowanego jedzonka.
      Teraz sytuacja ze skórą w miarę opanowana, ale dieta nadal bardzo ograniczona,
      jemy praktycznie to samo, bo nadal karmię. Bardzo zależy nam na wprowadzeniu
      owoców i warzyw, ale nie jest to proste same wiecie. Pomijam, że większość
      uczula, mały nie chce też próbować nowych smaków. Najlepiej "wchodzi" zupka z
      ziemniaka, królika, od niedawna z odrobiną marchewki i kalafiora albo brokułów,
      z odrobiną kaszy jaglanej, a wieczorem kleik ryżowy z gruszką z Gerbera.
      Czekamy na info o spotkaniu w szpitalu.
      A do alergologa chodzimy na Ziemowita i na kliniki na Wrońskiego.
      Pozdrawiamy
    • kopytko1 Po wizycie u alergologa 04.03.05, 11:50
      Obiecałam napisać...
      Byliśmy u doktor pediatry-alergolog.Głównie zajęła się wagą Adasia,bo młody waży
      bardzo dużo.Więc ruszyła machina,badania endokrynologiczne itd.A alergią jakoś
      się za bardzo nie zajęła,powiedziała że tym będziemy się zajmować jak będą
      wyniki badań.Bo być może to nie alergia tylko jakieś paskunde choróbsko.Ale z
      wywiadu jaki przeprowdziała wychodzi jej że jest alergikiem,cały marsza
      alergiczny od małegosadBuuu
      Na razie mlody okropnie wysypany,a ja już nie wiem czym to smarować.Dziś
      zadzwoniłam to kazała kupić Fenistil w żelu.No i dieta dieta.I odstawiamy się od
      cysia.Przeżywamy okropnie.I ja i Adaś.
      Dr Jarlińską trochę znam,wcześniej byliśmy ze starszym u niej.
      Teraz byliśmy u dr Bożeny Koziorowskiej.

      Ewa
      • donciaw Re: Po wizycie u alergologa 04.03.05, 22:37
        A możesz napisać co sądzisz o dr Jarlińskiej (masz przynajmniej jakieś
        porównanie...)? No bo nam powiedziała,że to nie alergia, a jednak po odstawieniu
        mleka i przetworów-o niebo lepiej (choć nie idealnie).Więc nie wiem czy można
        jej zaufać...
        No i jaką dietę zaleciła Wam (Adasiowi) ta druga lekarka?
        A odstawianie od cycusia-bolesne, ale kiedyś trzeba to zrobić...
        Ja dzisiaj byłam pierwszy dzień w pracy, a Filip z opiekunką i przeżywałam
        strasznie, chyba gorzej niż odstawianie, a okazało się, że synek czuł sie
        wspaniale z "ciocią" i wcale za mną nie tęskniłsad
        • kopytko1 Re: Po wizycie u alergologa 05.03.05, 10:07
          Witam,osobiście nie poznałam dr Jarlińskiej.Na wizycie był z synkiem tatuś.Ale
          poleciła mi ją koleżanka która była nią zachwycona.A ja nie wiem..zleciła
          synkowi testy skórne które miał robione po raz drugi i po raz drugi wyszło że
          nie jest uczulony.No ale jak zje tylko coś mlecznego,nawet czekoladkę to od arzu
          jest wywyspany mimio swoim prawie 7 lat i nocka z głowy bo drapie się
          okropnie.Dostał tez wtedy Zyrtec.Nie wiem czy pomogły,bo jak nie dostawał tego
          co go uczula(a zaobserwowałam mleko,cytrusy,orzechy,chyba kakao,i na pewno to
          coś co jest w chipsach,pewnie konserwanty) to i reakcji alergicznych nie miał.No
          i nie do końca wiem jaki jest sens podawać te krople?Po to żeby złagodzić już
          wysypkę czy po to żeby zapobiegać?A prawdę mówiąc wolę nie dawać pokarmów
          alergizujących niż szpikować lekami.
          No to by byłotyle,bo więcej na wizycie nie byliśmy.Nie widziałam sensu iśc
          kolejny raz wydać 80zł i nie dowiedzieć się nic więcej.Ale to tez dłuższa
          historia bo trafiłam wtedy też do zielarki która wyciągnęła mi syna z
          obrzydliwego kaszlu.
          A Adasiowi nie nie przepisała,tak się zajęliśmy Adasia wagą że zapomniałam
          zapytać czym smarować,co dać..ech...zresztą sama wspomniała że alergią zajmie
          się jak wyjaśnią się sprawy z wagą.A może nie dała nic żeby wyniki były nie
          zamazane np zyrtkiem.

          Chyba nie wiele Wam pomogłam..

          Zostawienie dziciaczka na cały dzień z opiekunką to też nie lada przeżycie,ale
          wiem że to bardziej mamy przeżywają niż dzieciaki.

          Pozdówki,Ewa
          • donciaw Hej, co z Wami? 11.03.05, 20:52
            Dlaczego zamilkłyście? Nie było mnie prawie tydzień, a tu...cisza!
            U mnie własnie mija pierwszy tydzień powrotu do pracy i jestem baardzo zmęczona,
            ale cieszy mnie to, że Filip zniósł b. dzielnie rozstanie i dobrze czuje się z
            nianią. Kolejna dobra wiadomość to taka,że od miesiąca jesteśmy na diecie
            bezmlecznej i policzki od kilku dni-super (tfu tfu!).
            No i jeszcze jedna dobra wiadomość-jest już długo poszukiwany przeze mnie
            Sinlac!Dziś pojawił się w geant, za 18 zł.
            Super, nie? Same dobre wieści. No to kiedy się spotykamy???
            • magda_marek Re: Hej co z Wami? 13.03.05, 00:21
              My właśnie czekamy na powrót dr Jarlińskiej, ale już sama nie wiem czy to coś
              pomoże. Od 2 miesięcy jesteśmy na Humanie SL a od 1 miesiąca na diecie
              bezglutenowej i w zasadzie nie ma żadnej poprawy. Zastanawiałam się ostatnio
              czy z powodu tak ubogiego menu nie wpędzę jej w anemię. Staram się urozmaicać
              jej jadłospis, ale z tego co jada niewiele można wykombinować. Z jarzynek
              zajada: marchewkę, pietruszkę, fasolkę szparagową, groszek, kalafiorka,
              brokuły, seler, cebulkę (duszoną z mięsem)), ziemniaczki; z mięska głównie
              indyczka choć ostatnio też wieprzowinę, czasami ryż i makaron bezglutenowy, a
              ostatnio nawet kluski śląskie. Na śniadanie chlebek ryżowy lub kukurydziany z
              dźemem własnej roboty. A na przekąski jabłuszko, kiwi i banay (ostatnio prawie
              wcale), chrupki kukurydziane lub ciasteczka bezglutenowe. Pije herbatki Hippa i
              soki marchewka-jabłko-brzoskwinia/banan/truskawka. Czasami uda jej się podkraść
              tacie ciasteczko lub wafelka, ale nie ma po tym żednej dodatkowej wysypki. I po
              próbach wprowadzania czegoś nowego też nie.

              Sama nie wiem co może jej szkodzić - może coś nam podpowiecie?
      • inka_mama_agi Re: do ratel w sprawie spotkania 13.03.05, 20:31
        ratel: "I mam dla Was wiadomość.
        Dzisiaj moja pediatra (nawiasem mówiąc fajna babka)
        powiedziała, że organizowane jest spotkanie dla rodziców dzieci alergików,
        przez dr Kagan-Grzesiak 17.03.05 o godz. 17.00 albo 18.00 (tego nie była
        pewna), sala Modrzewiowa Szp ul. Grabiszyńska."
        .... TO CO Z TYM SPOTKANIEM? BO 17-TY JUŻ W TYM TYGODNIU....

      • magda_marek Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 14.03.05, 13:55
        Masz rację - jeden z nich faktycznie jest z dodatkiem mąki pszennej, ale tego
        jej nie dawałam. Drugi zaś bez żadnych konserwantów i dodatków z
        niemodyfikowanego genetycznie ziarna kukurydzy (firma Goodfood). Dzięki za
        podpowiedź smile
        Jednak to chyba nie gluten uczula, bo mała wczoraj podkradła tacie wafelka
        kakaowego i jak do tej pory żadnych zmian na skórze nie ma, ale jeszcze nie
        mówię hop.

        Dzięki raz jeszcze, pozdrawiam, Magda.
    • kasiakos Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 13.03.05, 20:54
      witam!
      Jestem z okolic PKS-u. Mam 9-miesiączną Zosię z alergią (mleko,białko jaj,
      kakao, cytrusy, ryby). KArmię ją piersią więc moja dieta jest bardzo uboga, ale
      cóż życie wymaga poświęceń. Mała i tak jest ciągle wysypana na polikach raz
      mniej raz więcej. Ufam że wyrośnie z tego.
      Pozdrawiam.
      www.kasiulek.bobasy.pl
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka