jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew

04.03.05, 10:21
podejrzewam ze mala ma oprocz mleka jeszcze alergie na marchew ale zeby miec
pewnosc musze wprowadzic ... marchwi nie je jakies 2 miesiace buzia narazie
super kupy unormowane brak jakichkolwiek zmian skornych jedyne z czym walcze
od 3 dni to nasilona wydzielina z nosa zawsze byla ale teraz ...przegiecie
mala nie moze spac w nocy sciagam frida zatrwazajace ilosci... powiedzcie
odnosnie tej marchwi jak sie wprowadza ile dni i ile tego podac i ile
obserwowac i co mam obserwowac ...jedym slowem wprowadzam pierwszy raz cos
podejzanego i nic nie wiem smile

Pozdrawiamy
Nervusek, Marta 30.12 2001 i Natalia 08.06.2004
    • kruffa Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 04.03.05, 10:25
      Tydzień wystarczy. Nie pamiętam ile ma twoja mała, ale jeśli by się dało to
      dobrzebyłoby nie dawać zmiksowanego.

      Kruffa
      • nervusmama Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 04.03.05, 10:32
        mala za kilka dni skonczy 9 miesiecy ma jednego zeba kupilam mloda marchew z
        hippa... to zle? dlaczego ma byc nie zmiksowana ... i powiedz jeszcze ile na
        pierwszy raz i co dalej co mam obserwowac
        • kruffa Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 04.03.05, 10:45
          Ta jest ok smile)
          Dobrze jest jednak widzieć, czy nie ma kawałków marchwi w kupie. Tak więc jeśli
          udałoby się gdzieś skombinować zwykłą marchew, ugotować i rozdrobnić - nawet
          widelcem - miałabyś pełen obraz. U nas jest wtórne uczulenie na marchew - a
          jedynym objawem były brzydkie kupy z kawałkami marchwi - choć mała nie reaguje
          zazwyczaj brzuszkiem tylko skórą. I wogóle tak przyzwyczaiłam się do tego, że
          nie je marchwi - tak jakby to warzywo nie istniało smile)

          Kruffa
        • setia Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 04.03.05, 10:51
          kruffie pewnie chodzilo o to, ze podawanie w pewnym wieku zmiksowanych papek
          moze spowalniac rozwoj psychofizyczny malucha. Dziecko 9-mies. nawet jesli nie
          ma zebow powinno sobie poradzic z jedzeniem nawet utartych na grubej tartce
          warzyw.
          Jesli jednak chodzi marchew zalecalbym podawanie tylko i wylacznie z pewnego
          zrodla (nawe jesli mialby to byc papki ze sloiczkow). A to dlatego,ze marchew
          kupowana w sklepie jest czesto przenawozona, bo wyjatkowo dobrze chlonie
          azotany z gleby, ktore czesto sa czynnikiem uczulajacym.
          • setia Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 04.03.05, 10:52
            ups, cos mi sie opoznia internet i nie widzialm odp. kruffy smile
    • nervusmama Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 04.03.05, 11:39
      a ile mam podac i przez ile dni podawac?
      • speni do marchewkowych uczuleniowców !!! 05.03.05, 11:42
        Mam do was pytanie tzn. do mam dzieci uczulonych na marchewkę, jak doszłyście
        do tego, że to właśnie marchewka, czy niestrawione kawałki w kupie mogą
        świadczyc o takiej alergii. Mam z moja córką (1,5roku) cały czas jakieś
        problemy, generalnie jest atopikiem ale takim minimalnym, jesli można to tak
        określic. Jesteśmy aktualnie na diecie (królik, domowa wędlina, zero nabiału
        itp.), natomiast marchewkę je od 5 może miesiąca tyle że w różnych postaciach,
        dopiero od niedawna dostaje surową tarta marchew z jabłkiem ale bez śmietany,
        myślicie, że może byc uczulona właśnie na marchewkę (surową) ? Nigdy w życiu
        bym nie podejrzewała marchewki o to że może uczulac, więc praktycznie cały czas
        dostaje.
    • frenczik Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 05.03.05, 18:29
      ja tak trochę nie na temat, ale pytałam moje kuzynki - mamy dzieci
      niealergicznych o te kupy i niestrawione kawałki np. marchewki, no i wszystkie
      mówiły, ze niestrawione kawałki różnego jedzenia w kupie bywały kiedy dzieci
      były małe i że jeśli nie było innych objawów że coś jest nie tak, to w ogóle to
      pomijały, no i nic się żadnemu z dzieci nie stało i nie mają żadnych uczuleń do
      dziś, zresztą nawet u dorosłego kupa nie jest przecież idealnie jednolita,
      przynajmmniej mojasmile))
      • noico Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 05.03.05, 21:59
        No właśnie, mnie te niestrawione kawałki tez nie do końca przekonują. Bo ponoć z
        marchewką to tak jest, ze moze nie byc do końca trawiona.
        Moja Miśka bierze w łapke kawałek marchwii i wiadomo, ze nie jest w stanie jej
        dobrze pogryżć, więc stąd te kawałki np. w dzisiejszej kupie.
        Nie wiem czy znowu ostawiać marchew, czy poczekać. Wprawdzie jest teraz zsypana,
        ale podejrzewam, ze to od jabłek (surowych). Chyba odstawię najpierw jabłko.
        • kruffa Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 06.03.05, 08:11
          Nie mam siły zgłębiać jakie strawione kawałki powinny być a jakie nie. MOje
          dziecko nie trawiło marchwi i wiśni z kompotu. Na każdej wizycie konsultuję co
          udało się wprowadzić a jakie objawy mnie niepokoiły. Marchew wiedziałam, ze won,
          wiśni nie byłam pewna, bo kupa była ok. Wtedy usłyszałam, że zdrowy organizm
          powinien wszystko przetrawić (może nie strawić nasion - np. słonecznika. maku) i
          jeśli mała czegos nie trawi to nalezy to z diety wycofać, aby nie obciażać.
          Dokładnie się nie zagłębiałam. Po wycofaniu tych dwóch produktów wszystko w
          kupie jest strawione oprócz własnie słonecznika.

          Kruffa
    • setia Re: jak sie wprowadza podejrzany alergen-marchew 06.03.05, 10:44
      o niestrawionych resztkach:
      www.forumpediatryczne.pl/md.php?name=faq_pac&file=ep&op=newindex&tid=82
Inne wątki na temat:
Pełna wersja