mag2004
08.03.05, 13:59
witajcie, od jakiego 1 -1,5 mca moj 10 mczny brzdac dostal czerwonych,
przesuszonych policzkow i zielone kupki (kilka razy o kwasnym "zapaszku" ale
teraz juz zapach jest ok

. DOtychczas dawalam mu sloiczki o raz podalam
taki, w ktorym jest przecier pom

(( (ale to bylo juz w trakcie policzkow);
no wiec odstawilam te nieszczesne sloiki i robie sama (od tygodnia). Sklad
zupek jest taki: marchew, ziemniak, por, seler, fasolka szparag. brukselka.
Maly dostaje tez sloik march-jablko, kisiel z jablka (swojej roboty) i kaszke
ryzowa. Dotyczas wydaje mi sie ze na zaden podany skl. nie mial ucuzlenia,
ale skad te poliki?? poza tym zdarzaja sie tez zielone lub marchewkowe kupy,
ale to wydaje mi sie dlateg ze, jak gdzies wyczytalam "to co wejdzie musi
wyjsc "

poradzcie prosze coz powinnam odstawic, zmienic ?? czy jesli nie
uczula go zaden skladnik, ktory teraz dostaje, po jakim czasie moze byc
lepiej z policzkami ??? i dlaczego policzki np. rano sa ok, a w ciagu dnia
znowu czerwone....
sorki, za dlugosc

ale mowiac szczerze moj maluch nigdy nie mial problemow z
alergia i dlatego jestem skołowana...
wielkie dzieki za wszelkie rady !!!!