mamaady 09.03.05, 08:42 Widziałam w sklepie coś takiego jak amarantus. Jak to podać dziecku 11 mesięcznemu? I czy w ogóle można? Gotować czy na sucho wrzucić do zupki? I czy sa jakieś ograniczenia, komu nie wolno tego podawać? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
atopik Re: Amarantus - co to i jak podać? 09.03.05, 09:11 Tu jest troche info: www.szarlat.com.pl/ Główną zaletą amarantusa jest to, że jest bezglutenowy. 11 miesięcznemu maluszkowi możesz już podać. Sposób podania zależy głównie od twojej inwencji twórczej w kuchni. Gdzieś miałam parę gotowych przepisów, jak znajde, to dopiszę ) Odpowiedz Link Zgłoś
ilelito Re: Amarantus - co to i jak podać? 09.03.05, 09:32 Ponoć jest b. bogaty w składniki odżywcze. Nam zalecił go alergolog jako urozmaicenie diety eliminac. Dostępn jest m.in. prażony amarantys, a ten pyszny jest z samym cukrem. Syn się zajadał. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
dominikams Re: Amarantus - co to i jak podać? 09.03.05, 20:13 Amarantus to jedyna "kasza", jaką Maya może jeść (teraz testujemy grykę). Kupuję popping (amarantus "dmuchany") i to dodaję jej do mleka. Można wrzucić do zupy. Ale chyba wiekszość dzieci nie lubi tego smaku (na początku), więc nie zrażaj się początkowym pluciem ;D Amarantus, obok bycia bezglutenowym, ma inne zalety: dużo składników mineralnych, m. in. żelaza, wapnia, a także łatwo przyswajalne i wysokiej jakości białko. Polecam!! Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Amarantus - co to i jak podać? 09.03.05, 20:53 No wlasnie. Czasmi dodaje amarantus do zupek, kisielkow (ten dmuchany gotuje kilka minut, zeby nie bylo kulek), ale zupka ma wlasnie taki dziwny posmak. Ale maly zjada. I jest naprawde bogaty w skladniki. Odpowiedz Link Zgłoś
mw115 Re: Amarantus - co to i jak podać? 10.03.05, 10:04 a 8 miesięczniakowi można to podac? taki popping do mleka? czy do czego mu to podać? je tylko piers, nutra, kasze jaglaną, jabłko gerbera, jabłko tarte surowe, marchewkę. Odpowiedz Link Zgłoś
noemip Re: Amarantus - co to i jak podać? 10.03.05, 15:04 Mja corka zaczela jesc jak miala 10 m-cy. To byl pierwszy produkt, ktory udalo sie jej wprowadzic. POniewaz ma delikatny brzuszek, gotowalam na wodzie i potem jeszcze przecieralam, i to co zostalo na sitku po prostu wyrzucalam. Potem juz tylko gotowalam, a pozniej to juz wcinala na sucho. Teraz je z woda i rodzynkami eko albo z sokiem winogronowym (jak tylko udaje mi sie sprowadzac). Zawsze lubila a teraz tez wcina. Odpowiedz Link Zgłoś