Ciekawostka

09.03.05, 16:47
Może podyskutujemy? Są na forum osoby po biochemii, może rozwiną temat?
Szczególnie interesuje mie ustęp pt "dużo mówi data urodzin"
Zamieszczam zatem art. z Polityki nr.9
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1217879&MP=1
pozdrawiam
    • kerstink Re: Ciekawostka 09.03.05, 20:18
      W sumie nie wiem, dokad mialaby prowadzic dyskusja. Wiadomo, ze podczas ciazy
      lepiej nie brac aspiryny i podobne. Czasami jednak troche mi zal mezczyzn, jak
      czytam o ich 'slabosci'. Moze dla odmiany warto poczytac sobie ksiazki o tym jak
      pomoc chlopcom stac sie odpowiedzialnym mezczyznom ? Sa wspaniale ksiazki Steve
      Biddulph po polsku.

      Kerstin
      • kerstink PS. 09.03.05, 20:51
        Oczywiscie artykul bardzo ciekawy! K.
      • magda-lis Re: Ciekawostka 10.03.05, 18:32
        kerstink napisała:

        > W sumie nie wiem, dokad mialaby prowadzic dyskusja.

        Jak każda dyskusja, nie musi do niczego prowadzić, a temat interesujący.
        Miałam na myśli raczej rozwinięcie tematu prostogladyn "Wiemy, ze infekcje i
        alergie stymulują w organizmie produkcję prostogladyn...", które nie pozostają
        obojętne dla rozwoju organizmu.
        Ciekawi mnie też kwestia faktycznego wpływu na organizm (głównie pod względem
        alergicznym, ale też ogólnym - jak w zał. tekscie ) dziecka diety stosowanej
        przez matkę w okresie ciąży. Temat czesto poruszany, ale nie wyczerpany.
        Druga rzecz to leki np. ibuprofen lek dla niemowląt na gorączke. Z tego co
        przeczytałam może spowodac opłakane skutki...
        Tak czy siak, warto przeczytać.
        pozdrawiam
        • kerstink Re: Ciekawostka 10.03.05, 20:30
          Jesli chodzi o diete kobiety w ciazy i przed, to mnie zaskoczyl fragment wstepu
          w ksiazce 'Odzywianie wdlg. Pieciu Przemian dla matki i dziecka', w ktorym
          autorka daje przyklad swoich znajomych, ktorzy sie przez pare lat przygotowali
          na ciaze tez pod wzgledem odzywiania (chodzi o wzmocnienie tzw. 'centralnego
          ogrzewacza' - jak ja rozumiem przede wszystkim sledzione, uklad pokarmowy ).
          Nie jest to oczywiscie podejscie naukowe w sensie dzisiejszej nauki zachodniej.
          Coraz bardziej jednak mam wrazenie, ze nauke zachodnia nalezaloby traktowac jako
          jedna z prob wytlumaczenia naszego swiata, ale nie jedyna. W tym sensie
          dietetyka chinska, ktora jest bardzo stara dziedzina, moze byc kopalnia wiedzy.

          Kerstin
    • aga_piet Re: Ciekawostka 10.03.05, 21:02
      Eeee tam... Najbezpieczniej NIC nie brać w ciąży, najlepszy lek w przyszłym
      sezonie może okazać się trucizną. Pamiętacie historię jakiegoś leku, który
      zażywany przez kobiety ciężarne w pierwszym trymestrze (w latach 70-tych)
      spowodował że ich dzieci rodziły się bez kończyn?
      Amfetamina też była super środkiem odchudzającym.
      • magda-lis Re: Ciekawostka 10.03.05, 22:25
        No właśnie... Czy witaminy w tabletkach naprawde są konieczne kobietom które
        odzywiają się różnorodnie? Czytałam ostatnio w jednej z niemieckojęzycznych
        gazet, że po przeprowadzeniu badań statystycznych wyszło, że dzieci których
        matki zażywały jakiś jeden rodzaj witamin w czasie ciąży w znakomitej
        większości mają stwierdzone różne rodzaje alergii, natomiast wyjątkowo mało
        dzieci z alergią stwierdzono u matek zażywający jakieś z kolei inne witaminy.
        Wniosek był taki że nadmiar lub niedomiar jakiejś witaminy w okresie płodowym
        może powodować alergie. Ale to narazie niezbadane teorie.

        Teraz czytam że zażywanie czegokolwiek (nie mówię o aspirynie - ale nie każda
        matka wie ze jej nie wolno) może mieć skutki których się nie spodziewamy.
        W ostatnim numerze Wprost albo Newsweeka czytałam że dzieci weganek z powodu
        braku w diecie matki nabiału i mięsa mają różnego rodzaju braki żelaza cynku
        krzemianu itp. co odbija się na ich rozwoju, a uzupełnianie tych mikroelementów
        sztucznie to nie to samo.
        Jeść zatem czy nie jeść oto jest pytanie wink
        pozdrawiam
        • aga_piet Re: Ciekawostka 10.03.05, 23:56
          Ja w trzeciej ciąży olałam sztuczne witaminy, większość ciązy chodziłam w lecie
          i jesieni, więc bogactwo naturalnych witamin miałam zapewnione. Wiadomo, wyniki
          w pewnym momencie trochę w dół poszły, ale poprawiłam WYŁĄCZNIE dietą.
          O Maternie już kilka razy słyszałam jakieś nieprzychylne opinie (w tym od lekarzy).
          Swoją drogą... zwróćcie uwagę jak wiele zależy od gina do którego trafisz...
          jeden Ci wmówi że cos jest super a drugi to samo skrytykuje. A nie każda kobitka
          dociekliwą jest.
          • magda-lis Re: Ciekawostka 11.03.05, 11:44
            W takim razie jesteś odważna, albo masz poparcie w wiedzy z zakresu dietetyki.
            Ja mimo wielu obiekcji związanych z lekami w tym witaminami włącznie nie
            odwazyłabym się na ich nie zażywanie w czasie ciaży ponieważ moja dieta jest
            generalnie mało różnorodna, a posiłki nieregularne.
            W szpitalu, gdzie spędziłam kilkanascie tygodni w czasie ciaży, na podtrzymaniu
            byłam świadkiem wielu interesujących sytuacji. Mianowicie jeden z lekarzy podał
            dziewczynie Ranigast (8tydzień ciąży), na nadkwasotę. Mnie na zbicie gorączki
            Polopirynę. Całe szczęscie pielęgniarka podając mi do niej wodę zauważyła i
            zabrała wyzywając mnie od nieodpowiedzialnych.
            Sytuacji mogłabym przytoczyć jeszcze sporo, ale zmierzam do tego że skoro tyle
            leków - prawie każdy nie pozostaje bez wpływu na organizm dziecka to wysoce
            jednak prawdopodobne jest że pożywienie które spżywamy będąc w ciąży może mieć
            wpływ również na powstawaine alergii. (?)
            • kerstink Re: Ciekawostka 11.03.05, 11:58
              > leków - prawie każdy nie pozostaje bez wpływu na organizm dziecka to wysoce
              > jednak prawdopodobne jest że pożywienie które spżywamy będąc w ciąży może mieć
              > wpływ również na powstawaine alergii. (?)

              No i wlasnie dlatego m.i. jest coraz wiecej dzieci z alergia.
              K.
        • anetchen Re: A propos aspiryny 11.03.05, 11:53
          Z aspiryną nie jest do końca tak, jak mówicie. Oczywiście nie można jej łykać
          na własną rękę. Ja ją jednak łykałam w małych dawkach codziennie przez I i II
          trymestr na podtrzymanie ciąży - aspiryna rozrzedzając krew poprawia przepływ
          krwi do łożyska. Nie można jej brać w III trymestrze, bo może dojść do krwotoku
          w czasie porodu. Oczywiście to była terapia zalecona przez mojego lekarza i
          dzięki niej urodziłam zdrowego (pomijając problemy alergiczne) dużego bobasa
          (pierwsza ciąża zakończyła się niepowodzeniem). Pozdrawiam
          • kerstink Re: A propos aspiryny 11.03.05, 11:57
            Dlatego tez zawsze ostrzegaja, ze nie nalezy brac, chyba ze sa inne
            okolicznosci, ktore wymagaja tego. To jest sprawa do rozwazenia.

            K.
    • aga_piet Re: Ciekawostka 11.03.05, 13:47
      Ja mogłam sobie pozwolić na samowolkę, ponieważ nigdy nie miałam w ciąży
      problemów zdrowotnych.
      • noemip Re: Ciekawostka 11.03.05, 21:36
        Od dawna zajmuje sie kwestia wplywu zycia plodowego na alergie.
        W mojej rodzinie chyba nikt nie pije mleka, a przetwory tez nie wszyscy jedza.
        Moj brat mial stwierdzona alergie na krowe. Ja nie, ale po prostu nie lubilam
        nabialu w dziecinstwie. I mialam rozne objawy, o ktorych teraz juz wiem, ze sa
        alergiczne.
        W ciazy, za rada popularnej tez Polsce amerykannskiej ksiazki obzeralam sie
        nabialem. Teraz autorki tej ksiazki podalabym do sadu!
        W 3 trymestrze musialam brac antybiotyki przez 3 tyg.
        Na oddziale polozniczym bylo full nabialu, zeby "matki mogly z czego robic
        mleko" he he.
        No i dokarmiali dziecko mieszanka, czyli mlekiem krowim.
        Mysle, ze wszystkie te czynniki razem spowodowaly, ze moja coreczka jest
        megaalergikiem.
        • jagandra Re: Ciekawostka 12.03.05, 17:48
          To nasza sytuacja jest podobna: też się obżerałam nabiałem, bo miałam ochotę (w
          ogóle jadłam wszystko,na co miałam ochotę nie przejmując się żadnymi
          zaleceniami, bo są sprzeczne i można od nich oszaleć), w 3 trymestrze również
          musiałam brać antybiotyk, w dodatu zaraz po porodzie obie z córcią brałyśmy ten
          sam antybiotyk, bo niestety doszło do zakażenia wewnątrzmacicznego
          (prawdopodobnie), no i na oddziale położniczym było full nabiału, a lekarka
          krytykowała mnie, że piję... napój jabłkowo-wiśniowy, bo wiśnie jako owoce
          pestkowe mogą uczulić. W ciąży nie brałam żadnych witamin, za to bardzo dużo
          przebywałam na świeżym powietrzu, jadłam często i różnorodnie. Moja córeczka ma
          alergię, ale objawy są łagodne.
          Kurcze, fajnie byłoby wiedzieć, co robić i czego nie robić w następnej ciąży...
          • atad1 Re: Ciekawostka 13.03.05, 14:11
            ja zauwazylam jedan zaleznosc obserwujac dzieci w moje pracy ( dom dziecka), ze
            na ponad 150 osob , ktopre sie przez nasz do mprzewinelo odkad pracuje, tylko 2
            maja AZS. jak łatwo sie domyślić matki tych dzieci w okresie ciazy nie zazywaly
            witamin itd, a dzieci bylykarmion enajprosciej i chyba najnaturalniej jak sie
            da. wnioski same sie nasuwaja, prawda? mysle, ze za duze chuchanie na siebie w
            czasie ciazy sprzyja wlasnie alergiom. ja alergie majki tlumacze sobie tym, ze
            przez 6 miesiecy ciazy musialm brac antybiotyk, poniwaz mialam stwierdzona
            toxoplazmoze. a co do materny itd, nie zazywalam, wyniki mialam swietne, nawet
            lepsze niz przed ciaza. moj lekarz twierdzil, ze dzieci , ktorych matki biora
            materne itp sa zawsze bardzo duze. nie wiem czy to prawda, jednak on
            nieprzychylnie sie wyrazal o tych preparatach i je odradzal. jak widac, mozna
            bylo dieta dostarczyc organizmowi wszystkich potrzebnych witamin, nawet nie
            musialam jesc zelaza, bo wyniki mialam ok .
Pełna wersja