tłuszcze ... białka ... węglowodany

15.03.05, 10:52
Jeśli dieta (optymalna, od Chińczyka czy tam jeszcze inna) powinna sładac się
w 60% z tłuszczy , w 30% z białka i w 10% z węglowodanów to może któraś z mam
byłaby tak dobra i napisała jak konkretnie (produkty) ta dieta powinna
wyglądąc ? :o)
Tłuszcze to jeszcze jest dla mnie w miare jasne ale jakie produkty zawieraja
duzo węglowodanów i cukrów?
Co powinniśmy jesć w duzych ilosciach, co w mniejszych a czego unikać???
    • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 11:27
      Nie wiem jak to jest dokładnie w diecie optymalnej, ale w tej proponowanej
      przez Chińczyka te ilości są troche inne niż napisałaś. Węglowodanów ma byc
      okolo 70g (do 100g), w tym zero cukru, tłuszcze do białek w stosunku 3 do 1.

      U mnie w praktyce wyglada to tak, ze ... jem w sumie bardzo mało smile A mowiąc
      konkretniej, niewielkie ilości pieczywa, ziemniaków, b. rzadko ryż i kasza, w
      sladowych ilościach, jajecznica z żółtek na każde śniadanie + sałatka warzywna,
      drugi posiłek około 17 - białko jakieś (mięso, ryba, wątróbka), najczęściej z
      sosem na smietanie + sałatka warzywna. W międzyczasie lub wieczorem ciasta
      własnej roboty (typu sernik, makowe, orzechowe, z duża ilością masła, żółtek i
      prawie pzobawione mąki i cukru), lody własnej roboty (ze śmietany, żółtek), w
      ciągu dnia kawa ze śmietaną kremówką, czasem "małe conieco" - w postaci
      kanapeczki z masłem i z czymś, pasty, sałatki. Piję wodę, herbatę, kawę, rzadko
      soki w małych ilosciach, zawsze bez cukru białego i rozcieńczone wodą.
      To tak w skrócie.
      W sumie jem naprawdę mało - żółtka są 2 na śniadanie, mięsa około 100g.

      Iza.
      • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 11:28
        A! I jeszze zapomniałam - zamiast tego mięsa z sałatką czasem zupa na tłustym
        rosole.

        Iza.
      • izia30 Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 13:33
        rzeczywiscie bardzo zdrowa dieta godna polecenia:
        ,- niewielkie ilości pieczywa, ziemniaków, b. rzadko ryż i kasza, w
        sladowych ilościach / a o zbożach i błonniku słyszałas?
        -jajecznica z żółtek na każde śniadanie / a o nadmiarze cholesterolu słyszałaś?
        -drugi posiłek około 17 / a o regularnym odzywianiu słyszałaś?
        - białko jakieś (mięso, ryba, wątróbka), najczęściej z
        sosem na smietanie + sałatka warzywna./ wszystko tak ze smietaną???
        -W międzyczasie lub wieczorem ciasta
        > własnej roboty (typu sernik, makowe, orzechowe, z duża ilością masła, żółtek i
        > prawie pzobawione mąki i cukru), lody własnej roboty (ze śmietany, żółtek), w
        > ciągu dnia kawa ze śmietaną kremówką, czasem "małe conieco" - w postaci
        > kanapeczki z masłem i z czymś, pasty, sałatki./ chm, codziennie słodycze,
        kaloryczne, tłuste, w dodatku na noc ciężkostrawny sernik
        - soki w małych ilosciach / owoców też pewnie niewiele, i warzy wogóle.
        hmmm. to bardzo zdrowa dieta, godna polecenia, ale cóż każdy robi ze swoim
        życiem co chce.
        KTO ZACZNIE JA NAŚLADOWAĆ??? BO TO RZECZYWIŚCIE OPTYMALNA DIETA DLA DOROSŁEGO
        CZŁOWIEKA.
        • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 15:33
          Izia, zdecydowanie nie odpowiada mi Twój ton i nie mam zamiaru tracic czasu na
          dyskusję z Tobą. Na niektóre pseudoteorie z tego postu odpowiem jednak,
          bynjamniej nie Tobie i nie po to żeby z Tobą duyskutować, tylko po to by innym
          sprostować to co napisałaś, a co w niektórych meijscah jest wręcz niezgodne z
          aktualną wiedzą medyczną.


          izia30 napisała:

          > rzeczywiscie bardzo zdrowa dieta godna polecenia:
          > ,- niewielkie ilości pieczywa, ziemniaków, b. rzadko ryż i kasza, w
          > sladowych ilościach / a o zbożach i błonniku słyszałas?

          Żródłem błonnika w mojej diecie sa warzywa, które jem do każdego posiłku.
          Nadmiar błonnika w diecie nie jest wskazany. Stwierdzono przypadki krwawienia
          z przewodu pokarmowego przy diecie zbyt bogatej w błonnik. Ponadto,w przypadku
          grupy chorób błony układu pokarmowego nazywanej nieswoistym zapaleniu jelita
          (zalicza sie tu chorobę Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego),błonnik
          jest wręcz absolutnie przeciwskazany, bo nieustanna fermentacja w pzrewodzie
          pokarmowym sprzyja stanom zapalnym sluzówki.


          > -jajecznica z żółtek na każde śniadanie / a o nadmiarze cholesterolu
          słyszałaś?

          Wiadomo obecnie, ze ogolny poziom cholesterolu nie jest miarodajnym wskaźnikiem
          czegokowliek. Wazny jest stosunek tzw. dobrego cholesterolu (HDL) do złego (LDL)
          Żóltko jest bogate w ten pierwszy, niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania w
          tak skostniałym tworze, jak piramida żywieniowa ostatnio zweryfkowano
          nioprawdziwie informacje o szkodliwości jedzenia jajek, umieszczajac je tam na
          miejscu waznych w diecie elementów.
          Dieta uboga w HDL lub składniki podnoszące jego poziom sprzyja wzrostowi LDL i
          trójglicerydów - typowy problem osób na diecie beztłuszczowej, nie jedzą
          tłuszczu i jajek w ogóle a LDL i trójglicerydy rosną.

          > -drugi posiłek około 17 / a o regularnym odzywianiu słyszałaś?

          Jedzienie śniadań oraz ciepłego posiłku zawsze o tej samej porze jest
          regularnością. Na świecie jada się śniadanie rano, lunch około południa, obiad
          około 17. Lunch jest niezbyt dużym posiłkeim, jak moje "conieco", lub kawałek
          nieskowęglowodanowego ciasta.


          > -W międzyczasie lub wieczorem ciasta
          > > własnej roboty (typu sernik, makowe, orzechowe, z duża ilością masła, żół
          > tek i
          > > prawie pzobawione mąki i cukru), lody własnej roboty (ze śmietany, żółtek
          > ), w
          > > ciągu dnia kawa ze śmietaną kremówką, czasem "małe conieco" - w postaci
          > > kanapeczki z masłem i z czymś, pasty, sałatki./ chm, codziennie słodycze,
          > kaloryczne, tłuste, w dodatku na noc ciężkostrawny sernik

          Jak napisałam ciasta i lody są własnej roboty. I jak napisałam sa prawie
          pozbawione cukru i mąki. Z tego powdou nazywanie ich słodyczami jest dośc
          śmieszne. Najgorszym zestawem jesli chodzi o trawienie i zdrowie jest
          połączenie tłuszczu z cukrem, co nie ma meijsca w moim żywieniu.

          > - soki w małych ilosciach / owoców też pewnie niewiele, i warzy wogóle.

          Naucz się czytać kobieto ...

          Iza.
          • izia30 Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 17.03.05, 09:21
            grupy chorób błony układu pokarmowego nazywanej nieswoistym zapaleniu jelita
            > (zalicza sie tu chorobę Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego),błonnik
            >
            > jest wręcz absolutnie przeciwskazany, bo nieustanna fermentacja w pzrewodzie
            > pokarmowym sprzyja stanom zapalnym sluzówki. / a ty oczywiscie masz te choroby
            • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 17.03.05, 09:27
              Guzik Ci do moich chorób. Choć raz przeczytaj całość tekstu, ZE ZROZUMIENIEM.

              Iza
        • monaluiza Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 15:34
          izia30 napisała:

          > rzeczywiscie bardzo zdrowa dieta godna polecenia:
          > ,- niewielkie ilości pieczywa, ziemniaków, b. rzadko ryż i kasza, w
          > sladowych ilościach / a o zbożach i błonniku słyszałas?
          > -jajecznica z żółtek na każde śniadanie / a o nadmiarze cholesterolu
          słyszałaś?

          ehh... izia30, słów już brak.... Wyraaaaźnie jesteś do tyłu z wiedzą, co już po
          raz któryś wykazałaś z bolesną dla czytających konsekwencją.

          Mona
    • kerstink Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 11:45
      Izado, ale czy juz zawsze tak jadlas ? Ja bym sie fatalnie czula po takim
      jedzeniu! Oczywiscie rowniez bardzo ograniczam cukry, prawie nie jem slodycze,
      bo mnie nie ciagnie. Ale wcinam kasze jaglana. Chyba diete polecona przez
      chinczyka wy czy tez wasze dzieci nie bedziecie utrzymac przez cale zycie ?
      Kerstin
      • kerstink Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 11:56
        Teraz czytalam dopiero w innym watku, ze jestes juz dluzej na takiej diecie.
        Hmm, no nie ma tej jedynej diety. Kazdy jest innym typem i wazne, by wyczuc
        samemu (albo za pomoca doswiadczonej osoby oceniajac po objawach), co dla niego
        jest dobre, a co nie. Tylko trudniej u dziecka, bo dziecko nie powie.
        K.
        • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 15.03.05, 12:09
          Juz sama nie pamiętam ile jestem na tej diecie smile Około 5 albo 6 lat, zdaje
          się. Wcześniej jadłam "zdrowo", zgodnie z tm co się zaleca jako zdrowe. Do
          Chińczyka trafiłam, bo byłam zdesperowana i przerazona, choroba atakowała mi co
          miesiąc nowy staw, ciagle siedziałam u reumatologa, robiłam tysiące badań,
          chodzilam na fizykoterapie, brałam tony leków, wtym zastrzyki i tak wyłam z
          bólu, miałam problem żeby dojśc z domu do samochodu i z samochodu do pracy, w
          dodatku końca nie było widać. Jak mi lekarze zaproponowali na te stawy
          metotreksat (łagodna chemioterapia) uznałam, ze mam dośc. W tamtym czasie byłam
          gotowa sprobować nawet magii, byleby coś z ty zrobić. Jedzenie wieć tłuszczu i
          wywalenie chleba było niczym, w porównaniu z bratanie sie z czarownicami smile
          Początkwo szło mi fatalnie, kilka razy startowaam i poddawałam się, bo ta dieta
          drastycznie róznila się od mojej dotychczasowej. Ale w końcu mi się
          udało "zaskoczyć", głownie dlatego, że widziałam efekty w postaci możliwości
          funkcjonoania bez środow przeciwbolowych.
          Czuję się świenie na tym jedzeiu, nie mam żadnych problemow żołądkowych a
          wczesniej ciagle miałam. Mniej dziwnie będzie to wyglądało jak Ci powiem, że w
          sumie nie jem wiele więcej tłuszczu niż przeciętny człowiek, ale jem
          zdecydowanie mniej weglowodanów niż przeciętny człowiek.

          Iza.
          • utka Do Izy - prosba 15.03.05, 12:22
            Iza - jestem nowa i nie wiem, nic o Twojej małej Zosi - czy ona miała silna
            alergie ? Wyjeczyłas to ? Prosze napisz, jak wyglada teraz jej dieta i ile mala
            ma miesiecy ???????

            goska
            • izado Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 12:51
              Moja Zosia ma prawie 11 miesięcy. Alergia ujawnila się u niej w 6-tym tygodniu
              życia - skaza bioałkowa. Potem w trakcie wprowadzania nowości do diety kazało
              sie, że to niestety nie tylko białko krowie ją uczula.
              U Zosi alergia ma postać wyłacznie skórną. Nigdy nie była w bardzo złym stanie,
              nie miala przerwanej ciągłości skóry, nie drapala się. W najgorszych okresach
              maiała czerwone liszaje na policzkach, brodzie, czole + wysypka, gigantyczne
              czerwone liszaje na obu nóżkach, liszaje na rączkach i zajęte całe plecy -
              liszaje + wysypka, plecy czasem wyglądały jak oparzone.
              Problem był bardziej w tym, że w pewnym momencie miałam wrażenie, że uczula ją
              doslownei wsyztsko bo co jej podałam była reakcja. W efekcie tego miała 8
              miesięcy i ciągle jadła tylko Bebilon pepti.

              Obecnie Zosia jada rosół z kury, żołtko, mięso kury, mięso gołębia, oliwę z
              oliwek, marchew, ziemniak, dynię, kalafior, groszek, kleik kukurydziany i
              Bebilon pepti. Testujemy własnie brokuły.
              Ciało ma czyste, wygłada jakby nigdy nie miała AZS, buzia od czasu do czasu
              reaguje na wiatr, zimno.

              Czy ją wyleczyłam? Myslę, że jeszcze nie. Wszystko wprowadzam jej nadal
              ostrożnie i nie zdziwię sie jeżeli cos jej wyskoczy. Ale jest lepiej, bez
              porównania z tym co było i jestem przekonana, że dużo mniej grozi jej marsz
              alergiczny, w tym astma, której bałam się najbardziej.

              Iza
              • puza1 Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 13:02
                Izado - a skąd nierzecie teraz groszek i dynie ? Chciałabym spróbować
                wprowadzic te warzywka mojemu Maluchowi ale nie znalazłam ich w sklepach
                (szukam mrożonych bo nawet jesli teraz znalazłabym "żywe" to i tak nie
                kupiłabym bo podejrzewałabym że są mocno pedzone chemicznie
                Puza
                • izado Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 13:09
                  Groszek mrożony, z Bonduelle. Dynię w słoikach, z ziemniakiem - z Hippa. jest
                  tez solo z Gerbera.

                  Iza
              • utka Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 13:08
                No własnie - astma to moja zmora rowniez. Moja Miłka ma 6 miesiecy i troszke,
                lekka skaze bialkowa ma gdzies od 3 miesiaca zycia - ja od 3 miesiecy nie jem
                zadnego nabialu, jak ani innych potencjalnych alergenow, a mala po poczatkowej
                poprawie ma tych czeronych liszajowatych plackow wiecej (nawet jak jadlam
                nabial tyle ich nigdy nie bylo) - oprocz buzi, ma tez te zmiany pod kolankami i
                na lydkach.
                Mala pije tylko moje mleczko, soczek z jablka i herbatki hoppa, je gotowane
                jabko, pure z ziemniaka z oliwa z oliwek i to wsio. Czasem dodaje jej do
                ziemiaka marchew i wydaje mi sie ze to ona teraz ja uczula - nie jestem jeszcze
                pewna, wiec testuje. Mama jest duza i ladnie przybiera na wadze (wazy juz chyba
                ponad 9 kg), ale nie wiem czy nie ma anemii. W 4 miesiacu miala, musze to teraz
                sprawdzic.
                Powiedz mi prosze, jak wyleczylas swoja mala - tylko obserwacja i powolnym
                rozszerzaniem diety ? Czy jakies masci pomogly moze.
                Ja sie miotam, bo boje sie, ze dziecko moze byc niedozywione (ja tez na diecie,
                wiec pokarm moze byc ubogi), ale z zdugiej strony czuje, ze ona coraz ciezsza.
                A z trzeciej jeszcze mysle, ze to moze tylko utuczenie po kaszach, ziemniakach,
                platkach owsianych, ktore ja jem a tych wartosciowych skladnikow jej brakuje.
                pozdrawiam serdecznie Ciebie i Zosienke
                goska
                • izia30 Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 13:39
                  TWOJE DZIECKO TEŻ NIE MA ZADNEJ SKAZY BIAŁKOWEJ, PISZESZ ŻE JE TWOJE MLEKO A TY
                  WYŁĄCZYŁAŚ ZE SWOJEJ DIETY PRZETWORY MLECZNE, WIEC POMYŚL SKĄD CAŁY CZAS TA WYSYPKA.
                • abi_moon Re: Do Izy - prosba 18.03.05, 22:42
                  utka napisała:

                  > No własnie - astma to moja zmora rowniez. Moja Miłka ma 6 miesiecy i troszke,
                  > lekka skaze bialkowa ma gdzies od 3 miesiaca zycia - ja od 3 miesiecy nie jem
                  > zadnego nabialu, jak ani innych potencjalnych alergenow, a mala po
                  poczatkowej
                  > poprawie ma tych czeronych liszajowatych plackow wiecej (nawet jak jadlam
                  > nabial tyle ich nigdy nie bylo) - oprocz buzi, ma tez te zmiany pod kolankami
                  i
                  >
                  > na lydkach.
                  > Mala pije tylko moje mleczko, soczek z jablka i herbatki hoppa, je gotowane
                  > jabko, pure z ziemniaka z oliwa z oliwek i to wsio. Czasem dodaje jej do
                  > ziemiaka marchew i wydaje mi sie ze to ona teraz ja uczula - nie jestem
                  jeszcze
                  >
                  > pewna, wiec testuje.

                  u mojej Lali wysypka była taka jak opisała Iza (skóra na całym ciele zajęta w
                  wielu miejscach jak poparzona - a okazało się że to po jabłku, może odstaw
                  córeczce jabłko na kilka tygodni i zobacz czy zejdzie? u nas wysypka po jabłku
                  schodziła ok 3 tyg
                • izado Re: Do Izy - prosba 18.03.05, 23:26
                  utka napisała:

                  > No własnie - astma to moja zmora rowniez. Moja Miłka ma 6 miesiecy i troszke,
                  > lekka skaze bialkowa ma gdzies od 3 miesiaca zycia - ja od 3 miesiecy nie jem
                  > zadnego nabialu, jak ani innych potencjalnych alergenow, a mala po
                  poczatkowej
                  > poprawie ma tych czeronych liszajowatych plackow wiecej (nawet jak jadlam
                  > nabial tyle ich nigdy nie bylo) - oprocz buzi, ma tez te zmiany pod kolankami
                  i
                  >
                  > na lydkach.

                  Twoja córcia albo jest uczulona na coś innego niż białko mleka krowiego, albo
                  na coś jeszcze oprócz tego.
                  To, ze kiedy było zmian mniej mimo, że jadłaś nabiał niestey niewiele oznacza -
                  alergia się z czasem rozkręca. U nas na początku Zosia reagowała niewinną
                  wysypeczką na buzi. Potem dołączyły niewielkie suche zmiany na nóżkach i
                  rączkach, a dopiero potem po zjedzeniu czegoś uczulająceo zaczęły jej płonąć
                  plecy.

                  > Mala pije tylko moje mleczko, soczek z jablka i herbatki hoppa, je gotowane
                  > jabko, pure z ziemniaka z oliwa z oliwek i to wsio.

                  Ja wywaliłabym na pewno soczek i herbatke, a nad wywaleniem jabłka też bym się
                  zastanawiała. Obecnie niektórzy alergolodzy uważają, że jabłko uczula równie
                  mocno i często jak seler.
                  A kiedy zaczęlo się pogarszać po tej początkowej poprawie? Przed wprowadzeniem
                  nowości, czy wcześniej?

                  > Czasem dodaje jej do
                  > ziemiaka marchew i wydaje mi sie ze to ona teraz ja uczula - nie jestem
                  jeszcze
                  >
                  > pewna, wiec testuje.

                  Może ją uczulać wiele rzeczy w Twojej diecie, jak również to co jest w
                  otoczeniu. Rozumiem, że wyeliminowałas z niej jedynie nabiał?

                  > Mama jest duza i ladnie przybiera na wadze (wazy juz chyba
                  >
                  > ponad 9 kg), ale nie wiem czy nie ma anemii. W 4 miesiacu miala, musze to
                  teraz
                  >
                  > sprawdzic.

                  Jakie miała wyniki? Ile czego?

                  > Powiedz mi prosze, jak wyleczylas swoja mala - tylko obserwacja i powolnym
                  > rozszerzaniem diety ?

                  Do końca to jeszcze jej nie wyleczyłam. Oprócz tłuszczu w diecie stosuję Zyrtec
                  (aktualnie wycofuję się z niego) i zioła. To co Zosię uczula odstawiam.

                  > Czy jakies masci pomogly moze.

                  Od kilku miesięcy kąpie Zosię na zmianę w Balneum i Oilatum, w ogóle nie używam
                  mydła (tylko do mycia pupy po kupie), zmiany smaruję lipobazą i nanobazą (około
                  5 razy dziennie).

                  > Ja sie miotam, bo boje sie, ze dziecko moze byc niedozywione (ja tez na
                  diecie,
                  >
                  > wiec pokarm moze byc ubogi), ale z zdugiej strony czuje, ze ona coraz
                  ciezsza.
                  > A z trzeciej jeszcze mysle, ze to moze tylko utuczenie po kaszach,
                  ziemniakach,
                  >
                  > platkach owsianych, ktore ja jem a tych wartosciowych skladnikow jej brakuje.

                  Masz 100%-ową rację. Jeżeli je się tego dużo (a tak zwykle bywa z dietą bogatą
                  w węglowodany, bo je się więcej, i więcej, i robi sie błędne koło) to można
                  utuczyć sie na bank. Pamiętaj, że Twojemu dziecku oprócz węglowodanów potrzebne
                  są białka i tłuszcze. Ilość weglowodanów i białka w Twoim pokarmie jest stała,
                  bez względu na to co jesz. Jśli jesz któregoś z tych składników za mało,
                  ucierpi Twój organizm, jeśli za dużo - Twój organizm zmagazynuje. Z tłuszczami
                  jest inaczej - ich ilość ijakość w Twoim mleku zależy od tego co jesz. Jak
                  będziesz jadła ich mało i kiepskiej jakości, takie będzie Twoje mleko.

                  My też pozdrawiamy Ciebie i Miłkę smile
                  Iza.
              • izia30 Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 13:37
                Problem był bardziej w tym, że w pewnym momencie miałam wrażenie, że uczula ją
                > doslownei wsyztsko bo co jej podałam była reakcja. W efekcie tego miała 8
                > miesięcy i ciągle jadła tylko Bebilon pepti.
                >
                > Obecnie Zosia jada rosół z kury, żołtko, mięso kury, mięso gołębia, oliwę z
                > oliwek, marchew, ziemniak, dynię, kalafior, groszek, kleik kukurydziany i
                > Bebilon pepti. Testujemy własnie brokuły.
                SMIEM TWIERDZIĆ ŻE W PRZYPADKU TWOJEGO DZIECKA TAK JAK U MOJEJ MAŁEJ NIE BYŁO
                NIGDY ZADNEJ SKAZY BIAŁKOWEJ. TERAZ WRESZCIE ZACZĘŁA JESĆ JAK CZŁOWIEK I JEST
                WRESZCIE ZDROWA. PEWNIE MIAŁA UCZULENIE NA WODE LUB TONY KOSMETYKÓW.
                • izado Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 15:48
                  izia30 napisała:
                  > SMIEM TWIERDZIĆ ŻE W PRZYPADKU TWOJEGO DZIECKA TAK JAK U MOJEJ MAŁEJ NIE BYŁO
                  > NIGDY ZADNEJ SKAZY BIAŁKOWEJ. TERAZ WRESZCIE ZACZĘŁA JESĆ JAK CZŁOWIEK I JEST
                  > WRESZCIE ZDROWA. PEWNIE MIAŁA UCZULENIE NA WODE LUB TONY KOSMETYKÓW.

                  Nie wprowadzaj zamiętu i dezinformacji swoimi teoriami. Zmiany skórne mojego
                  dziecka sa ponad wszelka wątpliwośc spowodowane pokarmami, a nie wodą jej
                  podobnymi. Zanim zaczęłam podawać małej rosół, wysypki i liszaje wychodziły
                  przy próbie wprowadzeniu nowych składników do diety i ustępowały po usunięciu
                  tych składników. W międzyczasie nie zmieniałam, ani wody, ani smoczków, ani
                  kosmetyków, które u mojego dziecka i tak od zawsze były stosowane w ilościach
                  śladowych (linomag do pupy i mydło Penthen do kąpieli, tyle wszystkich
                  kosmetyków, żadnych oliwek, kremów, płynów do kąpieli itp.).
                  Fajnie, że u Twojego dziecka to tylko alergia kontaktowa, ale bądź tak miła i
                  nie uszcześliwiaj mnie na siłę.

                  Iza.
                  • joaska7 Re: Do Izy - prosba 15.03.05, 22:35
                    Izado, mam do Ciebie pytanie:
                    Czy jak zaczełaś podawać ten rosołek, to zmiany na skórze szybko zeszły, czy
                    trwało to trochę (jak długo), było gorzej? lepiej?
                    Joanna
                    • izado Re: Do Izy - prosba 16.03.05, 15:42
                      Zdecydowana poprawa stanu skóry była dość szybka - po tygodniu, dwóch. OCała
                      wygladała jakby nigdy nie miaął AZS. Od tego czasu Zosia zareagowała na kilka
                      produktów - jabłko (na które wiedziałam, że jest uczulona i spróbowałam dać je
                      Zosi tak trochę z ciekawości, a nie z chęci żeby je jadła), pietruszka i zdaje
                      sie uczulają ją też brokuły, które teraz testujemy. Tego ostatniego nie jestem
                      jeszze pewna, a te poprzednie dwa z kolei zbiegły się mrozem, więc pewności tez
                      nie mam. Tak czy inaczej w każdym z tych przypadków działo sie coś już tylko z
                      buzią, przy czym mam wrażenie, że za każdym razem zmiany te są łagodniejsze.

                      Iza.
          • kerstink Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 16.03.05, 09:35
            No, moge tylko powiedziec, ze to jest niesamowite, jak bardzo sposob odzywiania
            uwarunkowuje funkcjonowanie organizmu.
            Jest jednak nadzieja: coraz czesciej nauka bierze pod uwage metody
            'nie'-naukowe (choc co to dokladnie znaczy i dlaczego tak sie wyroznia jest
            oddzielnym tematem do dyskusji). Akupunktura, akupresura, ziololecznictwo, i
            pewnie jeszcze mozna wymienic przyklady. Wyraznie widac na przykladzie
            zachodniej medycyny, ze nalezy miec otwarty umysl na wszystko co jest inne niz
            to, do czego jestesmy przyzwyczajeni. Wcale nie inaczej jest w innych
            dziedzinach zycia.

            Kerstin
          • ogrom Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 16.03.05, 19:06
            Iza!!!
            Brawo!!!
            Wiesz, ja też od gdzieś ok. 3lat ograniczam mocno cukry. Efekty są, bo wiele
            parametrów mojego ciała i organów wew. się poprawiło. A także myślenie. Nie
            jestem taka przewrażliwiona!
            Jedno co mnie zmartwiło to to, że przytyłam, ale chyba za duże objętości
            zjadałam, więc teraz będą posiłki bardzo malutkie ....... trzymaj kciuki bo
            muszę schudnąć!!!
            Ola (kiedyś opty)
            • konraden Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 16.03.05, 19:25
              Izado, czy dajesz swojej Zosi dania dla dzieci ze słoiczków?
              • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 16.03.05, 21:04
                Tylko dynię z ziemniakami (z Hippa).
    • kado1 Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 16.03.05, 21:42
      Iza, a ile białka powinno zjeść dziennie takie małe dziecko? a węglowodanów?
      zasypuję Cię pytaniami, ale zapomniałam wcześniej zapytaćsmile))))
      • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 17.03.05, 16:45
        Kasiu, dopiero teraz zauważyłam ten Twój post, bo już się trochę gubię w tych
        wątkach rosołowych smile
        Pytanie ile, czego powiniem zjeść taki maluch jak nasze mnie też nurtuje od
        początku. Ale Chińczyk swoimi odpowiedziami mi wcale nie ułatwia smile Jak pytam
        ile weglowodanów (złożonych oczywiście, bo prostych najlepiej wcale), to
        mówi "nie za dużo". Jak pytam czy do rosołu mogę wrzucić warzywa, to
        mówi "tak,ale nie za dużo" i wszystko w tym stylu.
        Ostatnio wzięłam więc ze sobą słoiczek (125g), w którym małej podgrzewam
        jedzenie (najlepiej sprawdza się w moim podgrzewaczu) i pokazałam mu na tym
        słoiczku ile mała czego je. Powiedział, ze jest OK. Napisze więc ile czego je
        Zosia:
        - 3 razy Bebilon pepti (w sumie około 600ml), w tym raz z kleikiem
        kukurydzianym,
        - 3/2 słoiczka rosołu, w tym około 1/2- 1 cm tłuszczu, resztę dpełniam żółtkiem
        i warzywami
        - 1 i 1/2 słoiczka warzyw z 1-2 łyżeczka mięsa i 2-ma łyżeczkami dziecięcymi
        tłuszczu
        - woda
        Równocześnie nasza pediatra też mówi, że to jest OK.

        Twoja mała ma tyle co moja,więc coś z tego wywnioskujesz. Z tym, że w związku
        z tym, ze karmisz piersią nie można tego tak w całości przenieść na Was.
        Najlepiej spytaj Chińczka smile Dzieci potrzebują i węglowodanów, i białek, i
        tłuszczu, nie można więc pozbawiać je któregokolwiek z tych składników. Chodzi
        jednak o ogólną tendencję, tj. nie dajemy dzieicom cukrów prostych, nie
        zalewamy je węglowodanami i nie pozbawiamy tłuszczów zwierzęcych.

        Iza.
        • kado1 Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 17.03.05, 19:55
          Wiesz Iza, mi też po prostu mówił: nie za dużo...
          Ale Twoja Zosia dużo je , Maja je dużo mniej i jest drobinka, no ale cóż nie
          przekonam jej by jadła więcej. Z tym że nie wiem oczywiście ile je mleka ,
          ostatnio bardzo lubi na mnie wisieć.
          Dzięki.
          Kasia
          • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 17.03.05, 20:19
            A ja mam wrażenie, że za mało smile Zosia bardzo mala nie ejst, ale do gigantów
            tez nie należy (jakieś 10kg i 80cm). a tego rosołu miało być 2/3, a nie 3/2 smile

            Iza
            • kado1 Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 17.03.05, 21:55
              Jak 2/3 to ok.100ml.pewnie?- no to podobnie.Chińczyk mówił wlaśnie że 100ml min.
              nie mam się czym chwalić- Maja pewnie ok.8 kg- ale to dziedziczne pewnie, ja też
              byłam chuderlak...ale warzyw je mniej- mogłabym ją zapychać amarantusem, bo
              lubi, no ale trzeba węglowodany ograniczyć...
              Kasia
              • puza1 Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 18.03.05, 09:31
                Mój maluszek (za 2 tyg. skończy roczek) je w porównaniu do Waszych Maluchów
                chyba duzo więcej a jakby mu dać to zjadłby jeszcze więcej. Tyle że proporcje
                niestety sa na razie inne i niestety chyba nie za dobre. Ale na razie wszystko
                bardzo ostrożnie wprowadzam i dlatego mało co je poza NUTRą.
                - Nutrę je 4 razy dziennie duże porcje (raz 240, trzy razy 270 ml.)
                - jeden posiłek to rosołek z tłusczem ok. 100 ml. z jakimś warzywem ( od
                rozpoczęcia kuracji rosołem wprowadziłam brokuł, kalafior). Od 3 dni podaję też
                zółtko i narazie jest w miarę OK :o))) ... piszę "w miarę" bo taki całkiem
                piekniutki na buzi i reszcie ciałka to on nie jest ale jest zupełbnie bez
                porównania lepiej niż przed rosołkiem. Aha - rosołek gotuję z pietruszką i
                marchewką ale na razie tych warzywek mu nie daję do zjedzenia.
                Czy zamiast nutry mogłabym mu podać jakąś zupke na tym rosole 2 razy dziennie?
                A może jakies inne zmiany powinnam wprowadzić?
                Puza
                • kado1 Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 18.03.05, 10:50
                  Jeżeli lubi to myślę że bez problemu- Chińczyk mi mówił,że rosołu może zjeść ile
                  chce- czyli bez ograniczeń..
                  • izado Re: tłuszcze ... białka ... węglowodany 18.03.05, 11:01
                    Mnie nawet na pytanie co Zosia ma jeść jeszcze oprócz rosołu odpowiedział "inny
                    rosół" smile

                    Iza
Pełna wersja