agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 18:35 Jeszcze raz, bo coś nacisnęłam. otóż wielokrotnie zasięgałam waszej rady na forum w sprawie alergii i azs. Chociaż była jakaś poprawa u mojego dziecka, to w końcu i tak znów się pogorszyło i dzieciak drapie się, gdzie tylko może, chociaż jest na fenistilu. Już nie rozpisuję się na temat tego co jem i co one je; nie wychodzi mi to tropienie alergenów i nie mam na tym polu jeszcze żadnych sukcesów, bo jak tu stwierdzić, że coś uczula, jak mały cały czas ma zmiany na skórze. ale coś mnie ostatnio zaciekawiło. Podczas gdy skóra na brzuszku jest w kropki, na plecach są liszaje , na nogach skóra sucha i pękająca (podobnie jak na rękach) a w zgięciach dłoni po prostu otwarte rany i liszaje - pod pieluchą jest idealnie. Cała pupa aż do miejsca, gdzie się kończy jest idealna, to samo na nóżkach. Po zdjęciu pieluchy dokładnie widać, gdzie kończy się obszar skóry ukryty pod pieluchą a gdzie zaczyna sie skóra "odkryta", tzn. nie zawinięta w pieluchę - jest od tej linii po prostu czerwno. To coś może znaczyć? Tonący brzytwy się chwyta, więc chyba rozumiecie mnie i to, że w takich bzdurach być może upatruję jakiś wskazówek. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aagas78 Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 19:35 To na pewno nie bzdura. Cos w tym musi byc skoro skora pod pielucha jest idealna. U mnie to samo jest, z tym,ze reszta ciala tez nie jest najgorsza, nie ma pekniec, zaczerwien,liszai, a mala i tak sie drapie, ale skorka pod pieluszka jest naprawde idealna. Logicznie rzecz biorac w pierwszej kolejnosci wychodzi mi proszek do prania. Ja piore malej rzeczy recznie w platkach mydlanych, bo woda jest u nas beznadziejna, a nie mamy jeszcze filtra do wody, ktora uzywa pralka, ale juz niedlugo. A co z plukaniem? Ja plucze rzeczy chyba z 5 razy. Druga rzecz jaka mi przychodzi do mysli to ubranka. MOze sa w nich jakies barwniki, ktore podrazniaja skorke. MOze zauwazylas, ze jak dziecko jest ubrane w jakies pare ubranek o mocnym zabarwieniu to jest gorzej, a w innych jasniejszych czy bialych jest lepiej.Nie wiem jak idealna skora pod pieluszka wiaze sie z alergia na roztocza, moze jest jakies polaczenie, bo ta pielucha jakos izoluje...? Pozdrowienia Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 20:04 Piorę w płatkach. Płucze tylko raz. Z tymi barwnikami - popatrzę. Niestety, ale to bedzie trudne, bo musiałabym zakupić wszystkie białe rzeczy, ale poobserwuję. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 20:14 A ile sypiesz płatków? Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
meessi Re: Czy to jakaś wskazówka? 12.04.05, 15:37 Na dobrą sprawę jakbym czytała o swoim dziecku. Maks ma osiem miesięcy i od trzeciego mies (mniej więćej ) miał koszmarną skórę, przede wszystkim policzki, nogi, piersi, ramionka. Plecki w miarę ładne i pod pieluchą też w porządku. Odchodziliśmy od zmysłów, zmienialiśmy wszystko i nic żadnych zmian i nie wiadomo do tego o co chodzi. Parę wizyt u różnych alergologów nie dało nic (każdy z nich bardzo chętnie zapisywał albo Elidel abo sterydy - chwilowe polepszenie potem zaostrzenie) w końcu po iluś tysiącach godzin na forum mój facet doszedł do wniosku, że to pewnie roztocza. Zaczeliśmy stosować cała profilaktykę (łatwo znajdziesz na forum) wietrznie, mycie podłóg zero kwiatów dywanów, alergoff itd i jest coraz lepiej!!!!!!!!! Teraz już super. A ostanio na drapanie dostał Ketotifen i już się prawie nie drapie (chociaż lek ma zadziałąć dopiero po 4 tyg brania ale już są efekty) bo po Fenistilu też nic Także sprubój może tak Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 20:19 mojemu dziecku szkodzily nie tyle proszek do prania, co plesnie, ktore pojawily sie w pralce po uzywaniu tego wlasnie proszku (Jelpa). pomimo, ze mam juz porzadek w pralce od tego czasu wszystkie ubranka malej piore recznie (plucze ok 5 razy) i jest o niebo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 20:44 Płatki (ok. 2-3 łyżki) najpierw namaczam . W zasadzie to mam wrażenie, że nawet przy takiej ilości płatków, rzeczy są niedoprane. Ale może to też zbyt dużo? Co do tej pleśni w pralce, to pamiętam wątek "AZS a pralka". Ponownie zaczęłam sie zastanawiać, czy to nie ta pleśń, bo - jak prawie w każdej pralce - jest ona i w mojej.Jestem ciekawa: jeśli zaczne prac ręcznie to jak dlugo musiałabym czekać na efekty lub po jakim czasie , w razie braku poprawy, mogłabym stwierdzić, że to nie pleśń jest winowajcą? Aga aga Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 21:02 Taka ilośc płatków m.in. doporwadziła u nas do pobytu w szpitalu. Wystarcza 1 łyżka na pralkę plus dodatkowe płukanie i wtedy było ok. Może spóbuj wogóle nic nie dodawać - przynajmniej do bielizny i zobacz co będzie. Nam pomógł jeszcze filtr do pralki - mam go nadal. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 21:18 Co to za filtr i jakie ma działanie? Co do płatków, to oczywiście ograniczę ich ilość; jak pisałam , miałam wrażenie , że nawet 3 łyżki nie mają działania piorącego. Więc chyba najlepiej bedzie rzeczywiście nic nie dodawać, bo jedna łyżka i tak nic nie zdziała. A można - bardziej zabrudzone rzeczy - najpierw uprać w proszku np. w loweli , a potem jeszcze raz już bez niczego? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 21:35 Z żadnym proszkiem bym na razie nie ryzykowała - musiałabyś płukać z 10 razy. Filtr do pralki założyłam ponieważ woda w tamtym okresie w kranie była okropna. Gotowanie jej nawet do kąpieli nie pomagało, trzeba było filtrować i gotować. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_nie Do Kruffy_Pytanie o filtr do pralki. 11.04.05, 13:40 Jaki to filtr? I jeszcze jedno b. ważne pytanie; jak pozbyć się pleśni z pralki? dzięki wielkie Joanna i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Do Kruffy_Pytanie o filtr do pralki. 11.04.05, 14:09 Jest to filtr węglowy montowany na rury, ale nieduży. Można go zamontować też do pralki - jako zewnętrzny. A co do pleśni - co jakiś czas włączam pustą pralkę na pranie w max. temp. a gumowe cześci dokładnie czyszczę przed tą "operacją". Nie wiem czy można przecierać gumę spirytusem - tez to jakiś sposób. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka99 Re: Do Kruffy_Pytanie o filtr do pralki. 12.04.05, 15:13 Spirytus nie dziala na plesnie i grzyby. Dziala woda utleniona Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Do Kruffy_Pytanie o filtr do pralki. 12.04.05, 22:06 i podobno soda , taka spożywcza. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Do Kruffy_Pytanie o filtr do pralki. 11.04.05, 15:01 Zajrzyj do wątku "AZS a pralka". Tam pisały dziewczyny o walce z pleśnią. muszę cię zmartwić, ale stosowałam nawet specjalne srodki do usuwania pleśni, z tym, że to nie skutkuje na długo. aga Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: Czy to jakaś wskazówka? 10.04.05, 21:24 Oj, ja tez mam serdecznie dosyc wszelkich platkow i delikatnych proszkow, bo moje dziecko potrafi sie niezle ubudzic i te ubranka ciagle wygladaja jak niedoprane. Od czasu do czasu urzadzam im "gotowanie w Jelpie", ale i tak nie wszystkie plamy puszczaja. U nas poprawa byla juz po dwoch dniach, chociaz 100% pewnosci, ze byla to wina pralki ciagle nie mam, to jednak od tamtej pory wszystko zaczelo isc w dobrym kierunku. Mysle, ze jesli po tygodniu chodzenia w ubrankach wypranych recznie i dokladnie wyplukanych, zadnych efektow nie bedzie to chyba mozna dac sobie spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 11.04.05, 12:07 to co opisujesz wygląda ewidentnie na alergię kontaktową. tutaj chodzi o ubrania w które jest dziecko ubierane! jeszcze raz przeanalizuj co z tymi ubrankami moze być nie tak. kiedyś ci opisywałam rózne przyczyny alergii, wtedy zapomniałam wymienić płótna i lnu, czy czasami dziecko nie ma kontaktu z tymi tkaninami? z czego są nici do szycia, może spróbuj ubierac na lewą stronę, wyrzuć również płatki do prania, zacznij prać w czystej wodzie, prasuj te szwy. i jeszcze jedno, bardziej hmmm, czy ubranka sa markowe, firmowe, czy mozna wierzyć napisowi na etykietce:100% bawełny, bo te tanie z bazaru czasami są oszukane. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 11.04.05, 14:57 Tak, pamiętam wszystko co pisałaś, w tym i o lnie. Jakoś do tej pory, może pod wpływem lekarzy, głównie jednak myślałam, że to alegia pokarmowa, bo i też muszę przyznać, że po zjedzeniu przez mnie jakiś nowości, u małego występowały zmiany. Ale później , po przeanalizowaniu, nie byłam już taka pewna, że to jedzenie. w końcu, jak to wiele razy powtarzano na forum, wszystko może uczulać. Przykładowo kiedyś zjadłam fasolkę szparagową. Mały dostał następnego dnia wysypki wszędzie, ale wieczorem posmarowałam się jakąś od dawna nie używanż oliwką (wprawdzie dla dzieci, ale to chyba nie ma znaczenia). Może więc to nie była wina fasolki tylko tej oliwki? Muszę bardziej przyjrzeć się ubrankom;wiele mam po pierwszym dziecku i nie zwracałam uwagi na ich skład. A czy jeśli np. uczula obszycie od śliniaka (mały chodzi w śliniaku cały dzień bo okropnie leci mu ślina i po 5 minutach trzeba go przebierać) - to zauważyłam, bo na szyi pojawiaja się małe krostki, to ma to związek z tym co jest na nogach i rękach? Czy też uczulenie - w przypadku a. kontaktowej - jest tylko w miejscu zetknięcia się z np. uczulajacą tkaniną? aga Odpowiedz Link Zgłoś
julamimi Re: Czy to jakaś wskazówka? 12.04.05, 10:32 agnes, piszesz, ze podejrzewasz obszycie sliniaka... na moja corke zle dzialalo nie tyle obszycie, co caly sliniak, a jeszcze dokladniej tkanina typu frotte. Nie mogla nosic ani sliniaczkow, ani kaftanikow frotte Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: do Julamimi 12.04.05, 22:09 julamimi napisała: > agnes, piszesz, ze podejrzewasz obszycie sliniaka... > na moja corke zle dzialalo nie tyle obszycie, co caly sliniak, a jeszcze > dokladniej tkanina typu frotte. Nie mogla nosic ani sliniaczkow, ani kaftanikow > > frotte Tkanina frotte jest bawełniana;myslisz, że to był winowajca? Ja obstawiałam do tej pory obszycie, bo w dotyku materiał jest śliski i widac, że troszke błyszczący-domyslam się, że sztuczny. Gdyby to miała byc frota, TO KATASTROFA: MAŁY ŚPI W FROTOWYM PAJACYKU!!!!! AGA Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 RE: RAJSTOPY 11.04.05, 15:27 cZY W TAKIM WYPADKU DZIECKO MOŻE NOSIC RAJSTOPY? WIADOMO, ŻE SĄ ELASTYCZNE, WIĘC JEST W ICH SKŁADZIE COŚ SZTUCZNEGO, ALE GDZIE TEGO NIE MA TERAZ. A CO ZE SKARPETKAMI? aGA Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: RE: RAJSTOPY 11.04.05, 15:36 Moja córka jest uczulona na polary, welurki i inne sztuczności. Jednak rajstopy i skarpetki jak również ubranka z 3% dodatkiem (czasami troszkę większym) elastenu są ok. A takie można kupić bez problemu. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re:jeszcze raz o a. kontaktowej 11.04.05, 21:35 Chce powtórzyć jeszcze raz pytanie :czy jeśli np. uczula obszycie od śliniaka co zauważyłam, bo na szyi pojawiają się małe krostki, to ma to związek z tym co jest na nogach i rękach? Czy też uczulenie - w przypadku a. kontaktowej - jest tylko w miejscu zetknięcia się z np. uczulajacą tkaniną? aga Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 12.04.05, 10:26 alergen żeby wywołać reakcję musi dostać sie do organizmu, niewazne ze są to czasteczki malenkie że ich prawie nie ma. najpierw więc pojawia się reakcja w miejscu zetknięcia, potem te cząsteczki wedrują z krwią, i sa roznoszone po całości, reakcja pojawia się w miejscu dowolnym. może weż ręcznik, bawe łniany, uszyj zniego śliniak, to nie jest trudne, obszyj dobrą tasiemnką bawe łnianą, do kupienia w pasmanterii i poczekaj. z czego jest wykonane obramowanie tych śliniaczków? co do rajstop to polecam Wola, one są bawełniane, mało elastyczne, ale za to bezpieczne. i pamiętaj, nie ma nic całkiem bezpiecznego, wszystko może uczulic, nawet to co zalecane jako nie mające takich właściwosci, więc nie dziw sie niczemu. Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 12.04.05, 10:32 i jeszce jedno, w alergiacgh jest tak, że alergenem staje sie jakiś kosmetyk lub coś w tym stylu, po jakimś czasie dołącza do niego jeszcze cos, może to byc pokarm, ale moze być też taka sytuacja że pokarm jakis konkretny, właściwy dla twojego dziecka może tę reakcje nasilac. a potem sam stać się alergenem, właśnie dlatego nowości wprowadza sie w mnimalnych ilościach, aby wytworzyć tolerancję immunologicza. jako ostatni uderza alergen wziewny, a stąd już mały krok do astmy oskrzelowej. im bardziej dziecko męczone dietą eliminacyjną, (lekarz każe na nią przejśc, ale nie jest dietetykiem więc tylko coś bełkocze, nie dając w zastępstwie żadnej konkretnej diety, coś na zasadzie radż sobie sama). organizm jest coraz bardziej osłabiony choć jeszcze tego nie widac, nie daje sobie wiec rady z kolejnymi wyzwaniami, stan skóry sie pogarsza. stąd cuda czyni rosól który jest wrecz przebogaty w to co wazne dla dziecka, minerały, bialko i TŁUSZCZ. dziecko powinno go spozywać waga x 3, czyli dzieciak 10kg= 30g tłuszczu na dobe! Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: do Izii 30 12.04.05, 21:55 A jak obliczyć ilość spożywanych przez dziecko tłuszczów? Są one chyba i w moim mleku i w sinlacu i w mięsku ze słoika itd. Skąd mam wiedzieć, czy mały dostaje tyle tłuszczy, ile mu trzeba? Jeszcze jedno: czy jeśli nie uda mi się znaleźć alergena, to czy mały jest skazany na marsz alergiczny, czy też organizm może się sam zacząć bronić i objawy mogą same ustąpić? aga Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 13.04.05, 10:58 nie musisz tego jakoś specjalnie obliczać, po prostu dawaj jedzenie pełnotłuste. co do marszu to istnieją dwie drogi równie prawdopodobne. może z tego po prostu wyrosnąć, ale może się toczyc dalej. marsz alergiczny to nie jest coś co trwa tygodnie, potrzebne są lata kontaktu z alergenem. pisałaś ze to twoje drugie dziecko, i używasz ubranek po pierwszym. coś mi przyszło do głowy. czy dokładnie wygotowałaś te ubranka, wypłukałaś i dobrze wyprasowałaś przed kolejnym użyciu, po wyciągnięciu z pawlacza? bo moze winne tu sa roztocza? jezeli tak to ze wzgledu na ich stałą obecnosc wszedzie raczej nie masz szans na ich eliminacje co najwyzej na trzymanie ich pod kontrolą. piszesz również o uszkodzeniach skóry pod wpływem intensywnych zmian, musisz w tym przypadku dbać aby nie doszło do nadkażeń skóry grzybiczych i bakteryjnych, udaj sie do dermatologa niech sprawdzi czy tanm już coś sie nie zaległo. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re:Podziękowania 13.04.05, 16:56 Dziękuję za wszelkie wskazówki: co do prania, płukania, walki z alergenami. No i musze napisac o tym, co odkryłam. Po jednej prawie nieprzespanej nocy - z powodu oczywiście drapania sie przez małego - chciałam "przeprać" w samej wodzie śpioszki , w ktorych śpi. 14 RAZY ZMIENIALAM WODĘ I ZA KAŻDYM RAZEM WODA BYŁA MĘTNA, Z BOMBELKAI, JAKBYM DODAŁA DO PRANIA MYDLA. Wzięłam się za pranie wszystkich ubranek cyna, z tym, że nie wiem co robić z takimi ubrankami , jak te spiochy, bo pomimo 14 prób, nie do końca jeszcze wypłukalam z nich detergenty. może ktoś ma jakiś pomysł? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 14.04.05, 13:41 po płatkach mydlanych też tak miałam. daj sobie spokój z rekami bo je zajedziesz zanim osiagniesz efekt. wrzuć wszystko do pralki, na najdłuższy program, sama woda. po zakonczeniu, wieczorem jak już będziecie wszyscy umyci, nalej pełną wannę bardzo ciepłej wody, wrzuć ubranka na noc. rano jak będziesz miała czas wyjmij wszystko, trochę zabełtaj,nie wieszaj i czekaj znów do wieczora, kolejna noc moczenia w zimnej wodzie. znowu rano zabełtaj i sprawdz stan wody, jeżeli ok to ok, potem prasowanie. jeżeli mętna to powtórz manewr z pralka, ale tym razem poprzedz go puszczeniem pralki na pusto na njkrótszym programie, to powinno pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 14.04.05, 14:11 Potwierdziłas moje przypuszczenia, ze po namoczeniu moze sie wszystko "odklei" od ubranek. Nie miałam jednak pomysłu na przeprowadzenie całej "operacji". Teraz wiem, jak się do tego zabrać. Pocoeszyłaś mnie, bo myślałam, że tylko ja prałam tak obficie uzywając środków pioracych , że w dzieciecych rzeczach zostało z kilogram płatków. aga Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 15.04.05, 11:54 ja wim że podałam ci niezwykle upierdliwy sposób spędzania poranków i wieczorów, ale to było jedyne co w moim przypadku poskutkowało. te cholerne płatki strasznie trudno wypłukac, a poza tym poszarzają ubrania. napisz koniecznie jak ci sie udało. strasznie chcę ci pomóc. pozdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 15.04.05, 14:02 Ok,o efektach lub o ich braku poinformuję. A jeszcze - tak przy okazji - zapytam się, o czym świadczy wynik Ige całkowitego w alergii kontaktowej, bo dzis odebralłm wyniki i są w normie (18 przy nowrmie do 200)? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aagas78 Re: Czy to jakaś wskazówka? 16.04.05, 06:29 Ja tez sprobowalam Twojej metody i doslownie bylam w szoku jak po 6 plukaniach w pralce wyjelam rzeczy po calonocnym namaczaniu. Woda byla metna, a jak wylewalam do zlewu to powstaly szumowiny, a platkow mydlanych dodalam 1 lyzke. Pewnie z poprzedniego prania pozostaly resztki proszkow i mydla. Teraz wszystko najpierw piore w pralce, plucze w niej pare razy i do tego namaczam na noc, a potem juz plucze recznie w wodzie destylowanej. Nie powiem upierdliwe to jest, ale jak widze ile tego dziadostwa wychodzi po takim namaczaniu, to mam jeszcze wiekszy zapal, zeby to przeplukac jeszcze raz i jeszcze raz.... Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
olenkar Re: Czy to jakaś wskazówka? 16.04.05, 01:53 Moze to glupie...ale moze przecierac cialo moczem...sama nie wiem, moze to siusie pomagaja Odpowiedz Link Zgłoś
sta.ania Re: Czy to jakaś wskazówka? 16.04.05, 13:21 wiesz, że to ciekawe... u nas też pupa czyściutka, bez żadnej krostki, płukania ręczne itd, a na ciele cały czas coś nowego, chociaż moim zdaniem to nie kontakt. ania Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 17.04.05, 22:35 Do pytania o IgE całkoqite dodać chce jeszcze, że byłam na Targach alergicznych, gdzie pani dermatolog stwierdziła, że TO NIE JEST ALERGIA KONTAKTOWA, bo sam fakt, że pupa czysta najlepiej o tym swiadczy. nie rozumiem tej teorii. Poza tym ogarnęło mnie przygnębienie i czarna rozpacz,bo było mi trochę lżej (pomimo tej "zabawy" z praniem recznym ubranek małego) , jak zaczęłam przypuszczać, że to nie pokarmówka tylko a. kontaktowa.... Poza tym zostałam zachęcona do natychmiastowego odstawienia małego od piersi i przejścia na butelkę (7,5 mies.), bo szkoda życia. no pewnie, ze szkoda życia, ale prawda jest taka, że pomimo tego, że byłam u 2 alergologów, dermatologa i pediatry, nie widzę żadnej spójności w tym , co mówią ci lekarze.Pani doktor powiedziała, że nawet po odstawieniu od piersi i przejsciu na mieszaknę niekoniecznie stan skóry ( w tym momencie fatalny) się poprawi. TO PO CO ODSTAWIAĆ GO OD PIERSI? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
sta.ania Re: Czy to jakaś wskazówka? 18.04.05, 10:40 Ja właśnie odstawiłam(6,5 msc). Jest znacznie lepiej, może to być oczywiście zbieg okoliczności, ale jest na pepti już od 10 dni, udało mi się wprowadzić nowe produkty, (wcześniej tolerował - znośnie - tylko indyka i brokuły)- teraz nawet jabłko!! Zniknęły wszelkie zmiany na ciele - plecki, kark-szyja, nogi, został czerwony placek na jednej skroni - ale to jest nic! ania Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 18.04.05, 11:20 tak jak juz pisałam, istnieje wiele typów nadwrazliwosci, jest typ IV w którym za mechanizmy odpowiedzialne sa same komórki a nie przeciwciała, w takim wypadku IgE całkowite wychodzi w normie. dopiero testy skórne cos mogą wykazac, ale tych nie warto robić przed 3 rokiem. i tu sie kółko zamyka. co do niespójności w diagnozach lekarzy, to jest zapewne tak że każdy podejrzewa coś innego, i dlatego stawia inną diagnoze, w rzeczywistosci moze być tak, że dziecko najpierw łapie alergie na chemie, potem dołącza pokarmówka, na koncu alergen wziewny, ale o tym juz też pisałam. agnes, zanim odstawisz od piersi, poczekaj na ewentualne efekty dokładnego płukania. jeżeli ich nie bedzie to przejdz na jakis hydrolizat, i przeanalizuj jeszcze raz swoją dietę, moze jednak coś jest w niej co pochodzi od krowy, co ma jakiś dodatek mleka, śmietany masła czy czego tam jeszcze, czasem pieczywo też ma takie dodatki. nie zgadzam się ze pupa czysta nie świadczy o alergii kontaktowej, czysta pupa raczej swiadczy o tym że jedynym miejscem nie stykajacym sie z alergenem jest własnie tyłek. nie radziłabym smarować ciała moczem bo jest tam mocznik, a to zbyt mocny środek dla tak delikatnej skórki, dorośli owszem mogą jaknajbardziej tak leczyć na przykład tradzik na twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
aagas78 Re: Czy to jakaś wskazówka? 18.04.05, 21:49 Nie wiem jaki typ nadwrazliwosci ma moje dziecko, zadnych badan krwi czy skory dotad nie mialo. Mala ma 8.5 miesiaca. Wiem jedno, ze dziecko na pewno jest na cos wrazliwe, z tym, ze te 'cos' przestaje powoli byc niewiadoma. Okazuje sie, ze wszystko glownie wskazuje na chemie, a ta cholerna chemia niestety jest wszedzie. Po przeczytaniu Twojego postu odnosnie dokladnego plukania cos mnie tknelo. Dodam, ze mala ma idealna skore pod pieluszka. Ja oczywiscie wszystkie rzeczy pralam recznie dla niej i do tego plukalam recznie z 8 razy, rozpuszczonych platkow mydlanych uzywalam lyzeczke na pelna wanne.Wg Twojego sposobu namoczylam pranie na noc, potem znowu na dzien. Efekty:wanna pelna metnej wody z babelkami, mydlinami. Nie moglam w to uwierzyc. Po 8 plukaniach>>? i tyle tego jeszcze pozostalo. Napisze jeszcze, ze po tym moczeniu plukalam jeszcze z 5 razy i dopiero wtedy woda nie byla juz taka metna, ale zeby byla przezroczysta, to tez raczej nie. Dodam, ze do plukania uzywam destylowanej wody. Corka od minionej soboty zaczela nosic po raz pierwszy tak wyprane ubranka i efekty byly naprawde zaskakujace. Skora na calym ciele przestala byc czerwona i sucha, swedzaca. Moje dziecko nadal sie drapie,ale tylko jak jest glodne, spiace i jak jest jej goraco.Zazwyczaj drapala sie caly dzien, tak zupelnie bez przyczyny. Jak to sie przeklada na jej alergie pokarmowe? Na razie z nowosci w sobote i dzisiaj dostala cukinie i nic, zadnych wysypek. Zazwyczaj po drugim razie juz cos bylo nie tak(ryz, marchewka,kukurydza, slodkie ziemniaki).Do tej pory pije mleko sojowe, ale zaraz po wypiciu robi sie czerwona na buzi i brzuszku i ma w ciagu 10 min rozwolnienie. Takze sadzimy, ze soja jej najwyrazniej nie sluzy. Modyfikowane mleko krowie tez nie jest dobre. Ale w tej chwili mala je wiecej stalego jedzenia, takze mleka pije co raz mniej Odnosnie chemii to chcialam ostrzec wszystkie mamy, ze to nie tylko proszki do prania, kosmetyki czy konserwanty w jedzeniu....itd Ostatnio czytalam ksiazke, w ktorej autor pisze, ze wszystkie nowo zakupiono rzeczy przez nas maja w sobie sporo toksyn(prosto z fabryki), ktore moga uczulac, a sa to:meble, zwlaszcza te, ktore nie sa zrobione z drewna, materace, telewizory, dywany, nowo kupiony samochod, ubrania(poliester, nylon, spandex), nowo pomalowane mieszkanie. Oczywiscie to nie znaczy, ze mamy tego nie kupowac, albo nie malowac mieszkania. Co mozemy zrobic, zeby pozbyc sie tych toksyn, to np wyniesc taki materac do pomieszczenia, gdzie nie przebywamy za duzo, podkrecic temperature i 'podpiec' ten materac, zeby ulotnily sie z niego toksyny, a potem dobrze wietrzyc. Nowy samochod postawic na sloncu, zeby sie nagrzal i troche uchylic okno. Jesli malujemy mieszkanie to jedno pomieszczenie na raz, a potem wietrzyc ten pokoj i nie spac tam przez min 2 tyg(najlepiej 1 msc). Czytalam, ze pewna kobieta byla uczulona na zapach atramentu, a wlasciwie toksyn wydobywajacych sie z nowych ksiazek, gazet. Jak sobie radzila? Wkladala je do piekarnika nagrzanego do pewnej temp. i tak piekla, a potem wynosila na dwor, zeby wywietrzalo. Pewnie te sposoby wydaja sie smieszne,ale w taki sposob mozemy jakos zminimalizowac zawartosc niektorych zwiazkow toksycznych. W miare mozliwosci powinnismy starac sie kupowac rzeczy wykonane z naturalnych materialow, jedzenie tzw. eko z atestami. Pozdrowienia Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 19.04.05, 09:58 tak jak już pisałam mydło jest niezwykle trudne do wypłukania. teraz już pierz wszystko w samej wodzie. trudno, przebolej plamy po jedzeniu. ja jako śliniaków używam pieluszek tetrowych, jedna zawiazana pod szyją a druga rozłożona na kolanach dziecka, zawsze to jakaś ochrona. póki co nie wprowadzaj przez jakieś dwa tygodnie nowości w jadłospisie. unikaj warzyw mocno kumulujących nawozy lub pestycydy np marchew i buraki. nie dawaj też młodych warzyw bo to jest pędzone w spiosób sztuczny, tak długo jak się da dawaj warzywa stare. chodz do warzywniaka gdzie warzywa nie sa śliczne i równiutkie, bo to wskazuje na stosowanie duzej ilości chemii. uwazaj też z kosmetykami, staraj sie uzywać tylko to co jest koniecznie. my do tej pory kąpiemy małą tylko w wodzie z oilatum emulsją zeby natłuścic, po kapieli maść cholesterolowa, czasem mleczko pielęgnacyjne nivea (na krem oilatum mała ma uczulenie) po ilus tam miesiacach prania tylko w wodzie okazało sie że zwykły proszek Persil, potem płukanie w Lenorze i Silanie nie daje uczulen w przeciwieństwie do proszków i płynów dla dzieci. do mycia polecam też żel do mycia twarzy Lirene Eris, tylko on nigdy Kingi nie uczulał, choć to kosmetyk dla dorosłych. co do pytania odnośnie pokarmówek, jest wielce prawdopodobne że twoje dziecko tak naprawdę nie ma uczulenia na pokarmy ale właśnie na chemię. na ten temat pewnie jeszce dzisiaj załoze nowy wątek, o pewnym przypadku konkretnego dziecka. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 19.04.05, 10:03 i jeszcze jedno, dotyczy mleka sojowego. jeżeli dziecko jest uczulone na białko mleka krowiego, to w 90% jest uczulone także na białko soi. zmien mleko na hydrolizat dostepny na recepte, np Nutramigen, bo objawy opisywane przez ciebie występujące po zjedzeniu mleczka świadczą o reakcji na to mleko. a mleka dziecko potrzebuje w diecie bardzo, wiec nie warto z niego za wcześnie rezygnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 19.04.05, 13:31 Zdecydowaniew ide tropem alergii kontaktowej, chociażby nie wiem co. Piorę tylko w wodzie i czekam na efekty. niestey jeszcze nie zaobserwowałam nic pozytywnego na raczkach, ale nóżki triche jakby ładniejsze, chociaż świąd się utrzymuje, o czym swiadczy to, że mały sie ciągle drapie. Musze jeszcze coś zadziałac z włosami, bo tam jes źle. wróciłam do postu "jaki szampon dla alergika" i wyprobuję mydło dla alergików. Pozdrawiam. Dzięki za wszystkie rady.Podczas gdy w rodzinie myślą, że zwariowalam i wymyślam (a to żeby się nie perfumować przy dziecku, a to żeby nie prać w pralce i w proszku), tu na forum mam wsparcie. aga Odpowiedz Link Zgłoś
aagas78 Re: Czy to jakaś wskazówka? 19.04.05, 20:56 Ja tez zaczelam uwazniej przypatrywac tej alergii kontaktowej, w moim przypadku alergii na chemie(nie zauwazylismy alergii na pylki, roztocza, psa..itd).Juz w sumie chcialam odejsc od tego tropu,zeby wszystko znowu upatrywac w jedzeniu, a tu wychodza takie cuda jak pelna wanna mydlin po doslownie kilkunastu plukaniach...Jak prasowalam ubranka malej wczoraj to w powietrzu unosil sie zapach mydlin mimo tak dlugiego moczenia i intensywnego plukania.Dzisiaj pralka chodzi tylko z woda. Musze jeszcze uprac tak nasze rzeczy, a w szczegolnosci posciel i pizamy. Na codzien mamy odzielne koszulki prane i moczone z rzeczami malej. Odnosnie swedzenia to mala tez sie drapie, ale mniej. Pewnie te mydlo i kremy, ktorymi ja smarowalismy dalej sa w tych ubrankach, mimo, ze wiekszosc juz wyplukalismy. Perfumy to tez moja zmora. My oczywiscie nie uzywamy, ale jak przychodza do nas ludzie to nawet kladzenie kocyka, zeby nie bylo bezposredniego kontaktu nic nie pomaga. Mala naprawde zaczyna sie drapac wtedy bardziej. Co jeszcze zauwazylismy to jak czasami cos podpieke w grillu w kuchni, a mala jest oczywiscie tam tez to wpada w szal drapania. Do tego na nasze nieszczescie nie mamy w kuchni dobrej wentylacji. Tak wiec nie moge zbytnio gotowac jak jestem z nia. W sumie to i tak to bylo wrecz nie do wykonania tzn. mala na rekach(bo sie drapie i trzeba ja trzymac)a ja z garnkiem w drugiej rece. Jesli chodzi o alergie pokarmowa to wiem,ze moja corka na pewno ma uczulenie na soje i mleko krowie. Nawet na Nutramigen. Pewnie mala jest uczulona na kazeine w tym mleku tez. NIgdy tego nie badalismy, ale zaraz po wypiciu buzia w czerwone plamy, do tego brzuszek, plecki i biegunka. W tej chwili czekamy na formule, ktora nie zawiera bialka krowiego i sojowego(hydrolizat) o nazwie EloCare. To cos podobnego jak Neocate. Wiem, ze mala musi mleko pic. Dajemy jej to sojowe bo tak wyglada, ze po tym mniejsza wysypka i mniej swedzenia, ale niestety dalej jest. Glowka malej jest dalej pokryta ciemieniucha,ale tylko na czubku, a w sumie od jakis paru dni powoli, ale sukcesywnie schodzi jej. Ja uzywam zmielonych platkow owsianych jako srodka myjacego zamiast mydla. Ja naprawde ciesze sie, za znalazlam to forum. NIe mieszkam w Polsce od 3 lat, a jak mieszkalam to jakos nigdy nie mialam okazji korzystac z zadnego forum. Tak wiec glownie czytalam fora amerykanskie, ale zadne nie byly tak wnikliwe jak te tutaj. A w przypadku alergii" diabel tkwi w szczegole". Dlatego trzeba uwazac na wszystko. Niestety dla naszego otoczenia, bliskich takie wlasnie "weszenie we wszystkim potencjalnego alergena" jest delikatnie mowiac obledem, ale niestety ten kto nie musial przejsc nieprzespanych nocy z powodu budzenia sie dziecka, ktore ciagle sie drapie to tego nie zrozumie. A jak slysze od znajomych,albo jakis nieznajomych na ulicy, zeby isc z dzieckiem do lekarza, zeby ten przepisal jakas masc albo lek na ta "czerwona wysypke na buzi" to czasami tez mi rece opadaja. Dlatego naprawde bardzo sie ciesze, ze na tym forum mozna sie dowiedziec o rzeczach, ktore moze dla wiekszosci ludzi wydaja sie niedorzeczne i nie godne uwagi. Serdeczne pozdrowienia Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 20.04.05, 09:22 agnes, uwazaj na wszelkie mydełka. oto lista kosmetyków na które moja reaguje pozytywnie, moze to was naprowadzi na jakis trop: 1. Lirene, żel do mycia twarzy dla dorosłych (Eris) 2. Oilatum emulsja do kąpieli 3. Johnsons Baby Top-to-toe, płyn do mycia 4. Nivea mleczko pilęgnacyjne dla dzieci 5. Nivea faktor 30 dla dzieci 6. Nivea krem na kazdą pogodę 7. sudokrem 8. masc cholesterolowa to wszystko. nie jest tego dużo spośród nie wiem ilu wypróbowanych przez nas innych kosmetyków. porównałam skład tych kosmetyków (oprócz Lirene bo tego aktualnie nie mamy na składzie). oto wyniki i lista tego co prawdopodobnie uczula moje dziecko: 1. Coco-glucoside 2. Polysorbate 20 3. Hydroksypropyl starch phoshate 4. polyquatenium 7 5.styrene/acryles copolymer 6. acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer 7. sodium hydroxide 8. tetrasodium 9. EDTA 10. sodium benzoate 11. caprylic/capric trigyceride 12. Butylen glycol może to was naprowadzi na jakiś trop. agnes, moze wypróbuj do mycia płatków owsianych (zalewasz je wrzatkiem i czekasz aż się zrobi ciepła papka) oczywiscie nie nadają się do włosków. ale włoski możesz póki co myć tylko woda. z ciemieniucha mozna walczyc za pomocą Sebodermu, do kupienia w aptece, bardzo skutecznie tepi problem w ciągu kilku dni. i jeszcze jedno, to wszystko co robimy dla naszych dzieci to nie żadne szaleństwo, i ten kto tak uważa jest po prostu glupi. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kajaa27 Płatki mydlane? 20.04.05, 09:51 Dziewczyny a może tak wogóle zrezygnowac z tych nieszczęsnych płatków mydlanych i np. wrzucić pranie na noc do wanny dodać troszkę lovelii, a rano wszystko wyprać w samej wodzie w pralce z dodatkowym płukaniem? Bo faktycznie te płatki to makabra. Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Płatki mydlane? 20.04.05, 11:03 niestety lovella bardzo silnie uczula, właśnie dziewczyny płucza wszystko po ileś tam razy żeby pozbyć się i proszków i płatków. Odpowiedz Link Zgłoś
kligler ciemieniucha na brwiach i uszkach 20.04.05, 11:19 Witam, chciałam dołączyć do wątku z moim problemem. U mojej 5 tyg. córeczki pojawiła się ciemieniucha (jakieś 1,5 tyg. temu)lub coś co ją przypomina na brwiach, czole i uszach. Karmię piersią i podejrzewałam alergię pokarmową. Wyeliminowałam cały nabiał i oczywiście cytrusy, miód orzechy, czekoladę itd. no i żadnej poprawy. Wczoraj zauważyłam dodatkowo na ciele wysypkę ioraz to, że pod pieluszką jej nie ma. Jestem załamana. Czy to tylko alergia kontaktowa, czy też w efekcie alergii pokarmowej pojawiła się a. skórna. A jeśli to alergia kontaktowa to czemu zaczęła się od buzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: ciemieniucha na brwiach i uszkach 20.04.05, 11:28 masz dwa r ózne problemy. to co uznajesz za ciemieniuszkę na buzi, brwiach to pewnie jest prawda. nie ma to jednak prawdopodobnie nic wspólnego z alergią. smarowanie na tłusto powinno pomóc, a jak nie to zastosuj Seboderm (już o nim pisałam) co do uczulenia czyli wysypki na ciałku, to może być albo pokarmówka z tego co ty jesz, ale poniewaz pod pieluszką czysto to podejrzewałabym kontaktówkę. prześledz jeszcze raz cały ten wątek, pierz w czystej wodzie nie używając proszków ani płatków, zmniejsz ilość kosmetyków do minimum, żadnych mydełek bo to niepotrzebne, takie maleństwo nie potrzebuje takiego dokładnego szorowania, kąp w wodzie przegotowanej itd. (sorry za błedy) Odpowiedz Link Zgłoś
kligler do izia30 20.04.05, 12:31 Ciemieniuchę smaruję już przeszło tydzień z miernymi efektami. Boje się żę wejdzie mi ona na głowe. Po natłuszczeniu niewiele schodzi, poza tym boje się również zbyt agresywnie ściągać tego gdyż już zrobiła się jej w tych okolicach bardzo czerwona skórka. Dodatkowo zaczęło to schodzić w okolicę oczka. Odnośnie Sebodermu to wydaje mi się, że można go stosować wyłącznie na głowę - bo chyba zawiera salicylany, które z brwi łatwo mogłyby się dostać do oczu. Co robić jestem podłamana ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamajulitki Re: do izia30 20.04.05, 12:41 nam na straszna ciemieniuche pomogla czysta masc cholesterolowa , po tygodniu nie bylo sladu z tym ze my delikatnie to wyczesywalismy Odpowiedz Link Zgłoś
mamajulitki Re: Płatki mydlane? 20.04.05, 12:09 hejka, czy szare mydlo tez uczula? planuje prac recznie w szarym mydle albo w samej wodzie, jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
izia30 Re: Czy to jakaś wskazówka? 20.04.05, 12:44 nie bój się tak ciemieniuchy, to nie jest patologia, z tego się wyrasta. szare mydło jest lepsze niz płatki, ale pamiętajmy ze na wszystko co na tym świecie istnieje mozna być uczulonym, niestety. nawet na te najbezpieczniejsze rzeczy. pierz w wodzie bez dodatków. sorry, odpowiedziałam na dwa posty jednoczesnie, mam nadzieję że się nie pogubiłyście. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: Czy to jakaś wskazówka? 20.04.05, 13:15 Tak, popieram pranie w wodzie bez detergentów. Przeciez nasze dzieci nie brudzą sie tak jak dwulatki. Takie pranie w wodzie bez niczego chyba wystarczy.No i muszę powtórzyć, bo juz to wczesniej napisałam, że SKÓRA NA NÓŻKACH JEST ŁADNIEJSZA - PO OK. TYGODNIU NAMACZANIA UBRANEK W WODZIE I PRANIA RĘCZNEGO. sWĘDZI NADAL, ALE NIE JEST TAK OKROPNIE CZERWONA. może to zbieg okoliczności, ale może nie i dlatego warto zakasać rękawy i trochę się pomeczyć. Co do poruszonego tematu ciemieniuchy, to też dodam, że moje dziecko wyglądało z nią jak smok-zaczynała się nad brwiami i konczyła na czubku glowy. Też pomogła maść cholesterolowa.teraz jest tylko lekki jakby łupież, czy coś w tym rodzaju. aga Odpowiedz Link Zgłoś
kligler do Izia 20.04.05, 13:37 Oczywiście, że nie patologia, ale bardzo flustrująca przypadłość. A na dodatek jeśli jest niewłaściwe usuwana, to może dojść do infekcji bakteryjnej lub grzybiczej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes351 Re: pranie i zmiana pieluch 20.04.05, 14:05 Przyszło mi jeszcze do głowy, że wraz ze zmianą sposobu prania tj. na ręczne i bez niczego zmieniłam też prawie jednoczesnie pieluchy z Pampersów na Huggisy Super - Flex. Wiem, że też kiedyś był wątek o uczulających pieluchach. Warto też pójść i tym tropem, żeby sprawdzic , co jest przyczyną uczulenia. W moim przypadku zmiana pieluch była zupełnie przypadkowa; poprostu mąż kupił nie te co zawsze... aga Odpowiedz Link Zgłoś