lolinka2
15.04.05, 20:59
byłam dziś z córką (3 lata, początki astmy, w badaniach sprzed roku IgE silna alergia na wszystko co pyli i niektóre pokarmy) u alergologa. Pierwsze w życiu testy prick, dokładne badanie przez świezą panią doktor (jesteśmy po przeprowadzce). Nadmienię ze mała nie miała zadnej infekcji od...... prawie roku i żadnego ataku kaszlu ani duszności od października. Na podstawie wyników i badania (osłuchała ja i obejrzała dokładnie) wniosek brzmiał: pani do mnie przyszła ze zdrowym zupełnie dzieckiem. Zrobiła wieeelkie oczy na jej poprzednie wyniki badań i opowieści o tym jak było przed rokiem czy dwoma (a było ciężko- płuca- oskrzela- duszności i tak w kółko). Wyszłam stamtad w szampańskim humorze- czyzbym była świadkiem cudownego ozdrowienia?? Przyznam że jeden preparat "ponadstandardowy" stosowałam i to od czasu tamtej kuracji jest taka zmiana. Co o tym myślicie??