rybcia001
22.04.05, 14:37
Jak juz pisalam w poprzednim poscie, moj synek ma zmiany skorne na calym
ciele oprocz czesci pieluchowej - tam skora jest idealna.
Czy wobec tego to na 100% alergia kontaktowa? Jesli pielucha chroni go przed
alergenami, to musi to byc cos "dotykowego"? Czy winne sa ciuszki? Czyli co
dokladnie? Jelpa zamienilam na platki (okolo 3 tygodnie temu)- skora raz
lepsza, raz gorsza. A moze barwniki w ubrankach? Metalowe zatrzaski? Nitki?
No bo przeciez nie kosmetyk - uzywam na cale cialo Cutibaze, a kapie w
Oilatum. Co o tym sadzicie???