moniasz28
28.04.05, 21:49
U mojej 4 miesięcznej córki trzy miesiące temu alergolog stwierdził AZS.
Doszło do tego że musiał leczona być sterydami a i tak nie było poprawy.
Zmieniłam lekarza, on zmienił zalecenia poprzedniego. Kazał odstawić od
piersi, bo stwierdził że tak drakońska dieta mnie wykończy i wprowadził nowe
leki i kosmetyki. Od miesiąca jest na butli pije Nutramigen, kąpana jest w
Olitałum Herbal Plus no i kremiki natłuszczające no i od czasu do
czasu "Elocom" steryd był na początku zmiany lekarza. Po przejściu na
sztuczne mleko i zastosowaniu nowych specyfików miałam 3 tygodnie spokoju,
ale ostatnio znowu przyszła fala 3 dni bardzo źle potem lepiej, teraz znowu
źle. Zastosowałm się do wszystkich rad zleconych przez alergologa w stopniu
możliwym, niczego nie zmieniłam ani nowego nie wprowadziłam w życie córki i
nie wiem czemu jest znowu źle jak tak długo już było dobrze. Czy przy AZS są
taki fale dobrych i złych dni. Popadam w rozpacz. Maja mała przez AZS ma
kłopoty neurologiczne, miała opóźnienia i rehabilitujemy się. Teraz jest już
nawet do przodu w stosunku do innych dzieci. Ale boję się, że znowu
pogarszający się jej stan doprowadzi do tego, że przez swoje cierpienie nie
będzie chciała się prawidłowo rozwijać. Dodam, że od kiedy jej stan się
popraił jest bardzo wesołym dzieckiem i płacze tylko jak nie ma na czas
butelki. Czy to wszystko kiedyś minie, już nie wiem jak jej pomóc?